Przejdź do treści

Naznaczone dzieci z in vitro?

Niebawem rodzice rejestrujący swoje dziecko w urzędzie stanu cywilnego będę musieli odpowiedzieć na pytanie czy zostało ono poczęte metodą naturalną czy przez in vitro. Uspakajamy dotyczy to tylko sytuacji, gdy dziecko biologicznie pochodzi od anonimowego dawcy męskiej komórki rozrodczej.

Wraz z wejściem w życie ustawy o in vitro urzędy stanu cywilnego poza obowiązkowymi informacjami, jak PESEL czy miejsce urodzenia będę musiały podać również metodę poczęcia dziecka. Dostęp do tych informacji będą mieli nie tylko sami zainteresowani po ukończeniu 18. roku życia, ale także tysiące urzędników.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wbrew wielu mediowym doniesieniom uznawanie dziecka (przed kierownikiem  urzędu stanu cywilnego) z in vitro dotyczy wyłączenie sytuacji, gdy dziecko biologicznie pochodzi od anonimowego dawcy męskiej komórki rozrodczej, a matka dziecka pozostaje w związku partnerskim (partner matki nie jest jej mężem i nie może być dawcą męskiej komórki rozrodczej z powodu bezpłodności). – Takie rozwiązanie zapewnia, że dziecko urodzone  w wyniku procedury in vitro będzie miało oboje rodziców – ojcem będzie partner matki, który wyraził zgodę na zastosowanie męskiej komórki rozrodczej od anonimowego dawcy. Rozwiązanie to zostało uzgodnione z ekspertami od prawa rodzinnego z komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego i z Ministerstwa Sprawiedliwości. – tłumaczy MSW.

Dla części pracowników urzędów niepokojące jest również to, ile osób będzie miało dostęp do tak wrażliwych danych. Od marca działa centralny System Rejestrów Państwowych, do którego podpięte są wszystkie gminy i urzędy stanu cywilnego w kraju. Z nieoficjalnych informacji gazety wynika, że dostęp do aplikacji Źródło ma 15 tysięcy osób.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych uspokaja – Podmioty zewnętrzne w ogóle nie mają dostępu do rejestru. Informacje będą chronione. Przed uruchomieniem system był przetestowany pod kątem bezpieczeństwam.in. przez ABW. Dostęp do SRP jest realizowany przez dedykowane łącza, udostępniane gminom przez MSW. Każdy użytkownik musi posiadać upoważnienie do przetwarzania danych osobowych wydane, z upoważnienia Ministra Spraw Wewnętrznych, przez wójta, burmistrza lub prezydenta, oraz indywidualny certyfikat dostępowy, wydawany przez MSW, a zakres operacji, które może wykonać w systemie zależy od nadanych mu uprawnień. Wszystkie operacje w SRP są logowane, a każda operacja aktualizacji danych wymaga uwierzytelnienia podpisem elektronicznym. MSW opracowało politykę bezpieczeństwa stanowiącą podstawowy materiał dla użytkowników z zakresu zapewnienia bezpieczeństwa przetwarzania danych. – czytamy w odpowiedzi Minsiterstwa na nasze obawy dotyczące ochrony informacji.

– Dostęp do rejestru BUSC posiadają wyłącznie urzędnicy wyznaczeni przez swoich kierowników do wykonywania obowiązków służbowych związanych z tym rejestrem. Każde udostępnienie danych w systemie jest logowane i przypisane użytkownikowi, który zadał zapytanie za pomocą swojego imiennego certyfikatu. W momencie pobrania danych odpowiedzialność za dane spoczywa na użytkowniku który je pobrał. Jeśli chodzi natomiast o tworzenie bazy danych osób poczętych w wyniku metody in vitro, to absolutnie nie przewiduje się tworzenia takiej bazy przez MSW. – tłumaczy wydział prasowy MSW.

 

Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Dzięki Facebookowi zebrali pieniądze na in vitro. „Nie sądziliśmy, że kiedykolwiek nas to spotka”

dzięki internautom uzbierali na in vitro
Internauci zebrali dwa tysiące funtów na zabieg in vitro dla Marishy i Jona – fot. Pixabay

Poznali się w dramatycznych okolicznościach, a z tej znajomości narodziła się miłość. Ciężka choroba sprawiła jednak, że para mogła starać się o dziecko wyłącznie przy pomocy in vitro. Brak funduszy nie zniszczył ich planów. Pomogli… użytkownicy Facebooka!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Marisha Chaplin i Jon Hibbs z Cotgreve (hrabstwo Nottinghamshire) poznali się, gdy byli nastolatkami. Ich losy połączyła choroba – obydwoje przebywali w tym samym czasie na szpitalnym oddziale onkologicznym. Marisha była w trakcie leczenia nowotworu złośliwego, a Jon miał badania kontrolne.

Nastolatkowie zakochali się w sobie, a ich miłość przetrwała chorobę i próbę czasu. Para zaczęła się starać o dziecko i po siedmiu latach, dzięki zapłodnieniu in vitro, na świecie pojawiła się ich córka – Evie.

Zobacz także: Zbierają pieniądze na in vitro! Dramatyczne apele młodych kobiet

Dzięki internautom uzbierali na in vitro

Po porodzie kobieta dołączyła na Facebooku do grupy „Majowe dzieci 2016”, gdzie podzieliła się z internautkami swoją historią. Zdradziła, że wcześniej skorzystała z adopcji komórek jajowych i marzy, by ponownie zostać mamą. Przeszkodę stanowiły finanse – parę nie było stać na kolejny zabieg in vitro.

Członkowie facebook’owej grupy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i potajemnie zorganizowali zbiórkę na realizację marzenia internetowej koleżanki. Udało im się zebrać dwa tysiące funtów. Następnie na nagraniu przekazali kobiecie radosną nowinę.

Zobacz także: Zdąży z zamrożeniem jajeczek przed chemioterapią dzięki publicznej zbiórce pieniędzy!

Siła internetu i spełnione marzenie

Dzięki inicjatywie internetowej społeczności Marisha i Jon mogli skorzystać z zapłodnienia pozaustrojowego i pod koniec grudnia 2018 roku powitali na świecie drugą córkę – Islę.

To niesamowite. Jest lepiej, niż mogłabym to sobie wymarzyć. Nie sądziliśmy, że kiedykolwiek nas to spotka– cytuje słowa wzruszonej matki magazyn „Independent”.

Zbiórki na leczenie niepłodności stają się coraz popularniejsze, również w Polsce.  Na naszym portalu opisaliśmy historię naszej czytelniczki – Darii. Kobieta zorganizowała zbiórkę pieniędzy, by móc sfinansować zabieg in vitro. Jeżeli chcesz pomóc w realizacji marzenia Darii i jej męża, wejdź TUTAJ i przekaż dowolną kwotę.

Tu kupisz e-magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Independent, Radio ZET

Tagi:

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Czy in vitro jest bezpieczne? Wyjaśnia ekspert [WIDEO]

Zapłodnienie pozaustrojowe jest dla wielu par jedyną szansą na posiadanie biologicznego potomstwa. Procedura ta, mimo wysokiej skuteczności, nie zawsze kończy się sukcesem za pierwszym podejściem. Kolejne próby rodzą wśród pacjentek obawy o skutki uboczne tej formy leczenia. Czy in vitro obniża rezerwę jajnikową, może powodować ryzyko nowotworów i wpływać negatywnie na rozwój dzieci – jak donoszą niektóre pozamedyczne źródła? Wątpliwości pacjentek rozwiewa prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czy in vitro obniża rezerwę jajnikową?

Od wielu lat prowadzone są badania, których celem jest wykazanie, czy procedury medyczne towarzyszące zapłodnieniu pozaustrojowemu są szkodliwe dla zdrowia kobiety. Choć część pozamedycznych źródeł sugeruje, że metoda ta może obniżać rezerwę jajnikową i prowadzić do przedwczesnej menopauzy, w żadnej z dotychczasowych analiz naukowych nie wykazano takich powiązań.

Prof. Krzysztof Łukaszuk, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA, podkreśla, że stymulacja hormonalna z użyciem gonadotropin jest bezpieczna zarówno dla naszego zdrowia ogólnego, jak i dla funkcji jajników. Podawane pacjentce leki wpływają wyłącznie na aktualnie wzrastające pęcherzyki jajnikowe, nie tworząc zagrożenia dla pozostałej puli oocytów.

– Stymulacja działa tylko i wyłącznie na te komórki, które w danym momencie są gotowe do wzrostu i które za chwilę będą obumierać – wyjaśnia prof. Łukaszuk.

CZYTAJ TEŻ: Genetyczne badania zarodków INVICTA z międzynarodowym certyfikatem jakości

Czy in vitro zwiększa ryzyko raka?

Pacjentki, które korzystają z pomocy klinik leczenia niepłodności, niejednokrotnie szukają też odpowiedzi na pytanie, czy in vitro zwiększa ryzyko raka (m.in. piersi i jajnika). Obawy związane są z wysokim poziomem estrogenów, który występuje w wyniku stymulacji hormonalnej do zapłodnienia pozaustrojowego. Stężenie tych hormonów jest wówczas od kilku do kilkunastu razy wyższe od poziomu fizjologicznego. Czy rzeczywiście może to prowadzić do wzrostu ryzyka raka?

Ekspert INVICTA uspokaja, że wzrost poziomu estrogenów towarzyszący kilkudniowej stymulacji hormonalnej nie wiąże się z zagrożeniem dla zdrowia.

– Musimy zrozumieć, że poziomy estrogenów, które uzyskujemy w trakcie stymulacji […], są niczym w porównaniu do poziomu, który występują w czasie ciąży. Poziom estrogenów w drugim, a szczególnie w trzecim trymestrze ciąży jest 10-, a czasami 100-krotnie wyższy niż w trakcie stymulacji. Gdybyśmy założyli, że wysoki poziom estrogenów jest szkodliwy i powoduje proces onkogenezy (tworzenia się nowotworu), to ciąża dla każdej kobiety byłaby zabójcza – zauważa prof. Łukaszuk.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Stymulacja owulacji do in vitro. Na czym polega?

Czy in vitro powoduje gorszy rozwój dziecka?

Inną kwestią, która niepokoi kobiety przystępujące do procedury in vitro, jest wpływ tej metody na przyszły rozwój dzieci. Jednak – jak podkreśla ekspert – dotychczasowe analizy nie wykazały znaczących różnic pomiędzy rozwojem dzieci poczętych dzięki in vitro i tych, które pojawiły się na świecie w wyniku starań naturalnych.

Z badań wynika, że zaburzenia rozwojowe i genetyczne dotyczą 3% dzieci poczętych w wyniku starań naturalnych. Odsetek ten w w odniesieniu do dzieci, które pojawiły się na świecie dzięki in vitro oraz po długim czasie starań, wynosi zaś 3,6%. Statystycznie istotny wzrost ryzyka wad ma jednak inne przyczyny, niż może się wydawać.

– Ryzyko wad i chorób dla dziecka oraz matki jest związane z długością trwania leczenia niepłodności; nie ma związku z zapłodnieniem pozaustrojowym i – w efekcie – jest porównywane z innymi sposobami starań o ciążę, w tym długotrwałym leczeniem za pomocą naprotechnologii. To niepłodność jest czynnikiem ryzyka onkologicznego oraz problemów z rozwojem ciąży i powikłań okołoporodowych, a nie zapłodnienie pozaustrojowe – wyjaśnia prof. Łukaszuk.

Należy przy tym pamiętać, że ryzyko wystąpienia wad u dziecka wzrasta wraz z wiekiem kobiety.

– W przypadku starań bez zastosowania zapłodnienia pozaustrojowego, gdy okres starań jest wielokrotnie dłuższy i przechodzi w lata, wyższy będzie też wiek pacjentki, kiedy zajdzie ona w ciążę. W tej grupie ryzyko wystąpienia chorób u dziecka i matki po leczeniu naprotechnologicznym będzie wyższe – podkreśla ekspert INVICTA.

POLECAMY: Brak zapłodnienia komórek jajowych przy in vitro. Jak wyeliminować przyczyny i zwiększyć szansę na ciążę?


Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Klinika Bocian przejmuje ośrodek leczenia niepłodności IVITA

Klinika Bocian przejmuje ośrodek leczenia niepłodności IVITA
fot. materiały prasowe

Sieć Klinik Leczenia Niepłodności, Ginekologii i Położnictwa „Bocian” sfinalizowała przejęcie 100 proc. udziałów w Klinice IVITA. Nowoczesny ośrodek leczenia niepłodności zlokalizowany w Poznaniu jest już czwartą placówką Kliniki Bocian, w której pacjenci mogą podejść do procedury in vitro. Jest to jednocześnie pierwszy oddział tej sieci w stolicy Wielkopolski. Klinika Bocian posiada już swoje placówki w Białymstoku, Warszawie i Katowicach.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pozyskanie Kliniki IVITA wpisuje się w strategię dynamicznego rozwoju Klinik Bocian i jeszcze bardziej umacnia naszą pozycję wśród wiodących ośrodków leczenia niepłodności w Polsce. Nasze placówki z powodzeniem działają już w Białymstoku, Warszawie i Katowicach.

Rocznie obsługujemy w nich blisko 20 000 pacjentów i wykonujemy prawie 2500 cykli in vitro. Naturalnym kierunkiem dalszego rozwoju jest nasza obecność w kolejnym dużym mieście, tym razem na zachodzie kraju w Poznaniu.

Dotychczas rośliśmy organicznie, jednak widząc możliwość włączenia do naszych struktur już funkcjonującej kliniki leczenia niepłodności, z dużym potencjałem, posiadającej nowoczesne zaplecze medyczne i grono bardzo dobrych specjalistów, zdecydowaliśmy się po raz pierwszy na przejęcie. Jest to korzystny ruch dla nas, jak i dla Kliniki IVITA, która dołącza do dobrze znanej sieci klinik, zyskuje większe możliwości rozwoju i czerpania z naszego bogatego doświadczenia – mówi Krzysztof Mrugacz, dyrektor ds. finansowych i operacyjnych Klinik Bocian.

Zobacz też: Leczenie niepłodności idiopatycznej. Poznaj najnowsze rekomendacje PTMRiE (2018)

Klinika Bocian przejmuje ośrodek leczenia niepłodności IVITA

Klinika IVITA została założona w 2015 roku w Poznaniu i mieści się przy ul. Dąbrowskiego 77A w Nobel Tower. Placówka zajmuje się diagnostyką i leczeniem niepłodności m.in. za pomocą inseminacji i in vitro.

IVITA jest też jednym z realizatorów miejskiego programu refundacji in vitro dla mieszkańców Poznania, w ramach którego zakwalifikowane pary mogą uzyskać dofinansowanie do zapłodnienia pozaustrojowego w wysokości do 5000 zł.

Ośrodek dysponuje profesjonalną i doświadczoną kadrą lekarzy, embriologów oraz położnych, posiada także nowocześnie wyposażone laboratorium, sale zabiegowe i komfortowe gabinety ginekologiczne. W placówce wykonywane są kompleksowe badania w kierunku niepłodności kobiet i mężczyzn, oferowane badania preimplantacyjne, jak i inne usługi ginekologiczno-położnicze.

– Działalność Kliniki Bocian na poznańskim rynku medycznym zaczynamy z placówką, która ma już zespół bardzo dobrych specjalistów, świetnych lekarzy i embriologów. Jest to bez wątpienia ogromna wartość dla obu stron. Wzajemna wymiana wiedzy, doświadczenia jest bowiem niezwykle ważna w obszarze medycyny. Z chęcią rozwijamy nasz zespół, co bez wątpienia pozytywnie wpływa również na proces leczenia naszych pacjentów – zaznacza dr n.med. Grzegorz Mrugacz, specjalista leczenia niepłodności, dyrektor medyczny Klinik Bocian.

Zobacz też: Złe parametry nasienia to już problem globalny. Czy wkrótce wszyscy mężczyźni staną się niepłodni?

Niepłodność to problem wielu par

Problem niepłodności jest dosyć powszechny, dotyka około 15-20 proc. par w wieku rozrodczym. Dla wielu z nich zapłodnienie pozaustrojowe stanowi jedyną szansę na uzyskanie ciąży i urodzenie dziecka. Stąd zapotrzebowanie na leczenie za pomocą in vitro jest coraz większe.

Stale przybywa nam pacjentów, którzy przyjeżdżają do Klinik Bocian nie tylko z różnych stron Polski, ale i z zagranicy. Z roku na rok rośniemy, a rozbudowując sieć placówek ułatwiamy pacjentom dostęp do wysokiej klasy specjalistów zajmujących się niepłodnością, jak również możemy leczyć jeszcze więcej par.

Posiadamy duże doświadczenie w prowadzeniu placówek medycznych ukierunkowanych na leczenie niepłodności, przez lata wypracowaliśmy też wysokie standardy obsługi pacjenta, które wdrażamy w każdym z naszych ośrodków. W najbliższych miesiącach będziemy dążyć także do pełnej integracji Kliniki IVITA z naszymi pozostałymi placówkami – dodaje Krzysztof Mrugacz, dyrektor ds. finansowych i operacyjnych Klinik Bocian.

Zobacz też: 5 porad, jak wybrać klinikę leczenia in vitro

Klinika Bocian

Klinika Bocian wywodzi się z Białegostoku, polskiej kolebki in vitro. Działa na rynku już od 12 lat. W 2014 roku otworzyła swój oddział w Warszawie, a dwa lata później kolejny, tym razem w Katowicach. Klinika Bocian została realizatorem trzech miejskich programów refundacji zapłodnienia pozaustrojowego – w Warszawie, Sosnowcu i Częstochowie. Wcześniej w Klinice Bocian był także realizowany rządowy program dofinansowania do in vitro.

Klinika Leczenia Niepłodności, Ginekologii i Położnictwa „Bocian” należy do wiodących ośrodków zajmujących się leczeniem niepłodności w Polsce. Oferuje pacjentom kompleksową diagnostykę i leczenie niepłodności z zastosowaniem najbardziej zaawansowanych technologii medycyny rozrodu, w tym zapłodnienia in vitro. Zapewnia również usługi z zakresu ginekologii i położnictwa.

Pracownicy kliniki są cenionymi specjalistami o międzynarodowym doświadczeniu i uznanych osiągnięciach w dziedzinie niepłodności oraz ginekologii. Placówkę wyróżniają wysokie standardy oraz skuteczność leczenia. Klinika Bocian dysponuje trzema oddziałami: w Katowicach, Białymstoku oraz Warszawie. Klinika powstała w 2006 roku.

Zobacz też: 5 porad, jak wybrać klinikę leczenia niepłodności

Klinika IVITA

Klinika IVITA jest nowoczesnym ośrodkiem leczenia niepłodności w Poznaniu. Dysponuje profesjonalną i doświadczoną kadrą lekarzy w zakresie ginekologii. Placówka ukierunkowana na innowacyjne technologie specjalizuje się w leczeniu chorób kobiecych i przywracaniu płodności, także za pomocą zapłodnienia in vitro. Pacjenci mają tu zapewnioną pełną diagnostykę, dostęp do najwyższej jakości sprzętu oraz kompleksową opiekę wysoko wykwalifikowanego personelu. Klinika IVITA jest jednym z realizatorów miejskiego programu refundacji in vitro w Poznaniu. Klinika powstała w 2015 roku.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Prawidłowe parametry nasienia mimo niepłodności? To może wynikać z… bodźców podczas badania

Mężczyzna w średnim wieku /Ilustracja do tekstu: Świnka a męska płodność. Różyczka, ospa w ciąży / Prawidłowe parametry nasienia mimo niepłodności
fot. Fotolia

Analiza parametrów nasienia to podstawa diagnostyki męskiej niepłodności. I choć badanie to stanowi nieocenione źródło informacji o potencjalnych nieprawidłowościach, jego wynik nie zawsze jest miarodajny – i to z innych powodów, niż myślisz. Przeczytaj, jak niepłodność może być maskowana przez bodźce podczas badania nasienia i… czy można to wykorzystać dla poprawy skuteczności in vitro.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak wskazują liczne publikacje naukowe, produkcję plemników i objętość ejakulatu u samców zwierząt determinują nie tylko czynniki biologiczne, ale również środowiskowe. Są one związane m.in. z różnorodnymi strategiami przetrwania i budowania pozycji w stadzie. Zaobserwowano, że osobniki męskie niektórych gatunków zmniejszają inwestycję energetyczną w jakość i objętość nasienia po powtarzających się krzyżowaniach z tą samą partnerką. Zwiększają zaś – po skojarzeniu z nową przedstawicielką tego samego gatunku. Odpowiada za to perspektywa współzawodnictwa o zapłodnienie samicy.

Czy światem ludzi mogą rządzić podobne mechanizmy? Postanowili sprawdzić do amerykańscy naukowcy z College of Wooster (Ohio). Rezultaty ich analiz okazały się bardziej odkrywcze, niż się spodziewano.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: O której godzinie uprawiać seks, by zajść w ciążę? Odpowiedź znają szwajcarscy naukowcy

Parametry nasienia a bodźce seksualne. Zaskakujące wnioski

Do udziału w badaniu zaangażowano grupę ochotników w wieku 18-23 lata. Każdy z mężczyzn zgodził się przekazać (w warunkach klinicznych) próbki nasienia pozyskane na drodze masturbacji wspomaganej poprzez oglądanie filmów erotycznych.

Materiał do analiz pobierany był kilkakrotnie (w kilkudniowych odstępach czasowych). W pierwszych sześciu częściach eksperymentu uczestnikom zaprezentowano sześć różnych klipów o treści pornograficznej, w których występowała ta sama para aktorów. W siódmej próbie włączono zaś wideo, w którym aktor pozostał ten sam, ale zmieniła się jego partnerka – ta zaś cechowała się zupełnie inną fizjonomią niż aktorka z poprzednich filmów.

Po każdej części eksperymentu badacze analizowali czas, jakiego mężczyźni potrzebowali do ejakulacji, a także parametry ich nasienia. Okazało się, że próbki nasienia, które pozyskano od mężczyzn podczas kolejnych seansów z tą samą aktorką, nie odbiegały jakościowo od pierwszej próbki. Znaczącą zmianę wywołał jednak siódmy film. Obejrzenie produkcji z nową aktorką skróciło czas potrzebny do osiągnięcia wytrysku, a dodatkowo poprawiło parametry nasienia – w zakresie jego objętości, a także żywotności plemników.

CZYTAJ TEŻ: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Prawidłowe parametry nasienia mimo niepłodności. Wyścig o nowe bodźce

Choć eksperyment wydaje się kontrowersyjny i trudny do przełożenia na realne pożycie, eksperci zwrócili uwagę na zależność, która może być istotna podczas leczenia niepłodności.

Jak sugeruje zespół Paula Josepha i Laury Sirot (autorów badania), podwyższenie parametrów nasienia na skutek nowych bodźców wizualnych może wskazywać na niemiarodajność standardowych testów nasienia stosowanych w klinikach leczenia niepłodności.

– Niepłodność męska może nie zostać wykryta, ponieważ ejakulat pozyskany do analizy i ejakulat do celów prokreacyjnych są generowane w dwóch zupełnie różnych sytuacjach. Nasienie na cele prokreacyjne powstaje podczas stosunku ze znajomą, dobrze znaną kobietą. Tymczasem to, które poddawane jest badaniom, uzyskuje się zazwyczaj na skutek oglądania obrazów przedstawiających inną, nieznaną kobietę. Może to podwyższać jakość nasienia, a tym samym maskować potencjalne problemy z płodnością występujące w sypialni – wyjaśnił Paul Joseph.

Efekt ten ma jednak i pozytywny aspekt. Badacze zauważają, że dzięki temu można otrzymać lepszej jakości plemniki do in vitro i zwiększyć szanse na sukces procedury.

Źródło: medicaldaily.com, toddkshackelford.com, gazeta.pl

POLECAMY:

Cechy osobowości a temperament seksualny mężczyzn

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.