Przejdź do treści

Naprotechnologia nie przynosi efektów w Warszawie

Naprotechologia opiera się na naturalnych sposobach planowania rodziny – fot. 123rf

Sześć ciąż i trzy porody wśród 96 par – to bilans leczenia niepłodności metodą naprotechnologii, które sfinansował marszałek województwa Mazowieckiego. Program zakończy się w grudniu.

Program leczenia niepłodności metodą naprotechnologii został wdrożony w województwie mazowieckim w 2017 roku. Planowano, że do końca 2019 roku weźmie w nim udział w sumie 120 par, które mają problemy, by zajść w ciążę.

Naprotechnologia, czyli co?

Naprotechnologia to metoda diagnozowania i leczenia niepłodności, jej nazwa pochodzi od słów Natural Procreative Technology (Metoda Naturalnej Prokreacji). Została opracowana przez profesora Thomasa Hilgersa pod koniec lat 80′ XX wieku. Polega na monitorowaniu i utrzymaniu zdrowia układu rozrodczego kobiety. Opiera się głównie na naturalnych sposobach planowania rodziny, akceptowalnych przez Kościół Katolicki. 

Niska skuteczność leczenia

Jak podaje „Gazeta Wyborcza” do tej pory spośród 96 par, które wzięły udział w programie sześć doczekało się ciąży, a trzy dziecka.

– Ciąża zawsze może się zdarzyć – komentuje prof. Sławomir Wołczyński, ginekolog i specjalista od leczenia niepłodności. – W sensie naukowym naprotechnologii nie można nawet nazwać metodą leczenia, bo nie ma ona żadnego potwierdzenia w literaturze medycznej. Jedną z metod postępowania rzeczywiście jest oczekiwanie na ciążę. Jeśli po prostu miesięczny współczynnik zachodzenia w ciążę jest bardzo niski, to jak z dziesięć lat poczekamy, to może się ona zdarzyć. Ale wynika to z rachunku prawdopodobieństwa. Jeśli jednak mamy zdiagnozowany czynnik niepłodności, to czekanie nic nie da.

Marszałek województwa mazowieckiego, Adam Struzik, podkreślił, że naprotechnologia nie jest jedyną ofertą Mazowsza dla par dotkniętych problemem niepłodności. Właśnie zaczyna się program wsparcia bazujący na zapłodnieniu pozaustrojowym (in vitro). Marszałek do końca 2021 r. dofinansuje zabiegi dla par z Mazowsza za 6,7 mln zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza; kobieta.onet.pl

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!
Autor

Alina Windyga-Łapińska

Redaktorka portalu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Kilka lat pracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, po urlopie macierzyńskim postanowiła nie wracać.