Przejdź do treści

Niepłodność jest okrutna. „Nie daje Beacie dziecka, a mnie zabrała przyjaciółkę”

Mojego pierwszego syna Beata przywitała z wielką miłością – fot. 123 rf

W czasie studiów Beata zawsze mówiła mi, że marzy o dzieciach. A konkretnie o trzech synach. Nie szczędziliśmy jej żartów, bo marzyć o dzieciach to jedno, ale żeby tak szczegółowo?

Lata płynęły, a nasza przyjaźń rosła w siłę. Jej początki sięgały czasów piaskownicy, ale w czasie największej samodzielności, pierwszych kroków w dorosłość byłyśmy dla siebie jak najbliższa rodzina. Zwierzałyśmy się sobie z wszystkich tajemnic. Ba! Nie miałyśmy przed sobą tajemnic. Ja kochałam przyrodę, podróże, poznawanie ludzi. Ona stawiała na sukces w biznesie. Pilnowałam, żeby dbała o siebie i nie lekceważyła mocy natury. Beata czuwała, żeby mój portfel miał stałe zasilanie.

Dostęp dla posiadaczy Konta Premium

Kup Konto Premium

Ten artykuł był opublikowany w jednym z naszych magazynów Chcemy Być Rodzicami. Aby zobaczyć materiał wykup Konto Premium.
Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.