Przejdź do treści

Pijesz popularne napoje? Uważaj – to szkodzi płodności!

Napój gazowany w puszce
Fot.: Pixabay.com

Spożywanie gazowanych napojów każdego dnia może zmniejszyć szanse na poczęcie dziecka aż o 30% – alarmują naukowcy. Ten negatywny efekt zaobserwowano zarówno u kobiet, jak i mężczyzn. O jakie napoje konkretnie chodzi?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy z Uniwersytetu w Bostonie przebadali grupę 3 828 kobiet i 1 045 mężczyzn, aby poznać , jak popularne wśród konsumentów napoje wpływają na płodność. Uczestnicy badania byli w wieku 21-45 lat. Każdy z nich wypełnił kwestionariusz, w którym przedstawił szczegółowo swoją historię medyczną, styl życia i nawyki żywieniowe. Kolejne ankiety badani wypełniali co dwa miesiące przez okres jednego roku.

Niebezpieczny związek między napojami gazowanymi i niepłodnością

Dzięki uzyskanym odpowiedziom eksperci wykryli silny związek pomiędzy zaburzeniami płodności a nadmierną konsumpcją napojów gazowanych zawierających cukier. W przypadku kobiet wypijanie nawet jednego słodzonego napoju gazowanego dziennie obniżało szanse na zajście w ciążę aż o 25%. W grupie mężczyzn, którzy spożywali takie napoje z podobną intensywnością, obniżenie płodności było jeszcze większe – wyniosło aż 33%.

– Zależności te były silne nawet gdy wzięliśmy pod uwagę wiele innych czynników wpływających na płodność, takich jak otyłość, spożywanie alkoholu, palenie papierosów i ogólna jakość diety – zauważa kierująca badaniami Elizabeth Hatch z Uniwersytetu w Bostonie.

Co ciekawe, badanie wykazało, że wpływ niesłodzonych napojów gazowanych oraz soków owocowych na płodność był niewielki.

Planujesz dziecko? Ogranicz napoje gazowane z cukrem

Zdaniem dr Hatch, te niepokojące wyniki sugerują potrzebę zmiany powszechnych nawyków żywieniowych i zwiększenia świadomości w zakresie wpływu słodzonych napojów gazowanych na zdrowie. Badaczka podkreśla, że osoby, które planują ciążę, powinny znacznie ograniczyć spożycie tych napojów.

– Szczególnie, że konsumpcja tych napojów jest powiązana też z innymi niekorzystnymi efektami dla zdrowia – dodaje dr Hatch.

W dotychczasowych badaniach wykazano, że wysoki poziom glukozy utrudnia zagnieżdżenie się zarodka, a także spowalnia jego rozwój. Inne analizy wykryły związek pomiędzy dietą bogatą w cukier a problemami z erekcją u mężczyzn i obniżeniem jakości nasienia.

Źródło: goodtoknowco.uk, dailymail.co.uk

Polecamy także: 4 przepisy na dania zawierające afrodyzjaki – od dietetyka

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Reaktywne formy tlenu a niepłodność męska

Reaktywne formy tlenu a niepłodność męska /Na zdjęciu: Zmartwiony mężczyzna podczas wizyty u androloga
Fot.: Fotolia.pl

Zaburzenia nasienia związane z alarmującymi poziomami reaktywnych form tlenu (RFT) są jedną z głównych przyczyn męskiej niepłodności na świecie. Jak można z tym walczyć?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Stres oksydacyjny to – najprościej ujmując – brak równowagi między procesami utleniania i redukcji. Podczas reakcji, w których występuje transfer elektronów między dwoma związkami, powstają substancje zwane wolnymi rodnikami, czyli atomy lub cząsteczki zawierające niesparowane elektrony. Są one wyjątkowo reaktywne, gdyż wszystkie znane nam związki chemiczne dążą do posiadania sparowanych elektronów. Wolne rodniki mogą się kumulować i uszkadzać różne komórki, także te płciowe.

Właśnie plemniki są szczególnie narażone na szkodliwe działanie reaktywnych form tlenu (RFT), gdyż ich błona zawiera dużo kwasów tłuszczowych ulegających procesowi utleniania, a w cytoplazmie występuje niewiele enzymów usuwających produkty tych procesów. Reaktywne formy tlenu powodują zmniejszenie liczebności plemników, zaburzenie ich czynności oraz ruchliwości, a także niewłaściwą morfologię.

Badania są jednoznaczne – aż u 25% niepłodnych mężczyzn w nasieniu można wykryć podwyższony poziom RFT. Okazało się, że reaktywne formy tlenu mają statystycznie istotny wpływ na szybkość wystąpienia zapłodnienia po przeprowadzonym zabiegu in vitro. Oznacza to, że pomiary poziomu RFT mogą być przydatne w przewidywaniu wyników podczas przeprowadzania zapłodnienia in vitro.

Właśnie dlatego tak ważne jest wspomaganie kondycji plemników suplementacją antyoksydantów.

POLECAMY TAKŻE: Sport to zdrowie, ale… nie zawsze. Czy intensywny trening może obniżyć płodność mężczyzny?

Reaktywne formy tlenu a niepłodność męska. Jak walczyć z RFT?

Potrafimy się bronić przed stresem oksydacyjnym na różne sposoby. Spośród nieenzymatycznych antyoksydantów najważniejszą rolę odgrywają glutation, kwas pantotenowy, witaminy A, E, C i z grupy B, a także karotenoidy. W przypadku czynników enzymatycznych kluczowa jest tzw. triada enzymatyczna. A ponieważ ważnym budulcem wszystkich enzymów są takie mikroelementy jak cynk, miedź, mangan czy selen, im więcej ich zażywamy, tym sprawniej działają nasze enzymy.

Podczas aktywnej walki ze stresem oksydacyjnym dzienne dawki antyoksydantów muszą być 2–3 razy wyższe niż zalecane dzienne spożycie i stosowane co najmniej przez trzy miesiące. Jest to konsekwencją cyklu życiowego plemnika – jego pełna transformacja ze spermatogonium trwa ok. 75 dni. Dlatego zażywanie preparatów poprawiających jakość plemników należy rozpocząć jeszcze przed rozpoczęciem starań o dziecko.

Idealnym preparatem jest FertilMan Plus – bogaty w l-karnitynę, l-argininę, cynk, selen, witaminę A, witaminy z grupy B, witaminę E, glutation, koenzym Q10 oraz kwas foliowy, czyli wszystkie substancje, które pomagają zwalczać stres oksydacyjny. Preparat ten jest polecany także dla osób stosujących dietę wegetariańską. W opakowaniu znajduje się 120 tabletek, które w dubletach powinno się zażywać dwa razy dziennie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Celiakia a przedwczesna menopauza. Sprawdź, jak uchronić się przed ryzykiem!

Celiakia a przedwczesna menopauza /Na zdjęciu: Smutna kobieta siedzi na łóżku w zacienionym pokoju
Fot.: Xavier Sotomayor /Unsplash.com

Celiakia występuje u 1 proc. populacji na świecie, a w samej Polsce dotyka 380 tys. osób. Niezdiagnozowana i nieleczona powoduje szereg groźnych następstw zdrowotnych – także w obszarze płodności. Okazuje się, że może też przyspieszyć menopauzę. Jak to możliwe? Przeczytaj: celiakia a przedwczesna menopauza.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Według danych Światowej Organizacji Gastroenterologicznej na celiakię choruje co setna osoba na świecie. Podobnie jest w Polsce, gdzie – zgodnie z szacunkami – na nietolerancję glutenu cierpi nawet 0,38 mln ludzi. To najpoważniejsza nietolerancja pokarmowa występująca u człowieka. Ignorowanie zaleceń dietetycznych lub zwykła niewiedza, że problem występuje także u nas, prowadzi nierzadko do poważnych zaburzeń pracy organizmu.

– W przypadku celiakii należy rygorystycznie unikać glutenu, białka zbożowego, które znajduje się w pszenicy, życie, owsie i jęczmieniu – mówiła agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Hanna Stolińska, dietetyk z Instytutu Żywności i Żywienia.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Nie możesz zajść w ciążę? Sprawdź, czy to nie celiakia!

Na celiakię choruje się przez całe życie. Brak diagnozy ma poważne skutki

Choć obiegowa opinia głosi, że celiakia jest chorobą wieku dziecięcego, w rzeczywistości choruje się na nią przez całe życie. Współczesna medycyna nie opracowała jeszcze metod, które pozwoliłyby na jej skuteczne wyleczenie. To oznacza, że dietę bezglutenową przy celiakii musimy stosować każdego dnia.

– Jeżeli ktoś ma celiakię, koniecznie musi zwracać uwagę na skład produktów. Tak naprawdę gluten może się znajdować wszędzie. Nawet, jeżeli produkt zawiera śladowe ilości glutenu, bo był produkowany w tej samej fabryce, co produkty glutenowe, musi być to oznaczone na opakowaniu – tłumaczy Hanna Stolińska.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że zaburzenia pokarmowe (wzdęcia, bóle brzucha i biegunka) to niejedyne powikłania, które wiążą się ze spożyciem glutenu przy celiakii. Nierzadko objawy ze strony przewodu pokarmowego są na tyle mało nasilone, że można nie powiązać ich z tą chorobą. Tymczasem niezdiagnozowana celiakia może prowadzić m.in. do wczesnej osteoporozy, zaburzeń płodności i poronień oraz rozwoju niektórych nowotworów (chłoniaków przewodu pokarmowego i jelita grubego). Jest też przyczyną uporczywych bólów głowy, niepłodności męskiej, reumatoidalnego zapalenia stawów, a nawet depresji i przedwczesnej menopauzy.

CZYTAJ TEŻ: Czy powinnam zrezygnować z glutenu? Zobacz najpopularniejsze objawy celiakii

Nieleczona celiakia a przedwczesna menopauza. Niebezpieczne związki

Warto mieć świadomość, że u osób, które cierpią na celiakię, spożycie glutenu (nawet w minimalnej ilości) prowadzi do uszkodzenia kosmków jelitowych. To zaś upośledza wchłanianie składników odżywczych, prowadząc do niedoborów, które nie pozostają bez wpływu na gospodarkę hormonalną.

U kobiet nieleczona celiakia wywołuje zaburzenia produkcji hormonów, w tym obniżenie poziomu estrogenów, co wiąże się z ryzykiem przedwczesnego wygasania czynności jajników. Zaburzeniom gospodarki hormonalnej, które przyczyniają się do przyspieszenia menopauzy, sprzyja także przewlekły stan zapalny organizmu towarzyszący nieleczonej celiakii.

POLECAMY: Badania genetyczne przed in vitro – celiakia. Jak ją wykryć?

Celiakia a przedwczesna menopauza. Przejdź na dietę bezglutenową, by zmniejszyć ryzyko

Jak wykazały badania prowadzone naukowców z neapolitańskiego Uniwersytetu Federico II (Włochy) na grupie 100 kobiet, niedobory wynikające z nieleczonej celiakii wiązały się 2-3 letnim przyspieszeniem okresu menopauzy. Dodatkowo badane z niezdiagnozowaną celiakią skarżyły się na dokuczliwe objawy towarzyszące przekwitaniu. Uderzenia gorąca, drażliwość, bóle mięśni i stawów, których doświadczały, były intensywniejsze niż u pań, które miały rozpoznaną chorobę i wyłączyły gluten z diety.

Odwołując się do wyników badań, eksperci podkreślają, że odpowiednio wczesne wykrycie celiakii i wdrożenie diety bezglutenowej  pozwala zminimalizować ryzyko przedwczesnej menopauzy. Badacze zaznaczają, że u właściwie leczonych kobiet zagrożenie przedwczesnym wygasaniem czynności jajników nie jest większe niż w ogólnej populacji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Choruję na Hashimoto – czy muszę być na diecie bezglutenowej?

Celiakia a przedwczesna menopauza. Nie ryzykuj – wykonaj badania

Aby uniknąć niebezpiecznych powikłań celiakii, kluczowa jest zatem szybka diagnoza. Potwierdzenie lub wykluczenie choroby umożliwia nam badanie serologiczne. Pomocne bywają także biopsja jelita cienkiego i testy genetyczne. Pozwalają też odróżnić celiakię od innych zaburzeń przyswajania glutenu: nadwrażliwości i alergii.

Badaniom na celiakię powinny się poddać nie tylko osoby, u których występują objawy celiakii, ale również te, które zmagają się z:

  • chorobami tarczycy,
  • zespołem jelita drażliwego,
  • zapaleniem opryszczkowym skory,
  • cukrzycą typu 1.

Grupą, która powinna rozważyć badania na celiakię, są także pacjenci, których krewni pierwszego stopnia mają diagnozę tego schorzenia (lub istnieje takie podejrzenie).

Źródło: newseria.pl, verywellhealth.com

POLECAMY RÓWNIEŻ: Płodność, ciąża a celiakia. Dieta bezglutenowa w staraniach o dziecko

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

6 rzeczy, których prawdopodobnie nie wiesz o in vitro

Ciekawostki o in vitro /Grafika ilustrująca procedurę in vitro
Fot.: scientificanimations.com/wiki-images

Procedura in vitro stosowana jest już od ponad 40 lat. Od 25 lipca 1978 r., gdy na świat przyszło pierwsze dziecko poczęte tą drogą, technika ta była wielokrotnie udoskonalana, co przyczyniło się do zwiększenia jej skuteczności. Ale czy wiemy o niej wszystko?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Oto 6 ciekawostek o in vitro, których prawdopodobnie jeszcze nie znasz.

1. Zaburzenia snu zmniejszają szanse na powodzenie in vitro

Zgodnie z badaniami naukowców z Wielkiej Brytanii i Indii, niedostateczna lub nadmierna ilość snu może wiązać się z obniżeniem szans na sukces zapłodnienia in vitro. Naukowcy zauważyli, że kobiety, które spały mniej lub więcej niż rekomendowane 7-8 godz. dziennie, miały o 10-15% mniejszą szansę na uzyskanie ciąży tą drogą.

Co jednak istotne, zaburzenia snu mogą być nie tylko bezpośrednią przyczyną obniżenia skuteczności in vitro (m.in. wskutek zaburzeń hormonalnych związanych z rozregulowanym cyklem dobowym), ale też wynikiem innych zaburzeń pracy organizmu, które prowadzą do niepłodności.

CZYTAJ TEŻ: Czy bezsenność w czasie ciąży to norma? Jakie są skuteczne sposoby na lepszy sen w okresie ciąży?

2. Za pomocą in vitro nie wybierzesz płci dziecka, chyba że istnieją wskazania medyczne

Choć możliwe jest przeprowadzenie diagnostyki przedimplantacyjnej (ang. preimplantation genetic diagnosis, w skrócie PGD), polegającej na genetycznej analizie zarodków uzyskanych poprzez in vitro, jej celem nie jest wybór płci naszego przyszłego dziecka. Ten rodzaj badania zarodków zlecany jest przez lekarza ginekologa lub genetyka przede wszystkim w przypadku obciążeń genetycznych lub ryzyka wystąpienia nieprawidłowości chromosomalnych. Zgodnie z polskim ustawodawstwem, wybór płci zarodków możliwy jest tylko w sytuacji, gdy jedno z rodziców jest nosicielem mutacji genetycznej sprzężonej z płcią. Wybór zarodka płci przeciwnej przeciwdziała wówczas wystąpieniu poważnych uszkodzeń płodu i rozwojowi chorób dziedzicznych u dziecka.

Warto jednak zauważyć, że istnieją kraje, w których możliwy jest transfer zarodka pożądanej przez rodziców płci. W USA taka usługa dostępna jest dla zainteresowanych par (także zagranicznych) i wiąże się z kosztem ok. 1 tys. dolarów. Wybór płci dziecka umożliwia tam nie tylko diagnostyka PGD, ale także nowoczesna technika Microsort. Jest to metoda sortowania plemników pod względem rodzaju chromosomów płciowych. Wybór płci zarodka bez wskazań medycznych rodzi jednak wątpliwości etyczne.

3. Z procedury in vitro korzystają także kobiety po menopauzie

Choć ciąża po menopauzie (i w trakcie tego procesu) wiąże się z istotnymi przeciwwskazaniami, z punktu widzenia współczesnej medycyny reprodukcyjnej jest możliwa. Z uwagi na ryzyko komplikacji zdrowotnych i zaburzeń genetycznych, które wzrasta z wiekiem, wiele krajów zdecydowało się na wprowadzenie granic wiekowych, powyżej których nie jest możliwe skorzystanie z procedury in vitro. W Polsce nie ma odgórnych regulacji w tym zakresie; własne regulaminy stosuje natomiast wiele klinik leczenia niepłodności.

Z włoskiego raportu z realizacji ustawy o in vitro w krajach europejskich wynika jednak, że 30 proc. zapłodnień in vitro w Polsce wykonano u kobiet w wieku 50+ (z Polski i zagranicy). Znany jest przykład Polki, która w wieku 60 lat powitała na świecie bliźnięta z in vitro. Światowy rekord na tym polu pobiła Daljinder Kaur z Indii, która urodziła dziecko z in vitro w wieku 72 lat.

4. In vitro nie jest przyczyną ciąż mnogich

Powszechnie uważa się, że procedura in vitro przyczynia się do zwiększenia ryzyka ciąży mnogiej. To tylko częściowa prawda

Ciąże bliźniacze po in vitro rzeczywiście mogą zdarzać się nieco częściej – dzieje się tak jednak głównie po transferze kilku zarodków. W przypadku podania pojedynczego zarodka szansa na ciążę bliźniaczą wynosi ok. 1-2% (odsetek ten nie jest zatem większy niż w przypadku naturalnego poczęcia).

5. In vitro zwiększa ryzyko ciąży pozamacicznej

Ryzyko patologii ciąży po zapłodnieniu pozaustrojowym jest wyższe niż w przypadku zapłodnienia drogą naturalną. Ciąże pozamaciczne  po in vitro zdarzają się w 2-8% przypadków (średnie ryzyko w odniesieniu do wszystkich ciąż, nie tylko po in vitro, wynosi zaś 2%). Warto wiedzieć, że zagrożenie rośnie wraz ze wzrostem liczby transferowanych embrionów.

Ciąża pozamaciczna (ektopowa) przeważnie kończy się poronieniem. Może być też przyczyną groźnych powikłań: pęknięcia jajowodu i krwotoku do jamy otrzewnej, co niekiedy ma skutek śmiertelny.

Naukowcy przypominają, że pierwsza ciąża z in vitro (jeszcze przed poczęciem Louise Brown) była właśnie ciążą pozamaciczną.

CZYTAJ TEŻ: 7 rzeczy, które musisz wiedzieć o poronieniu

6. In vitro to procedura wymagająca emocjonalnie – dla obojga partnerów

Większość par, które przymierzają się do procedury in vitro (klasycznej lub ICSI), jeszcze przed ostateczną decyzją o zabiegu zmaga się z dużym stresem i silnymi emocjami, które wynikają z przedłużającego się leczenia niepłodności i wielu niepowodzeń. Procedura in vitro, która wiąże się z nieobojętną dla organizmu stymulacją hormonalną, kolejnymi nadziejami i pełnym strachu oczekiwaniem na wynik, może dodatkowo obciążać psychicznie i prowadzić do konfliktów partnerskich.

Aby ta trudna droga do rodzicielstwa nie wywoływała daleko idących konsekwencji dla waszej relacji, warto rozważyć skorzystanie ze wsparcia psychologicznego.

Źródło: novum.com.pl, centerforhumanreprod.com, polityka.pl, ncbi.nlm.nih.gov, fertility.org

POLECAMY RÓWNIEŻ: Jak zwiększyć szansę na powodzenie in vitro? Oto 5 wskazówek

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Viagra pomocna w leczeniu popularnej choroby oczu. Zobacz niesamowite odkrycie naukowców

Viagra poprawia wzrok
fot. Pixabay

Badacze odkryli właśnie, że Viagra, czyli znany lek na erekcję, może być pomocny w leczeniu popularnej choroby oczu. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Testy pokazują, że stosowanie Viagry może zatrzymać utratę wzroku i naprawić powstałe w wyniku choroby uszkodzenia. Dwuletnie badania w tym kierunku przeprowadzili naukowcy z Columbia University w Nowym Jorku. Eksperci są zdania, że małe niebieskie pigułki mogą zatrzymać zwyrodnienie plamki żółtej (AMD).

Zobacz także: Ta metoda może być lepsza niż Viagra – oto co pomaga w zaburzeniach erekcji!

Choroba, która dotyka 50 mln ludzi

AMD to postępująca choroba zwyrodnieniowa centralnej części siatkówki oka. Część ta odpowiedzialna jest za ostre widzenie i rozróżnianie kolorów.

Choroba rozwija się głównie u białych kobiet po 50. roku życia i jest najczęstszą przyczyną utraty wzroku wśród osób po pięćdziesiątce. Szacuje się, że na AMD choruje 50 mln ludzi na świecie.

W wyniku AMD dochodzi do uszkodzenia siatkówki, co prowadzi do pogorszenia, ubytków, a niejednokrotnie całkowitej utraty widzenia centralnego, a w konsekwencji do ślepoty.

Istnieją dwie postaci zwyrodnienia plamki żółtej- sucha (zanikowa) i mokra. W 90 proc. przypadków mamy do czynienia z postacią suchą. Przebiega ona na stosunkowo łagodnie i rozwija się dosyć wolno.

Zobacz także: Soczysty ananas na płodność. Sprawdź, jak wspiera organizm w uzyskaniu ciąży!

Viagra poprawia wzrok

W doświadczeniu przeprowadzonym przez badaczy z Columbia University, pięciu starszych pacjentów z AMD otrzymywało dwie tabletki Viagry dziennie przez dwa lata. Naukowcy zaobserwowali, że zażywanie Viagry spowodowało u jednego pacjenta poprawę wzroku, a u pozostałych całkowicie zatrzymało proces pogorszenia wzroku. Wyniki opublikowano w czasopiśmie „Ophthalmologica”.

Niektóre leki mogą spowolnić rozwój AMD i polepszyć wzrok, jednak muszą co miesiąc być wstrzykiwane do oka. Dlatego Viagra mogłaby się okazać wygodną i skuteczną alternatywą dla dotychczasowych metod leczenia.

– Przed wprowadzeniem Viagry jako leku należy przeprowadzić większe badania i powtórzyć te odkrycia – zaznacza profesor Sobha Sivaprasad z Royal College of Ophthalmologist.

Już wcześniejsze badania sugerowały, że Viagra może być pomocna w leczeniu szeregu dolegliwości, od ataków serca i chorób płuc, aż po otępienie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.