Przejdź do treści

Nie stać mnie na utrzymanie własnego zarodka!

Refundacja in vitro będzie trwała tylko przez pięć najbliższych miesięcy. Sytuacja, choć spodziewana, wiele osób zaskoczyła. Nasz Bocian wyszedł naprzeciw zaniepokojonym pacjentom przygotowując zestaw pytań do Departamentu Matki i Dziecka.

W sierpniu bieżącego roku zostaliśmy zakwalifikowani do Programu. Dostałam recepty refundowane na leki do stymulacji. Termin zabiegu został wyznaczony na październik. Leki wykupiłam – koszt 850,- zł. Tuż przed rozpoczęciem stymulacji zostałam wezwana do Ośrodka. (…) Ośrodek wyczerpał już przyznane limity na ten rok i nie mogą wykonać zabiegu – mamy czekać do stycznia (…) Leki czekają w lodówce. – podobnych historii słyszymy coraz więcej…

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ministerialny program zapewniał każdej zakwalifikowanej parze trzy próby in vitro. Wiele wątpliwości budzi niepewna sytuacja par, które nie wykorzystają swoich „szans” przed 30 czerwca 2016 roku. Jest to ostatni dzień, w którym mogą zostać wykonane świadczenia w ramach programu. Podmiot ma obowiązek dokończenia cyklu leczenia. Nie może zdarzyć się sytuacja, w której to Para będzie w trakcie leczenia, które nie zakończy się przed terminem obowiązywania Programu. Obowiązkiem lekarza jest takie zaplanowanie leczenia, aby jego realizacja zmieściła się przed planowanym zamknięciem programu. Po 30 czerwca 2016 roku, nie jest możliwe finansowanie świadczeń w ramach programu – tłumaczy Departament Matki i Dziecka. Wniosek jest prosty – nie ma ratunku dla tych, którzy, nawet z przyczyn zdrowotnych, nie zdążą wykorzystać wcześniej zagwarantowanych trzech transferów.

Departament jednocześnie zapewnia, że nie istnieje ryzyko, że zabraknie środków na leczenie par już zakwalifikowanych w programie in vitro. – (…) Jeżeli realizator zakwalifikował parę, zabezpieczył również środki na przeprowadzenie co najmniej jednego cyklu medycznie wspomaganej prokreacji – czytamy w odpowiedzi DMiD na pytania Naszego Bociana. Jednak, co warto podkreślić, podpisanie regulaminu NPLN nie jest tożsame z kwalifikacją do samego programu. O uczestnictwie w nim decyduje lekarz, dopiero wtedy można rozpocząć procedurę medyczną. Jednak nie ma oczywistych regulacji, zatem jeśli lekarz przypisze nam konkretne lekarstwa, zapisze na wizytę, a później, tłumacząc się brakiem środków finansowych, odwoła zabieg i nie wyznaczy innego terminu, para ma prawo dochodzić swoich praw na drodze cywilno-prawnej.

Wydaje się, że w najgorszej sytuacji są najbardziej potrzebujący. Dla tych, których naprawdę nie było stać na in vitro, kwalifikacja do programu zapewne była spełnieniem marzeń. Niestety z wysokiego konia upadek jest bolesny. Pacjenci, którzy nie mieli pieniędzy na sam zabieg in vitro, teraz muszą je znaleźć na utrzymanie niewykorzystanych zarodków. – (…) wszystkie koszty związane z procedurą zapłodnienia pozaustrojowego, w tym również koszt przechowywania zarodków po zakończeniu programu, ponoszą pacjenci. Realizator na czas trwania programu przechowuje nieodpłatnie jego zakończeniu może pobierać z tego tytułu opłatę – tłumaczy DMiD. Oczywiście pacjenci o tym wiedzieli, bo regulamin mówi jasno: zabieg, mrożenie i przechowywanie są refundowane, ale tylko do połowy 2016 roku. Wiele osób nie wie, ale kliniki jedynie do 30 czerwca miały podpisane umowy z resortem zdrowia. Zapewnienie prof. Zembali, że program będzie trwał do 2019 roku to obiecywanie gruszek na wierzbie, nikt (nawet za czasów poprzedniej władzy) z klinikami umów nie przedłużył. Tylko, że wtedy dla osób starających się o dziecko, nie to było największym zmartwieniem…
Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Dofinansowanie in vitro w Warszawie przyniosło im szczęście. Na świecie jest już szóstka dzieci

Program dofinansowania in vitro w Warszawie przyniósł rodzicom szczęście /Na zdjęciu: Rodzice całują uśmiechniętą małą dziewczynkę z różową kokardką
Fot.: J Carter /Pexels.com

Długo oczekiwany program dofinansowania in vitro w Warszawie przynosi spodziewane efekty – na świat przyszło już przynajmniej sześcioro dzieci, których rodzice skorzystali z dotowanej procedury. Zainteresowani warszawiacy, którzy bezskutecznie starają się o potomstwo, wciąż mogą kwalifikować się do programu.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Informacje o narodzinach pierwszych dzieci, które przyszły na świat w wyniku dofinansowanej procedury in vitro, podał zespół Kliniki INVICTA, jednego z realizatorów stołecznego programu.

– Z dumą przekazujemy wieści o szczęściu naszych pacjentów. Pierwsze dzieci, poczęte w wyniku realizacji programu dofinansowania in vitro w Warszawie, przyszły na świat w sierpniu. Jest wśród nich pięć dziewczynek, w tym dwie bliźniaczki, oraz jeden chłopiec. Wszystkie są zdrowe i otrzymały maksymalną liczbę punktów w skali Apgar. To nieopisana radość zarówno dla rodziców, jak i całego naszego zespołu – mówi Janusz Pałaszewski, ginekolog-położnik i ordynator w Klinice Leczenia Niepłodności INVICTA w Warszawie.

Przedstawiciele Kliniki dodają, że dzięki dofinansowaniu in vitro z budżetu miasta obecnie ponad 70 ich pacjentek jest w ciąży.

ZOBACZ TEŻ: Bezpłatne leczenie w Ośrodku Leczenia Niepłodności w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie

Dofinansowanie in vitro w Warszawie: kto może się zakwalifikować?

Program dofinansowania in vitro w Warszawie, działający pod nazwą „Stołeczna kampania na rzecz wspierania osób dotkniętych niepłodnością z wykorzystaniem metod zapłodnienia pozaustrojowego”, rozpoczął się w listopadzie 2017 r. i potrwa do końca 2019 r. Działania kierowane są do niepłodnych par z Warszawy (zarówno małżeństw, jak i par nieformalnych). Oboje pacjenci muszą pozytywnie przejść kwalifikację medyczną do zapłodnienia pozaustrojowego, a kobieta powinna być w wieku 25-40 lat.

– Program jest adresowany przede wszystkim do najbardziej potrzebującej grupy – ludzi, którzy od dłuższego czasu starają się o potomstwo i którym inne metody leczenia niż in vitro nie są w stanie pomóc. Zgłaszają się do nas głównie osoby młode, tuż po 30-tce, których dotychczasowe starania lub stan zdrowia nie pozwoliły na powiększenie rodziny – mówi dr Pałaszewski z Kliniki INVICTA.

Oferowane dofinansowanie wynosi do 5 tys. do każdej procedury in vitro. W ramach programu można skorzystać z maksymalnie trzech cykli.

CZYTAJ TAKŻE: Miał zastąpić dofinansowanie in vitro, okazał się fiaskiem. Nie tylko przez długie procedury

Program dofinansowania in vitro w Warszawie. Czas ma znaczenie

Choć zgłaszający się partnerzy mają już za sobą wielomiesięczne leczenie niepłodności, dla wielu z nich procedura in vitro była do tej pory niedostępna.

– Do programu przystąpiło wiele par, które odkładały leczenie ze względów finansowych. Tymczasem w leczeniu niepłodności czas ma niebagatelne znaczenie. Wsparcie oferowane przez samorząd pozwoliło pacjentom szybciej podjąć niezbędne działania medyczne. Właśnie jedna z tych par we wrześniu spodziewa się nowego członka rodziny – dodaje Sylwia Barczewska, kierownik Kliniki INVICTA w Warszawie.

Stołeczny program dofinansowania in vitro w Warszawie realizowany jest przez sześć specjalistycznych klinik zajmujących się leczeniem niepłodności: INVICTA, InviMed, FertiMedica,  nOvum oraz Bocian. Budżet programu, przewidziany na 24 miesiące, to ok. 10 mln złotych. Zgodnie z szacunkami magistratu, do 2019 roku z programu dofinansowania in vitro w Warszawie ma skorzystać 2,5 tys. par ze stolicy. W Klinice INVICTA, która dostała największy kontrakt (na 765 cykli zapłodnienia pozaustrojowego), zakwalifikowano już ponad 200 par.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Dobry lekarz to skarb. Czy istnieją idealni specjaliści od leczenia niepłodności?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

67-latka w ciąży bliźniaczej z in vitro. Fanaberia? Nie, sposób na uporanie się z traumą

Dziecko w ramionach mamy /Ilustracja do tekstu: 67-latka w ciąży bliźniaczej z in vitro
Fot.: Unsplash.com

Wielomiesięczne zmagania z procedurami, trudnymi emocjami i niemocą, a na końcu długo oczekiwana wiadomość o pomyślnym uzyskaniu ciąży – w dodatku bliźniaczej. Choć płody prawidłowo się rozwijają, a ciężarna z nadzieją oczekuje dnia ich narodzin, historii tej bardzo daleko do happy endu. Lekarze nie chcą podjąć się prowadzenia ciąży z uwagi na zaawansowany wiek pacjentki – kobieta ma bowiem 67 lat.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Aby spełnić marzenie o ponownym macierzyństwie, 67-letnia Zhang Heng z Chin zainwestowała ok. 27 tys. dolarów na procedury wspomaganego rozrodu. Dzięki zabiegowi zapłodnienia pozaustrojowego, którego dokonano w Tajwanie, udało jej się uzyskać ciążę bliźniaczą. Dla kobiety to ogromna radość, ale… Zupełnie inne emocje fakt ten wywołał u lekarzy z Chin.

Chińscy medycy, do których 67-latka wybrała się kilka tygodni po powrocie z Tajwanu, zaznaczają, że w jej wieku ciąża istotnie zagraża zdrowiu i życiu. Z myślą o bezpieczeństwie pacjentki i dobru dziecka namawiają ją na terminację. Jak wyjaśniają, zagrożenie wynika nie tylko z dojrzałego wieku, ale także z nadciśnienia tętniczego, z którym zmaga się Chinka. Pacjentka nie zgadza się jednak na wykonanie tej procedury. Powód, który za tym stoi, łamie serce.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ma dwie macice. Jej ciąża to przypadek jeden na 500 milionów!

67-latka w ciąży bliźniaczej z in vitro. Urodzi?

Jak opowiedziała dziennikowi „Korea Times” zrozpaczona kobieta, przed kilkoma laty tragicznie zmarł jej  34-letni syn, który był jej jedynym dzieckiem. Na więcej dzieci nie miała szans – do 2015 r. zabraniało tego chińskie prawo.

Początkowo ból po traumatycznej stracie próbowała ukoić przy pomocy farmakoterapii, ale leczenie nie dawało spodziewanych efektów. Postanowiła więc przekierować swoje uczucia macierzyńskie na kolejne dziecko. Wspólnie z mężem starała się o adopcję, ale nie udało im się przejść procedury kwalifikacyjnej.

Jedyną szansą pozostało samodzielne zajście w ciążę – co w jej wieku i stanie zdrowia było nie tylko wyzwaniem, ale też przeciwwskazaniem do skorzystania z metod wspomaganego rozrodu. Procedurę in vitro zgodziła się jednak przeprowadzić klinika w Tajwanie. Zabieg miał miejsce w czerwcu tego roku i okazał się skuteczny.

CZYTAJ TAKŻE: Zawalczą w sądzie o in vitro. Przez „niebezpieczny precedens”

Lekarze nie pomogą 67-letniej ciężarnej?

Po powrocie para udała się na wizytę kontrolną do jednego z gabinetów w Pekinie, ale pracujący tam ginekolog-położnik nie zgodził się na prowadzenie ciąży o tak wysokim ryzyku. Przekierował ciężarną do miejskiego szpitala – jednak i tam medycy odmówili pomocy w umożliwieniu 67-latce donoszenia ciąży. Rekomendują, by przerwała ciążę, gdyż w jej sytuacji stanowi ona poważne zagrożenie dla życia.

– Nikt o mnie zadbał, gdy straciłam jedyne dziecko, a teraz, gdy zdołałam pomóc sobie sama, po raz kolejny mnie blokują – mówiła Heng w rozmowie z mediami. – Nie jestem zamożna, ale mam możliwości, by zapewnić wsparcie swojemu dziecku. Wierzę też, że dożyję 85. roku życia, widziałabym więc, jak moje dziecko dorasta – dodała.

Pacjentka zapewniła jednocześnie, że w bliskiej rodzinie ma młodsze osoby, które z pewnością zajęłyby się dzieckiem po jej śmierci.

Argumentacja Chinki nie przekonuje Komisji ds. Zdrowia i Planowania Rodziny. Jej przedstawiciele zalecili szpitalom, by poinformowano ich, gdy Zhang Heng zgłosi się do którejś z placówek z prośbą o pomoc w donoszeniu ciąży.

Źródło: koreatimes.com

POLECAMY RÓWNIEŻ: „Ten dziwak nigdy nie zostanie adoptowany”. Kobieta opowiada o hejcie na jej chorego syna

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Dofinansowanie do in vitro i leczenie bez ideologii. Czy wyborców przekona program koalicji?

Kobieta w ciąży /Ilustracja do tekstu: Interdyscyplinarne leczenie niepłodności jest skuteczne
Fot.: Pixabay.com

Zapewnienie dostępu do in vitro i antykoncepcji, równe szanse w edukacji, respektowanie praw kobiet i mniejszości to jedne z kluczowych zadań, którymi powinny zająć się samorządy – mówiła Barbara Nowacka podczas pierwszej konwencji Koalicji Obywatelskiej (KO). Było to pierwsze wystąpienie liderki Inicjatywy Polska pod sztandarem KO od czasu ogłoszenia porozumienia wyborczego ws. wspólnego startu w wyborach do sejmików wojewódzkich.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zjazd, który odbył się 8 września w Warszawie, zainaugurował kampanię Koalicji Obywatelskiej przed jesiennymi wyborami samorządowymi. Przypomnijmy, że kilka dni wcześniej zarząd Inicjatywy Polska, na którego czele stoi Barbara Nowacja, podpisał porozumienie wyborcze z Koalicją Obywatelską i Nowoczesną. Na mocy tego porozumienia przedstawiciele IP, PO i Nowoczesnej wystartują ze wspólnych list w wyborach samorządowych oraz parlamentarnych. Jaki program chcą zaoferować obywatelom?

Koalicja Obywatelska na wybory: dofinansowanie do in vitro w każdym samorządzie i ginekolodzy bez klauzuli sumienia

Jak podczas sobotniego spotkania podkreśliła Barbara Nowacka, kluczową kwestią jest dla niej tworzenie samorządów wolnych od ideologii, które zagwarantują respektowanie praw kobiet i praw człowieka. Zaznaczyła też, że samorządy muszą zapewnić łatwo dostępne gabinety ginekologiczne, bez klauzuli sumienia  „takie, w których kobieta dowie się prawdy, a nie wiary swoje lekarza”.

W swoim wystąpieniu Nowacja dużo miejsca poświęciła kwestii dofinansowania in vitro.

– Dzięki nam samorządy przywrócą prawo do szczęścia i rodzicielstwa tym, którym ideolodzy PiS odebrali dofinansowanie in vitro. Dopilnuję, żeby in vitro (dla każdej i każdego potrzebującego) było w każdym samorządzie, którym będzie rządziła Koalicja Obywatelska – deklarowała z mównicy Nowacka.

CZYTAJ TEŻ: Bezpłatne in vitro i badania prenatalne. Tym partia Razem zawalczy o głosy

Barbara Nowacka: musimy przywrócić normalność

Liderka Inicjatywy Polska apelowała także, by „zatrzymać szaleństwo prawicy”.

– Wierzę w siłę jedności Polaków w walce z niesprawiedliwością. Dlatego tu jestem. Tylko razem pokonamy PiS. Razem wygramy te wybory  podkreśliła Nowacka. Wierzę, że w Polsce wreszcie będzie przepięknie i wreszcie będzie normalnie – dodał.

Chwilę przed konwencją Koalicji Obywatelskiej poinformowano o rozłamie w Inicjatywie Polska. Zgodnie z danymi pozyskanymi przez tvnwarszawa.pl, odejście z formacji ogłosiły dwie osoby z jej ścisłego kierownictwa: Paulina Piechna-Więckiewicz i Aleksandra Popławska. Zakończenie współpracy ze stowarzyszeniem miało być wyrazem niezgody na współpracę z PO i Nowoczesną.

– Ich zdaniem należy budować postępową, lewicową alternatywę dla wyborców i nie uda się tego zrobić w ramach Koalicji Obywatelskiej – mówił jeden z działaczy Inicjatywy Polska w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Źródło: natemat.pl, tvnwarszawa.pl, onet.pl

Chcesz przeczytać ostatnie wydanie magazynu „Chcemy Być Rodzicami”? Pod tym adresem kupisz go w wygodnej wersji elektronicznej.

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Książki o in vitro. Poznaj listę najważniejszych pozycji

książki o in vitro
fot. Fotolia

Szukasz fachowej wiedzy na temat zapłodnienia pozaustrojowego? A może wiele już czytałaś na ten temat i chcesz uzupełnić swoją biblioteczkę kolejnymi publikacjami? Przedstawiamy najważniejsze książki o in vitro. Te pozycje warto znać. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Książki o in vitro – „Nie przeproszę, że urodziłam. Historie rodzin z in vitro”

Autorka książki Karolina Domagalska ukazuje, jak szerokim i zróżnicowanym tematem jest in vitro. Opowiada zarówno o „klasycznych” modelach rodziny, jak i homoseksualnych parach oraz samotnych kobietach, które pragnęły dziecka.

Wśród bohaterów opowieści znajdziemy osoby z Izraela, Wielkiej Brytanii, krajów Skandynawii i Holandii. Czytelnik ma szansę na poznanie różnych punktów widzenia i odmiennych dla każdego państwa przepisów prawnych regulujących możliwość podejścia do zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego. Autorka rozmawia również o emocjach towarzyszących osobom, które zdecydowały się na ten typ rodzicielstwa.

Z książki płynie przesłanie: rodzicem jest nie ten, kto płodzi i rodzi, a ten, kto kocha i wychowuje.

Zobacz także: Książka „Psychologiczne aspekty zmagania się kobiet z niepłodnością. Wahadło nadziei”

Książki o in vitro –  „In vitro. Bez strachu, bez ideologii”

Książka Anny Krawczak to polemika z popularnymi mitami na temat zapłodnienia pozaustrojowego. Autorka opisuje proces vitro od początku do końca. Przygląda się też proponowanej przez Kościół Katolicki naprotechnologii, jako alternatywie dla in vitro.

Krawczak stara się odpowiedzieć na trudne pytania dotyczące etyki i granic ingerencji w ludzki zarodek. Opowiada historię często dorosłych już osób poczętych dzięki in vitro.

Jest to książka wyjątkowa ze względu na osobę samej autorki. Anna Krawczak również zdecydowała się na zapłodnienie pozaustrojowe i swoje młodsze dziecko urodziła dzięki tej metodzie.

Zobacz także: Anna Krawczak „In vitro. Bez strachu, bez ideologii”

Książki o in vitro – „Dziecko ze szkła. In vitro – moja droga do szczęścia”

„Dziecko ze szkła jest zapisem drogi jednej z wielu par, codziennie czekających na cud, jakim jest posiadanie potomstwa. Ukazuje się nam obraz codziennego podporządkowania się procedurom związanym z leczeniem niepłodności przedstawiony oczami kobiety”. – pisze prof. Jacek Szamatowicz we wstępie książki Dagmary Weinkiper-Hälsing.

Autorka opisuje w sposób subiektywny i humorystyczny swoje przeżycia, przemyślenia oraz przebieg procedury in vitro ze strony pacjentki. To głos osoby wierzącej i jednocześnie wyznania matki, której dzieci nie przyszłyby na świat, gdyby nie in vitro.

Książki o in vitro – „Wszystkie dzieci Louisa”

Książka Kamila Bałuka opowiada historie, która działy się w Holandii w latach 80’. Sonja i jej mąż zdecydowali się zabieg in vitro. W klinice wybrali cechy dawcy nasienia: miał to być wysoki, wykształcony mężczyzna, żonaty i posiadający własne dzieci.

W wyniku zapłodnienia pozaustrojowego kobieta urodziła dziewczynkę, później chłopca. Z początku dzieci wyglądały tak, jak Sonja sobie to wymarzyła. Później odkrywa jednak z zaskoczeniem, że skóra dzieci ciemnieje. Dlaczego?

Po latach wyszło na jaw, że w klinice, w której Sonja oraz tysiące innych kobiet przechodziły zabieg in vitro, doszło do oszustwa. Szef kliniki Jan K. stosował „innowacyjną metodę” poprawiającą skuteczność zapłodnienia: mieszał niesienie różnych mężczyzn, o czym nie informował przyszłych rodziców.

Okazał się, że Sonja otrzymała nasienie od dawcy, który co prawda był Holendrem, ale surinamskiego pochodzenia. Nie był wysoki, nie miał żony i cierpiał na lekką postać autyzmu. Jego obsesją było posiadanie jak największej liczby dzieci. Przez 19 lat dzięki jego nasieniu narodziło się się ok. 200 dzieci.

Zobacz także: Kłopotliwe słowo ojciec – niesamowita historia mężczyzny, który chciał mieć najwięcej dzieci na świecie. Książka „Wszystkie dzieci Louisa”

Książki o in vitro – „Dzieci z probówki. Etyka i praktyka sztucznej prokreacji”

Kiedy w 1978 roku na świat przyszło pierwsze dziecko z in vitro, rozpoczęła się nowa era w zakresie prokreacji. Od tego momentu scenariusze z filmów science fiction zaczęły być już mniej nierealne niż dotychczas.

Książka Petera Singera i Deane Wells to pierwszy opis nowych technik wspomaganego rozrodu oraz kwestii etycznych powstających na tym tle. Autorzy zastanawiają się nad statusem moralnym embrionu oraz, czy należałoby zalegalizować wszystkie możliwe techniki prokreacyjne.

To ważny głos w dyskusji na temat in vitro. Choć wydana 30 lat temu, książka nadal porusza wiele aktualnych zagadnień.

Książki o in vitro – „In vitro. Ważne rozmowy na trudny temat”

Książka autorstwa Bogdy Pawelec skierowana jest zarówno dla osób, które myślą o rozpoczęciu procedury, jak i dla wszystkich zainteresowanych tematyką i opisem procedury w Polsce.

W środku znajdziemy 14 wywiadów z osobami, które bezpośrednio zetknęły się z tematem: polskimi prekursorami, naukowcami, lekarzami,  pacjentami oraz dziećmi poczętym dzięki in vitro.

Bogda Pawelec jest psychoterapeutką, która zajmuje się pomocą psychologiczną osobom zmagającym się z niepłodnością. Współzałożycielka i ekspertka stowarzyszenia „Nasz Bocian”.

Zobacz także: Jak się wspierać podczas starań o dziecko? Co radzi psycholog

Książki o in vitro – Contra in vitro

Publikacja autorstwa ks. prof. Katolo jest głosem Kościoła Katolickiego w sprawie in vitro. Autor opisuje historię i metody zapłodnienia pozaustrojowego, skupiając się na medycznych, psychologicznych i społecznych następstwach procedury. Mówi też o godności ludzkiej i ocenie in vitro w świetle zasad bioetyki personalistycznej.

„Chęć zaradzenia dramatowi małżeństw cierpiących na niepłodność nie może dokonywać się w oderwaniu od podstawowych zasad moralnych; od prawdy kim jest człowiek; od prawdy co do istoty i godności małżeństwa oraz sensu zjednoczenia cielesnego” – pisze autor.

Książki o in vitro – „Wobec in vitro”

Podręcznik dla licealistów „Wobec in vitro” to praca zbiorowa, która zgodnie z założeniem ma ukazywać temat zapłodnienia pozaustrojowego z punktu widzenia genetyki, moralności, filozofii, teologii i prawa.

Wśród autorów znajdziemy m.in. ginekologa dr Tadeusza Wasilewskiego – zagorzałego przeciwnika in vitro. Co ciekawe, ten sam doktor był wcześniej jednym z pionierów metody in vitro w Polsce.

Kolejną autorką publikacji jest genetyk, prof. Alina Midro, która w ostatnich miesiącach zasłynęła m.in. z kontrowersyjnej wypowiedzi na temat „wad rozwojowych spowodowanych przez procedurę in vitro” oraz „śmierci wielu dzieci na skutek tej metody”. Jej tezę obalili inni profesorowie, określając wypowiedź Midro jako „skandaliczną” i „ignorancką”.

Zobacz także: „Wobec in vitro”. Kontrowersyjny podręcznik przeciwników zapłodnienia pozaustrojowego

Książki o in vitro – „In vitro. Zagrożona godność”

Autorka książki Wanda Półtawska uważa, że na świecie były, są i będą pary niepłodne i trzeba uwzględnić w tym rolę stwórcy.

Twierdzi, że in vitro to nie problem społeczny, medyczny czy biologiczny, a problem wiary. Jeżeli wierzysz, że zostałeś stworzony przez Boga, to musisz uznać jego prawa i zależność stworzenia drugiego istnienia od jego woli – uważa Wanda Półtawska.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: lubimyczytac.pl, muza.com.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.