Przejdź do treści

Najmniejszy wcześniak świata opuścił szpital – Saybie ważyła 245 gram!

Saybie po urodzeniu, grudzień 2018 vs. maj 2019, Saybie w domu. || Foto. Sharp Mary Birch

Narodziny wcześniaka to zawsze wielki znak zapytania i początek długiej, intensywnej walki o jego przeżycie. W tym wypadku to niemalże cud, że owa walka została wygrana. Saybie urodziła się, gdy jej mama była w ciąży zaledwie 23 tygodnie i 3 dni! Dziewczynka ważyła tak niewiele, że szpitalna waga w ogóle nie była jej w stanie wyczuć. Dziś, mała wojowniczka, jest już domu – po pięciu miesiącach opuściła szpital.

Scenariusz nie do przewidzenia

W grudniu 2018 roku, mama Saybie zgłosiła się do szpitala na badania kontrolne. Przez wcześniejszy tydzień rzeczywiście nie czuła się najlepiej, ale postrzegała to raczej, jako normalny element ciąży. Niestety lekarze nie pozostawili złudzeń – miała stan przedrzucawkowy, który wiąże się ze zbyt wysokim ciśnieniem krwi. Jej dziecko natychmiastowo musiało pojawić się na świecie!

    Powtarzałam im: „Ona nie przeżyje. Ona jest – jestem tylko w 23 tygodniu” – powiedziała mama dziewczynki i dodała: – To był najstraszniejszy dzień w moim życiu.

Dr Paul Woznak, dyrektor medyczny szpitala w San Diego, w którym opiekowano się Saybie i jej mamą, opowiada, że dziewczynka była mniejsza, niż się spodziewali. Na szczęście bicie serca było silne i udało się umieścić rurkę do oddychania. „Próbowaliśmy ją zważyć, ale nic nie zostało zarejestrowane. Sprawdziliśmy później, że wynik nie jest rejestrowany, jeśli dziecko waży mniej, niż 300 gram” – dodaje doktor. Dziewczynka ważyła 245 gram… czyli tyle, ile waży średnie jabłko!

najmniejszy wcześniak
Dziewczynka znajdowała się pod intensywną opieką szpitalną przez prawie 5 miesięcy. || Foto. Sharp Mary Birch

Medycyna, cud, szczęście

Lekarze powiedzieli mojemu mężowi, że mamy wspólnie z nią około godzin (…) ta zmieniła się jednak w dwie, które przekształciły się w dzień, a ten obrócił się w tygodnie” – opowiada mama.

Co ważne, Saybie świetnie radzi sobie na świecie i nie doświadczyła prawie żadnych problemów, na które narażone są dzieci urodzone przedwcześnie (ryzyko jest znacznie większe u wcześniaków urodzonych przed 28 tygodniem, niż tych, które przyszły na świat później) – słaba czynność serca, czy też krwawienie do mózgu.

Saybie po pięciu miesiącach, w maju 2019, opuściła szpital. Stała się tym samym najmniejszym wcześniakiem świata, który przeżył. Przed jej narodzinami, była to dziewczynka urodzona w 2015 roku w Niemczech, jej waga wynosiła 252 gramy.

To niesamowite, jakie maleństwa są dziś w stanie przeżyć, co podkreśla także dr Wozniak: „Kiedy byłem w trakcie nauki, dzieci urodzone w 28. tygodniu lub wcześniej, nawet nie próbowaliśmy przywrócić im życia (…) Technologia się jednak zmieniła. To był prawdziwy cud, połączenie umiejętności i szczęścia. Nie każde dziecko tego rozmiaru przeżyje i przetrwa bez komplikacji” – słowa lekarza cytuje dailymail.

Mali superbohaterowie!

Dziewczynka będzie oczywiście na bieżąco monitorowana. Lekarze muszą sprawdzać, czy rozwija się prawidłowo i nie ma problemów chociażby ze wzrokiem, czy słuchem. Niewątpliwie jednak stan, w którym Saybie znajduje się teraz, jest w tej sytuacji niemalże „idealny” – jej siła pokonuje dotychczas znane nam reguły!

Wcześniaki zdecydowanie mają ogromną moc, a Saybie dołączyła do grona prawdziwych superbohaterów – widziałaś już ich zdjęcia? [TUTAJ]

najmniejszy wcześniak
Mając trzy miesiące Saybie osiągnęła wagę około 1,4 kg. || Foto. Sharp Mary Birch

Zobacz też: Wcześniaczki, które po urodzeniu nie widziały się 27 dni – oto ich pierwsze spotkanie!

Źródło: dailymail

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.