Przejdź do treści

Leczenie nowotworu podczas ciąży nie wyklucza urodzenia zdrowego dziecka

Międzynarodowa grupa lekarzy i naukowców zrzeszonych w ramach International Network on Cancer, Infertility and Pregnancy opublikowała ostatnio w New England Journal of Medicine wyniki bardzo ciekawego badania wieloośrodkowego typu „case-control” nad wpływem terapii onkologicznych w ciąży na zdrowie dziecka.

Analizie poddano 129 dzieci 125 matek, które w czasie ciąży były poddane jednej lub wielu z poniższych metod leczenia: operacja, chemioterapia, radioterapia, inna farmakoterapia, bądź nie były wcale leczone. Ponad 60% z tych dzieci przyszło na świat przewcześnie, 22% były zbyt małe do wieku ciążowego, ale częstość występowania wad wrodzonych była podobna do populacji ogólnej. Rozwój fizyczny i poznawczy w okresie niemowlęctwa był porównywalny z dziećmi w grupie kontrolnej, jak również nie potwierdzono wcześniejszych doniesień o zwiększonej częstotliwości występowania wad serca u dzieci po prenatalnej ekspozycji na chemioterapię, szczególnie antracyklinami.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pomimo obiecujących wyników, badanie posiadało też liczne ograniczenia: niewielka grupa badawcza, brak analizy w jakim momencie ciąży nastąpiła ekspozycja i jaka była dawka całkowita w przypadku chemio- i radioterapii oraz 3-letni okres obserwacji może być zbyt krótki do wykrycia pewnych zaburzeń poznawczych.

Podkreślić należy, że niezależnie od diagnozy nowotworu możliwe jest urodzenie zdrowego dziecka podczas jednoczesnego leczenia matki. O ile w Polsce jest to powszechnie stosowana praktyka, w wielu krajach doradzane jest przerwanie ciąży, jeżeli diagnoza nastąpi w określonym w przepisach danego kraju terminie (najczęściej do końca 22. t.c.).

—————————————————————–
Karina Sasin – absolwentka Wydziału Wojskowo-Lekarskiego UM w Łodzi, obecnie studiuje Biotechnologie na Wydziale Biologii UW. Wielokrotna stypendystka m.in. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rządu USA (NIH) i Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci. Organizatorka 1st International Meeting on MRKH  Syndrome.

Karina Sasin, Organizatorka International Meeting on MRKH Syndrome

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Czy wiesz jaką masz rezerwę jajnikową? Kobieca płodność pod lupą

Jaką masz rezerwę jajnikową
fot.Pixabay

Aspiracje zawodowe, rosnące tempo życia, sytuacja finansowa sprawią, że kobiety coraz później decydują się na dziecko. Niestety, wraz z wiekiem obniża się tzw. rezerwa jajnikowa, co stopniowo ogranicza szansę na uzyskanie ciąży. Aby określić swój potencjał rozrodczy warto wykonać badanie hormonu AMH.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Większość kobiet, które naturalnie zaszły w ciążę, nigdy nie spotka się z pojęciem AMH. Nieco bardziej zaznajomione z tym badaniem będą panie, które mają za sobą pierwszą wizytę w klinice leczenia niepłodności. Badanie poziomu hormonu antymüllerowskiego (AMH) jest rutynowo zlecane kobietom, które przez dłuższy czas bezskutecznie próbują zajść w ciążę.

Zobacz też: Superstymulacja do in vitro. Na czym polega i jak wpływa na poprawę jakości komórek jajowych?

Kiedy jest optymalny czas na ciążę?

Hormon AMH fizjologicznie występuje w organizmie zdrowej kobiety. Dlaczego badanie jest takie istotne w ocenie płodności?

Głównie dlatego, że pozwała określić, jaki jest poziom rezerwy jajnikowej u danej pacjentki, czyli szacunkowo ile posiada ona komórek. Na podstawie uzyskanej informacji, określić można przybliżony czas, jaki kobieta ma zajście w ciążę oraz ocenić, kiedy wystąpi u niej menopauza. To obecnie najskuteczniejszy parametr oceny płodności – tłumaczy dr Joanna Gaweł, ginekolog z Kliniki INVICTA we Wrocławiu.

Każda kobieta, jeszcze w życiu płodowym, posiada w jajnikach gotowe do wzrostu komórki jajowe. Po narodzinach ich liczba stopniowo maleje. Na początku, jeszcze w brzuchu matki, dziewczynka ma ich ok. 20 milionów, po narodzinach już 1 -2  miliony, a po okresie dojrzewania ok. 400 tysięcy. Podczas każdego cyklu miesiączkowego ich pula ulega zmniejszeniu. Po 35. roku życia proces stopniowego obniżania się rezerwy jajnikowej przyspiesza i kobieta traci już ok. 30 komórek dziennie, dodatkowo dochodzi spadek ich jakości. Tak się dzieje aż do menopauzy, kiedy kończy się okres płodności.

Dlatego, z punktu widzenia medycyny, za najlepszy czas na uzyskanie ciąży uznaje się wiek 20-25 lat. Ryzyko nie uzyskania ciąży w okresie roku starań rośnie z  5% (20 – 25 rż) do 30% (35 – 38 rż). Jeśli kobieta świadomie odkłada decyzję o macierzyństwie, warto, aby profilaktycznie sprawdziła swój poziom AMH, po to aby dowiedzieć się, ile potencjalnie ma czasu na zajście w ciążę.

Zobacz też: Stymulacja owulacji do in vitro – na czym polega?

Badanie AMH a leczenie niepłodności

Zgodnie z wynikami badań naukowych, szanse na powodzenie zapłodnienia in vitro mogą być wynikową poziomu AMH. Stężenie tego hormonu koreluje bowiem z odsetkiem prawidłowo zapłodnionych komórek. Dlatego badanie jest rutynowo wykonywane przed rozpoczęciem programu in vitro. Dzięki niemu lekarz uzyskuje cenne informacje, pomocne w ocenie rokowania odpowiedzi jajnikowej na proces stymulacji owulacji, od którego zależy w dużej mierze powodzenie zabiegu.

Badanie AMH – normy

Normy AMH dla kobiet są zależne od wieku, ale i od wielu czynników m.in. genetycznych i środowiskowych.

Co ważne, badanie wykonuje się nie tylko w celu oceny płodności. Dzięki badaniu można wykryć szereg ewentualnych nieprawidłowości takich jak ryzyko przedwczesnej menopauzy, wygasanie funkcji jajników czy zespół policystycznych jajników, pozwała również na skuteczne monitorowanie nawrotów nowotworu raka narządów płciowych zarówno kobiet, jak i mężczyzn – wyjaśnia dr Gaweł.

Za wartość prawidłową uznaje się wynik AMH powyżej 1,2 ng/ml. Znacznie obniżona płodność to wartość poniżej  <=0.30, a obniżona płodność 0.31 – 1.20. Szanse na urodzenie dziecka, według badań największe są przy wartościach AMH powyżej 2,4 ng/ml.

Zobacz też: Brak zapłodnienia komórek jajowych przy in vitro. Jak wyeliminować przyczyny i zwiększyć szansę na ciążę?

Co oznacza niskie AMH?

Niska wartość AMH staje się miarodajnym wskaźnikiem spadku płodności i przedwczesnego wygasania czynności jajników. Fizjologicznie występuje u kobiet w okresie pomenopauzalnym.

Nie wyklucza jednak szansy na ciążę. Wiele kobiet o niskim poziomie AHM cieszy się z macierzyństwa. W takiej sytuacji najważniejszy jest czas, bo wczesna diagnoza pozwala przyspieszyć leczenie, a tym samym szansę na ciąże. Najczęściej niskie AMH jest wskazaniem do przeprowadzenia zapłodnienia pozaustrojowego. W niektórych przypadkach jedynym  rozwiązaniem dającym rokowania na ciążę będzie skorzystanie z dawstwa komórki jajowej – wyjaśnia dr Gaweł.

Niski poziom hormonu antymüllerowskiego może być  mieć również podłoże genetyczne, być wynikiem chorób autoimmunologicznych, terapii onkologicznych tj. radio- czy chemioterapii lub przebytych stanów zapalnych.

Co oznacza wysokie AMH?

Zbyt wysokie AMH może świadczyć o problemach endokrynologicznych, tj. o zespole policystycznych jajników lub  o występowaniu guza jajnika zbudowanego z komórek ziarnistych. W takim wypadku wartości sięgają najczęściej od 3,5 do 18,9 ng/ml. Sam wynik nie musi jednak świadczyć o rozpoznaniu choroby, a może być jedynie wskazaniem do dalszej diagnostyki.

Można jakoś spowolnić obniżanie się rezerwy jajnikowej?

Wiele kobiet o niskim AMH zastanawia się na ile stylem życia lub suplementacją może wpłynąć na wzrost swojej płodności. Zdrowy styl życia, umiarkowany wysiłek fizyczny, dieta, ciąże i stosowanie antykoncepcji powinny spowolnić utratę komórek jajowych. Istnieją prace naukowe, które potwierdzają związek stężenia witaminy D ze stężeniem AMH, co oznacza, że niedobór witaminy D może mieć istotny związek z obniżeniem rezerwy jajnikowej, szczególnie w końcu okresu reprodukcyjnego. W innych pracach opisywana jest zaobserwowana poprawa AMH u kobiet stosujących koenzym Q10 oraz DHEA.

Szansą dla wielu kobiet jest również zastosowanie metod specjalistycznych takich jak np. mezoterapia jajników. Podczas zabiegu do jajnika podaje się osocze bogatopłytkowe oraz czynniki wzrostowe, która pozwała czasowo zwiększyć pulę dostępnych komórek jajowych i korzystnie wpłynąć na ich jakość. Według niektórych badań, zdecydowanie niekorzystanie na rezerwę jajnikową wpływa nikotyna. Elementem profilaktyki jest także odpowiednio wcześnie podjęta decyzja o powiększeniu rodziny. 

Jak się przygotować do badania AMH?

Badanie AMH j jest stosunkowe proste do wykonania, całkowicie bezpieczne i nie wywołuje żadnych powikłań. Polega na pobraniu krwi z obwodowej. Nie trzeba być na czczo, na badanie można przyjść w dowolnym dniu cyklu miesiączkowego, bo poziom hormonu jest taki sam przez cały czas trwania cyklu. Wynik może nieznacznie różnić się z przypadku stosowania terapii hormonalnej.

Badanie można wykonać w wybranych laboratoriach, w szczególności w takich, które zajmują się diagnostyką niepłodności. To o tyle istotne, że wynik musi być miarodajny i jeśli ma być użyty do planowania leczenia, powinien być walidowany pod tym kątem. Koszt to ok. 150 zł, a wynik można otrzymać już po jednym dniu.

 E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj

Ekspert

dr Joanna Gaweł

ginekolog z Kliniki INVICTA we Wrocławiu

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

9 ziół na kobiece dolegliwości. Masz je w swojej kuchni?

Zioła na kobiece dolegliwości
Zioła od wieków są wykorzystywane jako naturalny i skuteczny sposób na poradzenie sobie z dolegliwościami kobiecymi – fot. Fotolia

„Przyroda jest lekarzem dla wszelkich chorób” głosi porzekadło i sporo jest racji w tej ludowej mądrości. Przed wynalezieniem szczepionek i antybiotyków to właśnie zioła stanowiły podstawę lecznictwa. Kobiety upodobały sobie zwłaszcza kilka z nich. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wykopaliska archeologiczne wskazują, że już 3 tysiące lat p.n.e. Sumerowie wykorzystywali rośliny w celach zdrowotnych. Zdawali sobie sprawę z leczniczego działania czosnku, rumianku, piołunu, mięty, z których robili napary i okłady. Sumerowie przekazali swoją wiedzę Asyryjczykom i Babilończykom, a ci z kolei Egipcjanom.

W Chinach początki ziołolecznictwa sięgają aż 4 tys. lat p.n.e. Jak głosi historia, chiński cesarz Shennong (zm. 2698 r. p.n.e.), zwany też „Boskim Rolnikiem” testował zioła na sobie i sprawdzał ich lecznicze i trujące działanie. Opisał aż 252 rośliny.

Ziołolecznictwo popularne było również w Indiach. To dzięki Hindusom Europa poznała kardamon, pieprz, imbir, goździki, czy kminek.

Wiele z tych ziołowych środków leczniczych znalazło później zastosowanie w medycynie ludowej i do dnia dzisiejszego cieszy się niesłabnącą popularnością. W niektórych przypadkach ziołolecznictwo jest dobrą alternatywą dla terapii opartych na lekach syntetycznych.

Pamiętaj! Nigdy nie lecz się na własną rękę! Tylko lekarz jest w stanie postawić trafną diagnozę i dobrać odpowiednie leki lub zioła.

Zioła od wieków są wykorzystywane jako naturalny, zdrowy i skuteczny sposób na poradzenie sobie z dolegliwościami kobiecymi.

Mowa tu o bolesnych, nieregularnych i skąpych miesiączkach, infekcjach intymnych, czy problemach z laktacją. Po które zioła warto sięgnąć?

Oto 9 ziół na kobiece dolegliwości.

Zobacz też: To zioło zadba o twoje zdrowie! Wiesiołek na płodność

Zioła na kobiece dolegliwości – wiesiołek

Do rodziny wiesiołka należy ok. 120 gatunków pochodzących z Ameryki Północnej i Południowej, w Polsce można spotkać ok. 30 z nich, a najpopularniejszym jest wiesiołek dwuletni.

Z nasion rośliny sporządza się olej, który stosowany jest w lecznictwie i do wyrobu kosmetyków. Nasionka są skarbnicą kwasu omega 6 i GLA (y-linolenowego), które zbawienne działają na układ hormonalny.

Stosowanie wiesiołka łagodzi objawy związane z PMS i menopauzą, obniża cholesterol oraz łagodzi trądzik androgenny. Reguluje również ilość i jakość śluzu szyjki macicy.

Karbieniec na problemy z tarczycą

Karbieniec to roślina lecznicza, która kwitnie od lipca do września. Występuje niemal w całej Europie oraz w dużej części Azji.

Zioło skutecznie działa na tarczycę. Obniża wydzielanie tyroksyny, czyli hormonu tarczycy. Obniża poziom TSH, hamuje przekształcenie T4 do T3 i zwiększa wydalanie T4 z ustroju. Ponadto reguluje obieg jodu przy stwierdzonej nadczynności tarczycy i wynikających z niej schorzeniach: palpitacji serca, pocenia się, ogólnego niepokoju.

Zioło warto przyjmować w formie nalewek i naparów.

Nagietek jako naturalny kosmetyk

Nagietek znany jest przede wszystkim ze swoich właściwości pielęgnacyjnych i stosowany jest jako dodatek do kremów, toników i innych kosmetyków pielęgnacyjnych.

Ma działanie przeciwzapalne, przyspiesza gojenie ran i wspomaga pracę wątroby. Ponadto zwiększa ilość soku żołądkowego i żółci oraz ułatwia jej przepływ do dwunastnicy. Nagietek zmniejsza dolegliwości bólowe po operacjach żołądka i dróg żółciowych. Radzi sobie z zaskórnikami, trądzikiem, łuszczeniem się skóry i rozstępami.

Stosowany w formie doustnej pomaga w zaburzeniach cyklu miesiączkowego oraz łagodzi bóle menstruacyjne. Z kolei nasiadówki z nagietka likwidują podrażnienia skóry, świąd i upławy.

Zobacz też: Przywrotnik na płodność. „Ziele Matki Boskiej”, które pomoże ci zajść w ciążę

Przywrotnik – zioło, które przywraca siły

Roślina ta występuje na mokrych łąkach i podmokłych terenach leśnych, znaleźć ją można głównie w Europie.

Wierzy się, że przywrotnik przywraca siłę kobietom, stąd właśnie wzięła się jego oryginalna nazwa.  W składzie ma m.in. garbniki, które działają ściągająco i zmniejszają wchłanianie. Właśnie dlatego spożywanie herbatki z przywrotnika zalecane jest przy zatruciach i biegunkach.

Zioło jest także pomocne w leczeniu upławów i infekcji. Z przywrotnika można sporządzić nalewki, napary, płukanki i nasiadówki.

Właściwości rośliny doceniają zwłaszcza kobiety. Przywrotnik działa rozkurczowo, zmniejsza obfite krwawienia, reguluje miesiączki, wzmacnia więzadła maciczne. Dodatkowo działa zbawiennie na cerę i w formie maseczki pomaga w problemach z tłustą cerą i trądzikiem.

Serdecznik pospolity na skołatane nerwy

Serdecznik występuje głównie na terenie Europy oraz w Azji (w Turcji).

Wykazuje przede wszystkim działanie uspokajające i rozkurczowe. Jego właściwości doceniają też osoby z problemami sercowo-naczyniowymi. Stosowanie serdecznika zmniejsza częstotliwość i wzmacnia skurcze mięśnia sercowego. Polecany jest także w problemach z nadciśnieniem i nadczynnością tarczycy.

Serdecznik charakteryzuje się również działaniem moczopędnym oraz pomaga w dolegliwościach trawiennych. Skutecznie uśmierza ból brzucha, również ból spowodowany miesiączką. Pomoże w łagodzeniu uciążliwych objawów menopauzy.

Krwawnik na uregulowanie cyklu miesiączkowego

Krwawnik rośnie na łąkach i nieużytkach ogrodowych. Najbardziej wartościowe są kwiatostany wykorzystywane w medycynie naturalnej i kosmetyce. Roślina jest skarbnicą witamin (A,C i K), soli mineralnych, flawonoidów, choliny, cynku, żelaza, miedzi i siarki.

To zioło ma działanie żółciotwórcze, żółciopędne, przeciwkrwotoczne. Pomaga w schorzeniach związanych z układem pokarmowym.

W przypadku kobiet reguluje cykl miesiączkowy, łagodzi ból menstruacyjny, wykorzystywany jest także w leczeniu stanów zapalnych pochwy, upławów oraz niweluje objawy menopauzy. Olejek z krwawnika przyspiesza gojenie ran i wrzodów.

Zobacz też: Popularny chwast na kobiece problemy. Koniczyna czerwona na płodność

Koniczyna czerwona na niedobór estrogenów

Koniczyna czerwona to popularna roślina, którą możemy spotkać na łąkach i przydrożach. Do celów leczniczych wykorzystywane jest ziele w postaci rozwiniętych główek.

Koniczyna czerwona ma działanie tonizujące, przeciwzapalne, uspokajające, moczopędne, przeciwskurczowe, wykrztuśne i łagodzi stany zapalne oskrzeli.

Ziele to ma w swoim składzie około 30 izoflawonów, których struktura podobna jest do budowy estrogenów. Właściwości estrogenne koniczyny czerwonej są wykorzystywane w medycynie w przypadku niedoboru estrogenów endogennych (też w okresie menopauzy). Pomaga regulować zaburzenia hormonalne, łagodzi objawy PMS.

Odwar ze świeżej lub suszonej koniczyny idealnie nadaje się do kąpieli.  Dobrym pomysłem jest również picie dwóch szklanek naparu dziennie.

Jasnota biała lekiem na bolesne i obfite miesiączki

Jasnota biała wyglądem przypomina pokrzywę, do czego nawiązuje też jej druga, potoczna nazwa – głucha pokrzywa biała. Można ją spotkać od maja do jesieni na łąkach.

Do celów leczniczych wykorzystuje się kwiaty, które są najbardziej wartościową częścią jasnoty białej. Robi się z nich napary, które są w głównej mierze stosowane w łagodzeniu kobiecych dolegliwości – bolesnych i obfitych miesiączek.

Stosowanie zioła sprawdzi się również przy leczeniu upławów, łagodzeniu biegunek, oczyszczaniu organizmu, gojeniu ran, walki z infekcjami skórnymi i trądzikiem młodzieńczym.

Spożywanie leków, naparów z jasnoty białej nie jest wskazane dla kobiet w ciąży oraz pań karmiących piersią.

Zobacz też: Zioła na niepłodność. Czy mają prawo działać?! Zapytaliśmy dietetyczkę!

Ruta zwyczajna – tajemnicze i kontrowersje zioło

Zapiski o rucie zwyczajnej można odnaleźć w najstarszych księgach ziół. Z pewnością stosowanie ruty zwyczajnej może przynieść naszemu zdrowiu wiele dobrego. Wśród najważniejszych korzyści wymienia się jej właściwości wzmacniające i regenerujące organizm oraz naczynia krwionośne. Ruta zawiera duże ilości olejków eterycznych, kwasów organicznych, soli mineralnych i witaminy C. Ma działanie rozkurczowe, uspokajające i wzmacniające.

Przed zażyciem preparatów z ruty zwyczajnej należy jednak zasięgnąć opinii lekarza. Zioło zawiera bowiem alkaloidy, które wpływają na skurcze macicy. Dlatego nie  jest wskazana dla osób z chorobami wrzodowymi lub zbyt niskim ciśnieniem, ciężarnych oraz kobiet z długimi i obfitymi miesiączkami. Ruta zwyczajna ma również działanie fotouczulające, co może powodować podrażnienia skóry.

Ciekawostka: liście ruty są podobno pierwowzorem karcianego trefla

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Tekst napisany na podstawie wykładu „10 ziół na kobiece dolegliwości” w warszawskiej pijalni ziół „Dary Natury”, Inne źródła: doz.pl, Natura i Zdrowie,

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Leczenie operacyjne endometriozy – ile radykalności jest konieczne?

Leczenie operacyjne endometriozy
Operacyjne usunięcie endometriozy w wielu przypadkach prowadzi do poprawy dolegliwości bólowych – fot. Fotolia

Endometrioza jest bardzo heterogenną jednostką chorobową kobiet w wieku reprodukcyjnym. Powoduje ból i niepłodność. Może zwiększać ryzyko poronień, ciąż pozamacicznych, a z czasem doprowadzić, poprzez głębokie nacieki, do uszkodzenia narządów – podobnie jak choroba nowotworowa. Czasem stwierdzana przez przypadek – podczas operacji z innego powodu – nie powoduje żadnych dolegliwości (pytanie, czy wówczas można ją nazwać chorobą), a czasem prowadzi do kalectwa. Czasem zajmuje tylko powierzchnię otrzewnej, innym razem tworzy torbiele, jeszcze innym – nacieka i uszkadza narządy takie jak pęcherz moczowy, jelito, macicę (adenomioza) i inne.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jednym ze sposobów leczenia jest operacyjne usunięcie endometriozy, które prowadzi w wielu przypadkach do poprawy dolegliwości bólowych oraz płodności. Jednak jest ono obarczone ryzykiem i może prowadzić do powikłań.

Do nich należą problemy z defekacją, oddawaniem moczu, nieszczelność zespolenia jelita, zapalenie otrzewnej, konieczność wyłonienia stomii oraz przewlekłe zespoły bólowe. Przy lecze- niu torbieli endometrialnych może dojść do obniżenia rezerwy jajnikowej i obniżonej płodności. Z drugiej strony często sama endometrioza obniża rezerwę jajnikową.

Zobacz też: Operacja endometriozy i co dalej?

Leczenie operacyjne endometriozy

Radykalne usunięcie gruczolistości przyjęło się w leczeniu endometriozy głęboko naciekającej, ponieważ bardzo rzadko prowadzi do wznowy, zwiększa odsetek ciąż.

Kompletna resekcja zmian wielonarządowych powinna być prze-prowadzana przez doświadczony, harmonijny, multidyscyplinarny zespół złożony z ginekologa, chirurga ogólnego oraz urologa. Każdy lekarz wyżej wspomnianych specjalności powinien posiadać wysokie kompetencje w obszarze minimalnie inwazyjnej chirurgii.

I co najważniejsze, należy wspólnie z pacjentką określić cel terapeutyczny, indywidualnie wytyczyć zakres operacji oraz wy- czerpująco omówić go z pacjentką.

Każda endometrioza jest inna, każda pacjentka jest inna, cel terapeutyczny też się niejednokrotnie różni. Często jest nim poczęcie, innym razem brak bólu, a nierzadko jedno i drugie. Sprawą wysokiej wagi dla pacjentek jest uniknięcie komplikacji, których nie są w stanie zaakceptować, jak na przykład stomia. Lekarz ma obowiązek poinformować pacjentkę o wszelkich „za” i „przeciw” oraz ostatecznie uszanować zdanie pacjentki. Omówmy pokrótce najczęstsze scenariusze.

Torbiel endometrialna

Torbiele endometrialne towarzyszą ok. 40% pacjentek poddawanych leczeniu operacyjnemu. Klasycz- nym sposobem leczenia jest wyłuszczenie torbieli. Oczywiście punkcja torbieli i odessanie zawartości nie uszkadza jajnika (nie zmniejsza rezerwy), ale z drugiej strony w 80% prowadzi do wznowy w ciągu 6 miesięcy od operacji.

Duży odsetek torbieli endometrialnych to tzw. pseudotorbiele, których torebkę stanowi torebka jajnika. Wyłuszczenie takiej torbieli nie jest łatwe i zawsze prowadzi do uszkodzenia również zdrowej tkanki jajnikowej.

Jakie mamy alternatywy? Torbiel można otworzyć i skoagulować widoczne zmiany endometrialne na wewnętrznej powierzchni torebki. Energia elektryczna penetruje jednak dość głęboko w tkankę jajnika, mogąc ją uszkodzić. Podobną technikę można zastosować wykorzystując narzędzia, które cechuje jeszcze wyższa energia i mniejsza głębokość rażenia, jak np. nóż plazmowy lub laser.

W Leuven przeprowadzono badanie porównujące wyłuszczenie z waporyzacją torbieli. Rezerwa jajnikowa okazała się wyższa w grupie z waporyzacją torbieli. Odsetek wznów nie różnił się w obu grupach.

Przy bardzo dużych torbielach można zastosować leczenie dwustopniowe. Polega ono na punkcji i odessaniu zawartości torbieli, następnie terapii hormonalnej przez 3 miesiące. Po tym czasie wykonuje się kolejną laparoskopię z wyłuszczeniem bądź waporyzacją torbieli.

Zobacz też: Torbiele endometrialne: późny objaw endometriozy. Jak je leczyć i czy można uniknąć wznowy?

Endometrioza otrzewnowa

Tzw. „rozlana” (po otrzewnej) endometrioza może powodować silne dolegliwości bólowe. Ta forma gru- czolistości silnie koreluje również z niepłodnością i poronieniami, dlatego też szczególnie w tej grupie należy dążyć do ich radykalnego usunięcia.

Można dokonać tego w dwojaki sposób: wycięcia oraz waporyzacji. Wycięcie daje pewność usunięcia całej tkanki endometrialnej. Może jednak wiązać się ze sporą raną oraz krwawieniem. Wycięcie zmian trudno wykonać w przypadku zajęcia powierzchni jajników oraz jelita.

W takich przypadkach bardzo dobrze sprawdza się laser oraz nóż plazmowy. Operacje te powinno wykonywać się w I fazie cyklu lub przy supresji hormonalnej. Wy- konywanie takich zabiegów krótko przed miesiączką może doprowadzić do korzystnych warunków do przeżycia dla świeżej krwi dostającej się do brzucha wstecznie przez jajowody (Schweppe).

Endometrioza głęboko naciekająca

Jest to najtrudniejsza postać endometriozy, która często powoduje silne dolegliwości bólowe, (również przewlekłe), upośledza współżycie, może prowadzić do uszkodzenia narządów takich jak jelito, pęcherz moczowy, moczowody i inne.

Wskazaniem do operacyjnego usunięcia takich zmian są ból (mimo leczenia hormonalnego), niepłodność i/lub uszkodzenie lub zagrożenie uszkodzeniem narządów. Radykalne usunięcie daje z jednej strony sporą poprawę jakości życia oraz płodności, z drugiej strony jednak niesie za sobą ryzyko powikłań.

Zobacz też: Endometrioza a stomia

Kiedy należy rozważyć rezygnację z radykalnego leczenia?

Brak objawów – u pacjentek bez dolegliwości bólowych należy bardzo krytycznie spojrzeć na zakres operacji endometriozy głęboko naciekającej. Dotyczy to zwłaszcza zmian na odbytnicy i przymaciczu.

Zmiany znajdujące się blisko odbytu obarczone są dość wysokim ryzykiem powikłań, nieszczelności jelita, zapalenia otrzewnej oraz konieczności wyłonienia stomii. Endometrioza przy-macicza, zwłaszcza zmiany obustronne i duże, zwiększa ryzyko uszkodzenia nerwów, co może prowadzić do uszkodzenia funkcji jelita i pęcherza moczowego.

Wyjątkiem w takich wypadkach są pacjentki z dużymi zmianami, przy których grozi uszkodzenie narządu. Mam na myśli na przykład zwężenie jelita poprzez guz endometrialny, który może grozić niedrożnością jelit, co jest stanem zagrożenia życia. W ubiegłym roku mieliśmy 2 takie przypadki!

Kolejną sytuacją jest naciek na moczowód, który może doprowadzić do jego zwężenia oraz zastoju i niewydolności nerki. Dużym problemem są zwłaszcza bardzo młode pacjentki, niemające silnych dolegliwości, z głębokimi naciekami. Z jednej strony ryzyko operacji, a z drugiej bardzo duże ryzyko postępu choroby, która z czasem może doprowadzić do uszko-dzenia narządów lub konieczności operacji większych zmian o jeszcze wyższym ryzyku.

Pacjentki z niepłodnością, u których stwierdza się wznowę torbieli endometrialnych. Każda wznowa torbieli jajnika oznacza jeszcze większe ryzyko utraty rezerwy jajnikowej

Brak zgody na stomię. Tak naprawdę, przy bezwzględnym braku zgody na stomię lub laparotomię, należy bardzo ostrożnie się zastanowić, czy w ogóle podejmować się leczenia operacyjnego. Przy dużej niechęci, lęku, oporze przed stomią można się podjąć leczenia operacyjnego, dążąc do zachowania ciągłości jelita. Wówczas można zastosować tzw. shaving, czyli odpreparowanie (w miarę możliwości) zmian endometrialnych od jelita, z pozostawieniem na nim części tkanki endometrialnej.

Balans przy podejmowaniu decyzji w sprawie zakresu leczenia operacyjnego endometriozy jest nie lada wyzwaniem zarówno dla operatora, jak i dla pacjentki. Podstawą jest zachowanie zdrowego rozsądku oraz uszanowanie godności i zdania pacjentki. Chorą należy wyczerpująco poinformować o potencjalnych korzy- ściach i zagrożeniach płynących z zabiegu. Pomocne jest także zaproszenie pacjentki do współdecyzyjności przed podjęciem leczenia operacyjnego.

Dr Jan Olek endometrioza

Ekspert

Dr Jan Olek

Zastępca ordynatora w szpitalu św. Józefa w Dortmundzie. Założyciel Centrum Endometriozy w Dortmundzie oraz współzałożyciel Kliniki Miracolo.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Anemia – czy badałaś ostatnio krew? Żelazo na skraju wyczerpania!

Niedokrwistość niezmiennie jest przypadłością pojawiającą się w dużej skali. Wiele osób ją bagatelizuje, co niestety jest dużym błędem – szczególnie jeśli przygotowujesz się do ciąży lub już w niej jesteś. Czym właściwie jest anemia, jak ją rozpoznać i koniec końców także pokonać?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Anemia to stan, w którym poziom hemoglobiny, hematokrytu lub krwinek czerwonych znajduje się poniżej normy. Co istotne, kobiety są na nią znacznie częściej narażone (wiąże się to m.in. z utratą krwi podczas każdej miesiączki). Najczęściej spotyka się niedokrwistość z niedoboru żelaza (Fe) i właśnie na niej się skupimy.

Oprócz utraty krwi podczas okresu (szczególnie jeśli krwawienia są obfite lub miesiączki są częste) powodami wystąpienia niedokrwistości z niedoboru żelaza mogą być także deficyty związane ze zbyt ubogą dietą i niedostarczaniem wystarczającej ilości Fe z pożywieniem. Mogą to być również zaburzenia wchłaniania, czy czas zwiększonego zapotrzebowania na opisywany mikroelement, czyli np. właśnie ciąża.

Co istotne, żelazo wchodzi w skład hemoglobiny (czyli białka zawartego w czerwonych krwinkach), która odpowiada za transport tlenu do wszystkich tkanek. Wszelkie zaburzenia w tym procesie są więc szczególnie niebezpieczne dla układu nerwowego, odpornościowego oraz sercowo-naczyniowego.

Anemia – jakie mogą być objawy?
  • Osłabienie, poczucie zmęczenia
  • Szybsze męczenie się
  • Zawroty i bóle głowy
  • Trudności z koncentracją
  • Zaburzenia rytmu serca
  • Blada i sucha skóra, wypadające włosy
  • Pogorszenie nastroju
  • etc.

Niekiedy zdarza się, że pomimo obniżonego poziomu żelaza praktycznie żadne symptomy stanu chorobowego nie są odczuwalne. Jest to zatem jeden z argumentów, dlaczego warto robić badania regularnie, nawet jeżeli nie obserwujemy nic niepokojącego!

Konsekwencje dla dziecka

Należy pamiętać, iż dziecko dostaje żelazo od matki dopiero w trzecim trymestrze ciąży. Dlatego wcześniaki, ale też dzieci z ciąż mnogich oraz maluchy, które w czasie porodu utraciły krew, mają bezwzględne wskazanie do podawania żelaza.

Co więcej, jeśli matka w czasie ciąży boryka się z niedokrwistością, jest zwiększone ryzyko, iż dziecko także będzie miało niedobory żelaza. Jest to niezwykle istotny składnik dla rozwijającego się organizmu, a anemia może prowadzić do spowolnienia rozwoju poznawczego, ruchowego, czy też sensorycznego dziecka. Żelazo wnosi bowiem duży wkład w rozwój mózgu dziecka!

Jeśli zaś chodzi o ciążę, anemia u przyszłej mamy zwiększa ryzyko urodzenia wcześniaka, dziecka z niską wagą urodzeniową lub też pojawienia się powikłań okołoporodowych.

Zobacz też: Jak przygotować się do badań laboratoryjnych?

Jakie badania należy zrobić, by wykryć anemię?

Przede wszystkim należy zacząć od morfologii krwi obwodowej, którą może zlecić lekarz pierwszego kontaktu. Trzeba zwrócić uwagę na liczbę czerwonych krwinek, poziom hemoglobiny oraz liczbę retikulocytów. Ważne są także parametry krwinki czerwonej (MCV – średnia objętość krwinki czerwonej, MCH – średnia zawartość hemoglobiny w krwince czerwonej, MCHC – średnie stężenie hemoglobiny w krwince czerwonej). Istotne jest również sprawdzenie poziomu żelaza w surowicy, poziomu ferrytyny oraz całkowitą zdolność wiązania żelaza.

Kiedy możemy mówić o anemii? Zostały stworzone specjalne normy, które pozwalają ocenić obecność niedokrwistości, a także jej stopień (są cztery stopnie: niedokrwistość łagodna, umiarkowana, ciężka, zagrażająca życiu). U kobiet o anemii świadczy wynik wskazujący na hemoglobinę poniżej 12g/dl, a u kobiet ciężarnych poniżej 11g/dl.*

*Należy pamiętać, że laboratoria mogą mieć swoje własne normy i to nimi należy kierować się podczas interpretacji wyników.

Jak leczy się niedokrwistość z niedoboru żelaza?

Przede wszystkim jest to suplementacja preparatami żelaza, niektóre z nich mają także dodatek kwasu askorbinowego lub kwasu foliowego. Preparaty podawane są w formie tabletek. Mogą jednak wywołać efekty uboczne, takie jak problemy z wypróżnianiem się. Jeśli są one nasilone, należy zmienić lek.

Istnieje także możliwość leczenia dożylnego, które jest jednak stosowane w bardzo nielicznych przypadkach. Np. jeśli ktoś nie toleruje farmakoterapii doustnej lub gdy nie da się traconego żelaza uzupełnić drogą pokarmową.

Niezwykle ważna jest w tym przypadku także dieta, która pozwoli chociaż w niewielkim stopniu uzupełniać żelazo na bieżąco. Produkty bogate w ten składnik to m.in. mięso (wątróbka, wołowina, ryby, drób), żółtko jajka, zielone warzywa, np. brokuły, czy jarmuż, ale także orzechy, warzywa strączkowe i tofu.

Zobacz też: Krew menstruacyjna – co mówi o kobiecym zdrowiu?

Źródła:

Matysiak, M., Niedokrwistości – nadal aktualny problem w opiece nad matką i dzieckiem , Family Medicine & Primary Care Review 16(2), s. 185–188.  [dostęp 15.04.2019].

Orlicz-Szczęsna, G., Żelazowska-Posiej, J., & Kucharska, K. (2011). Niedokrwistość z niedoboru żelaza. Current Problems of Psychiatry, 12(4), 590–594. [dostęp 15.04.2019].

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.