Przejdź do treści

Zapuść wąsy i uratuj życie! Ekspert o profilaktyce raka jąder i prostaty

Movember - zapuść wąsy i uratuj życie
fot. Fotolia

Listopad to miesiąc, w którym mężczyźni przypominają sobie wzajemnie, że zdrowie to także męska sprawa i warto o nie dbać. Movember  zapuść wąsy i uratuj życie!

O profilaktyce raka jąder i prostaty rozmawialiśmy z lekarzem Piotrem Dzigowskim – urologiem FEBU, andrologiem, konsultantem ds. andrologii w Klinice leczenia niepłodności InviMed w Warszawie.

Spotykamy się na początku listopada, z czym Panu kojarzy się ten miesiąc?

Rozumiem, że nie oczekuje Pani odpowiedzi na temat pogody, tylko międzynarodowej akcji Movember?

Tak, pytam właśnie o Movember. Jak Pan postrzega tę inicjatywę?

Wszyscy zapewne widzieli w Internecie zdjęcia gwiazd (np. Brad Pitt, Bear Grylls, James Franco, Daniel Craig czy Ashton Kutcher) dumnie prezentujących stylowe wąsy. Ja również jestem posiadaczem okolicznościowych listopadowych wąsów (znak rozpoznawczy Movember), oczywiście akcję uważam za potrzebną i aktywnie ją wspieram.

Wszystko, co może przyczynić się do wzrostu świadomości mężczyzn na temat profilaktyki onkologicznej dotyczącej nowotworów męskiego układu moczowo-płciowego powinno zasługiwać na pochwałę i wsparcie lekarzy.

Zobacz także: Wąs, który przypomni o profilaktyce raka prostaty i jąder. Ta akcja może uratować życie

Czy uważa Pan, że zdrowie mężczyzny to wciąż temat tabu?

Osobiście mogę wypowiedzieć się głównie w zakresie chorób układu moczowo-płciowego, ale te schorzenia chyba najlepiej pokazują, że mężczyźni mają duży dystans do lekarzy. Uważam, że wciąż zbyt rzadko, a co za tym idzie – niekiedy zbyt późno, odwiedzają androloga.

Zarówno wśród młodych, jak i starszych mężczyzn pokutuje przede wszystkim nie tyle stereotyp macho, co brak świadomości zagrożeń.

Czyli najpoważniejszym problemem jest, Pana zdaniem, brak odpowiedniej wiedzy samych mężczyzn?

Oczywiście, stąd moje wyrazy uznania dla akcji takich jak Movember. Mężczyźni w ostatnich latach wyraźnie zmieniają podejście do swojego zdrowia. Najszybciej w dużych miastach, gdzie specjalistyczna opieka medyczna jest łatwiej dostępna. W ostatnich latach nastąpił wyraźny wzrost chociażby profilaktycznych badań prostaty u mężczyzn po 50 roku życia.

A więc nie jest tak źle?

Nie można jednak powiedzieć, że jest dobrze. Widać, że coś się zmienia, ale wciąż aż 65% Polaków powyżej 50 roku życia nigdy nie miało przeprowadzonego badania prostaty. Więc sytuacja dalej jest dramatyczna, pomimo że jest lepiej niż jeszcze 10 lat temu.

Mężczyźni wciąż nie są świadomi tego, że od zdrowia ich układu moczowo-płciowego może zależeć chociażby to, czy będą mogli zostać ojcami, albo czy w ogóle będą żyć.

Zobacz także: Niepłodność wtórna u mężczyzn. Jak ją wykryć i skutecznie leczyć?

Jakie schorzenia uważa Pan za szczególnie niebezpieczne dla mężczyzn?

Przede wszystkim nowotwory. Pomimo że rak prostaty zdecydowanie częściej zbiera śmiertelne żniwo, nie można zapominać o nowotworach jądra. Dzieje się tak dlatego, że dotyka on najczęściej młodych mężczyzn (między 18 a 35 rokiem życia), ale bardzo często także chłopców w okresie dojrzewania. Jest on przyczyną wielu dramatów: może uśmiercić, ale także sama choroba, jak i jej leczenie, bardzo często prowadzi do niepłodności.

O czym powinni więc pamiętać mężczyźni, aby uniknąć najgorszego?

Nie mogę powiedzieć, jak uniknąć zachorowania, ale mogę powiedzieć, o czym powinien pamiętać każdy mężczyzna, by nie doprowadzić do sytuacji, w której jest już za późno. Przede wszystkim panowie powinni brać przykład z kobiet (tu dbałość o zdrowie dróg moczowo-płciowych stoi na znacznie wyższym poziomie) i zacząć regularnie odwiedzać lekarzy specjalistów, takich jak urolog.

Muszą uświadomić sobie, że wcale tak bardzo nie różnią się w tym zakresie od kobiet i – raz na jakiś czas – powinni przechodzić rutynowe badania u lekarza urologa lub androloga.

Każdy mężczyzna powinien słuchać sygnałów płynących ze swojego ciała i nie lekceważyć ich. Podstawą profilaktyki jest samodzielne badanie jąder podczas kąpieli czy pod prysznicem. Niesymetryczne powiększenie jądra, wyczuwalny guz czy bóle w okolicy jądra oraz pachwiny powinny skłonić do natychmiastowej wizyty u lekarza. W wykrywaniu raka jądra czasami pomocne są także tak powszechnie stosowne i dostępne w każdej aptece testy ciążowe.

Zobacz także: Jazda na rowerze a rak jąder. Czy miłośnicy kolarstwa mają się czego obawiać?

Testy ciążowe?

Znam historię pacjenta, któremu uratował on życie. Wraz ze swoją partnerką starali się o dziecko, więc testy ciążowe były w ich domu stałym wyposażeniem apteczki. Pewnego razu postanowił z ciekawości sam zrobić sobie taki test.

Kiedy okazało się, że daje on wynik pozytywny, wywołało to u niego niemałe rozbawienie. Gdy jednak sprawdził w Internecie, co to może oznaczać, natychmiast trafił do urologa. W wykonanym USG stwierdzono guz jądra.

Test zadziałał w taki sposób, ponieważ niektóre nowotwory jąder wydzielają betaHCG (gonadotropinę kosmówkową), hormon identyczny z tym wydzielanym przez zarodek i łożysko u kobiet w ciąży. U tego pacjenta nowotwór został wykryty we wczesnym etapie i prawdopodobnie to uratowało mu życie.

Z tego, co wiem, cieszy się dobrym zdrowiem, a w zeszłym roku został ojcem. Wszystko dzięki testowi ciążowemu i szybkiej wizycie u lekarza. Pamiętajmy jednak, że nie istnieją żadne badania kliniczne ani wytyczne towarzystw naukowych, które sugerowałyby profilaktyczne oznaczanie poziomu betaHCG u zdrowych mężczyzn.

A co z płodnością w wypadku nowotworu jądra?

To kolejny poważny problem z tym związany. Samo leczenie nowotworu jądra zaczyna się orchidektomią, czyli chirurgicznym usunięciem jądra wraz z guzem. Później zwykle niezbędna jest chemioterapia, która może trwale uszkodzić komórki rozrodcze.

Dla mężczyzn, którzy w przyszłości chcieliby mieć dzieci, niezbędne jest uprzednie zabezpieczenie własnego materiału genetycznego. Pomóc mogą banki nasienia, prowadzone np. przez kliniki leczenia niepłodności. W walce z nowotworem zawsze najważniejsze jest przeżycie, ale nie powinniśmy zapominać też o tym, co będzie, kiedy uda nam się pokonać chorobę.

Zobacz także: Nadzieja dla mężczyzn z trwałą niepłodnością po leczeniu raka. Odkrycie naukowców daje szansę na ojcostwo

Niepłodność mężczyzn to nie tylko problem związany z leczeniem onkologicznym, prawda?

Oczywiście, że nie. Światowa Organizacja Zdrowia uznała niepłodność jako chorobę społeczną. Obecnie zmaga się z nią 10–18% całej populacji w wieku rozrodczym – zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Nie są to wartości stałe i (w miarę rozwoju cywilizacyjnego) szacuje się, że problem będzie narastać.

Czynników powodujących niepłodność u mężczyzn jest wiele. Głównymi winowajcami są choroby zapalne i urazy jąder, nowotwory i leczenie onkologiczne, żylaki powrózków nasiennych, czynniki środowiskowe (promieniowanie RTG, fale elektromagnetyczne), modyfikowana żywność (estrogeny i xenoestrogeny), zwiększające się tempo życia i związany z tym stres, nieprawidłowe odżywianie – prowadzące do otyłości i chorób miażdżycowych, brak aktywności fizycznej, papierosy, alkohol (tzw. stres oksydacyjny) i inne, często jeszcze nie do końca zbadane, czynniki powodujące obniżenie jakości nasienia i problemy z płodnością.

Co więc powinni robić mężczyźni, jeżeli podejrzewają u siebie problem niepłodności?

Przede wszystkim nie powinni traktować tego jako powodu do wstydu, ale w kategorii choroby, którą da się leczyć. Natomiast aby rozpocząć leczenie, najpierw należy zdiagnozować problem.

Jeżeli mężczyzna czuje, że coś jest nie tak – na przykład, że zbyt długo starają się z partnerką o dziecko – warto odwiedzić androloga lub urologa specjalizującego się w leczeniu zaburzeń jakości nasienia, by wykonać badanie spermy.

Często konieczna jest dalsza diagnostyka i leczenie andrologiczne celem poprawy parametrów ejakulatu i zwiększenia szansy na zapłodnienie naturalne. W sytuacji, gdy nie jest ono możliwe, prawdopodobieństwo powodzenia procedur in vitro uzależnione jest właśnie od jakości nasienia.

Nawet w przypadku całkowitego braku plemników (azoospermia), u części pacjentów udaje się doprowadzić do ich pojawienia się w nasieniu. Miałem pacjenta, u którego udało się znaleźć zaledwie kilkanaście plemników zdolnych do zapłodnienia komórki jajowej. Dzięki in vitro jest szczęśliwym ojcem dwójki dzieci.

Zobacz także: Polski wynalazek, który może pomóc tysiącom mężczyzn. Co potrafi CoolMen?

Co na zakończenie chciałby Pan przekazać mężczyznom, którzy będą czytać naszą rozmowę?

Że żadna akcja społeczna czy najbardziej eleganckie wąsy nie zadbają o Wasze zdrowie, jeżeli to Wy nie będziecie chcieli tego zrobić.

Profilaktyczna wizyta u androloga i poświęcenie większej uwagi sygnałom, które wysyła nasze ciało to naprawdę niewielka cena, którą trzeba zapłacić za własne zdrowie, życie i szczęście.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Autor

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.