Przejdź do treści

Lekarskie sumienie czyli co?

klauzula sumienia czy jest konieczna

Moje lekarskie sumienie, czyli dlaczego najlepiej być lekarzem w Skandynawii…

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W przeciwieństwie do całego cywilizowanego świata, w Polsce tzw. „klauzula sumienia” coraz bardziej umacnia swoją pozycję w systemie opieki zdrowotnej. Korzystają z niej głównie lekarze pracujący w publicznych szpitalach, choć zdarza się coraz częściej, że pacjentki spotykają się z jawnym lub zawoalowanym stosowaniem klauzuli sumienia nawet w placówkach prywatnych. W ostatnim czasie media donosiły o lekarzach, którzy w czasie USG widzieli u płodu bardzo poważne wady kończyn, jednak nie poinformowali o tym pacjentki – nie wiem co nimi kierowało, ale jest to niedopuszczalne. Wg. zaleceń Fetal Medicine Foundation w czasie tzw. USG połówkowego należy policzyć palce na każdej dłoni i stopie płodu, więc nie sposób nie zauważyć braku całego przedramienia…

A więc czym jest lekarskie sumienie?

Podwaliny prawne dla klauzuli sumienia daje art. 39. Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza-dentysty:

Lekarz może powstrzymać się od wykonywania świadczeń medycznych niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30, z tym że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. Lekarz wykonujący swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby ma ponadto obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego.

Również Kodeks Etyki Lekarskiej porusza to zagadnienie:

W szczególnie uzasadnionych wypadkach lekarz może nie podjąć się lub odstąpić od leczenia chorego, z wyjątkiem przypadków nie cierpiących zwłoki. Nie podejmując albo odstępując od leczenia lekarz winien wskazać choremu inną możliwość uzyskania pomocy lekarskiej.

Tu również definicja jest bardzo rozmyta. Powszechnie przyjęło się, że sumienie to wewnętrzne odczucie pozwalające odróżnić dobro od zła. Niby proste, a jednak wywołuje taką wojnę światopoglądową… Na potrzeby tego artykułu przyjmijmy jednak, że lekarskie sumienie to wewnętrzne odczucie lekarza co jest moralnie dobre, a co nie, pamiętając, że należy kierować się dobrem pacjenta.

W marcu br. minister Konstanty Radziwiłł udzielił skandalicznego wywiadu dla „Dziennik Gazeta Prawna” w którym postawił uprawnienie lekarza do odmówienia wykonania danej procedury ponad jego ustawowym obowiązkiem do leczenia pacjentów zgodnie z najnowszą wiedzą medyczną. Sytuacja taka może mieć miejsce tylko w wyjątkowych przypadkach, i tylko kiedy lekarz miałby osobiście wykonać procedurę niezgodną z jego sumieniem (przerwanie ciąży, założenie wkładki wewnątrzmacicznej, itp.), czyli klauzula sumienia nie obejmuje wystawienia recepty na środki antykoncepcyjne, skierowania na badania prenatalne czy wystawienia zaświadczenia o stanie zdrowia kobiety ciężarnej czy płodu.

Klauzula sumienia jest jednym z praw o charakterze fundamentalnym, a jej ograniczenie może nastąpić jedynie w sytuacjach wyjątkowych. […]

Do sytuacji, w których pacjent może spotkać się z odmową udzielenia świadczenia, a które nie mają nagłego charakteru, można na przykład zaliczyć oczekiwanie na przepisanie środka antykoncepcyjnego, aborcję, sterylizację, zapłodnienie pozaustrojowe (…). […]

Jesteśmy krajem, w którym pracują różni lekarze, o różnych poglądach. Jeżeli pacjent oczekuje czynności, (…) po prostu musi być świadomy, że może zaistnieć sytuacja, w której nie od razu znajdzie lekarza gotowego do wykonania danej czynności. Jestem przekonany, że wymuszenie na lekarzu jakiejkolwiek czynności, której on z różnych przyczyn nie jest w stanie wykonać, nie leży w interesie pacjenta. Działanie sprzeczne z sumieniem powoduje ogromną presję, która ani nie sprzyja jakości tego działania, ani tym samym bezpieczeństwu pacjenta. […]

klauzula sumienia

Uczciwe postawienie sprawy. Lekarz informuje o swoich przekonaniach./print screen strony gabinetu ginekologicznego

Moje sumienie w Szwecji

Kraje skandynawskie, podobnie jak Wielka Brytania, wprowadziły ustawowy zakaz klauzuli sumienia. Pacjent ma prawo do opieki zdrowotnej zgodnej z aktualną wiedzą medyczną i dopuszczalną przez władze krajowe, wolnej od światopoglądu i uprzedzeń personelu. Prawo do opieki zdrowotnej i do zdrowia reprodukcyjnego to prawa człowieka, których obowiązek przestrzegania spoczywa na organach państwa odpowiedzialnych za kreowanie polityki zdrowotnej. Czyli prawo do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki okołoporodowej, leczenia niepłodności i aborcji to podstawowe prawa człowieka i każdy rząd ma obowiązek zapewnić obywatelkom i obywatelom dostęp do nich. Wybór specjalizacji przez lekarza jest jego decyzją i jego światopogląd nie może wpływać na zakres i jakość udzielanych przez niego świadczeń opieki zdrowotnej, czyli łopatologicznie: „nie chcesz wykonywać aborcji, nie bądź ginekologiem!”. Jest to optymalna sytuacja dla wszystkich: pacjentki mają zapewniony dostęp do opieki zdrowotnej, lekarz nie ponosi ryzyka, że będzie musiał wykonać procedurę niezgodną z jego sumieniem, a urzędnicy mają pewność, że wszystkie świadczenia będą realizowane zgodnie z prawem krajowym i międzynarodowym.

Kierując się zasadą, że dobro pacjenta najwyższym prawem, nie potrafię zrozumieć jak prof. Bogdan Chazan mógł wykazać się tak daleko posuniętym brakiem empatii, skazując na cierpienie matkę, dziecko i resztę rodziny, kiedy kobieta miała prawo do legalnej terminacji ciąży w przypadku prenatalnej diagnozy bezmózgowia. Czy taka osoba jak prof. Chazan może być stawiana za wzór cnót, szczególnie katolickiego miłosierdzia wobec bliźniego? Czy to tak ma wyglądać polska opieka zdrowotna za czasów ministra Konstantego Radziwiłła, który otwarcie popiera rozszerzenie zastosowania klauzuli sumienia? Czy milionom Polek i Polaków przyszło żyć w kraju gdzie zamiast wiedzy medycznej opartej na badaniach naukowych stosuje się katotalibski światopogląd?

A więc jakie jest moje własne sumienie? Jego wyznacznikami są twarde dane naukowe, wytyczne międzynarodowych towarzystw lekarskich, krajowe zalecenia i procedury obowiązujące w moim szpitalu. Gdyby były one niezgodne z moim światopoglądem i systemem wartości, to pozostałabym w Polsce lub wybrałabym wyjazd do Watykanu czy Irlandii Północnej. Najważniejsze jest dla mnie prawo każdego człowieka do decydowania o samym sobie, swojej płodności, czy, z kim, kiedy i ile chce mieć dzieci oraz zapewnienie każdemu rzetelnej edukacji w zakresie przysługujących mu praw do zdrowia reprodukcyjnego.

Muszę przyznać się, że podziwiam koleżanki i kolegów związanych z obroną praw reprodukcyjnych w Polsce. Tu, w Szwecji, wprost niewyobrażalne jest to, co obecnie dzieje się w kraju nad Wisłą. Opowiadając współpracownikom, że Sejm proceduje całkowity zakaz aborcji, antykoncepcji i zapłodnienia in vitro spotykam się z niedowierzaniem i oburzeniem, że takie rzeczy dzieją się w środku Europy w XXI wieku!

Skandynawska perspektywa

O komentarz poprosiłam prof. Kristina Gemzell-Danielsson z Karolinska Institutet w Sztokholmie, która tutaj komentowała już dla nas kwestię aborcji i in vitro

Już w ogłoszeniach o pracę dla ginekologa i położnej zawarta jest informacja o wymogu wykonywania aborcji bez stygmatyzacji pacjentki. Dostęp do terminacji ciąży jest prawem człowieka, a chęć specjalizowania się w ginekologii już nie. Nie możesz wybrać sobie z listy obowiązków, tych w których chcesz się kształcić i tych, których wykonywać nie chcesz. Szkolenie teoretyczne i praktyczne w zakresie aborcji jest obowiązkowe w trakcie rezydentury z ginekologii i położnictwa i jest to zawsze wymagane od wszystkich kandydatów na stanowisko lekarza ginekologa w Szwecji. Jeśli wykształcony za granicą lekarz jest zatrudniany tutaj, to kierownik kliniki decyduje, czy dana osoba ma odpowiednie kwalifikacje zawodowe. […] Jeśli jest wystarczająco dużo pracowników, by zapewnić pacjentkom opiekę, teoretycznie lekarz powołujący się na klauzulę sumienia mógłby zostać zatrudniony, ale jest to bardzo mało prawdopodobne. […] Klauzula sumienia jest dozwolona, ale ktoś, kto odmawia udziału w aborcjach najczęściej musi wybrać inną specjalizację lub zawód.

Wszystkie ręce na pokład!

Zniesienie klauzuli sumienia leży w interesie wszystkich: lekarzy, Ministerstwa Zdrowia, a szczególnie pacjentek. W obecnym klimacie politycznym będzie to bardzo trudne, ale nie jest niemożliwe. Październikowy Czarny Protest pokazał siłę nas, silnych Polek i Polaków zjednoczonych w walce o nasze prawa do zdrowia reprodukcyjnego. Właśnie nadszedł czas, by zawalczyć o swoje prawa, wsparcie płynie z Unii Europejskiej, ONZ i szerokiego grona zagranicznych ekspertów.

ccpr_2016

Facebook/Center for Reproductive Rights

Drogie Pacjentki i Pacjenci,

Jeśli lekarz zastosował wobec Was klauzulę sumienia niezgodnie z prawem (nie wskazał innego lekarza, który udzieli Wam pomocy, nie dał skierowania na przysługujące Wam badania lub leczenie, zataił informacje dotyczące Waszego zdrowia, itp.) koniecznie powiadomcie o tym organy stojące na straży przestrzegania praw pacjenta. Poniżej zamieszczam wybrane instytucje z którymi należy się kontaktować w takich przypadkach:

Rzecznik Praw Pacjenta

Rzecznik Praw Obywatelskich

Rzecznik Praw Dziecka

Narodowy Fundusz Zdrowia

Ministerstwo Zdrowia

Izby Lekarskie

Jeżeli zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa należy niezwłocznie zawiadomić o tym fakcie prokuraturę, idealnie właściwą dla miejsce popełnienia czynu, czyli placówki, w której lekarz odmówił wykonania świadczeń.

10929109_10153049649344566_2715563512886101737_o

________________________________________________________________

Autorka serdecznie dziękuje prof. Kristinie Gemzell-Danielsson z Karolinska Institutet w Sztokholmie, SE za komentarz oraz konstruktywne uwagi do tekstu.

The Author kindly thanks Prof. Kristina Gemzell-Danielsson from Karolinska Institutet in Stockholm, SE for the commentary and overall inspiration during the manuscript writing.

Karina Sasin

Naukowczyni, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych. Redaktor Naukowa "Chcemy Być Rodzicami". Wielokrotna stypendystka m.in. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rządu USA (NIH) i Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci. Organizatorka konferencji International Meeting on MRKH Syndrome. Po godzinach miłośniczka cukiernictwa i dalekich podróży ;-)

Hirsutyzm – nadmierne owłosienie kobiecego ciała – jak sobie z nim radzić?

Hirsutyzm - typowe dla mężczyzn owłosienie na kobiecym ciele
fot.Pixabay

Hirsutyzm – zaburzenie hormonalne, które objawia się występowaniem na ciele kobiety owłosienia charakterystycznego dla mężczyzn. Dokładna lokalizacja owłosienia i jego natężenie jest indywidualną sprawą i u różnych osób może przybierać różne formy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest hirsutyzm i jakie są jego przyczyny?

Hirsutyzm to zaburzenie hormonalne, którego przejawem jest występowanie na kobiecym ciele owłosienia  w miejscach, w których zwykle pojawia się ono u dojrzałych mężczyzn. Rozmieszczenie i natężenie owłosienia jest sprawą indywidualną, jednak najczęściej dotyczy górnej wargi, linii szczęki, klatki piersiowej, linii poniżej pępka oraz ramion i pleców.

Główną przyczyną hirsutyzmu jest podwyższone stężenie androgenów – męskich hormonów płciowych. Poza nadmiernym owłosieniem skutkiem podwyższonego poziomu hormonów może być obniżony głos, nieregularne miesiączki, niepłodność i trądzik, jednak te objawy nie są koniecznym warunkiem postawienia diagnozy.

Hirustyzm zdarza się także kobietom o prawidłowym poziomie androgenów. Wtedy najczęściej ma podłoże genetyczne lub spowodowany jest nadwrażliwością mieszków włosowych na androgeny. W takich sytuacjach mówimy o hirsutyzmie idiopatycznym.

Włosy w nietypowych dla kobiet miejscach mogą pojawiać się jako skutek terapii hormonalnej: androgenami, pochodnymi progesteronu lub steroidami.

Zobacz też: 6 składników, które pomogą Ci zadbać o równowagę hormonalną

Skala Ferrimana-Gallweya – natężenie owłosienia

Skala Ferrimana-Gallweya to metoda kwalifikacji stopnia hirsutyzmu. Wyróżnia dziewięć obszarów: górna warga, szczęka, klatka piersiowa, kark, lędźwie, nadbrzusze i podbrzusze, ramiona, przedramiona, uda, nogi. W każdym z miejsc wzrost włosów mierzy się na skali od 0 do 4, wynik sumuje się do maksymalnej liczby punktów 36.

Diagnostyka i leczenie hirsutyzmu

Diagnostyka hirsutyzmu opiera się na badaniach hormonalnych. Sprawdza się poziom testosteronu. W uzasadnionych przypadkach wykonuje się badanie hormonów tarczycy i przysadki mózgowej (progesteron, LH, FSH, testosteron, DHEA-S, TSH, tyroksyna, anty-TPO, androstendion.

Hirsutyzm leczy się farmakologicznie, podając leki obniżające poziom męskich hormonów płciowych we krwi. Najczęściej są stosowane tabletki hormonalne, które mają dodatkowe działanie antykoncepcyjne. Efekty pojawiają się po sześciu-ośmiu miesiącach. By ograniczyć objawy dermatologiczne choroby (na przykład trądzik) podaje się żeńskie hormony płciowe.

W przypadku hirsutyzmu idiopatycznego przyjmowanie leków nie jest skuteczne. Pozostaje mechaniczne usuwanie owłosienia… lub jego zaakceptowanie.

O amerykance Novie Galaxii – szczęśliwej kobiecie z brodą pisaliśmy tutaj.

Psychologiczne aspekty hirsutyzmu

Kanon kobiecego piękna, którym obecnie karmią nas media, promuje wizerunek gładkiego, szczupłego kobiecego ciała. Zdjęcia młodych ciał modelek, odpowiednio oświetlonych i wyretuszowanych w programach graficznych tworzą nieosiągalny ideał, który wprawia miliony kobiet w kompleksy. Sprostanie nierealistycznym wymaganiom nie jest możliwe, co odbija się na samoocenie tych kobiet, prowadzi do braku akceptacji własnego ciała.

Powyżej opisany mechanizm dosięga również kobiet z hirsutyzmem. Nadmiar włosów na ciele, pojawianie się ich w nietypowych miejscach, trudne do usunięcia, ciemne i silne włosy – jak łatwo się domyślić to pogarsza sprawę. Hirsutyzm u wielu kobiet wiąże się ze wstydem, strachem przed nawiązywaniem intymnych, erotycznych relacji, izolacją, pogłębia brak samoakceptacji i poczucie osamotnienia.

Fundacja „Hirsutyzm – Poważny Problem Wielu Kobiet” udziela wsparcia kobietom zmagającym się z nadmiernym owłosienie. Stronę Fundacji znajdziesz tutaj.

Zaakceptowanie nadmiernego owłosienia z całą pewnością jest niezwykle trudnym zadaniem, jednak nie niemożliwym. Wsparcia warto szukać na przykład u innych kobiet, które borykają się z podobnymi problemami (fora, grupy wsparcia), albo w filozofii ruchu Body Positive, który stara się łamać stereotypy w postrzeganiu ciała i wspierać kobiety w dążeniu do samoakceptacji. Zdarza się, że hirsutyzm powoduje trudne do zniesienia problemy emocjonalne i uniemożliwia funkcjonowanie społeczne. W takich sytuacjach pomoc specjalisty może być konieczna. Psychoterapia może wesprzeć zmianę nastawienia do własnego ciała oraz pomóc podjąć decyzję o rozpoczęciu walki z nadmiernym owłosieniem. Lub wprost przeciwnie – pomóc zakończyć walkę z włosami i zmotywować do walki z kompleksami i przekonaniami na własny temat. Wszystko zależy od celu, jaki stawiają sobie pacjentka i terapeuta.

E-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Torba do porodu. Czyli jak przygotować się do szpitala

Torba do porodu. Czyli jak przygotować się do szpitala
Aby niczego nie zapomnieć, torbę, którą chcesz wziąć ze sobą do szpitala spakuj wcześniej. – fot.Położna na Medal

Każda ciężarna z niecierpliwością czeka na dzień porodu. Wyznaczony termin porodu nie zawsze jest dniem urodzenia się dziecka. Natura lubi nas zaskakiwać. Czas narodzin nie zawsze przychodzi w spodziewanym momencie. Oprócz przygotowania psychicznego i fizycznego warto też zatroszczyć się o rzeczy, które są lub mogą być potrzebne w czasie pobytu w szpitalu. O tym, co powinno się znaleźć w torbie przyszłej mamy idącej do szpitala, radzi Marzena Langner – Pawliczek, położna i ambasadorka Kampanii „Położna na medal”.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Spakuj się wcześniej

Aby niczego nie zapomnieć, torbę, którą chcesz wziąć ze sobą do szpitala spakuj wcześniej. W tym celu pomocne będzie wypisanie rzeczy i posegregowanie ich grupami. Osobiście znam pacjentki, które szykują szpitalny ekwipunek dwa miesiące przed wyznaczonym terminem porodu. Myślę, że  jest to dobry pomysł, ponieważ zawartość torby zawsze można skorygować. Staraj się wszystkie dokumenty trzymać w jednym miejscu. Ważne jest abyś w momencie przyjścia do szpitala miała je przy sobie. Część dokumentów będzie potrzebna na izbie przyjęć, gdzie dokonuje się rejestracji pacjentki, a w niektórych szpitalach wstępnego przyjęcia położniczego. Dokumentacja zebrana podczas całej ciąży staje się dla personelu medycznego dodatkowym źródłem informacji o pacjentce.

Dokumenty, które będą potrzebne w szpitalu

  • karta przebiegu ciąży (najważniejszy dokument dla ciężarnej),
  • oryginalne badanie grupy krwi oraz wymaz w kierunku paciorkowców,
  • wszystkie wyniki badań wykonanych w ciąży, konsultacje specjalistyczne, wypisy z wcześniejszych pobytów w szpitalu w obecnej ciąży i z poprzednich porodów jeżeli wystąpiły wtedy jakie problemy,
  • plan porodu (warto się zainteresować, bo niektóre szpitale mają swoje autorskie),
  • deklaracja wyboru położnej rodzinnej (którą możesz wybrać już w 21 tyg. ciąży),
  • deklaracja wyboru pediatry i poradni dziecięcej,
  • dokument tożsamości (zwykle jest nim dowód osobisty),
  • urzędowe uznanie dziecka nienarodzonego, jeżeli pozostajecie w związku nieformalnym,
  • ważne ubezpieczenie.

Skierowanie nie jest konieczne.

Jeśli nie masz ważnego ubezpieczenia pamiętaj, że państwowa służba zdrowia zapewnia wszystkim Polkom bezpłatne prowadzenie ciąży oraz nieodpłatną opiekę położniczą do szóstego tygodnia po porodzie (ustawa z 2004 roku). Bezpłatnej opiece podlegają również dzieci do 18 roku życia. Jedynym warunkiem jest posiadanie polskiego obywatelstwa. Przydatne będzie posiadanie informacji dotyczących pracodawcy, a także osoby, którą upoważniamy do otrzymywania wiadomości o stanie twojego zdrowia. Jeżeli chodzi o rzeczy osobiste najlepiej jest dopytać w szpitalu, w którym planujesz rodzić. Większość szpitali ma swoje wytyczne, ale są rzeczy, które powinnaś zabrać.

Przybory do pielęgnacji ciała

  • pasta i szczoteczka do zębów, pudełko ochronne na szczoteczkę, kubek,
  • szampon do włosów,
  • mydło lub żel pod prysznic,
  • szczotka, grzebień do włosów,
  • dwa ręczniki (kąpielowy i zwykły),
  • klapki do kąpieli,
  • papier toaletowy,
  • szare mydło lub żel do higieny intymnej,
  • podpaski maxi lub tzw. pieluchy poporodowe,
  • podkłady jednorazowe,
  • dodatkowe preparaty wspomagające gojenie rany krocza (niekoniecznie),
  • gumowy krążek lub koło do nauki pływania do podłożenia pod pośladki również może się przydać

Odzież osobista

  • trzy koszule nocne, najlepiej z dużym rozpięciem lub specjalne dla kobiet karmiących (jedna bardziej zużyta którą bez sentymentu wyrzucisz gdyby była bardzo zabrudzona),
  • cienki szlafrok – może okazać się mało przydatny gdyż na oddziałach położniczych jest zazwyczaj ciepło ze względu konieczność utrzymania odpowiedniej temperatury ciała noworodków,
  • kapcie z tworzywa łatwo zmywalnego, które łatwo zakłada się na nogi,
  • majtki jednorazowe siatkowe, mogą też być flizelinowe (nie jestem ich zwolenniczką) rozwiązujące problem wielorazowych zabrudzonych odchodami poporodowymi (dostępne w aptekach). Mimo wszystko uważam, że babcine bawełniane i tak są najlepsze,
  • biustonosz dla karmiących – kup właściwy, bez uciskających fiszbin, ale też nie wiotki z samej cienkiej bawełny- taki nie podtrzyma właściwie nabierających pokarmu piersi (zasięgnij porady doświadczonej brafitterki)

Dla dziecka nie potrzeba wiele.

  • pieluszki jednorazowe,
  • chusteczki nawilżane,
  • można mieć dodatkowy kocyk lub rożek w chłodne miesiące,
  • czapeczkę.

Tak jest w większości szpitali. Nie zapomnij o wodzie mineralnej, coli, landrynkach, żelkach dla siebie. Gdy już zdołasz wszystko to zorganizować i upchnąć w torbie, postaw ją w widocznym miejscu i spokojnie  czekaj na TEN  dzień. Powodzenia.

Ekspert

Marzena Langner - Pawliczek

Położna, Ambasadorka kampanii i konkursu „Położna na medal”.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Brak miesiączki po ciąży biochemicznej

brak miesiączki po ciąży biochemicznej

W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że ciąża biochemiczna wczesne poronienie. Termin ten określa sytuację, w której test ciążowy daje pozytywny wynik, natomiast badanie USG nie potwierdza obecności zarodka.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Faza biochemiczna jest bardzo wczesnym etapem ciąży, można ją rozpoznać tylko za pomocą badania krwi. W prawidłowo rozwijającej się ciąży następuje po niej faza kliniczna, kiedy zarodek znajduje się już w macicy i jest widoczny w trakcie USG.

Więcej informacji znajdziesz tutaj: Ciąża biochemiczna. Czym jest i z jakich powodów dochodzi do straty?

Jakie są przyczyny ciąży biochemicznej?

W ciąży biochemicznej zarodek nie implementuje się prawidłowo w macicy. Ze względu na niemożliwość implementacji lub błędy na poziomie chromosomalnym, dochodzi do poronienia przed 6 tygodniem ciąży.

Warto jednak pomyśleć o tym, że większość zapłodnionych komórek jajowych nie dociera do macicy i nie rozwija się w płód i później – dziecko. Są one zbyt słabe, by tak się stało. Kobiety zwykle nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że doszło do zapłodnienia.

Zobacz też: Tak, ojcowie też przeżywają poronienie – ten pomysł podkreśla ich ogromną rolę!

Ciąża biochemiczna to sytuacja podobna – poronienie następuje zanim ciąża rozpocznie się na dobre. Komórka jajowa spotyka się z plemnikiem, powstaje zygota, uruchamia się proces dzielenia komórek, powstaje blastocysta, zarodek zaczyna zagnieżdżać się w macicy.

Na tym etapie wydzielana jest gonadotropina kosmówkowa (beta-hCG), która stymuluje ciałko żółte do produkcji progesteronu, którego zadaniem jest z kolei podtrzymanie ciąży. Stąd też pozytywny wynik testu ciążowego (test mierzy poziom hCG).

W wielu przypadkach zarodek nie jest w stanie w prawidłowy sposób “ulokować się” w macicy, więc jest wydalany przez organizm matki, dochodzi do poronienia. Nie można zrobić nic, by zapobiec poronieniu w tak krótkim czasie po zapłodnieniu komórki jajowej.

Zobacz też: Zespół znikającego płodu – czym jest i jakie są jego przyczyny?

Brak miesiączki po ciąży biochemicznej. Co może być powodem?

W związku ze zmianami hormonalnymi, które zaszły w ciele kobiety w trakcie ciąży biochemicznej, miesiączka  może pojawić się nawet 6 tygodni po utracie ciąży. Regulacja poziomu hormonów w organizmie po poronieniu to indywidualna sprawa, ciało każdej kobiety reaguje inaczej.

Pierwsza miesiączka, która się pojawi może być dłuższa, bardziej bolesna lub obfita niż zwykle. Kolejny cykl powinien już wyglądać tak, jak cykle przed ciążą. Jeśli miesiączka nie pojawia się dłużej niż 6 tygodni od utraty ciąży lub kolejne cykle są opóźnione, bardziej bolesne lub obfite, należy skonsultować się z lekarzem.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj. 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Na czym polega coaching płodności?

Co to jest coaching płodności?
Coach płodności to często kobieta, która sama miała problemy z zajściem w ciążę. – fot.Fotolia

Coaching jako taki jest pracą nad celem. Podobnie jest z coachingiem płodności – starająca się o dziecko kobieta lub para przychodzi do coacha z konkretnym problemem. Bazując na wiedzy i doświadczeniu tej osoby oraz własnych potrzebach i oczekiwaniach, wypracowuje odpowiednie dla siebie rozwiązanie.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest coaching płodności?

Coaching jako taki jest pracą nad celem. Podobnie jest z coachingiem płodności – starająca się o dziecko kobieta lub para przychodzi do coacha z konkretnym problemem. Może to być nie tylko sama ciąża, ale też radzenie sobie z emocjami, poprawa zdrowia, znalezienie dających wytchnienie zajęć i zainteresowań. Dzięki rozmowom z coachem, osoby starające się o dziecko mają szansę spojrzeć na swoją sytuację z innej perspektywy, uporządkować emocje i odkryć na nowo wartości, którymi kierują się w życiu.

Niepłodności często towarzyszą silne emocje: złość, smutek, strach, niepokój, frustracja, gniew, bezradność. Zadaniem coacha płodności jest pomoc w przeżywaniu tych emocji, ich łagodzeniu, zapobieganiu wybuchom silnych emocji i kryzysom w przyszłości. Idea jest taka, że coach płodności pomaga klientom w dążeniu do rozwoju osobistego, stabilizacji w relacji, lepszego samopoczucia.

Coach płodności to często kobieta, która sama miała problemy z zajściem w ciążę. W tym sensie można mówić o mentoringu – dzieleniu się doświadczeniem i przekazywaniu dalej sposobów radzenia sobie, które okazały się skuteczne dla konkretnej osoby.

Zobacz też: Mamo, poczytaj mi o tym skąd się wzięłam – jak rozmawiać z dziećmi o adopcji?

Obcemu łatwiej powiedzieć?

Osoby zajmujące się coachingiem płodności stają się powiernikami swoich klientek. Wiele starających się o dziecko kobiet i par nie chce lub nie potrafią mówić o swoich emocjach najbliższym. Wstyd, by przyznać się przyjaciołom i rodzinie do tego, że nie radzimy sobie z problemem to dość powszechne zjawisko. W takich warunkach temat niepłodności staje się tabu, zaś związane z nim emocje nie znajdują ujścia, kumulują się i prowadzą do jeszcze większego napięcia i stresu. Coach płodności jest osobą, która daje bezpieczną przestrzeń na rozmowę o tych trudnych przeżyciach. Jest osobą z zewnątrz, której często łatwiej jest się zwierzyć. Informacje zwrotne i wynikające z doświadczenia rady coacha pomagają klientce spojrzeć na problemy w inny sposób.

Zobacz też: Trudne emocje w leczeniu niepłodności – jak sobie z nimi radzić?

Jak radzić sobie z pytaniami o dziecko?

Coach płodności to też osoba, która pomaga swoim klientkom i klientom pracować nad reakcjami na trudne codzienne sytuacje, na przykład pytania rodziny o dziecko. Jest to pewnego rodzaju trening asertywności, który pomaga kulturalnie, ale stanowczo reagować na sytuacje, które nas ranią w taki sposób, żeby zadbać o swoje dobre samopoczucie nie sprawiając przykrości innym.  Dla przykładu, na pytania rodziny i znajomych o dziecko można zareagować na wiele różnych sposobów: przemilczeć – przetrwać, mimo, że rozmowa nas krzywdzi; odpowiedzieć wymijająco, ale nie ucinając tematu; agresywnie uciąć temat; zacząć intensywnie płakać; grzecznie ale stanowczo zakończyć rozmowę na naszych zasadach. To, w jaki sposób zareagujemy ma ogromny wpływ na nasze późniejsze samopoczucie, postrzeganie siebie i dalsze kontakty społeczne w trakcie starań o ciążę, czy leczenie niepłodności. Pozwalając innym, żeby przekraczali nasze granice w rozmowie tak naprawdę krzywdzimy same siebie. Po takiej sytuacji z dużym prawdopodobieństwem będziemy płakać w poduszkę po powrocie do domu i pluć sobie w brodę, że nie potrafimy o siebie zadbać.

By zadbać o swój komfort można na przykład powiedzieć:

  • rozumiem, że pytasz z troski, ale to pytanie jest dla mnie bolesne, proszę, nie zadawaj go więcej
  • nie chcę rozmawiać na ten temat, ponieważ jest dla mnie trudny, proszę, nie pytaj o to
  • nie jestem gotowa, żeby o tym rozmawiać, uszanuj to proszę
  • mam problem z rozmową na ten temat, przepraszam, ale nie chcę o tym rozmawiać
  • ten temat jest dla mnie bolesny, jeśli będę mieć coś do powiedzenia – sama zacznę rozmowę

Zadanie coacha polega na tym, żeby przygotować klientkę lub parę do określonego reagowania i radzenia sobie z emocjami, które to wywołuje. Sposób reagowania wynika z indywidualnych potrzeb klientek i jest wypracowywany w trakcie sesji coachingu. Ucząc się dbać o siebie w sytuacjach społecznych i odnosząc pierwsze sukcesy na tym polu, zmagające się z niepłodnością osoby odzyskują pewność siebie i poczucie kontroli.

Coaching płodności to zazwyczaj 3-10 sesji polegających na rozmowie, wykonywaniu ćwiczeń relaksacyjnych, szukaniu indywidualnych rozwiązań konkretnych problemów. Coach może wykorzystywać narzędzia psychologiczne, takie jak wizualizacje, terapia poprzez sztukę, praca z konkretnymi zachowaniami w konkretnych sytuacjach, dochodzenie do przekonań i praca nad ich zmianą.

E-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.