Przejdź do treści

Męskie afrodyzjaki – czy to działa?

Odzyskasz potężną erekcję, będziesz zawsze gotowy do akcji, długi efekt pionu – to obietnice producentów suplementów diety na potencję. Tymczasem specjaliści ostrzegają: ich zażywanie może okazać się nieskuteczne i niebezpieczne.

Żeń-szeń, miłorząb japoński (Ginko biloba), buzdyganek naziemny (Tribulus terrestris) to najczęściej pojawiające się zioła w produktach dostępnych bez recepty mających wywoływać i wspomagać erekcję. Te i inne składniki wzięli pod mikroskopy naukowcy z centrum medycznego Wake Forest Baptist. Wyniki badań opublikowanych w „Journal of Sexual Medicine” wskazują, że brakuje dowodów naukowych stwierdzających zasadność ich stosowania u mężczyzn z zaburzeniami erekcji. I choć brak skuteczności rozczarowuje, to konsekwencje stosowania afrodyzjaków mogą okazać się poważniejsze niż straty finansowe.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przyjmowanie żeń-szenia, najczęstszego składnika produktów na potencję bez recepty, łączy się z ryzykiem wystąpienia bólów głowy, rozstroju żołądka, zaparć, wysypki, bezsenności, obniżenia poziom cukru we krwi u cukrzyków. Miłorząb japoński może wchodzić w interakcje z aspiryną i powodować krwotoki, a także bóle głowy i drgawki. U osób przyjmujących buzdyganek naziemny stwierdzono natomiast działanie toksyczne dla nerek i wątroby.
Co więcej, w 2013 roku kontrola m.in. suplementów diety używanych przez chorych z zaburzeniami potencji prowadzona przez GIS wykazała, że w części z nich znajdowały się aktywne substancje farmaceutyczne, takie jak sildenafil, tadalafil oraz ich analogi, jak np. dimetylosildenafil, które nie zostały dopuszczone do obrotu jako składnik (lub substancja czynna) leków, ani tym bardziej do suplementów diety. Tymczasem nieświadome przyjmowanie aktywnych substancji farmaceutycznych stosowanych w leczeniu zaburzeń wzwodu może okazać się śmiertelnie niebezpieczne.

Leków na zaburzenia erekcji pod żadnym pozorem nie można łączyć z nitratami (lekami przyjmowanymi w chorobie naczyń wieńcowych ze względu na możliwy efekt hipotensyjny grożący poważnymi konsekwencjami. Należy być także ostrożnym w stosowaniu tych medykamentów u chorych z niewydolnością nerek, wątroby czy niewydolnością krążenia
– ostrzega prof. Andrzej Borkowski, specjalista urologii.
Problem jest jednak na tyle wstydliwy, że mężczyźni niechętnie o nim opowiadają. Z tego powodu unikają wizyty u lekarza, poszukując rozwiązania na własną rękę.

Należy pamiętać, że do tej pory nie ma na rynku skutecznego leku na zaburzenia erekcji dostępnego bez recepty. Wszystkim mężczyznom borykającym się z tym problemem zalecam wizytę u specjalisty. Trudności z osiągnięciem wzwodu mogą być symptomem innych poważnych schorzeń związanych np. z układem krążenia, które zdiagnozować może tylko lekarz  –
mówi prof. Borkowski.
Według szacunków Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej problem zaburzeń erekcji dotyka nawet 1,7 mln polskich mężczyzn.
Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Odwagi Panowie! Wywiad z andrologiem Piotrem Dzigowskim

Jak wygląda pierwsza wizyta u androloga
Wizyta u androloga powinna składać się z wywiadu i badania fizykalnego – fot. materiały partnera

Na co powinien uważać mężczyzna, gdy stara się o dziecko? Kiedy zgłosić się do androloga i czego można spodziewać się na pierwszej wizycie? Jak wygląda diagnostyka niepłodności męskiej? Na te i wiele innych pytań odpowiada doktor Piotr Dzigowski, urolog i androlog z Kliniki Leczenia Niepłodności InviMed w Warszawie.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Andrologia zajmuje się męskim układem rozrodczym. Jakie objawy powinny zmotywować do tego, by iść na konsultację do lekarza tej specjalizacji?

Najbardziej alarmującym objawem, który wprost krzyczy, aby wybrać się do androloga, jest ból w okolicach jąder i prącia. Czasami jednak, mężczyzna odczuwa w tych rejonach ciała dyskomfort – i jeśli nie jest on spowodowany zbyt ciasnymi spodniami, warto skonsultować się z andrologiem.

Warto zrobić to również wtedy, gdy nic nie boli, nic nie uwiera, a jednak nie udaje się począć dziecka. To samo dotyczy objawów andropauzy, czyli osłabienia siły mięśniowej, senności, obniżonego libido, wzrostu masy ciała, zaburzeń koncentracji i snu.

Androlog może wyleczyć obniżone libido?

Tak, ponieważ może ono mieć podłoże somatyczne, czyli fizyczne. Dotyczy to obniżonego libido, ale także zaburzeń erekcji, przedwczesnego lub opóźnionego wytrysku. Są to dolegliwości, z którymi powinno się iść do androloga. Nawet jeśli przyczyna dysfunkcji ma podłoże psychosomatyczne, zawsze pierwszym ruchem powinna być konsultacja z andrologiem lub urologiem, a dopiero po weryfikacji przyczyny dolegliwości, ewentualna konsultacja z seksuologiem.

Nie ma takiej terapii seksuologicznej czy psychologicznej, która poradziłaby sobie choćby z zaburzeniami hormonalnymi.

Zobacz też: Badanie nasienia – 10 pytań i 10 odpowiedzi

O tym, że kobiety powinny samodzielnie badać piersi słyszymy od dawna, jednak mężczyźni chyba też powinni to robić?

Samobadanie pomaga we wczesnym wykryciu wielu chorób i wcale nie muszą być to choroby nowotworowe. Samobadanie w przypadku obu płci dotyczy piersi, a w przypadku mężczyzn obejmuje także mosznę i prącie.

Wszelkie nieprawidłowości (zgrubienia, wgłębienia, zmiany struktury) to znak, by umówić się do androloga. Takim znakiem może być też nieprawidłowy wygląd i konsystencja spermy. Ta, co do zasady, powinna być płynna, bez grudek, nieco lepka, mlecznobiała i lekko opalizująca. Samobadanie i uważność to podstawa dbania o zdrowie.

Jeśli powodem wizyty u androloga są kłopoty z poczęciem dziecka, czego można spodziewać się podczas wizyty? Trzeba się do niej jakoś przygotować?

Wizyta u androloga powinna składać się z wywiadu i badania fizykalnego. Jedno i drugie nie wymaga specjalnego przygotowania – wystarczy zadbanie o higienę osobistą.

W przypadku wizyty w klinice leczenia niepłodności warto, po pierwsze przyjść na nie razem z partnerką, a po drugie przynieść ze sobą wykonane wcześniej badanie jakości nasienia (seminogram czy też spermiogram).

Wynik badania i bardzo dokładany wywiad lekarski dają już pewien obraz sytuacji. Uzupełnia do badanie fizykalne klatki piersiowej, jamy brzusznej, prącia, jąder i najądrzy. W niektórych sytuacjach konieczne jest też badania prostaty przez odbytnicę.

Zobacz też: Plemnik – gatunek zagrożony wyginięciem. Jak zapobiegać obniżeniu jakości nasienia?

Niektórzy panowie, może głośno się nie przyznają, ale boją się badania miejsc intymnych…

Cóż mogę powiedzieć… Odwagi Panowie, nie ma się czego bać. Panie nie boją się ginekologa, panowie nie powinni bać się androloga.

A bez badania się nie obejdzie, tym bardziej że w ostatnich latach obserwujemy stopniowy wzrost liczby mężczyzn z wrodzonymi i nabytymi wadami układu moczowo-płciowego, takimi jak stulejka, spodziectwo, niezstąpione jądra czy żylaki powrózka nasiennego. Są to okoliczności, które mają bezpośredni wpływ na męską płodność.

Czy to prawda, że badanie nasienia powinno być pierwszym badaniem, które się wykonuje, jeśli para już od roku bezskutecznie stara się naturalnie począć dziecko?

Nie lubię rozważania kwestii pierwszeństwa. Jeśli para stara się o ciążę, pierwsze ma być to staranie. W przypadku diagnostyki trudności z poczęciem dziecka, badać i leczyć należy oboje partnerów.

Mężczyzna powinien wykonać badanie nasienia i odwiedzić androloga lub urologa specjalizującego się z leczeniu zaburzeń płodności, w tym samym czasie kobieta powinna zgłosić się do ginekologa.

Jeśli parametry nasienia są zgodne z normami WHO, czy wizyta u androloga ma sens? Czy to już jest wystarczający sygnał do tego, by przestać diagnozować mężczyznę?

Jeżeli badanie nasienia było wykonane „z ciekawości” i jest w normie, nie ma konieczności konsultacji andrologicznej.

Jeżeli natomiast było zlecone z powodu przedłużających się starań o dziecko, wtedy konieczna jest konsultacja androloga, niezależnie od wyniku spermiogramu.

A teraz odwrotna sytuacja. Jeśli parametry nasienia są znacznie poza normami WHO, czy należy obawiać się niepłodności?

Z definicji niepłodność to stan, w którym parze (kobiecie i mężczyźnie) nie udaje się uzyskać ciąży mimo co najmniej rocznego współżycia seksualnego z przeciętną częstotliwością 3–4 stosunków tygodniowo, bez stosowania jakichkolwiek środków antykoncepcyjnych.

Jak widać, definicja nie mówi nic o wyniku badania nasienia. Oczywiście ciężkie zaburzenia jakości nasienia mogą być przyczyną niepłodności, ale z drugiej strony prawidłowe parametry seminogramu wcale jej nie wykluczają.

Zobacz też: Dieta dla faceta, czyli jak jeść, by zwiększyć szanse na ojcostwo

Skoro słaba jakość nasienia może, ale nie musi być przyczyną niepłodności męskiej, co w takim razie bywa nią najczęściej?

Najczęstszymi przyczynami niepłodności męskiej są żylaki powrózka nasiennego, hypogonadyzm, infekcje, niezstąpione jądra, zaburzenia erekcji i ejakulacji, choroby ogólnoustrojowe, przeciwciała przeciwplemnikowe, nowotwory jąder, niedrożność nasieniowodów.

Nie bez znaczenia jest też niepłodność idiopatyczna, czyli taka której przyczyna nie została rozpoznana. Występuje u około 1/3 mężczyzn, którzy mają problem z poczęciem dziecka.

O co pyta androlog podczas wywiadu?

Najkrócej rzecz ujmując o to, jak się danemu panu żyje, a konkretnie o: tryb życia, pracę, uprawianie sportu, odżywianie się, używki, leki, narażenie na stres.

Zaznaczam – potrzebna jest szczerość i otwartość. Dotyczy to także ewentualnych problemów z niepłodnością w dalszej rodzinie oraz znaczących incydentów medycznych. Im więcej wiem, tym mam większą szansę na postawienie właściwej diagnozy.

Czego powinien się strzec mężczyzna, który stara się o poczęcie dziecka? Jakich zachować powinien unikać?

Jeśli ktoś pracuje za biurkiem przez 8 godzin, a potem po pracy znów siada przed komputerem na kolejnych kilka, szkodzi płodności. To samo dotyczy zarówno braku, jak i nadmiaru wysiłku fizycznego, intensywnych treningów, przygotowań do maratonów, ironmanów, triatlonów, wyścigów kolarskich…

Szkodliwe jest też zamiłowanie do gorących kąpieli, saun i jacuzzi, nieprawidłowa dieta, nadużywanie alkoholu, palenie tytoniu, e-papierosów, stosowanie dopalaczy i narkotyków.

Czasami szkodliwa jest nawet wykonywana praca. Niektóre zawody są związanie z większym ryzykiem wystąpienia niepłodności – hutnicy, kierowcy zawodowi, technicy, pielęgniarze i lekarze pracujący w promieniowaniu RTG. Promieniowanie jonizujące i wysoka temperatura w okolicy moszny i jąder nie jest dla nich niczym dobrym.

Zobacz też: Jak przekonać partnera lub partnerkę do leczenia niepłodności?

Czy mając już za sobą interpretację badania nasienia, wywiad i badanie fizykalne, można spodziewać się diagnozy i leczenia?

Mając całościowy obraz pacjenta, androlog może rozpocząć leczenie. Jednak czasami po pierwszej wizycie diagnoza nie jest oczywista, a musi taka być, by leczenie miało sens. Dlatego, jeśli jest potrzeba, zleca się dodatkowe, specjalistyczne badania.

U pacjentów z zaburzeniami jakości nasienia zwykle konieczne jest wykonanie badań, które pomogą określić ich przyczynę. Mogą to być testy hormonalne, bakteriologiczne, badania obrazowe (USG, MRI) i genetyczne. Lista badań jest dopasowana indywidualnie do konkretnego pacjenta.

Kiedy androlog zleca badania genetyczne i czego dzięki nim można się dowiedzieć?

Badania genetyczne, czyli kariotyp, mutacje CFTR i delecje Y-AZF, zlecam zwykle w przypadku mężczyzn, u których w nasieniu stwierdza się mniej niż 1 milion plemników w 1 ml nasienia. Wszystkie są badaniami z krwi.

Kariotyp pozwala wykryć ewentualne nieprawidłowości w liczbie i budowie chromosomów, które mogą powodować niepłodność lub poronienia nawykowe. Badanie mutacji CFTR pozwala określić ryzyko wrodzonych wad nasieniowodów i pęcherzyków nasiennych prowadzących do ich niedrożności i braku plemników w nasieniu. Natomiast oznaczenie delecji Y-AZF pozwala określić jak duże są zaburzenia w produkcji i dojrzewaniu plemników i czy jest szansa na uzyskanie ich drogą biopsji jądra bądź najądrza.

Wątki niepłodnościowe na forach internetowych huczą od wyników badań i pytań o to, czy ktoś miał podobne. Czy porównywanie badań między pacjentami ma jakikolwiek sens?

Może ma, o ile tymi pacjentami są androlodzy. Porównywanie badania nasienia czy bardziej szczegółowych badań zleconych przez androloga z badaniami innych osób na niewiele się zda bez interpretacji tychże wyników przez lekarza.

Podkreślam – każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie. Marny wynik dla jednego, może być dobrym dla kogoś innego. Właśnie po to robimy szczegółowy wywiad i dokładną diagnostykę, by móc zaproponować najlepsze rozwiązanie w tym konkretnym przypadku.

Logo: InviMed

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Zioła na płodność dla mężczyzn

Zioła na płodność dla mężczyzn
fot. Pixabay

Istnieje wiele gatunków ziół, które pomagają na kobiece dolegliwości i wspomagają starania o dziecko. Jeżeli chodzi o poprawę płodności, zioła mogą zdziałać wiele również w przypadku mężczyzn. Czy wiesz, o których roślinach mowa?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czynnik męski odpowiada za ok. połowę przypadków niepłodności wśród par starających się o dziecko.

Problemy z płodnością u panów zwykle są rezultatem złych parametrów nasienia, niedorozwoju jąder, zapalenia gruczołu krokowego czy zespołu Klinefeltera (zaburzenia genetycznego spowodowanego obecnością więcej niż jednego chromosomu X).

Dolegliwości te leczy się metodami konwencjonalnymi, jednak ich świetnym uzupełnieniem są terapie naturalne.

Czy wiesz, że medycyna unikająca farmakoterapii jest oparta w głównej mierze na składnikach ziołowych?

Zobacz także: Męska dieta wspomagająca: L-karnityna

Zioła na płodność dla mężczyzn – żeń-szeń

Istnieją dwa rodzaje żeń-szeniawłaściwy i syberyjski. Pierwszy z nich uważany jest za afrodyzjak, ale to również skuteczny środek na problemy z erekcją. Zwiększa libido i opóźnia wytrysk.

Drugi gatunek żeń-szenia działa kompleksowo – stymuluje centralny układ nerwowy i zwiększa ogólną aktywność. Może również poprawić zdolności psychiczne i fizyczne oraz pobudzić apetyt.

Zobacz także: Chcesz zostać ojcem? Jedz orzechy!

Zioła na płodność dla mężczyzn – palma sabałowa i aralia groniasta

Palma, podobnie jak żeń-szeń, pełni rolę afrodyzjaka. Jeżeli spożywa się regularnie jej owoce, hormony i gruczoły płciowe będą pracowały na wyższych obrotach. Idzie za tym stymulacja popędu seksualnego i zwiększona produkcja nasienia.

Podobne działanie wykazuje aralia groniasta. Zawiera składniki aktywne: saponiny, triterpenoidy i flawonoidy, które działają pobudzająco.

Zobacz także: 10 produktów, które poprawią męską płodność

Pozostałe zioła na płodność dla mężczyzn

Niepokalanek pospolity to istna skarbnica witaminy C. Zioło to pomoże przede wszystkim na problemy z niską potencją oraz doda seksualnego wigoru.

Jeżeli przyczyna męskiej niepłodności tkwi w małej liczbie i ruchliwości plemników, pomocny może się okazać buzdyganek naziemny.

Nie zapominajmy o korzeniu maki, który poprawia męską seksualność. Zgodnie z badaniami, ta roślina to naturalny zamiennik viagry. Aktywnie oddziałuje na obszary produkujące hormony i substancje podnoszące libido i poprawiające sprawność seksualną. Co ważniejsze, nie wywołuje skutków ubocznych.

Warto wspomnieć również o pokrzywie, pestkach dyni, czy miłorzębie. Wybór jest naprawdę duży!

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło Chcemy Być Rodzicami, nr 12

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Wpływ przeszłości, czyli jak dolegliwości z czasów dzieciństwa mogą przyczynić się do niepłodności u dorosłych mężczyzn

Choroby, które mają wpływ na niepłodność u mężczyzn
Powikłania związane z chorobami wieku dziecięcego mogą prowadzić do niepłodności // fot. Pixabay

Nieleczone stany zapalne, które są powikłaniami chorób wieku dziecięcego, mogą prowadzić do niepłodności. O ich poważnych konsekwencjach opowiada dr Tomasz Wiatr, urolog z Centrum Leczenia Niepłodności PARENS w Krakowie.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Należy pamiętać, że w przygotowaniach do poczęcia dziecka powinny brać udział nie tylko kobiety, ale również mężczyźni. Badania pokazują, że przyczyna problemów z zajściem w ciążę leży w 40-60% po stronie mężczyzn. Jednym z kluczowych elementów poprawiających męską płodność jest stosowanie zdrowego stylu życia, w tym odpowiedniej diety.

Istnieje wiele przyczyn męskiej niepłodności np. genetyczne, hormonalne, seksualne, immunologiczne czy naczyniowe. Zwykle kolejnym krokiem po wykonaniu badania nasienia jest kontakt z andrologiem lub urologiem, który stara się znaleźć odpowiedź, jaki czynnik wpływa na jakość i ilość plemników.

Zdarza się, że lekarz znajduje przyczynę niepłodności, analizując przebyte choroby oraz ich wpływ na produkcję nasienia. W jaki sposób zaniedbane w dzieciństwie dolegliwości utrudniają zostanie ojcem?

Zobacz także: Choroby (nie tylko) dzieciństwa, które zagrażają płodności. Świnka a męska płodność, różyczka i ospa w ciąży

Choroby, które mają wpływ na niepłodność u mężczyzn  – świnka i różyczka

Najczęstszy błąd w tego typu przypadkach to radykalne stwierdzenie, że świnka może powodować niepłodność. Sama choroba na ogół nie jest groźna, jednak zdarzają się poważne komplikacje, a wśród nich zapalenie jąder.

Takie powikłania najczęściej dotyczą nie małych chłopców, ale nastolatków. Objawy zwykle pojawiają się 1–2 tygodnie po zapaleniu ślinianek przyusznych, w postaci nagłego powiększenia jednego lub obu jąder, bólu i gorączki.

W 30–50% przypadków zapalenie dotyczy obu jąder. Wówczas nieleczone zapalenie może prowadzić do upośledzenia spermatogenezy i niepłodności. Jednak dzieje się tak bardzo rzadko, wbrew powszechnym poglądom.

Inne stany zapalne w obrębie jąder, najądrzy, prostaty, pęcherzyków nasiennych

Nie tylko zapalenie jąder, ale każdy stan zapalny w obrębie męskiego układu rozrodczego może prowadzić do zmian w drogach wyprowadzających nasienie i powodować ich zablokowanie. W wyniku tego plemniki nie będą mogły wydostać się na zewnątrz. Jest to tzw. azoospermia obstrukcyjna, polegająca na niedrożności dróg nasiennych.

Objawy zapalenia to obrzęk, ból i gorączka, jednak zdarza się, że ostre zapalenie przechodzi w postać przewlekłą, która może mieć przebieg skąpoobjawowy, ale prowadzi do pogorszenia parametrów nasienia. Zapalenie w obrębie męskiego układu rozrodczego może także skutkować zaburzeniami seksualnymi, dlatego tak ważne jest jak najszybsze rozpoznanie i rozpoczęcie właściwego leczenia.

Zobacz także: Dieta na poprawę męskiej płodności. Co jeść, by wspomóc starania o dziecko?

Coś, czego rodzice nie powinni zaniedbać

Wnętrostwo, czyli niezstąpienie jąder. To najczęstsza wada rozwojowa męskich narządów płciowych, która polega na nieprawidłowym położeniu jednego lub obu jąder poza workiem mosznowym, najczęściej w jamie brzusznej lub kanale pachwinowym. Występuje u 1% wszystkich noworodków/rok i optymalną formą leczenia jest przeprowadzenie zabiegu operacyjnego.

Według wytycznych Europejskiego Towarzystwa Urologicznego EAU Guidelines stosowanie farmakoterapii w leczeniu niezstąpionych jąder może być pomocne w poprawie jakości nasienia, natomiast nie jest rekomendowane jako postępowanie rutynowe.

Bardzo ważne jest, aby leczenie zostało rozpoczęte wystarczająco wcześnie, gdyż wnętrostwo może prowadzić do niepłodności. Dlaczego?

Temperatura jąder w mosznie jest o 2–3 stopnie Celsjusza niższa niż temperatura ciała. Takie warunki sprzyjają produkcji plemników. Jeśli jądra znajdują się poza workiem mosznowym, podwyższona temperatura zaburza proces spermatogenezy.

Ważna jest więc obserwacja dziecka. Rodzice powinni zwrócić się do urologa, jeśli po 3 miesiącu życia chłopca jądra nadal nie zstąpiły do moszny. Rekomenduje się wczesne leczenie chirurgiczne, optymalnie po 6 miesiącu życia, ale nie później niż 18 miesięcy po urodzeniu.

Zobacz także: Sport to zdrowie, ale… nie zawsze. Czy intensywny trening może obniżyć płodność mężczyzny?

Sport nie zawsze zdrowy

Do skrętu jądra może dojść w przypadku wydłużonego powrózka nasiennego lub nadmiernej ruchomości jądra. Najczęściej dzieje się tak w momencie gwałtownego ruchu, na przykład w czasie treningu, u nastoletnich chłopców.

Objawy, które powinny zaniepokoić rodziców, to nagły, silny ból jądra u dziecka, obrzęk i zaczerwienienie moszny, niekiedy uniesienie jądra, nudności i wymioty.

Jeśli operacja nie zostanie przeprowadzona dostatecznie szybko (w ciągu 4–6 godzin od wystąpienia objawów), może dojść do niedokrwienia i martwicy jądra. Proponuje się jednoczasową detorsję skręconego jądra i fiksację jądra drugiego.

Żylaki powrózka nasiennego

Powstawanie żylaków powrózka nasiennego prowadzi do zaburzeń w przepływie krwi i wzrostu temperatury w obrębie jąder. To z kolei wpływa na ilość i jakość wytwarzanych plemników.

Zwykle żylaki nie powodują dolegliwości, jednak jeśli u dziecka przyrost objętości jądra po stronie występowania żylaków (najczęściej po lewej) jest istotnie mniejszy w porównaniu z drugim jądrem, należy rozważyć leczenie operacyjne. Problem najczęściej dotyczy wysokich, szczupłych chłopców.

Wśród wielu dotychczas stosowanych metod leczenia operacyjnego obecnie najchętniej stosowaną metodą pozostaje laparoskopia.

Autor: Dr Tomasz Wiatr, urolog

 

 

 

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Dieta dla faceta, czyli jak jeść, by zwiększyć szanse na ojcostwo

Co jeść, by poprawić męską płodność

Prawdziwy facet dba o swoje zdrowie. Dotyczy to także mężczyzn, którzy starają się poprawić parametry nasienia. O tym, czy cola poprawia płodność i co powinien, a czego nie powinien jeść mężczyzna, który chce spłodzić dziecko, rozmawiamy z Adrianną Barczyńską, dietetyczką z kliniki leczenia niepłodności InviMed Katowice.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Codzienna dieta tysięcy, jeśli nie milionów pracowników biurowych, opiera się na przemysłowo produkowanych kanapkach, napojach energetycznych, dużych ilościach kawy i przekąskach z automatu. Czy takie odżywianie się uderza w płodność?

Ten problem jest bardzo poważny, ponieważ taka dieta jest pozbawiona wartości odżywczej, dostarcza głównie energii, ale niewiele poza tym. Często zdrowe żywienie nie jest priorytetem  w codziennym pędzie, dba się jedynie o to, by nie odczuwać głodu i mieć energię do pracy.

Niestety, nie wpływa to dobrze na płodność. Męską płodność warunkują takie składniki jak cynk, selen, kwas foliowy, witaminy antyoksydacyjne takie jak witamina A, E i C oraz inne antyoksydanty, a żywność wysoko przetworzona nie zawiera zbyt wiele z tych składników lub w ogóle ich nie zawiera.

Co gorsza, taka żywność, a przede wszystkim słodkie napoje gazowane, nadmierne ilości kawy i napojów energetycznych mogą zaburzać wchłanianie składników mineralnych. Mężczyźni, którzy starają się o dziecko, powinni też zupełnie wykluczyć używki takie jak alkohol i papierosy. Wywołują one stres oksydacyjny i powodują uszkodzenia plemników.

Zobacz także: Jak przekonać partnera lub partnerkę do leczenia niepłodności?

Łatwo powiedzieć: cynk, selen, kwas foliowy… Ale kto ma czas szukać takiej żywności?

Wszyscy – wystarczy odrobina praktyki w robieniu zdrowych zakupów. Te składniki są łatwo dostępne. Cynk, który wpływa na produkcję testosteronu i żywotność plemników, znajduje się np. w pestkach dyni, chudym mięsie, mleku i jego przetworach, w żółtkach jaj, produktach pełnoziarnistych, orzechach, rybach i owocach morza.

Selen jest silnym przeciwutleniaczem, wpływa na ruchliwość plemników i libido. Jego źródłami są między innymi produkty pełnoziarniste, ryby, strączki, kapusty, żółtka jaj, otręby pszenne.

To wszystko to podstawowe, ogólnodostępne produkty, które powinny codziennie znajdować się w naszej diecie, jednak stosując wysoko przetworzoną żywność, bardzo łatwo je pominąć i nabawić się niedoborów.

Przecież witaminy i składniki mineralne można przyjmować w tabletkach.

Można, ale nie znaczy to, że jest to najlepsza możliwa metoda. Jeśli występują problemy z poczęciem dziecka należy zgłosić się do lekarza, który zleci odpowiednią diagnostykę i na jej podstawie ustalone zostanie leczenie i suplementacja.

Samemu bardzo łatwo jest przedobrzyć lub wybrać nieodpowiedni preparat. W przypadku problemów z poczęciem dziecka samodzielna suplementacja to nie jest dobry pomysł. Ponadto najzdrowsze, najlepiej wchłaniane są witaminy i minerały zawarte w naturalnej, jak najmniej przetworzonej żywności.

Zobacz także: Nowa metoda selekcji plemników do in vitro już w Polsce. Czym jest Fertile Chip?

Masa ciała ma wpływ na płodność. Jak mężczyzna powinien się odchudzać, żeby sobie pomóc, a nie jeszcze bardziej zaszkodzić?

Mężczyzna chcący zadbać o swoją płodność musi zadbać o prawidłową masę ciała, ponieważ BMI powyżej 25 może wiązać się z zaburzeniami hormonalnymi, obniżoną jakością nasienia, a także z zaburzeniami erekcji.

Gdy BMI jest powyżej normy, należy podjąć działania, ale nie mogą być one nazbyt restrykcyjne. Dieta redukcyjna nie może prowadzić do niedoborów witaminowo-mineralnych i energetycznych – nie chcemy spalać tkanki mięśniowej tylko tłuszczową. Dlatego przed odchudzaniem trzeba obliczyć swoje zapotrzebowanie na energię.

Przykładowo 30-letni mężczyzna o wzroście 175 cm i masie ciała 90 kg, mający pracę siedzącą, dla zredukowania masy ciała powinien zjadać około 2000 kcal dziennie. Jeśli dodatkowo mężczyzna podejmie regularne treningi, kaloryczność diety może być wyższa. Racjonalna dieta redukcyjna dla mężczyzny nie jest głodówką.

W takim razie, co jeść żeby schudnąć, a do tego pomóc swojej płodności?

Aby dostarczyć sobie wszystkich niezbędnych składników w diecie należy uwzględnić produkty ze wszystkich grup.

Podstawą diety powinny być pełnoziarniste produkty spożywcze, które nie tylko dostarczą wielu składników mineralnych, ale dzięki zawartości błonnika zapewnią uczucie sytości i  pomogą w wyrównaniu poziomu glukozy we krwi.

Kolejnym składnikiem jest pełnowartościowe białko, które należy dostarczać z różnych źródeł (w zależności od tolerancji i stanu zdrowia), i są to chude mięsa, ryby, jaja, nabiał oraz nasiona roślin strączkowych.

Bardzo ważne jest też uwzględnianie dużej ilości warzyw i owoców w diecie, przyjmuje się, że powinno się zjadać minimum 5 porcji warzyw i owoców dziennie. Warzywa i owoce to źródło przeciwutleniaczy, witamin, szczególnie kwasu foliowego, składników mineralnych i błonnika, czyli wszystkiego co istotne dla męskiej płodności. Nie można zapomnieć też o tłuszczach.

Zobacz także: Badanie nasienia – 10 pytań i 10 odpowiedzi

Tłuszcze pomagają schudnąć?

To za dużo powiedziane – tłuszcz ze schabowego nie pomoże, podobnie jak i ten z kebabu. Wszystko zależy od ilości, pochodzenia i jakości tłuszczu.

Przechodząc na dietę redukcyjną, nie można eliminować całkowicie tłuszczu z diety ponieważ są w nich rozpuszczone ważne dla płodności witaminy antyoksydacyjne A i E, w tłustych rybach morskich znajdziemy niezwykle korzystne dla zdrowia kwasy omega 3, a co równie ważne, tłuszcze są składnikiem hormonów.

Dlatego w diecie należy uwzględniać oleje roślinne, orzechy i pestki, awokado i tłuste ryby morskie.

Czy dieta sprzyjająca płodności mężczyzny jest podobna do tej dla kobiety? Jakie są punkty wspólne, a jakie różnice?

Jeśli mówimy ogólnie o diecie wspomagającej płodność, to są one do siebie bardzo podobne. W obu przypadkach zależy nam na uzupełnieniu niedoborów pokarmowych, wyregulowaniu masy ciała, jak największej ilości antyoksydantów i witamin z warzyw i owoców, zdrowych tłuszczach i pełnowartościowym białku, ogólnym zdrowym stylu życia.

Jednak w sytuacji, kiedy mówimy o leczeniu niepłodności to składniki, na które trzeba zwrócić szczególną uwagę, mogą się różnić w zależności od jej przyczyny, a te jak wiadomo mogą być różne. Do każdego należy podejść indywidualnie.

Załóżmy, że zgłasza się do pani mężczyzna, który chciałby poprawić parametry nasienia. Na czym powinna opierać się jego dieta?

Podstawą diety powinny być naturalne antyoksydanty, które ochronią plemniki przed uszkodzeniami. Znajdziemy je przede wszystkim w świeżych warzywach i owocach, ale również w olejach roślinnych czy produktach pełnoziarnistych.

Warto wprowadzić do diety przede wszystkim intensywnie zabarwione warzywa i owoce. Fioletowe zawierają antocyjany, pomarańczowe i żółte witaminę A, czerwone i zielone witaminę C.

Kolejnym silnym przeciwutleniaczem jest witamina E, która jest witaminą rozpuszczalną w tłuszczach i występuje w orzechach, pestkach, olejach czy awokado.

Antyoksydantem niezwykle ważnym dla męskiej płodności jest również likopen, który w największych ilościach występuje w przetworach pomidorowych.

Zobacz także: Jak alkohol zabija męską płodność

Co jeszcze powinno znaleźć się w męskiej diecie propłodnościowej?

Ogół warzyw i owoców, który jest źródłem kwasu foliowego, odpowiadającego za metylację DNA. Bardzo ważne składniki to także selen i cynk, które poprawiają ruchliwość i żywotność plemników, pełnią rolę przeciwutleniającą. Cynk dodatkowo wpływa na produkcję testosteronu.

Źródła cynku to pestki dyni, chude mięso i mleko, żółtko jaja, produkty zbożowe pełnoziarniste, kasze, płatki pełnoziarniste, orzechy, ryby i owoce morza. Uwaga – alkohol niszczy cynk.

Źródłami selenu są natomiast produkty pełnoziarniste, ryby, orzechy brazylijskie, strączki, kapusty, żółtka, otręby pszenne. Ze względu na zawartość koenzymu Q10, który wpływa na ruchliwość plemników, warto wprowadzić do diety sardynki, makrelę, podroby, kiełki pszenicy, orzechy ziemne i brokuły.

Czy cola poprawia płodność? W Internecie krąży mit o tym, że napój typu cola poprawia płodność ze względu na zawartość kofeiny, która dodaje plemnikom energii.

To faktycznie tylko mit. Mężczyźni regularnie pijący napoje typu cola mają obniżone parametry nasienia. Wini się za to nie samą kofeinę, ale połączenie składników zawartych w coli.

Wysokie spożycie tego typu napojów wiąże się również z częstszym występowaniem nadwagi i otyłości oraz insulinooporności i cukrzycy typu 2, co wpływa na pogorszenie męskiej płodności.

Zamiast wierzyć w magiczną moc coli, alkoholu albo, co jeszcze gorsze, medykamentów niewiadomego pochodzenia, lepiej skonsultować się z andrologiem i dietetykiem. Gwarantuję o wiele wyższą skuteczność niż cola!

Logo: InviMed

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Ekspert

Adrianna Barczyńska

Dietetyk z wykształcenia i pasji. Absolwentka Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, kierunku Dietetyka. Od maja 2017 roku współpracuje z kliniką InviMed Katowice

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.