fbpx
Przejdź do treści

Najmniejszy polski wcześniak nie żyje

Ponad dwa tygodnie temu z radością informowaliśmy Was o szczęśliwym powrocie do domu najmniejszego polskiego wcześniaka. Dziś kraj obiegła informacja, że chłopczyk niestety zmarł. – Nie znamy i nigdy nie poznamy przyczyny jego śmierci – mówią lekarze.

Po urodzeniu Ksawery ważył 390 gramów i mieścił się w dłoni. W walce o życie kibicowała mu cała Polska. Po 148 dniach hospitalizacji media obiegła informacja, że stan chłopca jest stabilny i wraca do domu. Dziś tragiczną informację o jego śmierci podała Gazeta Krakowska, a potwierdziła ją Renata Pietruszka, dyrektor Szpitala Położniczo – Ginekologicznego Ujastek w Krakowie.

Ksawery zmarł w domu. Lekarza wykluczają niedoleczenie jako przyczynę śmierci. – Do pierwszego roku życia niemowlaki zagrożone są śmiercią łóżeczkową. Problem ten dotyczy też zdrowych dzieci – tłumaczy Pietruszka.

Chłopczyk był najmniejszym polskim wcześniakiem, jakiego udało się uratować. Po blisko 150 dniach spędzonych w szpitalu ważył ponad osiem razy więcej niż w dniu narodzin. Lekarze oceniali jego stano jako bardzo dobry.

Magda Dubrawska

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.