fbpx
Przejdź do treści

Mikrodermabrazja czy oksybrazja możliwa przed in vitro?

W trakcie przyjmowania leków hormonalnych można się wybrać do kosmetyczki. Taka wizyta polepszy stan skóry, a także – co istotne w tym trudnym czasie – wprawi w dobry nastrój. Nic tak nie poprawia humoru jak promienny wygląd! Trzeba tylko pamiętać, że nie wszystkie zabiegi kosmetyczne są zalecane, i wybrać taki, który będzie bezpieczny.

Wiele kobiet zauważa, że podczas kuracji hormonalnej przygotowującej je do zabiegu in vitro znacznie pogarsza się stan ich cery. Dotyczy to zwłaszcza pań, które przed przyjmowaniem leków hormonalnych już miały problemy ze skórą. To nie nastraja optymistycznie. Można jednak spróbować je rozwiązać w gabinecie kosmetycznym. Spośród wielu zabiegów, które są tam oferowane, na pewno sprawdzi się oksybrazja.

Zabieg ten często nazywany jest odpowiednikiem mikrodermabrazji, czyli mechanicznego ścierania naskórka za pomocą kontrolowanego strumienia mikrokryształków. Jest jednak od niego znacznie delikatniejszy i bezpieczniejszy. Oksybrazja świetnie oczyszcza skórę i głównie jest zalecana kobietom z cerą wrażliwą i naczynkową. w przeciwieństwie do mikrodermabrazji, której się nie stosuje w takim wypadku. Oksybrazję najlepiej wykonywać raz na siedem-dziesięć dni w zależności od tego, czy poddajemy się jakiejś konkretnej kuracji (wtedy to od niej zależy, ile dokładnie zabiegów oksybrazji zaleci nam kosmetyczka i z jaką częstotliwością będą one przeprowadzane). Jeśli zaś zależy nam przede wszystkim na oczyszczeniu skóry, to najlepiej poddać się kilku zabiegom (trzem-czterem) raz na dziesięć dni. W przypadku gdy zależy nam na zmniejszeniu widoczności naczynek krwionośnych oksybrazję przeprowadza się raz na siedem dni. Zwiększenie częstotliwości nie ma żadnych negatywnych konsekwencji, nawet jeśli zabiegowi będziemy się poddawać częściej.

Oksybrazja to głęboki piling tlenowy. Czynnikiem złuszczającym naskórek jest strumień tlenu pod wysokim ciśnieniem oraz rozproszonych kropli soli fizjologicznej, który kosmetyczka kieruje na zwilżoną twarz z użyciem specjalnej dyszy. Klientka znajduje się w pozycji leżącej, dzięki czemu może się rozluźnić. By komfort podczas zabiegu był większy, kosmetyczka przed zabiegiem zasłania jej chusteczkami oczy i uczy, tak aby nie przedostał się do nich zimny tlen ani roztwór soli. Podczas oksybrazji z dyszy wydobywa się cichy relaksujący szum sprężonego powietrza, a dodatkowo w gabinecie zazwyczaj jest włączona uspokajająca muzyka. Zabieg jest naprawdę rozluźniający.

Oksybrazja jest przeprowadzana na zimno, co daje duży komfort zwłaszcza latem. Można go robić niezależnie od wieku, przy każdym rodzaju skóry, a zwłaszcza gdy skóra twarzy jest szara i zmęczona. Jest jak najbardziej zabiegiem bezpiecznym, można go stosować w ciąży.

Cena zabiegu to około 140 zł, wliczone są w niego demakijaż, delikatny piling twarzy, przeprowadzenie oksybrazji, a następnie nałożenie odświeżającego serum i maski. Jest bardzo popularny ze względu na swoją nieinwazyjność oraz dzięki temu, że efekt jest widoczny już po pierwszym zabiegu. Cera jest odświeżona, wyraźnie rozjaśniona, wygładzona i dotleniona.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.