Przejdź do treści

Miesiączka przeszkadza w pracy – Hinduski usuwają macice

Miesiączka przeszkadza w pracy - Hinduski usuwają macice
fot.123rf

Miesiączkujące kobiety mają problemy ze znalezieniem zatrudnienia przy ścinaniu trzciny cukrowej – przedsiębiorcy niechętnie dają pracę kobietom, które przez kilka dni w miesiącu są mniej efektywne lub niezdolne do pracy. Zdesperowane Hinduski znalazły przerażające rozwiązanie – poddają się operacji usunięcia macicy.

Region histerektomii 

– W okolicznych wioskach ciężko jest spotkać kobietę, która ma macicę – mówi cytowana przez The Hindu Business Line  Manda Ugale, mieszkanka regionu Marathwada, leżącego na południe od Bombaju.

W sąsiednim regionie Vanjardadi aż 50 proc. kobiet miało histerektomię. Usuwanie macicy po urodzeniu dwójki lub trójki dzieci jest tu powszechnym zjawiskiem. Większość kobiet, które decydują się na taki krok, sezonowo migruje do Marathawady, by pracować przy ścinaniu trzciny cukrowej. Do pracy poza miejscem stałego zamieszkania zmusza je postępujące pustynnienie regionu.

Często migrują małżeństwa. W pracy na polu trzciny mąż i żona stanowią zespół, który opłacany jest wspólnie. Ścinanie trzciny to ciężka praca, tym bardziej, że pracodawcy nie pozwalają na przerwy, czy urlopy. Jeśli jedna osoba z pary bierze dzień wolny, małżeństwo musi zapłacić karę – rekompensatę dla pracodawcy za przestój w zbiorach.

Miesiączka przeszkadza w pracy

Właściciele upraw trzciny chętnie zatrudniają kobiety po histerektomii. Logika jest taka: menstruacja uniemożliwia pracę, a praca musi być wykonana, więc lepiej, żeby menstruacja zniknęła.

Po histerektomii kobiety przestają miesiączkować, więc nie mają wymówki, żeby brać dzień wolny w sezonie zbiorów.  Nie stać nas na utratę ani rupii – mówi The Hindu Business Line właściciel uprawy. Zapewnia, że on i inni przedsiębiorcy nie namawiają kobiet do poddania się operacji, decyzje podejmują rodziny kobiet.

Z kolei Hinduski ujawniają, że przedsiębiorcy dają im zaliczkę na operację, którą kobiety odpracowują po wykonanym zabiegu.

Sprawą zainteresowała się organizacja Achyut Borgaonkar of Tathapi. W sporządzonym przed działaczy raporcie czytamy, że w społeczności przedsiębiorców i ścinaczy trzciny menstruacja uważana jest za poważny problem, którego jedynym dostępnym rozwiązaniem jest usunięcie macicy. Jednak operacja ma poważne konsekwencje dla zdrowia kobiet.

Pojawia się niestabilność hormonalna, szybsze starzenie się, problemy psychiczne, przybieranie na wadze, otyłość. Według przedstawicieli organizacji, w społeczności pracującej przy uprawach trzciny można spotkać 25-letnie dziewczyny, które ze względu na pracę poddały się histerektomii. 

Życie kobiety na polu trzciny cukrowej

Ścinacz trzciny cukrowej i mąż kobiety po histerektomii opowiada The Hindu Business Line:

Jako para codziennie ścinamy 3-4 tony trzciny, w sezonie, czyli przez 4-5 miesięcy para ścina 300 ton.

To, co zarobimy przez ten czas jest naszym źródłem utrzymania przez cały rok, po powrocie z pola trzciny nie mamy szans na znalezienie pracy. W trakcie zbiorów nie stać nas na dzień przerwy.

Musimy pracować nawet jeśli mamy problemy zdrowotne, nie ma odpoczynku. Miesiączkujące kobiety to dodatkowy problem.

Zbieraczki trzciny mówią, że życie kobiety na polu to piekło. Opowiadają o wykorzystywaniu seksualnym kobiet przez pracodawców i ich przyjaciół, braku toalet, niemożliwości zadbania o higienę, konieczności spania z innymi zbieraczami w namiocie.  

Histerektomia w Indiach

Aranżowane przez rodzinę małżeństwa nastolatek ze starszymi mężczyznami wciąż są powszechną praktyką w wielu regionach Indii. 15 i 16 latki wychodzące za mąż w dotkniętym suszą regionie Marathwada i zostają matkami w ciągu kilku kolejnych lat. Później, w wieku 23, czy 25 lat poddają się histerektomii, by móc bez przeszkód pracować fizycznie na równi z mężczyznami – bez dni wolnych z powodu gorszego samopoczucia w trakcie miesiączki. 

Zdaniem dr Shashikant Ahanakari, lekarki z organizacji Halo Medical Foundation dostarczającej medyczne wsparcie kobietom w regionie, w tej historii przewija się również wątek nadużyć socjoekonomicznych i medycznych na szkodę poddających się histerektomii kobiet. 

Na masowym usuwaniu macic zarabiają nie tylko pracodawcy z pół trzciny, ale też prywatni lekarze i chirurdzy. Jednocześnie, praktyka usuwania macic bez wyraźnych wskazań medycznych to działanie niezgodne z etyką zawodu lekarza. Zgodnie z tym, co powiedziała w The Hindu Business Line dr. Ahankari, lekarze i pracowadcy dezinformują ludzi w regionie, strasząc, że takie objawy jak choćby silne upławy to zagrożenie nowotworem i wskazanie do usunięcia macicy.

Według słów lekarki, kobiety są informowane, że skoro już urodziły dzieci, macica nie jest im do niczego potrzebna, że jest tylko obciążeniem, które uniemożliwia im pracę, a najlepszym rozwiązaniem na zatrzymanie miesiączek i zapewnienie sobie antykoncepcji jest histerektomia. Często przy okazji histerektomii usuwane są również jajniki. 

Decyzja rodziny

W latach 2009-2010 w regionie działaczki organizacji pozarządowych przeprowadziły badania terenowe, które miały na celu zagłębienie się w przyczyny wykonywania i przebieg zabiegów. Odkryły, że decyzje o usunięciu macicy podejmowane są pod presją ekonomiczną przez członków rodziny kobiety, zaś one same nie są informowane o konsekwencjach zabiegów i nie wyrażają na nie świadomej zgody, nie dostają dokumentów medycznych do podpisania. Ta praktyka jest poważnym naruszeniem praw człowieka, w tym praw reprodukcyjnych, przysługujących kobietom, które są poddawane histerektomii. 

Po operacji kobiety wracają do pracy. A prywatni lekarze dalej rekomendują młodym kobietom histerektomię jako metodę pozbycia się upławów. Zarabiają na wykonanej operacji, właściciele pól trzciny zarabiają na ich pracy, one zaś muszą radzić sobie z konsekwencjami okaleczenia.

Interwencja NCW

The National Commission for Women  funkcjonująca w Indiach rządowa komisja zajmująca się analizą oddziaływania określonych decyzji i rozwiązań na sytuację hinduskich kobiet i reprezentująca głos prawa kobiet, zapowiedziała w kwietniu tego roku, że zajmie się sprawą. Komisja zaapelowała do nadzorcy regionu Maharashtra o pociągnięcie dopuszczających się nadużyć lekarzy i pracodawców do odpowiedzialności. Samą praktykę określiła jako nielegalną w świetle panującego w Indiach prawa. Podobne apele wystosowały już międzynarodowe organizacje pozarządowe pracujące w regionie. Czy interwencja przyniesie jakiś skutek? I jak zatrzymać proceder działający na taką skalę?

Przywilej

Choć bywa to niezwykle trudne, warto spróbować spojrzeć na siebie przez pryzmat tej historii i dostrzec swój przywilej: jestem Polką, nikt nie zmusza mnie do histerektomii, nikt nie wykona na mnie operacji, jeśli sama nie zdecyduję, że się na nią godzę. Jeśli będę tego potrzebowała, mogę sama decydować o tym, że chcę leczyć swoją niepłodność, mogę starać się zdobyć na to leczenie środki. W naszym kraju do pełni praw reprodukcyjnych kobiet jest daleko, jednak jeszcze dalej nam do położenia Hindusek, które muszą pracować sezonowo na plantacjach trzciny cukrowej.

Warto też zastanowić się nad własnymi wyborami konsumenckimi – czy trzcinowy cukier i produkty stworzone na jego bazie to aby na pewno konieczność? Czy znamy źródło pochodzenia produktów, które kupujemy? Czy wiemy czym okupiona była ich produkcja?

Źródła: Doctors sans ethics: How medical malpractice has made hysterectomies a big business in Marathwada

Why many women in Maharashtra’s Beed have no wombs

Womb removal in Beed NCW issues notice to Maharashtra

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie czyta, najchętniej z kotem na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.