fbpx
Przejdź do treści

Przerwane objęcia. Gdy macierzyństwo wyliczane jest w symbolicznych dawkach

Fot.: Shelbey Miller /Unsplash.com

Na wczesnym etapie życia każde dziecko potrzebuje bliskiej więzi z matką. Wspomaga to jego prawidłowy rozwój, uspokaja i buduje prawidłowe wzorce bliskości. Tymczasem w Polsce wciąż jest wiele dzieci, które wkrótce po narodzinach odrywa się od mamy – z tego tylko powodu, że jest nieletnia i ma niełatwą przeszłość.

Artykuł 18. Konstytucji RP mówi, że macierzyństwo i rodzicielstwo – obok małżeństwa i rodziny – znajdują się pod szczególną ochroną prawa. Ale polskie prawo nie wszystkie matki traktuje jednakowo. Zapomniano w nim o nastolatkach, które zachodzą w ciążę, będąc podopiecznymi placówek resocjalizacyjnych, m.in. zakładów poprawczych i młodzieżowych ośrodków wychowawczych.

Luka w systemie

W polskim systemie resocjalizacji brakuje instytucji, które umożliwiłyby wsparcie macierzyństwa nieletnich dziewcząt, wobec których zastosowano środki poprawcze. Młoda mama do czasu osiągnięcia pełnoletności nie ma władzy rodzicielskiej, a procedury nie pozwalają, by dziecko towarzyszyło jej w ośrodku resocjalizacyjnym. Oznacza to, że nastolatka, którą sąd skierował do takiej placówki, po porodzie zdana jest na swoich bliskich, którzy na czas jej pobytu w ośrodku mogliby przejąć opiekę nad  niemowlęciem.

Sytuacja komplikuje się, gdy nieletnia nie może liczyć na takie wsparcie: ani ze strony partnera (jeśli nie interesuje się on dzieckiem lub sam jest niepełnoletni), ani rodziny. Ponieważ nie istnieją domy samotnej matki dla nieletnich, wychowanka staje przed dramatycznym wyborem: oddać dziecko do adopcji, by dać mu szansę na lepszy start, czy zdecydować się na umieszczenie go w pogotowiu opiekuńczym, domu dziecka lub w zawodowej rodzinie zastępczej. Nastoletnie mamy, które zdecydują się na drugie rozwiązanie, wyszarpują od losu każdą pojedynczą chwilę z dzieckiem, wykorzystując na ten cel weekendowe przepustki. Niezależnie jednak od wyboru, którego dokonają, stracą szansę, by zobaczyć pierwszy uśmiech dziecka, usłyszeć jego pierwsze słowa i towarzyszyć mu, gdy stawia pierwsze nieporadne kroki.

Nie da się nie kochać

Andżelika, podopieczna jednej z placówek resocjalizacyjnych, urodziła, gdy miała 15 lat. Synkowi dała na imię Dawid, ale nie wie, jak chłopczyk nazywa się dziś. Wkrótce po porodzie trafił do adopcji, bo nastolatka nie mogła liczyć na pomoc rodziny. Nigdy tak naprawdę jej nie miała.

– Przyszła do mnie dyrektorka i powiedziała, że mam podjąć decyzję dotyczącą dziecka: czy jakaś rodzina zastępcza, czy adopcja, czy dom dziecka. Wtedy po raz kolejny byłam sama z trudną decyzją. Po przemyśleniach doszłam do wniosku, że adopcja będzie najlepsza. Sama byłam w rodzinie zastępczej i nie chciałam, by moje dziecko się w takiej rodzinie wychowywało. Wiem, że dom dziecka też nie jest dobrym wyborem. A rodzina adopcyjna to taka rodzina, która chce mieć dziecko, ale nie może. Będą więc kochali dziecko, które dostaną – mówi w poruszającym reportażu zrealizowanym przez Fundację „Po Drugie”.

Dawidkowi zostawiła list, w którym wyjaśniła, jak wyglądało jej życie, i zapewniła go, że nigdy o nim nie zapomni.

– Mogę sobie tylko wyobrażać, że jest dobrze, bo inaczej źle by się to dla mnie skończyło. (…) Nie da się nie kochać. Niestety, nie da się… – mówi.

Rozłąka nie do zaakceptowania

Choć problem może wydawać się marginalny, przed koniecznością podjęcia tak trudnej decyzji staje rocznie ok. 100 nieletnich matek. To dramat również setek dzieci, które już na początku swojej życiowej drogi otrzymują od losu nierówne szanse, zostając wyrwane z matczynych objęć.

Poczucie osamotnienia i marginalizacji, które towarzyszy nieletnim matkom z placówek resocjalizacyjnych, nierzadko sprawia też, że tracą one wiarę w swoje zdolności i rezygnują z dążeń, by wejść w rolę matki. To zaś nie pozostaje bez wpływu na proces resocjalizacji.

„Dwie wychowanki mają dzieci, które przebywają w rodzinach zastępczych. Ich kontakty z dziećmi są sporadyczne. Nie wpływa to pozytywnie na przebieg procesu wychowawczego i stan emocjonalny nieletnich. Dla innych trzech wychowanek rozłąka z dzieckiem była zbyt trudna do zaakceptowania, dlatego uciekły z placówki lub nie wróciły z urlopowania, uniemożliwiając sobie uzyskanie promocji [do następnej klasy]” – czytamy w relacji pedagożki Anieli Świątek z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Cerekwicy Nowej, przedstawionej w raporcie „Sytuacja prawna, społeczna i wychowawcza nieletnich ciężarnych i nieletnich matek przebywających w placówkach resocjalizacyjnych”.

„Czytamy dla mamy”, czyli (o)powieść z misją

Tę dramatyczną sytuację chce zmienić Fundacja „Po Drugie”, która wraz z polską marką Bandi realizuje charytatywny projekt „Czytamy dla mamy”. W ramach inicjatywy, łączącej ważny cel społeczny z promocją czytelnictwa, dziewięć blogerek pod kierunkiem pisarki Sylwii Chutnik przygotowuje odcinkową powieść. Dochód z jej publikacji zostanie przeznaczony na budowę pierwszego ośrodka, w którym nieletnie mamy będą mogły zamieszkać wraz ze swoimi dziećmi i w komfortowych warunkach uczyć się życia w rodzinie.

Wśród autorek kolejnych rozdziałów książki znalazły się znane postacie polskiej blogosfery: Janina Bąk, Małgorzata Ohme, Wkurzona Żona, Amanda Waliszewska, Zosia Kwiatkowska, Magda Mikołajczyk, Laura Ogrodowczyk, Alicja Kost i Ewa Żmuda-Jankowska. Ostatnia część powieści, stanowiąca podsumowanie całej historii, spoczywa w rękach fanów.

Nieletnie matki: doświadczone ponad wiek

Bohaterowie niezwykłej książki, których losy można śledzić od października 2017 r. na stronie czytamydlamamy.org, muszą mierzyć się z trudnymi, często nieadekwatnymi do wieku doświadczeniami. Zupełnie tak, jak nastoletnie mamy będące podopiecznymi ośrodków resocjalizacyjnych.

Po północy trzeba było wezwać karetkę. Dziewczyna dostała temperatury, ledwo trzymała się na nogach. Wzięła ze sobą misia, którego nadal przytulała przed snem. Niemego świadka tysiąca dobrych i złych chwil. Sanitariusze pomogli jej zejść. Ciotka pojechała razem z nią, była przerażona. Od jakiegoś czasu widziała, że niezbyt dobrze dzieje się z jej siostrzenicą, ale chciała dziewczynie dać trochę oddechu. Żeby doszła do siebie po tragedii. Teraz żałowała, że niezbyt dobrze dopilnowała Anki, w końcu była za nią prawnie odpowiedzialna.

– A może ty jakie dopalacze żeś nabrała, co? – szepnęła na korytarzu. Ale widok dziewczyny i jej wzrok był najlepszą odpowiedzią. To nie narkotyki, to życie – czytamy w pierwszym rozdziale powieści, napisanym przez Sylwię Chutnik.

Prawdziwy dom dla nieletniej mamy

Kolejne rozdziały książki pojawiają się co miesiąc na stronie projektu: czytamydlamamy.org. Aby uzyskać do nich dostęp, wystarczy dokonać wpłaty w dowolnej, zadeklarowanej przez siebie kwocie. Materiały, opatrzone estetycznymi ilustracjami, można przeczytać bezpośrednio na stronie WWW, pobrać je na czytnik e-booków lub ściągnąć jako audiobooka. Głosu do wersji dźwiękowej książki użyczyli nieodpłatnie znani artyści: Małgorzata Lewińska, Adam Ferency, Ewa Bułhak, Adam Woronowicz i Jowita Budnik.

Opublikowanymi do tej pory materiałami zainteresowało się już ponad tysiąc osób, a zainteresowanie wciąż rośnie. Do września 2018 r., czyli zaplanowanej daty końca akcji, pojawią się jeszcze cztery rozdziały książki. Po tym terminie powieść zostanie wydana w druku, a środki z jej sprzedaży – tak jak w przypadku rozdziałów w wersji elektronicznej – zostaną przeznaczone na budowę ośrodka dla nieletnich mam i ich dzieci.

Placówka, którą planują stworzyć przedstawiciele Fundacji „Po Drugie”, ma oferować dziewczętom warunki możliwie zbliżone do domowych. To bardzo ważny krok w zmianie ich trudnej sytuacji społecznej i życiowej. Ale żeby uniknąć setek kolejnych dramatów przerwanego macierzyństwa, konieczne są przede wszystkim zmiany systemowe.

– Chcemy nagłośnić tę sprawę – być może dzięki temu zmieni się polskie prawo. Jeszcze jakiś czas temu dziewczyny z domów dziecka nie mogły do nich wracać po porodzie ze swoimi dziećmi. Szczęśliwie te przepisy zostały już zmienione – mówi Stanulewicz.

Dotychczasowe datki pokryły na razie 10% szacowanych kosztów budowy ośrodka. Chcesz wspomóc Fundację „Po Drugie” w zebraniu pozostałej kwoty? Wejdź na www.czytamydlamamy.org i zobacz, jak łatwo możesz to zrobić.

Źródło: czytamydlamamy.org, kongreskobiet.pl, janinadaily.pl, podrugie.pl

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.