Przejdź do treści

Z Natalią i przeciw niej

Zdjęcie pochodzi z fanpage FB Natalii Przybysz

„Żyjemy w rzeczywistości, w której wszyscy udają, że to się nie dzieje. Każda kobieta jest z tym sama. To złe uczucie. Więc ja chcę to teraz powiedzieć na głos”. Natalia Przybysz, wokalistka, matka dwójki dzieci na łamach „Wysokich obcasów” przyznała się do aborcji. I zawrzało.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeśli kobieta nie chce mieć dzieci, jest tą złą. Jeśli chce, ale nie może, również traktuje się ją tak, jakby czegoś jej brakowało. W przypadku dawnej członkini zespołu Sistars, obecnie jednej z najpopularniejszych polskich artystek, śpiewającej w imieniu dziesiątek wolnomyślących kobiet, wyznanie, że macierzyństwo to wybór, miało pomóc Czarnemu Protestowi.

Wybór?

Tyle że coś poszło nie tak. Uczestniczkom Ogólnopolskiego Strajku Kobiet chodzi o możliwość wyboru, ale czym jest wybór? W jaki sposób interpretować zdanie: chcę decydować o moim ciele? I czy istnieje jedna możliwa interpretacja?

Dla Przybysz wybór to możliwość usunięcia ciąży, która nie pasuje do jej prywatnego, ułożonego świata. W porządku. Tyle że zamiast trafić argumentami do twardych, pro-życiowych serc, trafiła do kosza z napisem: nie chciałam dziecka, bo… mam za małe mieszkanie / nie chcę obarczać zmęczonego już partnera / wpadłam.

Przybysz jest pierwszą znaną postacią, która powiedziała, że aborcja jest jak chleb powszedni, że lekarz zamiast przepisać poronną pigułkę, potrafi powiedzieć: proszę łykać leki na wrzody. Jeśli nie działają, kobieta niemarząca o byciu matką może: a) zdecydować się urodzić, b) pozbyć się niechcianej ciąży w inny, może desperacki czy brutalniejszy, sposób, c) uzbierać jakąś kwotę pieniędzy i wyjechać do kliniki za granicę. Natalia wybrała trzecią opcję. Trafiła w ręce słowackich specjalistów. Wyłożyła 1 tys. złotych, położyła się na łóżku i po kilku minutach znów była wolną osobą. Dziewczyna z piosenki, czyli ona, „czuje wielką ulgę”, odzyskując swoje życie.

Miało być dobrze

Te słowa brzmiałyby lepiej, gdyby wcześniej nie padły zdania o nienajlepszym efekcie seksu bez zabezpieczenia i fragmenty dotyczące mieszkania wystarczającego dla czterech, lecz na pewno nie dla pięciu osób i niechęci względem nowego-nieznanego.

Natalia i redakcja „Wysokich obcasów” popełniły po drodze jakiś błąd. Spory, bo mimo najlepszych chęci wyrządziły krzywdę protestującym. Aborcja, o którą walczą, nie jest kaprysem, a na kaprys wygląda.

Pojawiające się komentarze robią z Przybysz ofiarę – i to na jej własne życzenie, ale jeśli jako kobieta ma prawo decydować o sobie, to tak naprawdę wygrywa. Powiedziała: ja – Natalia nie chcę kolejnego dziecka i nie będę go miała. Mówię własnym głosem, nie za panią z parasolką w dłoni ani za swoją bogobojną sąsiadkę. Odpowiadam tylko za siebie, biorę odpowiedzialność za swoje czyny, ponoszę konsekwencje.

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

„OKULARY RÓWNOŚCI” 2019 – znamy laureatki i laureatów!

okulary równości 2019
fot. Chbr

25 kwietnia 2019 w Domu Artysty Plastyka w Warszawie odbyło się uroczyste wręczenie Okularów Równości 2019. Nagroda jest kontynuacją inicjatywy Izabeli Jarugi – Nowackiej, z czasu gdy pełniła funkcję pełnomocniczki rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nagrody i nominacje

Kapituła “Okulary Równości” zdecydowała się nominować do nagrody osoby i organizacje działające na trzech różnych polach:

  • Prawa kobiet i przeciwdziałanie dyskryminacji z powodu płci

Nagrodę otrzymała pani Justyna Kopińska – za nieustępliwą obronę praw człowieka i walkę z bezkarnością sprawców przemocy wobec kobiet i dzieci zarówno w formie reportaży, artykułów i felietonów, jak i za wsparcie udzielane ofiarom przemocy w dochodzeniu do ich praw.

Oprócz niej w tej kategorii nominowani byli:  Fundacja „Machina Zmian i projekt 440 km. po zmianę”, „Przy kawie o sprawie” Agata Diduszko-Zyglewska, Grupa „Kobiety przeciw faszyzmowi”.

  • Prawa mniejszości i przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na wiek, rasę, pochodzenie etniczne, religię, przekonania, niepełnosprawność albo orientację seksualną

Grupa rodziców i osób niepełnosprawnych „Strajk RON”– za podniesienie świadomości społeczeństwa, w tym samych osób z niepełnosprawnościami, na temat trudnej i pełnej wyzwań codzienności osób z niepełnosprawnościami i ich najbliższych oraz za pokazanie niedociągnięć w polityce publicznej, lekceważenia i marginalizacji przez państwo tej grupy osób.

W tej kategorii nominacje otrzymali: Dominik Kuc,  I SLO Bednarska „Polonez Równości”, Mecenas Sylwia Gregorczyk – Abram, Monika Niedźwiecka, Nina Sankari.

  • Sprawiedliwość społeczna i zwalczanie ubóstwa

Katarzyna Dowbor i ekipa programu „Nasz Nowy Dom” Telewizji POLSAT– za ciepło, szacunek i życzliwość w niesieniu pomocy osobom żyjącym w skrajnym ubóstwie, przypominanie Polkom i Polakom, że są obok, wychowują dzieci i niedomagają ludzie pozbawieni podstawowych standardów cywilizacyjnych, jak ciepła woda i toaleta w mieszkaniu. Za konsekwentną pracę i wykorzystanie środków w dyspozycji telewizji POLSAT do pokazywania, jak niewiele trzeba, by przywrócić poczucie godności najbiedniejszym i udowadnianie, że może to zrobić każdy i każda z nas.

Pozostali nominowani: Marek Lisiński i Fundacja „Nie lękajcie się”, OKO PRESS.

  • Nagroda specjalna, Superokulary Równości trafiły do Alicji Długołeckiej i całego zespołu Fundacji La Strada.

Zobacz też: Redakcja „Chcemy Być Rodzicami” odebrała nominację do „Okularów Równości!”

Podziękowania

Laureatka, pani Justyna Kopińska, autorka głośnego reportażu “Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?” i innych reportaży oddających głos ofiarom przemocy, dowiedziała się o otrzymaniu nagrody będąc w podróży, w związku z tym nagrała krótkie wideo z podziękowaniami [klik]

W Polsce przemoc na kobietach i dzieciach nie jest traktowana jako poważne przestępstwo. Dlatego dla mnie bardzo ważne było to, co mówiła posłanka Izabela Jaruga Nowacka, że politycy powinni stanąć po stronie mrówek, nie mrówkojadów, dbać o godność człowieka.

Pamiętam, że kiedy prowadziłam śledztwo w sprawie siostry Bernadetty, nawet kiedy ona była już skazana, politycy pisali listy do Bronisława Komorowskiego, by ją ułaskawił. W Polsce niepełnosprawny człowiek, który kradnie batonika, dostaje większą karę, niż człowiek, który przez lata znęca się nad rodziną.

Dlatego my wszyscy: politycy, prokuratorzy, dziennikarze, musimy walczyć o to, żeby  to zmienić. Myślę, że każdy ma swój sposób na tę walkę. Dla mnie sposobem jest pisanie. Ja staram się szukać takich słów i takiej formy, by spowodować refleksję nad naturą zła.

Bardzo dziękuję za tę nagrodę, bo wiem, że dzięki niej głos bohaterów moich reportaży będzie donioślejszy  powiedziała Justyna Kopińska.

Justyna Kopińska

Przeciwko mowie nienawiści

Na Facebooku Okularów Równości czytamy:

Kapituła wyraża swoje głębokie zatroskanie i sprzeciw wobec lawinowego narastania w przestrzeni publicznej mowy nienawiści, która przyczyniła się do tragicznego mordu na Prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu.

Kapituła uznaje, że wskazywanie niestosowności i niezgoda na jedno lub kilka znieważających ludzi i łamiących podstawowe normy wystąpień w morzu tak wielu podobnych, obecnych w mediach, zwłaszcza publicznych, w parlamencie, w tym nawet na Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, nie spełniłoby zadania uczulania opinii publicznej.

Dlatego Kapituła wzywając władze Polski, polityków i polityczki, media oraz obywatelki i obywateli do zmiany postępowania i powrotu do debaty z poszanowaniem praw i godności wszystkich ludzi bez względu na płeć, wiek, orientację seksualną, pochodzenie etniczne i narodowe, status społeczny i ekonomiczny, stan zdrowia i niepełnosprawność postanowiła w tym roku nie przyznawać “Skierowania do okulisty”.

 

Wszystkim nominowanym, leureatom i laureatkom serdecznie gratulujemy i życzymy wytrwałości w dalszej walce, którą będziemy niezmiennie wspierać publikacjami na naszych portalach.

– Redakcja Chcemy Być Rodzicami, Invitro Online, Współczesna Rodzina.

E-Wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Medycyna chińska w leczeniu niepłodności – jakie metody stosują jej zwolennicy?

medycyna chińska w leczeniu niepłodności
W medycynie Chińskiej diagnostyka przebiega inaczej, niż w medycynie zachodniej – fot. Fotolia

Tradycyjna medycyna chińska opiera się na holistycznej diagnostyce, ziołolecznictwie, akupunkturze, odpowiedniej diecie i stylu życia. Wiedza medczyczna wschodu przetrwała tysiąclecia, czy europejczycy mogą znaleźć w niej dla siebie ratunek? Czy medycyna chińska może pomóc odzyskać płodność?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Chiński standard diagnostyczny

W medycynie Chińskiej diagnostyka przebiega inaczej, niż w medycynie zachodniej. W trakcie pierwszej wizyty lekarz przeprowadza bardzo dokładny wywiad dotyczący całokrztałtu funkcjonowania organizmu pacjenta, diety, wypróżnień, jakości i długości snu, ogólnego samopoczucia.  

Podczas badania lekarz medycyny chińskiej ogląda język pacjenta (to, jaką ma barwę, jaki nalot, odzwierciedla stan zdrowia), mierzy puls na obu przegubach (Chińska medycyna wyróżnia aż 50 rodzajów pulsu, znaczenie ma siła, szybkość, napięcie ściany naczynia, jego wypełnienie, jak rozkłada się przepływająca krew), sprawdza kondycję skóry i włosów pacjenta, stan paznokci.

Wszystkie te elementy pozwalają lekarzowi wyciągać wnioski na temat problemów zdrowotnych, w tym przyczyn niepłodności. Opiera się na założeniu, że na zewnątrz widoczne są przejawy tego, co dzieje się wewnątrz, wszyskie części ciała są ze sobą związane, problemy z jedym z organów wpływają na działanie i wygląd innych.

Zobacz też: 9 ziół na kobiece dolegliwości. Masz je w swojej kuchni?

Medycyna chińska w leczeniu niepłodności

Ziołolecznictwo jest fundamentem tradycyjnej medycyny Chińskiej. Mieszanki ziół Chińskich, oparte na różnych kombinacjach i proporcjach roślin wybieranych spośród około 1000 aunków wykorzystywancyh w Chińskiej medycynie, dobierane są indywidualnie do każdego przypadku. Część ziół wykorzystywanych przez medycynę Chińską została przeanalizwoana w zachodnich badaniach farmakologicznych.

Lekarze praktykujący tradycyjną medycynę Chińską utrzymują, że niektóre zioła mają zdolność redukowania nieprawidłowości chromosomalnych i poprawy jakości komórek rozrodczych męskich i żeńskich.

W zależności od konkretnego problemu, a którym borykają się dotknięte niepłodnością osoby, lekarz tradycyjnej Chińskiej medycyny zaleca odpowiednią dla danej osoby dietę. Wykluczając lub włączając określone pokarmy do jadłospisnu, można wzmacniać prawidłowe działanie poszczególnych organów i wpływać na kondycję całego organizmu.

Akupunktura

Akupunktura, według praktykujących ją osób, wzmacnia naturalną odpowiedź organizmu i prowokuje go do samoleczenia i dążenia do stabilizacji.

W tradycyjnej Chińskiej medycynie funkcjonuje pojęcie naturalnej energii, znanej jako Qi lub chi. Jej przepływ może przebiegać prawidłowo lub być zakłucany przez różne czynniki fizyczne i psychiczne. Ścieżki, którymi przemieszcza się energia w ciele nazywane są meridianami.

Meridiany tworzą złożoną i skomplikowaną sieć w ciele, łączą organy, charakteryzują ich wzajemne zależności. Każda osoba zaczynająca praktykowanie medycyny Chińskiej musi je poznać i zrozumieć.

Akupunktrura, w tej tradycji, jest działaniem, które ma przywrócić energię na jej właściwe tory. Poprzez stymulację punktów na ciele, akupunktura pomaga usuwać blokady, które pojawiły się w systemie meridian.

Dr Xiao-Ping Zhai

Dr Xiao-Ping Zhai to znana lekarka pracująca w tradycji medycyny Chińskiej, któej specjalnością jest leczenie niepłodności. Jej gabinet od 1996 roku działa w Londynie. Dr Zhai jest lekarzem po studiach medycznych w paradygmacie medycyny zachodniej, tradycyjna medycyna Chińska jest specjalizacją, którą zdobyła później, już po dyplomie.

Zgłaszają się do niej pary walczące z niepłodnością, w większości są to osoby, u których zdiagnozowano niepłodność idiopatyczną i nie znaleziono przyczyny niepowodzeń in vitro. Dr Zhai mówi, że dzieki niej przyszło na świat ponad tysiąc dzieci, zaś skuteczność proponowanej przez nią terapii wynosi 78%.

O jej działaniach BBC nakręciła film dokumentalny, w którym wypowiadają się także leczone przez nią pary. Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Czy to działa?

Podobnie jak w przypadku metod alternatywnych, zdania są podzielone. Jedni zarzucają osobom takim, jak dr Zhai żerowanie na nieszczęściu i desperacji ludzi, inni twierdzą, że zawdzięczają jej życie i szczęście. Czy w sytuacji, kiedy zachodnia medycyna zawodzi powinniśmy się poddać i pogodzić z bezdzietnością, czy powinniśmy szukać dalej, w innych tradycjach? Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Każda osoba musi samodzielnie roztrzygnąć, co jest dla niej najlepsze.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Pink: „Czujesz, jakby twoje ciało cię nienawidziło” – szczerze o poronieniu i terapii. Tak, gwiazdy też tego doświadczają!

Fot. Screen Youtube P!nk - Walk Me Home (Official Video)

Im więcej i głośniej będziemy mówić o sprawach trudnych, tym mniejszy lęk będą one w nas budzić. Tym bardziej będziemy świadomi tego, jak w krytycznych momentach możemy pomóc zarówno sobie, jak i bliskim nam osobom. I jak to jest w przypadku poronienia, tym mniej kobiet będzie czuło, że są ze swoim doświadczeniem zupełnie same. Pink – światowa gwiazda, która sprzedała miliony płyt i zagrała tysiące koncertów – tak, ona też przeżyła poronienia. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na wojnie z ciałem

Najnowsza płyta Pink, Hurts 2B Human, jest bardzo osobista. I chociaż artystka dotąd także nie stroniła od trudnych tematów, to nigdy jeszcze nie poruszyła w swojej muzyce tego, że jako nastolatka poroniła. Silnie wpłynęło to na jej samoocenę, na postrzeganie swojego ciała, na relacje z samą sobą. Piosenka „Happy” zaczyna się od zdania:

Odkąd miałam 17 lat, zawsze nienawidziłam swojego ciała / i czułam, że moje ciało nienawidzi mnie” [tłum. red.]

Są to niezwykle mocne słowa, które zapewne wyrastały na gruncie wielu przeżyć i przekonań. Jak powiedziała Pink, od zawsze miała chłopięcą sylwetkę i silne ciało. Jednak to właśnie jako 17-latka straciła ciążę. Straciła dziecko, które chciała mieć.

Czujesz, jakby twoje ciało cię nienawidziło, jakby było zepsute i nie robi tego, co powinno robić. Od tego czasu doświadczyłam kilku poronień i myślę, że ważnym jest mówienie o tym, czego się wstydzisz, kim naprawdę jesteś i co jest bolesne – powiedziała w wywiadzie dla USA TODAY.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez P!NK (@pink)

Pomocna dłoń

Artystka dopiero kilka lat później trafiła do psychoterapeuty, z którego wsparcia korzysta zresztą do dzisiaj. W terapii widzi ogromny sens, ponieważ dzięki niej ma przestrzeń na skonfrontowanie się z najtrudniejszymi, nieuświadomionymi kawałkami siebie.

Co więcej, mówi też, że to właśnie pomoc z zewnątrz pomaga jej i jej mężowi utrzymać związek. Są ze sobą około 18 lat, od 13 są małżeństwem. W międzyczasie przeszli przez roczną separację. Udało im się wspólnie, pod czują opieką psychologa, przepracować swoje problemy.

Co ważne także dla wcześniejszych doświadczeń poronień, Pink jest dziś mamą dwójki dzieci. Jednak, jak widać, jej droga do rodzicielstwa nie było prosta. Tak, gwiazdy to też ludzie. Też chcą być rodzicami i też może im się to nie udawać. Też mają związane z tym ogromne emocje i też walczą z myślami, czy powinni się owymi emocjami dzielić, czy nie. Pink powiedziała o swoich przeżyciach głośno. Oby na tyle głośno, że jej słowa usłyszą miliony kobiet na całym świecie.

Zobacz też: Młoda artystka o poronieniu. 22-letnia Halsey: Chciałam być mamą bardziej niż gwiazdą pop

Źródło:  USA TODAY.

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Ciąża Plus – bezpłatne leki dla kobiet w ciąży od jesieni? Oto zapowiedź ministra zdrowia!

Minister zdrowia Łukasz Szumowski, źródło foto: Kancelaria Premiera Flickr / Public domain

O programie nazywanym „Ciąża plus” mówi się już od kilku lat. W kwietniu 2018 była premier, Beata Szydło, zapowiadała wprowadzenie ustawy umożliwiającej kobietom w ciąży otrzymanie darmowych leków. Mamy maj 2019 – do tego czasu wiele ustaw przeszło w błyskawicznym tempie. Na tę wciąż czekamy. Minister zdrowia, prof. Łukasz Szumowski, zapowiedział jednak, że jesienią powinna już wejść ona w życie.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kampania wyborcza do Sejmu i Senatu zaczyna nabierać tempa. Różne ugrupowania przedstawiają więc swoje programy w związku z czym omawiane są tematy, które w „mało medialnych okresach” poruszane są znacznie rzadziej. Biorąc pod uwagę darmowe leki dla kobiet w ciąży, o założeniach opozycji powiedział m.in. Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej. W razie przejęcia władzy, wszystkie farmaceutyki, które ciężarnej kobiecie zleci lekarz, będą bezpłatne.

Darmowe leki – od kiedy?

Sprawa powróciła więc także w jednej z rozmów z ministrem Szumowskim, która odbyła się w radiu RMF FM. Zapytany o ustawę i długi czas pracy nad nią, zapewnił, iż jeszcze w tym miesiącu powinien rozpocząć się związany z nią proces legislacyjny.

Myślę, że od jesieni powinno to [ustawa – red.] już funkcjonować. Wiemy ile trwa proces legislacyjny, ile trwa przejście ustawy przez Parlament” – powiedział w trakcie rozmowy minister zdrowia. Dodał także, iż w kwestiach zdrowia „pośpiech nie jest dobrym doradcą”.

Co wiadomo o ustawie?

Co ważne, w projekcie PiS nie będą to najprawdopodobniej wszystkie przypisywane ciężarnym leki. Prof. Szumowski zapowiedział, że pojawi się lista, na której znajdą się m.in. leki na nadciśnienie tętnicze, choroby zakrzepowe, czy też schorzenia dotykające problemów związanych z samym przebiegiem ciąży i porodem. Szczegółów wciąż jednak jeszcze nie ma. Wiadomo natomiast, że na program przeznaczone będzie 20 mln rocznie, a kobiety będą mogły skorzystać z bezpłatnych farmaceutyków po potwierdzeniu ciąży przez lekarza.

Zobaczymy, czy rzeczywiście uda się ustawę wprowadzić w życie do jesieni. Dlaczego mogą pojawiać się tego typu wątpliwości? Bowiem w kwietniu 2018 roku z ust ministra padły podobne słowa: „Na pewno w tym roku będzie miała miejsce implementacja tych programów, które pani premier i pan premier ogłosili” – prof. Szumowski mówił tutaj m.in. właśnie o programie „Ciąża plus” [więcej pisaliśmy: tutaj]. Jako że 2018 skończył się już dobre kilka miesięcy temu, pozostaje tylko czekać.

Zobacz też: Minister Arłukowicz pyta o efekty programu prokreacyjnego. Resort odpowiada, ale… nie na to pytanie

Źródła: RMF FM Twitterdziennikzachodni.pl

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.