Przejdź do treści

Nicole Kidman o utracie ciąży: O poronieniu mówi się niewiele

Nicole Kidman mówi o poronieniach
fot. Facebook - Nicole Kidman

W jednym z ostatnich wywiadów aktorka zdecydowała się na bardzo osobiste wyznanie. Nicole Kidman mówi o poronieniach i małżeństwie z Tomem Cruisem. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

50-letnia gwiazda serialu „Wielkie kłamstewka” opowiedziała o związku z Tomem Cruisem i doświadczeniach macierzyństwa. Kidman zdradziła, że w okresie związku z aktorem, zaszła w ciążę pozamaciczną (ektopową).

Jest to stan, w którym zarodek zamiast w błonie śluzowej jamy macicy, zagnieżdża się poza nią, np. w jajowodach. Mając 23 lata, gwiazda poroniła.

Zobacz także: Bezdzietne gwiazdy. Dlaczego nie mają dzieci?

Nicole Kidman mówi o poronieniach

To ogromna i bolesna tęsknota. Znam to poczucie straty i tęsknotę. O poronieniu mówi się niewiele, a przecież dla kobiety to ogromna żałoba – powiedziała.

Nicole Kidman i Tom Cruise pobrali się w 1990 roku. Adoptowali dwoje dzieci – 25-letnią dziś córkę Bellę oraz 22-letniego obecnie syna Connora. Para ponownie starała się o biologiczne potomstwo, jednak aktorka poroniła po raz drugi. W 2001 roku Nicole i Tom rozwiedli się.

Jakiś czas później aktorka związała się z Keithem Urbanem. W 2008 roku urodziła córeczkę Sunday, natomiast w 2010 roku na świecie pojawiła się druga córka pary- Faith. Urodziła ją surogatka.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: pagesix.com

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Mężczyźni odpowiedzialni za poronienia? Oto najnowsze doniesienia naukowców

Plemniki docierające do komórki jajowej /Ilustracja do tekstu: Nieprawidłowa ruchliwość plemników
Fot.: Fotolia.pl

Powtarzające się poronienia mogą być związane z niską jakością spermy – sugerują najnowsze badania naukowców z Imperial College w Londynie.  Dotychczas lekarze szukali powodu poronień głównie u kobiet. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy przebadali jakość plemników 50 mężczyzn, których partnerki poroniły ciążę 3 lub więcej razy. Porównali spermę 60 mężczyzn, których partnerki donosiły zdrową ciążę – wyniki wskazały na dwukrotnie większe uszkodzenie molekuł DNA u mężczyzn z pierwszej grupy.

Zobacz też: Palenie a nasienie – co mają wspólnego?

Niska jakość spermy a poronienia

Eksperci czekają na dalsze badania, ponieważ te doniesienia mogą być kluczowe w leczeniu niepłodności – głównie chodzi o terapię, która pozwoli obniżyć poziom reaktywnych form tlenu i w związku z tym zwiększyć szansę na zdrową ciążę.

Kolejne badania powinny przynieść także odpowiedź, skąd biorą się uszkodzenia. Naukowcy podejrzewają, że powtarzające się infekcje, choroby przenoszone drogą płciową, otyłość lub podeszły wiek mogą być przyczyną uszkodzeń molekuł DNA w spermie.

Te badania wpisują się we wcześniejsze, które dowodziły, że sperma odgrywa znaczącą rolę w tworzeniu placenty, która jest istotna jeśli chodzi o transport tlenu i składników odżywczych dla płodu.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami 

Źródło: Clinical Chemistry

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Życie po poronieniu – te szczere słowa mogą pomóc tysiącom kobiet

Każda kobieta może przeżywać poronienie na swój sposób. Nie ma jednego schematu, według którego „powinno się” przeżywać tę stratę. Nie ma też wyznaczonego czasu, po którym wszystko minie i życie wróci do normy. Nie jest też niczym zły, gdy wrócisz do owej formy bardzo szybko. Masz prawo doświadczać poronienia w taki sposób, który jest tobie bliski, tobie potrzebny i tobie pomocny.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Sarah jest matką trójki dzieci. Uśmiecha się, chodzi po codzienne zakupy, odwozi maluchy do szkoły. Nie zmienia to jednak faktu, że w sercu wciąż czuje ogromny żal. Jej dzieci nie poznają bowiem nigdy swojego rodzeństwa. Maluszka, który miał się urodzić. Sarah poroniła w 9. tygodniu ciąży. Oto fragmenty jej poruszającego felietonu, który opublikowała na portalu „Mamamia”.

Na mojej siłowni jest kobieta, która zaszła w ciążę w tym samym czasie co ja. Widzę ją teraz codziennie rano z pięknym, kwitnącym brzuchem, ale wcale mnie to nie smuci. Nie czuję wtedy goryczy, czy nawet zazdrości. Zaskoczyło mnie to, ponieważ kiedy tylko straciłam dziecko, myślałam, że będę nienawidzić widoku ciążowych brzuchów – fizycznego przypomnienia o tym, czego ja już dłużej nie mam. (…)

Z drugiej strony, lista rzeczy, których nienawidzę, wciąż rośnie…

Nienawidzę, że żałoba wciąż uderza we mnie niewiadomo skąd.

Nienawidzę, że wciąż liczę, w którym tygodniu ciąży „powinnam być”.

Nienawidzę, że prawdopodobnie to się nigdy nie skończy. Że zawsze będę liczyć owe „powinnam”.

(…)

Nienawidzę tego, że kiedy straciliśmy dziecko, wyliczałam wszystkie rzeczy, które robiłam źle zanim jeszcze dowiedziałam się, że jestem w ciąży – jadłam sushi z tuńczykiem, piłam wino musujące, robiłam ćwiczenia kardio – i doprowadzałam się do szaleństwa zastanawianiem się, czy to ja to spowodowałam?

Nienawidzę tego, że dzieje się to kobietom w każdej godzinie, każdego dnia i kończy jedną czwartą ciąż.

Sarah opowiedziała też, jak trudno jest jej radzić sobie z żałobą z powodu tego, że ma troje zdrowych dzieci – jak zatem może aż tak cierpieć?! – wyrzucała sama sobie. Trudno jest jej pogodzić w jednym czasie wdzięczność za to, co posiada i ból tego, co straciła. Nienawidzi łez, które wylała i których nie mogła kontrolować. Trudne jest dla niej też poradzenie sobie ze wspomnieniami ze szpitala, z zabiegu, jaki musiała przejść. Wciąż i wciąż to cierpienie do niej wraca. Czasami z zaskoczenia i to w najmniej spodziewanych sytuacjach, a wtedy na przykład łzy zaczynają nagle kapać na krojone przez nią warzywa…

Bliskością w ból

Zderzenie z tak trudnymi przeżyciami może być dewastujące. Tym ważniejsi wydają się być wtedy bliscy ludzie. To, co się wtedy od nich dostaje, może być tą drugą stroną doświadczenia poronienia. Żeby jednak móc dostać wsparcie, trzeba chcieć i umieć dopuścić innych do swojej historii, emocji, bezradności.

Gdy straciłam dziecko, musieliśmy przejść przez bolesne doświadczenie podzielenia się przykrą wiadomością ze wszystkimi, którym powiedzieliśmy. Jakże wstydziłam się tego, że byłam tak arogancka – założyłam, że z dzieckiem będzie wszystko w porządku i dlatego też powiedziałam mamie, rodzeństwie, rodzinie, przyjaciołom.

Powiedzenie ludziom, że skończyło się to inaczej, niż przyszli rodzice zakładali, było wyczerpujące i wymagające ogromnej odwagi. Okazało się jednak, że w zamian za podzielenie się swoim stanem otrzymali oni ogrom miłości. Przyjaciele zaczęli mówić także o swoich stratach, dowozili rodzinie gotowe posiłki, chcieli opiekować się dziećmi, żeby Sarah mogła zająć się tym, co teraz było najważniejsze. To właśnie miłość i wsparcie pomogły kobiecie przetrwać te tragiczne dla niej dni.

Twoja własna ścieżka

Do mam, które teraz przez to przechodzą – jest mi przykro. Moją jedyną radą jest: poczuj wszystkie uczucia. Rozmawiaj o tym z ludźmi, jeśli chcesz. Wycofaj się, jeśli to sprawi, że poczujesz się lepiej. W różnych momentach robiłam obie te rzeczy. Nie nakładaj też ram czasowych wokół żałoby, lub też nie poddawaj się oczekiwaniom mówiącym o tym, kiedy to „powinnaś” poczuć się lepiej. Wybacz także bliskim, którzy mają dobre intencje, ale nie wiedzą jak mogą cię pocieszyć i mówią rzeczy, które sprawiają, że czujesz się jeszcze gorzej.

Felieton przeczytał także mąż Sarah. Był zaskoczony tym, że ma ona w sobie wciąż tak wiele żałoby i cierpienia. Być może czujesz podobnie – wiedz zatem, że to jest jak najbardziej w porządku. Daj sobie czas i przestrzeń na poradzenie sobie z trudnymi emocjami, żalem, żałobą. Nieraz bowiem strata ciąży to także strata wielu marzeń i wizji, na podstawie których każdy z nas buduje przyszłość. Nic zatem dziwnego, że przepracowanie w sobie takiego doświadczenia może potrwać. Może też boleć i przewartościowywać dotychczasowe przeżycia. Jednak, jak mówiła w rozmowie z nami psychoterapeutka Katarzyna Mirecka: „Nie ma jednego, słusznego i zdrowego przeżywania straty”.

Warto wtedy wsłuchać się w siebie. Zastanowić się nad swoimi potrzebami. Przeżyć te wszystkie mniejsze i większe „nienawiści”, o których pisała Sarah. Schować się przed światem, jeśli tego w danej chwili chcesz. A jeśli potrzebujesz, poprosić o wsparcie. Bo nikt nie musi być z tym sam.

Zobacz też: Jak kobiety doświadczają poronienia – trudne historie zapisane w zdjęciach!

Źródło felietonu Sarah:Mamamia

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Ciąża bezzarodkowa – czym jest, jakie są jej przyczyny i konsekwencje?

Ciąża bezzarodkowa
fot. Fotolia

Ciąża bezzarodkowa jest jedną z najczęstszych przyczyn samoczynnych poronień w pierwszym trymestrze ciąży. Według aktualnych statystyk powoduje około 50% przypadków. Na czym polega ciąża bezzarodkowa, jakie procedury stosuje się w przypadku jej występowania, czy ma wpływ na prawidłowy rozwój kolejnej ciąży – odpowiedź na te pytania znajdziesz w poniższym artykule.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

O ciąży bezzarodkowej mówi się w sytuacji, gdy zarodek nie rozwija się w pęcherzyku ciążowym. Sam pęcherzyk natomiast rośnie tak samo, jak w przypadku prawidłowo rozwijającej się ciąży. Pojawiają się również inne objawy wczesnej ciąży, poziom gonadotropiny kosmówkowej (hormonu podtrzymującego ciążę) rośnie, następuje zatrzymanie krwawień miesięcznych, pojawiają się mdłości, napięcie w dole brzucha i obrzmiałość piersi.

Zarodek może nie zacząć rozwijać się wcale lub ulec obumarciu zaraz po zagnieżdżeniu, do którego dochodzi około tygodnia po zapłodnieniu. Również w tym wczesnym stadium najczęściej dochodzi do poronień. Często zdarza się, że kobiety wówczas jeszcze nie zdają sobie sprawy, że są w ciąży, a krew poronną biorą na miesiączkę.

Zobacz też: Wczesna strata ciąży. Rodzaje poronień, objawy i postępowanie

Ciąża bezzarodkowa – przyczyny

Nie ma pewności co do przyczyn ciąży bezzarodkowej. W literaturze pojawiają się hipotezy, według których przyczyną rozwoju pustego jaja mogą być anomalie chromosomalne pojawiające się jeszcze na poziomie komórkowym oraz nieprawidłowa budowa komórki jajowej lub plemników.

Przyjmuje się, że znaczenie mogą mieć także zaburzenia odporności występujące u kobiety.

Diagnostyka – jakie badania wykonuje się, by rozpoznać ciążę bezzarodkową?

W 6-7 tygodniu zarodek powinien być widoczny w badaniu USG. Jeśli nie widać go w trakcie badania, może to również oznaczać, że ciąża jest młodsza, niż się wydaje biorąc pod uwagę termin ostatniej miesiączki, ponieważ przesunęła się owulacja.

Zarodek może też usadowić się w taki sposób, że w pierwszych tygodniach nie jest widoczny na USG. Jednym z czynników, który pomaga wykluczyć te możliwości jest poziom hormonów ciążowych beta HCG. Przyrost hormonów ciążowych w prawidłowo rozwijającej się ciąży wynosi 66% co 48 godzin, badanie krwi wykonuje się dwukrotnie, w odstępie 2 dni. Po kilku dniach powtarza się także badanie USG.

Ciąża bezzarodkowa nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia kobiety, w związku z tym lekarze mogą pozwolić sobie na dłuższą obserwację. Puste jajo płodowe zazwyczaj ulega samoczynnemu poronieniu. Zdarza się, że lekarze przyspieszają ten proces, podając pacjentce hormony wywołujące wydalenie pustego jaja lub decydują się na jego usunięcie. By wykluczyć możliwość błędu, przed usunięciem pustego jaja, wymagana jest konsultacja z co najmniej jednym dodatkowym specjalistą.

Zobacz też: Poronienia nawracające – co jest ich przyczyną?

Ciąża bezzarodkowa a następna ciążą – czy jest zagrożenie?

Ciąża bezzarodkowa nie zagraża kolejnym ciążom. Zaleca się jednak przerwę w staraniach o dziecko na okres 2-3 miesięcy. W tym czasie organizm kobiety ma szansę się zregenerować. Warto w tym okresie zadbać o zdrową dietę i suplementację witamin oraz regularny odpoczynek.

Ciąża bezzarodkowa i poronienie pustego jaja płodowego może mieć psychologiczne konsekwencje dla kobiety lub obojga rodziców. Stres i niepewność, utracona nadzieja oraz poczucie straty to normalne reakcje w takiej sytuacji. Warto zwrócić na nie uwagę, pozwolić sobie na przeżycie trudnych emocji, by rozpocząć dalsze starania o dziecko z pozytywnym nastawieniem.

Jeśli samodzielnie radzenie sobie z pojawiającymi się uczuciami jest bardzo obciążające, warto skorzystać ze wsparcia psychologa specjalizującego się w tematyce macierzyństwa.

Rzadko zdarza się, by ciąże bezzarodkowe się powtarzały. Jeśli jednak się tak dzieje, nie jest to sytuacja bez wyjścia. W przypadku powtarzających się ciąż bezzarodkowych wskazane jest badanie genetyczne. Jedną z metod jest badanie kariotypu jaja płodowego, które wykonuje się, by ustalić, czy u rodziców nie występują nieprawidłowości chromosomalne. Określenie tych nieprawidłowości pozwala na wybór skutecznej terapii.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. Zawodowo interesuje się prawami człowieka i etyką medyczną. W czasie wolnym dużo czyta - najchętniej z jednym ze swoich trzech kotów na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.

Brak miesiączki po ciąży biochemicznej

brak miesiączki po ciąży biochemicznej

W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że ciąża biochemiczna wczesne poronienie. Termin ten określa sytuację, w której test ciążowy daje pozytywny wynik, natomiast badanie USG nie potwierdza obecności zarodka.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Faza biochemiczna jest bardzo wczesnym etapem ciąży, można ją rozpoznać tylko za pomocą badania krwi. W prawidłowo rozwijającej się ciąży następuje po niej faza kliniczna, kiedy zarodek znajduje się już w macicy i jest widoczny w trakcie USG.

Więcej informacji znajdziesz tutaj: Ciąża biochemiczna. Czym jest i z jakich powodów dochodzi do straty?

Jakie są przyczyny ciąży biochemicznej?

W ciąży biochemicznej zarodek nie implementuje się prawidłowo w macicy. Ze względu na niemożliwość implementacji lub błędy na poziomie chromosomalnym, dochodzi do poronienia przed 6 tygodniem ciąży.

Warto jednak pomyśleć o tym, że większość zapłodnionych komórek jajowych nie dociera do macicy i nie rozwija się w płód i później – dziecko. Są one zbyt słabe, by tak się stało. Kobiety zwykle nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że doszło do zapłodnienia.

Zobacz też: Tak, ojcowie też przeżywają poronienie – ten pomysł podkreśla ich ogromną rolę!

Ciąża biochemiczna to sytuacja podobna – poronienie następuje zanim ciąża rozpocznie się na dobre. Komórka jajowa spotyka się z plemnikiem, powstaje zygota, uruchamia się proces dzielenia komórek, powstaje blastocysta, zarodek zaczyna zagnieżdżać się w macicy.

Na tym etapie wydzielana jest gonadotropina kosmówkowa (beta-hCG), która stymuluje ciałko żółte do produkcji progesteronu, którego zadaniem jest z kolei podtrzymanie ciąży. Stąd też pozytywny wynik testu ciążowego (test mierzy poziom hCG).

W wielu przypadkach zarodek nie jest w stanie w prawidłowy sposób “ulokować się” w macicy, więc jest wydalany przez organizm matki, dochodzi do poronienia. Nie można zrobić nic, by zapobiec poronieniu w tak krótkim czasie po zapłodnieniu komórki jajowej.

Zobacz też: Zespół znikającego płodu – czym jest i jakie są jego przyczyny?

Brak miesiączki po ciąży biochemicznej. Co może być powodem?

W związku ze zmianami hormonalnymi, które zaszły w ciele kobiety w trakcie ciąży biochemicznej, miesiączka  może pojawić się nawet 6 tygodni po utracie ciąży. Regulacja poziomu hormonów w organizmie po poronieniu to indywidualna sprawa, ciało każdej kobiety reaguje inaczej.

Pierwsza miesiączka, która się pojawi może być dłuższa, bardziej bolesna lub obfita niż zwykle. Kolejny cykl powinien już wyglądać tak, jak cykle przed ciążą. Jeśli miesiączka nie pojawia się dłużej niż 6 tygodni od utraty ciąży lub kolejne cykle są opóźnione, bardziej bolesne lub obfite, należy skonsultować się z lekarzem.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj. 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.