fbpx
Przejdź do treści

NAJNOWSZE DANE: Narodowy program prokreacyjny vs refundacja in vitro – wyniki nie pozostawiają złudzeń…

Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego
FotVadim Guzhva/ 123RF

Niecałe cztery lata temu zainaugurowany został „Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce w latach 2016–2020”, który pojawił się w miejsce programu refundującego in vitro. Dane na ten moment nie są jednak optymistyczne…

Do końca ubiegłego roku wydano 46 mln złotych, które doprowadziły do 294 ciąż. Dla porównania – refundacja in vitro kosztowała 244 mln złotych, lecz dzięki niej na świecie pojawiło się ponad 22 tys. dzieci. Oznacza to, że na jedną parę przypadło 1,13 dziecka. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że wszyscy, którzy skorzystali z refundacji zapłodnienia pozaustrojowego, doczekali się potomstwa – niektóre kobiety zaszły w ciążę kilkukrotnie.

Wsparcie in vitro vs „Program kompleksowej…”

Narodowy program prokreacyjny, będący inicjatywą Prawa i Sprawiedliwości, wprowadzał ówczesny minister resortu zdrowia Konstanty Radziwiłł. „W ramach programu pacjenci mają zapewnioną wstępną i poszerzoną diagnostykę przyczyn niepłodności, opiekę psychologiczną oraz kierowanie do dalszego leczenia” – pisaliśmy na naszym portalu (KLIK).

Do jego realizacji wybrano 16 ośrodków, a zapisane początkowo koszty całego programu wyniosły 99,9 mln złotych. Jak podaje Najwyższa Izba Kontroli, do końca ubiegłego roku wydano 46,1 proc. owej kwoty, które to dane przytacza Rzeczpospolita. Podano również, że do tego samego momentu proces diagnostyczny ukończyło 2,6 tys. par, z czego 1,2 tys. skierowano do leczenia. Do Programu zgłosiło się w tym czasie 5,7 tys. par – w związku z tym wynik 294 ciąż oznacza 0,05 ciąży na parę. Nie są to jednak dokładne dane, ponieważ w ich obliczaniu występuje sporo czynników zakłócających. Program kończy się wraz z końcem obecnego roku.

Co ciekawe, jeśli chodzi o koszt jednej ciąży w programie refundacji in vitro, wydano „nieco ponad 13,2 tysiąca złotych na każde urodzone dziecko” – podaje portal money.pl. Dla porównania, na każdą ciąże w Narodowym Programie Prokreacyjnym wydano 156 tysięcy złotych. Jego zasadność budzi więc wiele wątpliwości, a dla wielu par może być stratą czasu, który w obszarze zmagań z niepłodnością jest bezcenny.

Źródła: Rzeczpospolita / money.pl

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, redaktorka prowadząca e-magazyn oraz portal Chcemy Być Rodzicami, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz była słuchaczka studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Współautorka książki "Kobiety bez diety".