fbpx
Przejdź do treści

Męska perspektywa niepłodności: „Bezradność i wykastrowanie to dwa podstawowe uczucia, których doświadczałem”

Niepłodność to temat, który dotyka pary – zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Często zdarza się jednak, że to perspektywa kobiet wysuwana jest na pierwszy plan. Oto, jak wygląda doświadczenie niepłodności z męskiego punktu widzenia.

Trudności dla dwojga

Z jednej strony, nie można się dziwić, że temat problemów z zajściem w ciążę rozpatrywany jest przeważnie przez pryzmat kobiecości. Rodzicielstwo, dom, dzieci – to społecznie wciąż sfery dotyczące głównie pań. Co więcej, to one uważane są za te bardziej emocjonalne, a duża część zabiegów, które mają miejsce w procesie walki z niepłodnością, dotyczy właśnie ich i ich ciała. Z drugiej, jeżeli sprawa dotyczy związku, to pod uwagę należy brać przeżycia obu stron. Są równie ważne i obiema perspektywami trzeba się należycie zaopiekować, bowiem jak pisaliśmy na naszym portalu, niepłodność może być dla związku zarówno katem, jak i wybawcą.

Podobnie widzi to William McKenna, który opisał swoje doświadczenia w „Verily”. Oto zdania, które warto wziąć sobie do serca:

Od dnia ślubu staraliśmy się z żoną o dzieci, ale w realia niepłodności wtapialiśmy się powoli i z wielką ilością bolesnych przeżyć. Mógłbym was okłamać i powiedzieć, że całkowicie pogodziłem się z naszą rzeczywistością, ale jak wiele rzeczy w życiu, emocjonalnie trudne doświadczenia, takie jak niepłodność, nigdy w pełni nie  giną z naszej psychiki.

Męskie sprawy

Kuszące jest napisanie o niepłodności, jako ciężarze kobiet, zwłaszcza jeśli jest wynikiem czynnika żeńskiego. Prawda jest taka, że niezależnie od tego czy wywołana jest czynnikiem męskim, czy żeńskim,  niepłodność może często powodować głębokie emocjonalne cierpienie wśród mężczyzn.

Bezradność i wykastrowanie to dwa podstawowe uczucia, których doświadczałem, jako mężczyzna zmagający się z niepłodnością. Badania i moje doświadczenie pracy z parami, jako terapeuta, mówi mi, że nie jestem osamotniony w tego typu przeżyciach.

Pogodzenie się ze słabościami

Jednym z najtrudniejszych doświadczeń, dla nas obojga, było oferowanie nam przez ludzi rad. „Następnym razem się uda”, zachęcali. „Może taka jest wola Boga”, mówili. „Jeśli przestaniecie się starać, zdarzy się”, radzili. (…) Wszystkie te zachęcenia sprawiały, że czułem, iż nikt z nich tego nie rozumie. W pragnieniu bycia pomocnym naruszali zasadę numer jeden pomagania przyjacielowi w kryzysie:  nigdy nie oddalaj bólu, po prostu bądź w nim razem z bliskim.

Standardowo czułem bezradność, ponieważ nie mogłem zmniejszyć bólu żony. Wryte w męskie umysły jest to, że mamy chronić bliskie nam osoby.

Mężczyźni uczeni są, że słabość jest swego rodzaju kastracją, a czy może być coś słabszego niż bycie niezdolnym do posiadanie dzieci? Nie możesz nawet spełnić najbardziej podstawowych ludzkich zadań: reprodukcji. Ale czy naprawdę jest to definicja męskości? W moim przekonaniu, męskość realizuje się w poświęceniu dla innych oraz w odważnym znoszeniu swojej słabości i słabości innych.

Są to tylko cytaty z poruszającej wypowiedzi Williama McKenna. Jest to ważny głos, który być może wielu ludziom otworzy oczy i serca na przeżycia mężczyzn. Stereotypowe podchodzenie do świata rzadko dobrze się kończy, a już do świata emocji prawie nigdy. Warto postawić więc na empatię i zrozumienie – niepłodność idzie w parze.

Źródło: „Verilymag.com”

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, redaktorka prowadząca e-magazyn oraz portal Chcemy Być Rodzicami, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz była słuchaczka studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Współautorka książki "Kobiety bez diety".