Przejdź do treści

Zapuść wąsy i uratuj życie! Ekspert o profilaktyce raka jąder i prostaty

Movember - zapuść wąsy i uratuj życie
fot. Fotolia

Listopad to miesiąc, w którym mężczyźni przypominają sobie wzajemnie, że zdrowie to także męska sprawa i warto o nie dbać. Movember  zapuść wąsy i uratuj życie!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

O profilaktyce raka jąder i prostaty rozmawialiśmy z lekarzem Piotrem Dzigowskim – urologiem FEBU, andrologiem, konsultantem ds. andrologii w Klinice leczenia niepłodności InviMed w Warszawie.

Spotykamy się na początku listopada, z czym Panu kojarzy się ten miesiąc?

Rozumiem, że nie oczekuje Pani odpowiedzi na temat pogody, tylko międzynarodowej akcji Movember?

Tak, pytam właśnie o Movember. Jak Pan postrzega tę inicjatywę?

Wszyscy zapewne widzieli w Internecie zdjęcia gwiazd (np. Brad Pitt, Bear Grylls, James Franco, Daniel Craig czy Ashton Kutcher) dumnie prezentujących stylowe wąsy. Ja również jestem posiadaczem okolicznościowych listopadowych wąsów (znak rozpoznawczy Movember), oczywiście akcję uważam za potrzebną i aktywnie ją wspieram.

Wszystko, co może przyczynić się do wzrostu świadomości mężczyzn na temat profilaktyki onkologicznej dotyczącej nowotworów męskiego układu moczowo-płciowego powinno zasługiwać na pochwałę i wsparcie lekarzy.

Zobacz także: Wąs, który przypomni o profilaktyce raka prostaty i jąder. Ta akcja może uratować życie

Czy uważa Pan, że zdrowie mężczyzny to wciąż temat tabu?

Osobiście mogę wypowiedzieć się głównie w zakresie chorób układu moczowo-płciowego, ale te schorzenia chyba najlepiej pokazują, że mężczyźni mają duży dystans do lekarzy. Uważam, że wciąż zbyt rzadko, a co za tym idzie – niekiedy zbyt późno, odwiedzają androloga.

Zarówno wśród młodych, jak i starszych mężczyzn pokutuje przede wszystkim nie tyle stereotyp macho, co brak świadomości zagrożeń.

Czyli najpoważniejszym problemem jest, Pana zdaniem, brak odpowiedniej wiedzy samych mężczyzn?

Oczywiście, stąd moje wyrazy uznania dla akcji takich jak Movember. Mężczyźni w ostatnich latach wyraźnie zmieniają podejście do swojego zdrowia. Najszybciej w dużych miastach, gdzie specjalistyczna opieka medyczna jest łatwiej dostępna. W ostatnich latach nastąpił wyraźny wzrost chociażby profilaktycznych badań prostaty u mężczyzn po 50 roku życia.

A więc nie jest tak źle?

Nie można jednak powiedzieć, że jest dobrze. Widać, że coś się zmienia, ale wciąż aż 65% Polaków powyżej 50 roku życia nigdy nie miało przeprowadzonego badania prostaty. Więc sytuacja dalej jest dramatyczna, pomimo że jest lepiej niż jeszcze 10 lat temu.

Mężczyźni wciąż nie są świadomi tego, że od zdrowia ich układu moczowo-płciowego może zależeć chociażby to, czy będą mogli zostać ojcami, albo czy w ogóle będą żyć.

Zobacz także: Niepłodność wtórna u mężczyzn. Jak ją wykryć i skutecznie leczyć?

Jakie schorzenia uważa Pan za szczególnie niebezpieczne dla mężczyzn?

Przede wszystkim nowotwory. Pomimo że rak prostaty zdecydowanie częściej zbiera śmiertelne żniwo, nie można zapominać o nowotworach jądra. Dzieje się tak dlatego, że dotyka on najczęściej młodych mężczyzn (między 18 a 35 rokiem życia), ale bardzo często także chłopców w okresie dojrzewania. Jest on przyczyną wielu dramatów: może uśmiercić, ale także sama choroba, jak i jej leczenie, bardzo często prowadzi do niepłodności.

O czym powinni więc pamiętać mężczyźni, aby uniknąć najgorszego?

Nie mogę powiedzieć, jak uniknąć zachorowania, ale mogę powiedzieć, o czym powinien pamiętać każdy mężczyzna, by nie doprowadzić do sytuacji, w której jest już za późno. Przede wszystkim panowie powinni brać przykład z kobiet (tu dbałość o zdrowie dróg moczowo-płciowych stoi na znacznie wyższym poziomie) i zacząć regularnie odwiedzać lekarzy specjalistów, takich jak urolog.

Muszą uświadomić sobie, że wcale tak bardzo nie różnią się w tym zakresie od kobiet i – raz na jakiś czas – powinni przechodzić rutynowe badania u lekarza urologa lub androloga.

Każdy mężczyzna powinien słuchać sygnałów płynących ze swojego ciała i nie lekceważyć ich. Podstawą profilaktyki jest samodzielne badanie jąder podczas kąpieli czy pod prysznicem. Niesymetryczne powiększenie jądra, wyczuwalny guz czy bóle w okolicy jądra oraz pachwiny powinny skłonić do natychmiastowej wizyty u lekarza. W wykrywaniu raka jądra czasami pomocne są także tak powszechnie stosowne i dostępne w każdej aptece testy ciążowe.

Zobacz także: Jazda na rowerze a rak jąder. Czy miłośnicy kolarstwa mają się czego obawiać?

Testy ciążowe?

Znam historię pacjenta, któremu uratował on życie. Wraz ze swoją partnerką starali się o dziecko, więc testy ciążowe były w ich domu stałym wyposażeniem apteczki. Pewnego razu postanowił z ciekawości sam zrobić sobie taki test.

Kiedy okazało się, że daje on wynik pozytywny, wywołało to u niego niemałe rozbawienie. Gdy jednak sprawdził w Internecie, co to może oznaczać, natychmiast trafił do urologa. W wykonanym USG stwierdzono guz jądra.

Test zadziałał w taki sposób, ponieważ niektóre nowotwory jąder wydzielają betaHCG (gonadotropinę kosmówkową), hormon identyczny z tym wydzielanym przez zarodek i łożysko u kobiet w ciąży. U tego pacjenta nowotwór został wykryty we wczesnym etapie i prawdopodobnie to uratowało mu życie.

Z tego, co wiem, cieszy się dobrym zdrowiem, a w zeszłym roku został ojcem. Wszystko dzięki testowi ciążowemu i szybkiej wizycie u lekarza. Pamiętajmy jednak, że nie istnieją żadne badania kliniczne ani wytyczne towarzystw naukowych, które sugerowałyby profilaktyczne oznaczanie poziomu betaHCG u zdrowych mężczyzn.

A co z płodnością w wypadku nowotworu jądra?

To kolejny poważny problem z tym związany. Samo leczenie nowotworu jądra zaczyna się orchidektomią, czyli chirurgicznym usunięciem jądra wraz z guzem. Później zwykle niezbędna jest chemioterapia, która może trwale uszkodzić komórki rozrodcze.

Dla mężczyzn, którzy w przyszłości chcieliby mieć dzieci, niezbędne jest uprzednie zabezpieczenie własnego materiału genetycznego. Pomóc mogą banki nasienia, prowadzone np. przez kliniki leczenia niepłodności. W walce z nowotworem zawsze najważniejsze jest przeżycie, ale nie powinniśmy zapominać też o tym, co będzie, kiedy uda nam się pokonać chorobę.

Zobacz także: Nadzieja dla mężczyzn z trwałą niepłodnością po leczeniu raka. Odkrycie naukowców daje szansę na ojcostwo

Niepłodność mężczyzn to nie tylko problem związany z leczeniem onkologicznym, prawda?

Oczywiście, że nie. Światowa Organizacja Zdrowia uznała niepłodność jako chorobę społeczną. Obecnie zmaga się z nią 10–18% całej populacji w wieku rozrodczym – zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Nie są to wartości stałe i (w miarę rozwoju cywilizacyjnego) szacuje się, że problem będzie narastać.

Czynników powodujących niepłodność u mężczyzn jest wiele. Głównymi winowajcami są choroby zapalne i urazy jąder, nowotwory i leczenie onkologiczne, żylaki powrózków nasiennych, czynniki środowiskowe (promieniowanie RTG, fale elektromagnetyczne), modyfikowana żywność (estrogeny i xenoestrogeny), zwiększające się tempo życia i związany z tym stres, nieprawidłowe odżywianie – prowadzące do otyłości i chorób miażdżycowych, brak aktywności fizycznej, papierosy, alkohol (tzw. stres oksydacyjny) i inne, często jeszcze nie do końca zbadane, czynniki powodujące obniżenie jakości nasienia i problemy z płodnością.

Co więc powinni robić mężczyźni, jeżeli podejrzewają u siebie problem niepłodności?

Przede wszystkim nie powinni traktować tego jako powodu do wstydu, ale w kategorii choroby, którą da się leczyć. Natomiast aby rozpocząć leczenie, najpierw należy zdiagnozować problem.

Jeżeli mężczyzna czuje, że coś jest nie tak – na przykład, że zbyt długo starają się z partnerką o dziecko – warto odwiedzić androloga lub urologa specjalizującego się w leczeniu zaburzeń jakości nasienia, by wykonać badanie spermy.

Często konieczna jest dalsza diagnostyka i leczenie andrologiczne celem poprawy parametrów ejakulatu i zwiększenia szansy na zapłodnienie naturalne. W sytuacji, gdy nie jest ono możliwe, prawdopodobieństwo powodzenia procedur in vitro uzależnione jest właśnie od jakości nasienia.

Nawet w przypadku całkowitego braku plemników (azoospermia), u części pacjentów udaje się doprowadzić do ich pojawienia się w nasieniu. Miałem pacjenta, u którego udało się znaleźć zaledwie kilkanaście plemników zdolnych do zapłodnienia komórki jajowej. Dzięki in vitro jest szczęśliwym ojcem dwójki dzieci.

Zobacz także: Polski wynalazek, który może pomóc tysiącom mężczyzn. Co potrafi CoolMen?

Co na zakończenie chciałby Pan przekazać mężczyznom, którzy będą czytać naszą rozmowę?

Że żadna akcja społeczna czy najbardziej eleganckie wąsy nie zadbają o Wasze zdrowie, jeżeli to Wy nie będziecie chcieli tego zrobić.

Profilaktyczna wizyta u androloga i poświęcenie większej uwagi sygnałom, które wysyła nasze ciało to naprawdę niewielka cena, którą trzeba zapłacić za własne zdrowie, życie i szczęście.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

“Twoje dziecko będzie tym, co jesz” – wpływ stylu życia na dziedziczenie

“Twoje dziecko będzie tym, co jesz” - wpływ stylu życia na dziedziczenie
fot.Pixabay

Naukowcy zaczynają już rozumieć, jak to się dzieje, że czynniki środowiskowe np. dieta wpływają na dziedziczenie pozagenowe. W tym kontekście znane przysłowie “jesteś tym, co jesz” może zyskać nowe brzmienie: “Twoje dziecko będzie tym, co jesz”.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dziedziczenie

Nośnikiem informacji genetycznej przekazywanej dzieciom przez rodziców jest DNA, które znajduje się w gametach, czyli w plemnikach i komórce jajowej. Dziedziczenie potocznie rozumiane jest następująco – to co zapisane w DNA obojga rodziców (a wczesniej ich rodziców) się miesza i przekazywane jest ich wspólnemu dziecku. Dzięki kolejnym badaniom i obserwacjom naukowym wiemy, że sprawa nie jest tak prosta i nowe pokolenia dziedziczą od rodziców nie tylko geny, ale i to, co zostało „nabyte” przez rodziców w związku z tym, gdzie i jak żyją. Jak to możliwe?

Zobacz też: Odwagi Panowie! Wywiad z andrologiem Piotrem Dzigowskim

(nie)zmienne geny

Choć genom pozostaje niezmienny w ciągu naszego życia (nie licząc możliwych mutacji, ale to już całkowicie inna historia), znacznym zmianom może ulegać to, które geny z tej ogromnej biblioteki DNA organizm zdecyduje się „włączyć”, a które „pozostaną w ukryciu”. Opisując zjawisko “włączania” i “ukrywania” poszczególnych genów, mówimy o różnej ekspresji genetycznej. Z kolej to, które geny są “włączone” ma wpływ na tzw. fenotyp – to jak wyglądamy, jak funkcjonujemy, na nasze zachowania i stan zdrowia.

Na ekspresję genów wpływ mają czynniki środowiskowe, takie jak dieta, stres, przyjmowanie określonych leków lub substancji, zanieczyszczenie środowiska, otyłość i wiele innych. Należy przez to rozumieć, że określone geny mogą się uaktywnić lub zostać zahamowane, jeśli, na przykład, żyjemy wśród zanieczyszczeń lub źle się odżywiamy.

Zobacz też: Test na endometriozę – do diagnozy wystarczy próbka krwi

Co to jest epigenetyka i czym się zajmuje?

Epigenetyka to nauka zajmująca się badaniem ekspresji genów bez zmiany w samym DNA, co może zachodzić np. pod wpływem określonych czynników zewnętrznych. Epigenetycy wielokrotnie dowiedli, że jednakowa informacja genetyczna może zostać wykorzystana w różny sposób. Daje się to obserwować na przykładzie bliźniąt jednojajowych, które pomimo jednakowego DNA mogą się znacznie różnić pod wieloma względami.

Najlepiej opisanymi do tej pory biochemicznymi mechanizmami epigenetyki są zmiany chemiczne w DNA i białkach chromatyny (np. metylacje) i tworzenie w komórkach sRNA (smallRNA czyli maleńkich fragmentów RNA).

Zaobserwowano, że w zależności od warunków w jakich żyjemy w komórkach tworzą się stałe lub przejściowe wzorce epigenetyczne… na przykład, otyli panowie mają inną zawartość sRNA niż grupa pacjentów szczupłych. Co jeszcze ciekawsze, wykazano, że np. po operacji beriatrycznej składniki epigenetyczne plemników ulegają znacznym zmianom.

Zobacz też: Chemikalia zabijają płodność! Szczególnie narażeni są ludzie i… psy

Geny, czynniki środowiskowe a plemniki

Zobaczmy jak procesy epigenetyczne wpływają na plemniki. Plemniki są produkowane w jądrach, ale tam nie kończą się ich „przygotowania” do zapłodnienia. Po uwolnieniu z jąder, każdy plemnik pokonuje długą drogę przez najądrze. To z komórek najądrza pochodzą “wiadomości epigenetyczne” odzwierciedlające narażenie ojca na czynniki środowiskowe. W tym przypadku tymi wiadomościami są różne cząsteczki sRNA, wchłaniane do plemnika, a z nim przekazywane do komórki jajowej i tworzącego się zarodka.

Co ciekawe, w badaniach naukowych wykazano, że brak odpowiedniego ładunku epigenetycznego w plemniku (pomimo prawidłowości pod względem genetycznym) powoduje, że powstające w wyniku ICSI zarodki nie zagnieżdżają się w macicy nie dając końcowego rezultatu w postaci ciąży.

To, że coś poza genami jest przekazywane następnemu pokoleniu, jest obecnie faktem, choć do niedawna wydawało się niezgodne z zasadami genetyki. Kolejne odkrycia w dziedzinie epigenetyki zapewne już niedługo odsłonią kolejne elementy tej fascynującej układanki.

 

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

Ekspert

Dr n. med. Eliza Filipiak

Biolog i diagnosta laboratoryjny specjalizująca się w diagnostyce niepłodności męskiej. Radaktor portalu specjalistycznego badanie-nasienia.pl.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

On w drodze do ojcostwa – niepłodność męska

Niepłodność męska - diagnostyka i leczenie
Z badań wynika, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat parametry nasienia mężczyzn ze społeczeństw zachodnich znacznie się obniżyły – fot. Fotolia

Niepłodność to problem egalitarny – w równym stopniu dotyczy i kobiet, i mężczyzn. Z reguły jednak panowie trudniej godzą się z diagnozą problemu po swojej stronie, unikają wizyt u specjalisty oraz badań. Choć droga do ojcostwa może być skomplikowana, niepłodność męską – podobnie jak kobiecą –można skutecznie leczyć. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeśli po okresie roku regularnego współżycia bez stosowania antykoncepcji para nie doczekuje się ciąży, warto spotkać się ze specjalistą. Mężczyznom zaleca się konsultację u lekarza zajmującego się medycyną rozrodczości lub andrologiem, który zleci odpowiednie badania i zaplanuje leczenie. Pierwszym krokiem jest zazwyczaj analiza ogólnych parametrów nasienia.

Materiał oddać można w specjalnym, intymnym pomieszczeniu w placówce lub dostarczyć do laboratorium w jałowym pojemniku. Ocenie podlegają ogólne parametry nasienia, takie jak ilość i jakość ejakulatu, upłynnienie, liczebność plemników oraz ich budowa, ruch i żywotność. Każdy z branych pod uwagę czynników może mieć znaczenie w procesie zapłodnienia.

Z badań wynika, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat parametry nasienia mężczyzn ze społeczeństw zachodnich znacznie się obniżyły. Mniejsza jest liczba plemników o prawidłowej ruchliwości i budowie, a większa liczba tych niezdolnych do zapłodnienia kobiecej komórki jajowej.

Zobacz też:  Analiza czynników niepowodzenia in vitro. Sprawdź, czemu nie udało się uzyskać ciąży

Diagnostyka szyta na miarę

„Na męską płodność wpływ ma wiele czynników. Wszystkie one wymagają szczegółowej analizy, jeśli chcemy profesjonalnie ocenić funkcje rozrodcze- mężczyzny” – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

Już od kilku lat w tych ośrodkach działa specjalistyczna poradnia andrologiczna o nazwie Klinika Plemnika. W jej ramach wykonywany jest szereg testów i analiz szczegółowych, pozwalających na kompleksową ocenę przyczyn zaburzeń płodności męskiej. 

Wśród nich wymienić należy następujące badania:

  • Badanie potencjału oksydacyjno-redukcyjnego w nasieniu (ROS): pozwala na określenie poziomu reaktywnych form tlenu w nasieniu i ocenę występowania stresu oksydacyjnego, którego wysoki poziom może zaburzać płodność; jeśli wynik jest nieprawidłowy, zaleca się zmianę trybu życia i odpowiednią suplementację;
  • Fragmentacja DNA plemników (met. TUNEL): badanie zalecane w ramach pogłębionej diagnostyki, nawet przy prawidłowych parametrach nasienia; polega na ocenie jakości materiału genetycznego plemników i przewidywaniu szans na uzyskanie prawidłowej ciąży; w przypadku wysokiej fragmentacji możliwe jest zastosowanie specjalistycznych procedur podczas zapłodnienia in vitro i ograniczenie ryzyka wad zarodków; 
  • Test wiązania z hialuronianem: nowoczesny test umożliwiający ocenę jakości plemników oraz stopnia ich dojrzałości;
  • Test po stosunku (PCT): badanie wykonywane w okresie „dni płodnych” (potwierdzonych w USG i badaniach hormonalnych), po 6–8 godzinach od stosunku płciowego; pozwala ocenić żywotność plemników w śluzie szyjkowym;
  • Badanie w kierunku przeciwciał przeciwplemnikowych: identyfikacja obecności przeciwciał skierowanych przeciwko plemnikom w surowicy krwi pacjentki lub jej partnera, jak również – w nasieniu;
  • MSOME: ocena morfologii (budowy) plemników pod dużym powiększeniem; 
  • Test hypoosmotyczny (HOS): rozszerzone badanie nasienia, które pozwala na ocenę żywotności plemników, a także na analizę prawidłowości budowy ich błony komórkowej; jest przeprowadzane w celu identyfikacji żywych plemników;
  • SOME + HOS: wykonywana pod bardzo dużym powiększeniem ocena morfologii główki plemnika i jej struktur wewnętrznych, a także ocena reakcji witki w środowisku hypoosmotycznym; wykonywane m.in. w celu kwalifikacji pacjenta do procedur wspomaganego rozrodu.

Zobacz też: Brak rozwoju zarodka – przyczyny i objawy

Plan leczenia dostosowany do potrzeb

By dotrzeć do źródeł problemu, przeprowadza się badania hormonalne i genetyczne, czasem także USG jąder. W ocenie męskiej płodności przeanalizować należy zarówno tryb życia czy dietę mężczyzny, jak i aspekty związane z jego zdrowiem ogólnym m.in. uwarunkowania genetyczne, zaburzenia hormonalne, infekcje.

„W oparciu o zdobyte podczas diagnostyki informacje, układamy indywidualny plan leczenia. Na taką propozycję pracuje często cały zespół ekspertów, w tym specjalistów medycyny rozrodu, andrologów, endokrynologów, genetyków, immunologów, a czasem także lekarzy innych specjalności” – opowiada prof. Łukaszuk.

Czasem wystarczą modyfikacje codziennych nawyków, niekiedy odpowiednio dobrane leki i suplementy, w niektórych przypadkach konieczne jest wykonanie drobnych zabiegów operacyjnych lub inseminacji domacicznej. W przypadku wskazań należy rozważyć metodę in vitro z zastosowaniem procedur dodatkowych – związanych z preparatyką nasienia i optymalnym doborem plemników do zapłodnienia. 

Więcej informacji na: www.klinikainvicta.pl

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Chemikalia zabijają płodność! Szczególnie narażeni są ludzie i… psy

Chemikalia odpowiedzialne za męską niepłodność
Negatywne skutki zanieczyszczeń odczuwają ludzie i psy domowe – fot. Pixabay

Chemikalia obecne w pożywieniu i urządzeniach codziennego użytku znacznie obniżają jakość nasienia – donoszą naukowcy z Uniwersytetu Nottingham. Negatywne skutki zanieczyszczeń odczuwają zwłaszcza ludzie i … psy domowe.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W ostatnich dekadach zauważalny jest spadek płodności mężczyzn. Badania wykazują, że w ciągu 80 lat jakość nasienia obniżyła się aż o 50 proc.!

Najnowsze badanie przeprowadzone przez ekspertów z Uniwersytetu Nottingham wykazuje, że problem ze spadkiem jakości nasienia zauważalny jest również u psów. Naukowcy postanowili dowiedzieć się, czy za pogarszającymi się parametrami nasienia mogą stać substancje chemiczne obecne w naszym domowym środowisku.

Zobacz też: Te rzeczy zaburzają twoją płodność. Sięgasz po nie codziennie!

Zabójcze działanie chemikaliów

Eksperci zbadali wpływ DEHP (ftalan dwu-2-etyloheksylu) oraz PCB 153 (polichlorowane bifenyle) na jakość plemników. DEHP to środek, który bardzo często jest używany do produkcji sprzętów gospodarstwa domowego: dywanów, podłóg, tapicerek, jak również ubrań i zabawek.

Z kolei PCB 153, czyli polichlorowane bifenyle, były niegdyś stosowane jako ciecze dielektryczne do kondensatorów i transformatorów wysokiego napięcia. Znalazły też zastosowanie w produkcji środków uszczelniających, klejów, dodatków do farb i lakierów. W latach 60 XX wieku zaczęto dostrzegać negatywne skutki występowania PCB w środowisku. Historii znany jest przypadek z 1969 r., kiedy to w japońskiej miejscowości Yusho doszło do masowego zatrucia olejem ryżowym, zanieczyszczonym przez PCB. Podobny przypadek masowego zatrucia tymi związkami miał miejsce w 1979 r. na Tajwanie. W 1997 r. po odkryciu ich rakotwórczych, toksycznych i immunosupresyjnych właściwości, zaprzestano produkcji.

Związki PCB 153, choć współcześnie zakazane, nadal są wykrywane w środowisku, w tym w żywności, którą spożywamy.

Zobacz też: Jedzenie na wynos przyczyną niepłodności? Naukowcy biją na alarm

Chemikalia odpowiedzialne za męską niepłodność?

W swoim eksperymencie naukowcy przyjrzeli się próbkom nasienia 11 mężczyzn i 9 psów z tego samego regionu Wielkiej Brytanii. Następnie eksperci przetestowali na próbkach dwa związki: DEHP i PCB 135 i przeprowadzili na nich identyczne eksperymenty. W obu przypadkach zauważyli pogorszenie parametrów nasienia, w tym mniejszą ruchliwość plemników oraz fragmentację DNA.

– To badanie potwierdza naszą teorię mówiącą o tym, że domowe psy są odbiciem problemów reprodukcyjnych mężczyzn – zauważył prof. Richard Lea, biolog i główny autor badań. – Odkrycie pokazuje, że chemikalia, które były stosowane w domu i środowisku pracy, mogą być odpowiedzialne za spadek jakości nasienia zarówno u ludzi, jak i psów, które mieszkają w tym samym środowisku – dodał.

Rebecca Sumner, która prowadziła eksperyment w ramach swojej pracy doktorskiej, oświadczyła: – W obu przypadkach: u ludzi i u zwierząt, zaobserwowano zmniejszoną ruchliwość plemników i zwiększoną fragmentację DNA.

Choć wyniki niepokoją, eksperyment może być wstępem do kolejnych badań nad czynnikami mającymi negatywny wpływ na jakość męskiego nasienia. Psi model będzie tu bardzo pomocny.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: EurekAlert!, yadda.icm.edu.pl

 

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Lepsza jakość nasienia wiosną – donoszą naukowcy

Lepsze nasienie wiosną - naukowcy dowiedli, że pora roku ma wpływ na jakość nasienia
fot.Pixabay

Mężczyźni produkują lepszej jakości nasienie wiosną i jesienią – dowiedli naukowcy w największym do tej pory badaniu wpływu pór roku na jakość nasienia.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Żylaki powrózka nasiennego. Jak je leczyć?

Plemniki lubią słońce?

Eksperci uważają, że jakość spermy może być związana z ilością godzin światła słonecznego w ciągu doby. Z cieplejszymi, widnymi porami roku wiąże się również większa aktywność fizyczna i więcej czasu spędzonego na świeżym powietrzu.

Wiosną i jesienią większość mężczyzn pije mniej alkoholu niż w Święta Bożego Narodzenia i w okresie urlopowym, a temperatury są bardziej umiarkowane, co chroni plemniki przed uszkodzeniami związanymi z przegrzaniem.

Produkcja spermy w organizmie mężczyzny trwa przez trzy miesiące, w związku z czym wydalane w danym momencie nasienie zaczęło być produkowane wcześniej, być może o innej porze roku. Ten fakt skłonił naukowców do dokładniejszej analizy czynników środowiskowych wpływających na jakość nasienia.

Zobacz też:Niepłodność wtórna u mężczyzn. Przyczyny i leczenie

Wyniki badania wpływu pór roku na nasienie

Badacze z Icahn School of Medicine w Nowym Jorku przeprowadzili analizę próbek nasienia pochodzących od 29.000 mężczyzn, które zbierane były przez ponad 17 lat. Posegregowali je pod względem pory roku, w której pobrane były próbki i porównali jakość nasienia.

Z ich analizy wynika, że plemniki wykazywały największą ruchliwość wiosną (112mln/ml), natomiast liczba zdrowych, w pełni dojrzałych plemników była największa jesienią (117mln/ml).

Jak dotąd jest to największe badanie analizujące wpływ pory roku na jakość nasienia. Potwierdza tezę, że lato to najgorsza pora roku dla nasienia. Nie wiemy jeszcze jak te wyniki przekładają się na ilość ciąż, ale będzie to przedmiotem naszych dalszych badań – mówią naukowcy.

Zobacz też: Chemikalia zabijają płodność! Szczególnie narażeni są ludzie i… psy

Dlaczego tak się dzieje?

– Być może chodzi o bardziej umiarkowaną temperaturę wiosną i jesienią. Kolejnym czynnikiem środowiskowym, który wzięliśmy pod uwagę,  jest dieta. Obie te pory roku są postrzegane jako stadium przejściowe między skrajnościami lata i zimy. Ludzie albo dochodzą do siebie po zimie i starają się zdrowo odżywiać, albo przygotowują się do niej i starają się wzmocnić swój organizm.

W lecie jemy więcej świeżych owoców i warzyw i spędzamy więcej czasu na powietrzu. To może mieć wpływ na lepszą jakość nasienia jesienią. – mówił jeden z badaczy, dr Nazem.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Źródło: The Telegraph

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.