Przejdź do treści

Łódź zapłaci za in vitro!

Łódzki Urząd Miasta zapowiedział dofinansowanie in vitro z budżetu miasta. Finansowa pomoc może pokryć nawet połowę leczenia.

Na razie nie znamy konkretów – ile par będzie mogło skorzystać z częściowej refundacji i jak duża ona będzie. Jak informuje Dziennik Łódzki, nie wiadomo również, jaką kwotę miejski budżet będzie musiał zabezpieczyć na ten cel.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rządowy program refundacji obowiązuje tylko do połowy przyszłego roku. Łódzcy samorządowcy chcą, aby jego miejski odpowiednik obowiązywał do 2019 roku. Pomysł nie jest nowy. Dwa lata temu miasto próbowało wprowadzić podobne rozwiązanie. Jednak wstrzymano na nim prace, ponieważ weszła w życie rządowa refundacja zabiegów in vitro.

Łódź nie jest pierwszym miastem, które zapowiedziało pomoc niepłodnym parom. Naprzeciw pacjentom wyszedł również Poznań (więcej możesz przeczytać tutaj…) i Częstochowa (więcej możesz przeczytać tutaj…).

Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Położna i jej rola w leczeniu niepłodności – o swoim doświadczeniu opowiada Alina Jedlińska, ambasadorka kampanii „Położna na medal”

O tym, jaką rolę pełni położna w leczeniu niepłodności, opowiada Alina Jedlińska, położna i ambasadorka kampanii „Położna na medal”.
fot. "Położna na Medal"

Niepłodność to jednostka chorobowa, która powoduje niemożność zajścia w ciążę. W 35% przyczyna niepłodności leży po stronie zarówno kobiet jak i mężczyzn, pozostały procent przypadków nie jest jasno określony co do przyczyny. O niepłodności możemy mówić, kiedy przez rok regularnego współżycia tzn. 3 – 4 razy w tygodniu bez stosowania środków antykoncepcyjnych, kobieta nie może zajść w ciążę. O tym, jaką rolę pełni położna w leczeniu niepłodności, opowiada Alina Jedlińska, położna z Kliniki Angelius Provita w Katowicach i ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rola położnej w leczeniu niepłodności

Rola położnej w leczeniu niepłodności małżeńskiej jest przede wszystkim edukacyjna. To do położnej należy wyedukowanie pary w rozpoznawaniu i scharakteryzowaniu cyklu miesiączkowego, rozpoznanie naturalnych metod płodności w organizmie kobiety.

Jednym z ważniejszych aspektów jest rozmowa z pacjentami borykającymi się z problemem niepłodności. Pacjenci powinni czuć się w obecności położnej bezpiecznie, aby móc otworzyć się przed osobą, której, tak naprawdę, jeszcze nie znają, której będą chcieli zaufać i opowiedzieć swoją historię, czasem jest bardzo długą i skomplikowaną.

Położna – powierniczka

Zdarza się tak, że pacjenci na wstępnej wizycie u specjalisty w dziedzinie niepłodności nie potrafią opowiedzieć o wszystkim, co spowodowane jest ogromnym stresem, nowym otoczeniem, nowymi ludźmi i wtedy to położna staje się powierniczką ich problemów.

Pacjenci często twierdzą, że jakieś pytanie, które powinni zadać lekarzowi na wizycie, jest „głupie”, nie na miejscu lub bez sensu dlatego zadają je właśnie położnej – wtedy czują się równorzędnymi partnerami w rozmowie i rozwiązaniu problemu z jakim się borykają.

Wsparcie położnej podczas badań

Para, u której lekarz wstępnie rozpoznał problem niepłodności, musi przejść szereg badań specjalistycznych, aby potwierdzić diagnozę. Często są to badania bardzo krępujące i wstydliwe dla pacjentów, wtedy położna pomaga przejść przez ten szereg skomplikowanych procedur.

Rola położnej podczas diagnozowania pacjentek polega na asystowaniu lekarzowi w badaniu, oraz w zabiegach takich jak: histeroskopia diagnostyczna, drożność jajowodów, biopsja endometrium. Wtedy położna jest niezastąpiona, zajmuje pacjentkę rozmową, opowiada o tym, co teraz lekarz będzie wykonywał (często pacjentki jednak nie chcą wiedzieć, wolą porozmawiać w tym czasie na inny temat, trzymając położną za rękę).

Wieź położnej i pacjentki

W takich momentach wytwarza się ogromna więź między pacjentką a położną.
Pacjentki w trakcie leczenia często wybierają sobie jedną położną, z którą chcą przejść przez wszystkie procedury, trochę tak jak położna na sali porodowej opiekująca się pacjentką rodzącą od samego początku do końca.

Położna staje się powiernicą wszystkich informacji, często bardzo intymnych. Należy pamiętać o tym, aby zachować zdrowy rozsądek w kontaktach pacjentka-położna, Zawsze należy mieć na uwadze to, aby nie przekroczyć pewnej granicy w relacji z pacjentami, gdyż często zdarza się tak, że przesiąkamy problemami i chcemy pomóc ze wszystkich sił bo pacjentka jest dla nas najważniejsza.

Jest to bardzo niekorzystne dla obu stron, gdyż doprowadzamy do sytuacji, kiedy pacjenci stają się uzależnieni od naszej pomocy. Zachowanie zdrowego rozsądku, profesjonalizmu, ogromnej empatii ze strony położnej doprowadzi do zachowania zdrowych relacji i zapewne do upragnionego celu jakim jest posiadanie dziecka.

Ekspert

Anna Jedlińska

Położna, ambasadorka kampanii "Położna na Medal", laureatka konkursu "Położna na Medal" 2018.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Istotne decyzje, czyli co warto przemyśleć rozpoczynając leczenie metodą zapłodnienia pozaustrojowego

Istotne decyzje, czyli co warto przemyśleć rozpoczynając leczenie metodą zapłodnienia pozaustrojowego
fot.Chbr

Dr Marta Sikora-Polaczek

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Postępowanie w trakcie leczenia metodą zapłodnienia pozaustrojowego jest zawsze szczegółowo omawiane przez lekarza prowadzącego. W kontekście indywidualnej sytuacji pary, zgodnie z aktualnymi rekomendacjami i obowiązującym prawem, podejmowane są decyzje kliniczne. Jednakże, rozpoczynając tego typu leczenie, warto wiedzieć, gdzie znajdują się punkty wymagające wcześniejszego przemyślenia czy dodatkowych dyskusji. To momenty, gdzie – oprócz względów medycznych – liczą się poglądy pary, momenty często wymagające uwzględnienia dalekosiężnych planów rodzicielskich.

Ile komórek zapłodnić?

Zgodnie z obowiązującą „Ustawą o leczeniu niepłodności”, u kobiet do 35 roku życia zapłodnieniu poddaje się sześć dojrzałych komórek jajowych. U kobiet, które skończyły 35 lat, u par mających za sobą dwie nieudane próby zapłodnienia pozaustrojowego, lub w przypadku choroby współistniejącej, możliwe jest zapłodnienie większej liczby (czyli wszystkich uzyskanych) komórek jajowych.

Warto wiedzieć, że zapłodnienie sześciu komórek jajowych to, biorąc pod uwagę wskaźniki efektywności zapłodnienia i rozwoju, statystyczna szansa na dwa–trzy prawidłowo rozwijające się zarodki. Czyli zapładniając sześć komórek uzyskujemy realne szanse na zajście w ciąże, lub nawet perspektywę kolejnej ciąży w przyszłości.

Zobacz też: 9 ziół na kobiece dolegliwości. Masz je w swojej kuchni?

Ile dzieci planujemy?

Co, jeśli zdecydowanie nie planujemy więcej niż jednego dziecka, lub jeśli statystyki zadziałają na naszą korzyść, i ze wszystkich zapładnianych komórek rozwiną się prawidłowe zarodki? Zgodnie z prawem wszystkie prawidłowo rozwijające się zarodki muszą być podane lub bezpiecznie przechowywane. Na wykorzystanie zarodków na potrzeby własnego leczenia mamy 20 lat, potem zostaną przekazane do adopcji.

Można zarodki przekazać do adopcji również wcześniej, jednakże nie mogą one zostać zniszczone ani przekazane na cele naukowe. Jeżeli para przystępująca do leczenia nie dopuszcza przekazania zarodków do adopcji, warto rozważyć ograniczenie liczby zapładnianych komórek, ale wtedy trzeba się też liczyć z obniżeniem efektywności procedury.

Co zrobić z komórkami jajowymi niepoddawanymi zapłodnieniu?

Po ustaleniu maksymalnej liczby komórek przeznaczonych do zapłodnienia pozostaje decyzja co do losów pozostałych dojrzałych komórek jajowych. Decyzja dotycząca pozostałych komórek należy do kobiety, od której zostały one pobrane. Komórki jajowe można zniszczyć, zamrozić w celu wykorzystania w przyszłości lub (w części ośrodków) przekazać anonimowo do wykorzystania na potrzeby leczenia innej pary.

Liczbę komórek, które zostaną uzyskane w trakcie danej stymulacji może oszacować lekarz na podstawie wyjściowego poziomu AMH oraz przebiegu stymulacji. Jednakże warto przygotować się na różne scenariusze – czasem może okazać się, że prawidłowych komórek jest mniej (lub więcej) niż pierwotnie oczekiwaliśmy.

Zobacz też: Kobiecość i niepłodność – czy rzeczywiście się wykluczają?

Ile zarodków podać?

Obecnie w środowisku medycznym coraz silniej ugruntowuje się polityka embriotransferu jednego zarodka. Celem leczenia jest uzyskanie bezpiecznej, zdrowej ciąży, a ciąże mnogie uważane są za ciąże podwyższonego ryzyka. Dlatego też najprawdopodobniej lekarz zaproponuje transfer (podanie) jednego zarodka, nawet jeśli przyszli rodzice z radością powitaliby bliźniaki. Dwa zarodki podawane są w uzasadnionych klinicznie sytuacjach, takich jak niepowodzenia w dotychczasowym leczeniu czy bardziej zaawansowany wiek kobiety.

Wraz z wiekiem spada współczynnik implantacji (czyli procent zarodków, które zagnieżdżają się w macicy). Mając to na uwadze, oraz uwzględniając potencjalną konieczność przeprowadzenia kolejnej stymulacji jak najszybciej, lekarz może zaproponować podanie dwóch zarodków. Warto pamiętać, że nawet podanie jednego zarodka może zakończyć się ciążą mnogą – na wczesnych etapach może jeszcze dojść do podziału zarodka i rozwoju dwóch płodów. Zgodnie z „Ustawą o leczeniu niepłodności” i dobrą praktyką medyczną, każdorazowo na podanie zarodka/zarodków muszą wyrazić zgodę obydwoje rodzice.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

 

Ekspert

Dr Marta Sikora-Polaczek

Senior Clinical Embryologist ESHRE, embriolog kliniczny PTMRiE, w trakcie specjalizacji z laboratoryjnej genetyki medycznej. Studia ukończyła na Wydziale Biologii UW, w Zakładzie Embriologii, rozprawę doktorską przygotowała w Zakładzie Genetyki UJ, przy współpracy z Instytutem Biologii Doświadczalnej im M. Nenckiego w Warszawie. Od 2005 roku embriolog w Centrum Medycznym Macierzyństwo w Krakowie, od 2014 roku kierownik laboratorium IVF.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Suchość pochwy – problem nie tylko kobiet

plemniki - wiedziałeś o tym?
fot. Fotolia

Suchość pochwy jest problemem, z którym spotykają się kobiety w różnych okresach życia. Najczęściej jest kojarzony z okresem okołomenopauzalnym i powodowany jest wygasaniem czynności jajników oraz zmniejszeniem poziomu estrogenów. Suchość dotyczy również młodszych kobiet, a warto szczególnie potraktować kobiety planujące potomstwo.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nawilżenie pochwy a starania o dziecko

Dlaczego – w momencie starania o dziecko – jest ważne, by nawilżenie pochwy było na odpowiednim poziomie? Odpowiedź zawiera uzasadnienie dotyczące zarówno psychiki, jak i fizjologii. Z psychicznego punktu widzenia, dobrostan cytomorfologiczny pochwy oznacza, że kobieta nie martwi się o dyskomfort.

Jest to szczególnie istotne, ponieważ ból w trakcie stosunku powoduje blokadę, zwłaszcza że statystycznie szanse na powodzenie przy pierwszej próbie wynoszą 5–10%. Nie bez powodu wiele kobiet mówi wówczas właśnie o „próbach”, co nie kojarzy się z przyjemnym seksem.

Psychiczna blokada również prowadzi do nasilenia suchości. Fizjologicznie stosunek bez odpowiedniej wilgotności jest praktycznie niemożliwy. Właściwy śluz ważny jest również dla plemników, które potrzebują środka transportowego, żeby znaleźć się w pobliżu komórki jajowej.

Zobacz też: Lubrykant w staraniach o dziecko: pomaga czy przeszkadza?

Jak powinien wyglądać idealny preparat dla kobiet, które cierpią na suchość pochwy, zarazem starając się o dziecko?

Po pierwsze powinien być skuteczny. Odpowiedni lubrykant powinien przynosić szybką poprawę, czyli łagodzić uczucie pieczenia, swędzenia. Po drugie powinien być łatwy w użyciu. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest używanie aplikatorów, które można wprowadzić do pochwy, a więc zastosować preparat w miejscu docelowym. Po trzecie musi być bezpieczny.

Dwa poprzednie warunki dotyczyły każdej pacjentki, która odczuwa skutki suchości pochwy. Bezpieczeństwo odnosi się już konkretnie do problemów z płodnością. Lubrykant dla par starających się o dziecko musi być bezpieczny dla kobiety, mężczyzny (a dokładnie jego nasienia) oraz dla rozwijającego się zarodka. Okazuje się, że preparatów o takiej charakterystyce nie ma prawie wcale.

Większość lubrykantów osłabia ruchliwość plemników, dodatkowo tworząc barierę blokującą im możliwość przemieszczania się, co jest warunkiem zapłodnienia! Dodatkowo preparaty te negatywnie wpływają na żywotność plemników, co powoduje, że możemy raczej mówić o działaniu antykoncepcyjnym lubrytantów niż o tym, że wspomagają płodność.

Zobacz też: Jak dbać o męską płodność? Kilka wskazówek na dobry początek

FertilSafe Plus

Aby pomóc parom starającym się o dziecko w pokonaniu trudności z suchością pochwy, został stworzony FertilSafe Plus. Preparat ten spełnia wszystkie wymogi bezpiecznego lubrykantu. Przynosi szybkie nawilżenie i jest łatwy w użyciu.

Dostępny jest w postaci tuby z aplikatorem wielorazowego użytku oraz pojedynczych aplikatorów. FertilSafe Plus jest bezpieczny, co zostało potwierdzone w badaniach klinicznych. Nie zawiera parabenów i posiada odpowiednie pH i osmolarność, zgodne z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia.

Zachęcamy do odwiedzenia strony www.fertilman.pl i zapoznania się z poradnikiem dotyczącym męskiej niepłodności.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro

Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro
Gwiazda podzieliła się informacją o publikacji książki za pośrednictwem social mediów – fot. Facebook Małgorzata Rozenek-Majdan

Małgorzata Rozenek jest zwolenniczką in vitro. Gwiazda ma dwóch synów i nigdy nie ukrywała, że w obie ciąże udało jej się zajść dzięki in vitro.  Małgosia właśnie podzieliła się ze swoimi fanami ekscytującą wiadomością i zdradziła kulisy projektu, nad którym pracowała od wielu miesięcy. Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Informacja o publikacji ukazała się na Facabooku i Instagramie gwiazdy.

Dziś już mogę głośno podzielić się z Wami efektami mojej wielomiesięcznej pracy ❤ Długie poszukiwania bohaterów, kilkanaście spotkań, kilkadziesiąt godzin rozmów, wiele łez, radości, śmiechu oraz smutku… Jestem dumna z tego, że książka „In vitro. Rozmowy intymne” właśnie ujrzała światło dzienne. Jestem szczęśliwą mamą dwóch wspaniałych synów. Nie byłoby ich ze mną, gdyby nie pomoc lekarzy. Gdyby nie In vitro. Dyskusja wokół tego tematu wciąż rodzi niezdrowe emocje, powiela krzywdzące stereotypy, służy jako narzędzie walki politycznej. Dzięki ginekologom, seksuologom, embriologom oraz księdzu dominikanowi przedstawię Wam całą prawdę o tej procedurze. Kilkakrotnie przeszłam procedury In vitro, i tak jak tysiące kobiet, mających problem z zajściem w ciąże, znam radość sukcesu i smutek porażki. Nie mogę dłużej milczeć. Czuję, że razem z innymi rodzicami mam obowiązek zabrać głos.

Zobacz też: „Jak wytłumaczyć powtarzanie bzdury o wylewaniu zarodków?” Szczery wywiad o in vitro z Małgorzatą Rozenek

Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro

W rozmowie z „Plejadą” Małgorzata Rozenek wyznała, że spodziewa się różnych reakcji na książkę.

– Temat jest bardzo kontrowersyjny i od dawna polaryzuje nasze społeczeństwo. Razem z moimi rozmówcami, czyli rodzicami dzieci z in vitro oraz specjalistami, chcę zabrać głos w bardzo ważnej dla mnie sprawie. Liczę, że to choć odrobinę zmieni atmosferę wokół tematu i sprawi, że osoby, które głośno krzyczą nad tematem in vitro, zastanowią się przez chwilę, a może zmienia swój punkt widzenia – powiedziała gwiazda w rozmowie z serwisem „Plejada”.

Rozenek zaapelowała również do przeciwników in vitro, aby przestali swoimi osądami krzywdzić rodziców dzieci poczętych dzięki in vitro. Gwiazda zauważyła również, że wiele przeciwników tej metody nie posługuje się w dialogu merytorycznymi argumentami.  Nie brak za to jawnej agresji i wrogiego nastawienia.

– Mamy prawo wybierać i decydować o tym, czy chcemy poddać się takiej procedurze, jak in vitro, w momencie, kiedy pojawia się problem z zajściem w ciążę. Nikt nie ma prawa decydować tego za nas. Gdyby nie in vitro, nie byłabym matką dwójki wspaniałych chłopców, którzy są dla mnie wszystkim – powiedziała Małgorzata.

Premiera książki „In vitro. Rozmowy intymne” zaplanowana jest na maj tego roku. Publikację będzie można nabyć w przedsprzedaży w Empiku.

Źródło: Facebook, Plejada

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.