Przejdź do treści

Niepłodność przy PCOS: jak ją leczyć zgodnie z nowymi zaleceniami? Wyjaśnia lekarz

"Pęknięcie" na brzuchu ciężarnej kobiety (zdjęcie retuszowane). Ilustracja do: Stres w ciąży a zdrowie dziecka /Niepłodność przy PCOS
fot. Pixabay

Zespół policystycznych jajników (PCOS) to patologia narządu rodnego, która dotyczy nawet 30% kobiet w wieku rozrodczym. Zdecydowana większość pacjentek zmaga się z zaburzeniami płodności, które mogą istotnie obniżyć szanse na realizację planów macierzyńskich. Jak wygląda rekomendowane leczenie niepłodności przy PCOS i na co zwrócić szczególną uwagę? Szczegółowo wyjaśnia dr Monika Szymańska, specjalista ginekolog położnik oraz endokrynolog w Klinice FertiMedica.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zespół policystycznych jajników (PCOS) to zaburzenie, które wiąże się z występowaniem specyficznych objawów i nieprawidłowości, które diagnozowane są podczas badań dodatkowych.

– Chociaż definicji jest wiele, międzynarodowe gremia naukowe przychylają się do tzw. kryteriów rotterdamskich z 2003 r. – wyjaśnia dr Monika Szymańska, specjalista ginekolog położnik w Klinice FertiMedica.

Kryteria rotterdamskie zakładają rozpoznanie PCOS u pacjentek, u których występują dwa spośród trzech czynników:

  • rzadko występująca owulacja lub jej całkowity brak,
  • nadmiar męskich hormonów, który daje objawy kliniczne (nadmierne owłosienie, trądzik, łysienie typu męskiego, przerost łechtaczki) lub laboratoryjne (nadmiar testosteronu całkowitego, wolnego lub podwyższony indeks wolnego testosteronu),
  • obraz policystycznych jajników w badaniu USG (powyżej 12 drobnych pęcherzyków w jajniku lub objętość jajnika powyżej 10 ml).

Kryteria rotterdamskie jasno wskazują, że występowanie tylko jednego z powyższych objawów nie jest wystarczające do rozpoznania PCOS. Choć zarówno w Polsce, jak i na świecie diagnozy PCOS stawiane są często na wyrost, szacuje się, że z zaburzeniem tym zmaga się nawet 30% kobiet w wieku rozrodczym. Nawet 70-80% z nich doświadcza zaburzeń płodności. Jakie mają możliwości leczenia?

ZOBACZ TEŻ: „Wyjątkowe podejście, wyjątkowa atmosfera” – pacjenci o klinice FertiMedica

Niepłodność przy PCOS. Metody leczenia: stymulacja owulacji

Dr Monika Szymańska podkreśla, że podstawową kwestią u kobiet, które zmagają się z PCOS, jest modyfikacja stylu życia i – jeżeli jest to konieczne – redukcja masy ciała.

– Zalecane jest, aby stymulacja owulacji była stosowana jedynie u pacjentek o BMI mniejszym bądź równym 35 kg/m2. Osoby z otyłością powinny w pierwszej kolejności zrzucić wagę. Jeżeli jest to niemożliwe, pacjentce należy zaproponować operację bariatryczną – wyjaśnia ekspertka FertiMedica.

W kolejnym etapie leczenia stosuje się leki stymulujące owulację. Przeważnie wykorzystuje się w tym celu:

  • doustny cytrynian klomifenu,
  • doustny letrozol,
  • podskórne preparaty gonadotropin.

Cytrynian klomifenu jest antyestrogenem – substancją, która działa przeciwstawnie do estrogenów na przysadkę mózgową oraz macicę.

– Po jego zastosowaniu przysadka otrzymuje informację o niskim stężeniu estrogenów w surowicy krwi i w odpowiedzi wydziela zwiększoną ilość hormonu FSH, który pobudza pęcherzyki jajnikowe do wzrostu. W mechanizmie tym dochodzi do dominacji jednego, a czasem większej liczby pęcherzyków oraz owulacji – wyjaśnia dr Monika Szymańska z FertiMedica.

Stymulacja owulacji cytrynianem klomifenu. Jakie są szanse na ciążę?

Ekspertka zaznacza, że cytrynian klomifenu stosuje się doustnie w dawce 50-150 mg na dobę przez 5 dni, a terapię rozpoczyna się między 3. a 5. dniem cyklu. Owulacja zwykle występuje 7 dni po przyjęciu ostatniej tabletki.

– Metoda ta jest prosta, tania i dosyć skuteczna w stymulacji owulacji. Odsetek owulacji wynosi 75-80%. Odsetek ciąż jest jednak znacznie niższy – ok. 20% ciąż na cykl leczenia, 60-70% ciąż w ciągu 6 miesięcy leczenia – precyzuje ginekolog FertiMedica.

Wynika to m.in. z antyestrogennego wpływu cytrynianu klomifenu na endometrium oraz śluz szyjkowy.

– Niestety, stosowane równocześnie z tym lekiem preparaty estrogenów nie poprawiają stanu endometrium, gdyż nie mają szansy związać się receptorami estrogenowymi wysyconymi przez cytrynian klomifenu – mówi dr Monika Szymańska.

Zalecany maksymalny okres leczenia cytrynianem klomifenu wynosi 6 miesięcy.

– Jeżeli w tym czasie nie uzyskano ciąży, należy uznać leczenie za nieskuteczne i zastanowić się nad zmianą postępowania. Być może przyczyną niepłodności jest inny, dodatkowy czynnik, np. niedrożność jajowodów, czynnik męski, maciczny, nieprawidłowe przygotowanie endometrium – podpowiada ginekolog-położnik z Fertimedica.

CZYTAJ TEŻ: Opublikowano nowe zalecenia w diagnostyce i leczeniu PCOS

Letrozol w stymulacji owulacji przy PCOS. Czy jest lepszym lekiem?

Letrozol jest inhibitorem aromatazy, czyli enzymu syntetyzującego estrogeny z androgenów w jajnikach. Wykazuje on podobne działanie na przysadkę mózgową co cytrynian klomifenu. Obniża stężenie estrogenów w przysadce mózgowej, pobudza do zwiększonego wydzielania FSH i wzrostu pęcherzyka dominującego. Warto jednak wiedzieć, że lek jest zarejestrowany na świecie jedynie do leczenia pacjentek z rakiem sutka, nie ma rejestracji dla stymulacji owulacji. Jak wyjaśnia lekarka z Fertimedica, wynika to z dawnych, wątpliwych metodologicznie badań, sugerujących teratogenne działanie leku na płód.

– Jednak liczne badania kliniczne przeprowadzone po 2005 roku wskazują na brak szkodliwego działania leku na płód. Stwierdzano, że jest wręcz wyższy odsetek ciąż po zastosowaniu letrozolu w porównaniu do cytrynianu klomifenu (62% w porównaniu do 48% – w ciągu 5 miesięcy leczenia) oraz mniejszy odsetek ciąż bliźniaczych (3,4% w porównaniu 7,4%). Częstość wad wrodzonych była podobna w grupie stosującej letrozol oraz cytrynian klomifenu (około 1%) – wyjaśnia dr Monika Szymańska.

Ginekolożka podkreśla, że korzyści z zastosowania letrozolu wynikają z kilku czynników. Przede wszystkie nie wykazuje on antyestrogennego wpływu na endometrium i śluz szyjkowy, szybciej wydala się z organizmu (po 48 godz od przyjęcia tabletki lek jest praktycznie nieobecny w surowicy krwi), a także pozwala na częstsze uzyskanie monoowulacji.

– Najnowsze rekomendacje ESHRE (European Society of Human Reproduction and Endocrinology) z 2018 roku zalecają stosowanie letrozolu jako leku pierwszego wyboru w stymulacji owulacji u pacjentek z PCOS – mówi dr Szymańska. Dodaje jednak, że wcześniej pacjentkę należy poinformować o wykorzystaniu leku poza wskazaniami rejestracyjnymi i uzyskać jej zgodę na takie leczenie.

Gdy nie działają leki doustne: Gonadotropiny w leczeniu PCOS

W przypadku pacjentek z PCOS, u których nie uzyskano owulacji po zastosowaniu leków doustnych, istnieją dwie możliwości leczenia:

  • stymulacja owulacji za pomocą podskórnie wstrzykiwanych preparatów gonadotropin (FSH lub FSH i LH),
  • elektrokauteryzację jajników.

Gonadotropiny są naturalnymi hormonami syntetyzowanymi w przysadce mózgowej. Ich zadaniem jest pobudzenie wzrostu pęcherzyków jajnikowych.

– Podanie gonadotropin powoduje dojrzewanie wszystkich wrażliwych na daną dawkę hormonów pęcherzyków jajnikowych. Dlatego tak ważna jest dawka i czas stosowania leków – zbyt małe ich stężenie nie spowoduje owulacji, zbyt duże – może spowodować wzrost ponad 3 pęcherzyków i ryzyko ciąży mnogiej, np. trojaczej. A różnica pomiędzy dawką działającą a nadmierną jest inna u każdej pacjentki – ostrzega dr Szymańska z FertiMedica.

Co istotne, ciąża mnoga, szczególnie większa niż bliźniacza, jest uznawana za powikłanie stymulacji owulacji. Niesie wysokie ryzyko powikłań ciążowych, w szczególności zaś poronienia i porodu przedwczesnego. Ponadto wiąże się z istotnym odsetkiem zgonów i powikłań noworodkowych.

Zaleca się, by przed planowaną stymulacją owulacji za pomocą gonadotropin każda para wykonała:

  • badanie drożności jajowodów,
  • analizę nasienia u partnera.

Każdorazowo niezbędne jest ścisłe monitorowanie ultrasonograficzne stymulacji. Wielu lekarzy zaleca również wykonanie inseminacji domacicznej u takich pacjentek, która dodatkowo zwiększa szanse na ciążę.

Gdy nie działają leki doustne: Elektrokauteryzacja jajników przy PCOS

Inną metodą stymulacji owulacji u pacjentek z PCOS, u których zawiodły tradycyjne metody leczenia, jest zabieg elektrokauteryzacji jajników.

– Przeprowadzany jest on podczas laparoskopii i polega na wykonaniu za pomocą koagulacji lub lasera od 4 do 10 dziurek w torebce każdego jajnika. Procedura ta przywraca owulację u 54-76% kobiet w ciągu 6 miesięcy. Leczenie to wiąże się z hospitalizacją i operacją pacjentki, a także wysokim kosztem. Powinno być stosowane jedynie u kobiet z opornością na stosowane wcześniej terapie lub podczas zabiegu wynikającego z innych wskazań, np. wyłuszczenia mięśniaków macicy. Kauteryzacja może wiązać się również z ograniczeniem rezerwy jajnikowej pacjentki, dlatego wszystkie za i przeciw muszą być poważnie rozważone przed zabiegiem. Jego wykonanie nie może wynikać jedynie z możliwości operatora i chęci zrobienia „czegokolwiek”.

Techniki wspomaganego rozrodu. In vitro przy PCOS

Jak zaznacza dr Monika Szymańska, brak efektów opisanego wyżej postępowania jest wskazaniem do rozszerzenia diagnostyki oraz – ewentualnie – zastosowania inseminacji lub zapłodnienia in vitro. Choć pacjentki z zespołem policystycznych jajników nie są typowymi kandydatkami do in vitro, w wielu przypadkach niemożliwe jest uzyskanie przez nie ciąży po stymulacji owulacji.

– Nierzadko pacjentki z PCOS zachodzą w ciążę podczas pierwszej w życiu wystymulowanej owulacji. Zapłodnienie pozaustrojowe jest stosowane u pacjentek, u których leczenie mniej zaawansowane nie przyniosło rezultatu lub gdy występują inne wskazania do in vitro – np. czynnik męski lub niedrożność jajowodów – wyjaśnia dr Monika Szymańska z FertiMedica. – Osobną grupą są kobiety, u których niemożliwe jest uzyskanie wzrostu jednego lub dwóch pęcherzyków jajnikowych podczas stymulacji owulacji. Wtedy, ze względu na ryzyko ciąży mnogiej, proponuje się in vitro – dodaje.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 6 rzeczy, których prawdopodobnie nie wiesz o in vitro

Warto jednak wiedzieć, że stymulacja pacjentek z PCOS wymaga od lekarza dużego doświadczenia.

– Zastosowanie zbyt niskich dawek gonadotropin lub zbyt krótkie ich podawanie może ograniczać skuteczność leczenia. Z kolei zbyt wysokie dawki powodują zdecydowanie większe ryzyko zespołu hiperstymulacji. Często u pacjentek z PCOS rozdziela się procedurę stymulacji, pobrania i zapłodnienia oocytów (wykonywaną w jednym cyklu) od transferu zarodka (w kolejnym cyklu); to tzw. strategia „freeze all” – zauważa ekspertka.

Dr Szymańska zaznacza, że udowodniono większe prawdopodobieństwo ciąży przy radykalnie niższym ryzyku zespołu hiperstymulacji, gdy przeprowadzony jest transfer mrożonego zarodka.

– Typowy w stymulacji do in vitro jest tutaj protokół z antagonistą. Przy zagrożeniu zespołem hiperstymulacji może być on zakończony za pomocą krótko działającego agonisty GnRH – a nie HCG, które działa silniej i długotrwale nasila objawy hiperstymulacji – mówi ginekolożka z FertiMedica.

IVM: in vitro z dojrzewaniem komórki jajowej w warunkach laboratoryjnych

Ok. 10 lat temu wprowadzono IVM, czyli in vitro maturation. To odmiana zapłodnienia in vitro, która polega na pobraniu z jajnika niedojrzałych komórek jajowych (po minimalnej stymulacji). Dokończenie dojrzewania oocytów odbywa się w warunkach laboratoryjnych.

– Dopiero wtedy następuje przeprowadzenie klasycznej procedury in vitro lub ICSI. Uzyskuje się wówczas wszystkie korzyści z in vitro, bez ryzyka hiperstymulacji u pacjentki. Niestety, wyniki IVM są zdecydowanie gorsze niż przy typowej procedurze in vitro – zauważa dr Monika Szymańska.

Zabieg in vitro IVM jest proponowany jedynie pacjentkom z wyjątkowo dużym ryzykiem zespołu hiperstymulacji.

POLECAMY RÓWNIEŻ: PCOS a starania o dziecko. Kiedy zgłosić się do lekarza?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

6 składników, które pomogą Ci zadbać o równowagę hormonalną

Jak przywrócić równowagę hormonalną?
fot. Pixabay

Zaburzenia hormonalne to problem, z którym boryka się wiele kobiet. Przyczyny występowania nieprawidłowości w tym zakresie są zwykle złożone. Ich źródło może tkwić we współistniejących problemach zdrowotnych (PCOS, insulinooporność), czynnikach środowiskowych bądź niedoborach.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak radzić sobie z niedomaganiem układu hormonalnego i które składniki pomogą w jego regulacji?

Witamina B6

To wielozadaniowy kombajn. Odpowiada m.in. za pracę układu nerwowego i serca, a także umożliwia magazynowanie energii.

Nie do przecenienia jest jej rola w regulacji układu hormonalnego. Witamina B6 wpływa na poziom enzymów i hormonów, w tym estrogenów.

O jej uzupełnienie powinny zadbać szczególnie kobiety stosujące antykoncepcję doustną i doświadczające stresu, który działa destrukcyjnie na gospodarkę hormonalną.

Zobacz także: Witamina D ma moc – jedne z ważniejszych kobiecych narządów mogą być jej wdzięczne!

Witamina D

Nazywana witaminą płodności, wspiera organizm w produkcji hormonów płciowych, umożliwia wystąpienie owulacji oraz spowalnia proces starzenia jajników.

Warto zadbać o jej poziom: niedobory mogą prowadzić do zaburzeń hormonalnych i niepłodności!

Kwas foliowy i witamina B12

Te witaminy z grupy B pełnią bardzo ważną funkcję w regulacji układu hormonalnego. Pierwsza z nich dba o prawidłowy podział komórek oraz bierze udział w syntezie kwasów nukleinowych, z których powstaje DNA. Według dostępnych badań – stymuluje także owulację.

Niedobór kwasu foliowego i witaminy B12 jest czynnikiem rozwoju zaburzeń hormonalnych, które utrudniają uzyskanie i utrzymanie ciąży.

Zobacz także: Jakość komórek jajowych po 35. roku życia: co na nią wpływa?

Antyoksydanty

Przyczyną zaburzeń hormonalnych jest też stres oksydacyjny, dlatego warto zadbać, by w naszej diecie znalazły się antyoksydanty.

Jednym z najsilniejszych jest glutation, który ochrania grupy tiolowe białek przed inaktywacją wywołaną przez wolne rodniki i wspomaga kobiecą płodność.

Szczególnie korzystnie działa na pacjentki z PCOS, zwiększając wrażliwość ich komórek na insulinę.

Inozytol

Ten budulec błon komórkowych i fosfolipidów oraz prekursor przekaźników w układzie hormonalnym (GnRH, TSH, insuliny) odgrywa ważną rolę w regulacji gospodarki hormonalnej.

Badania wskazują, że inozytol (w preparatach farmaceutycznych występujący często w formie mio-inozytolu) to również nasz sojusznik w walce z objawami PCOS i insulinoopornością.

Wspiera pracę jajników, zmniejsza hiperinsulinemię i hiperandrogonemię, a tym samym wspomaga regulację cyklu miesiączkowego. Dodatkowo obniża poziom LH i prolaktyny we krwi oraz reguluje proporcje LH do FSH.

Zobacz także: Witaminy płodności. Zobacz, które pomogą ci zajść w ciążę

Suplementuj, ale mądrze!

Gdy próby dostarczania niezbędnych składników wraz z dietą nie przynoszą spodziewanych rezultatów, można wspomóc się suplementami diety. Nim jednak zdecydujemy się na ich zakup, warto zasięgnąć opinii lekarza oraz upewnić się, że wybrany środek jest bezpieczny w stosowaniu.

Wysokiej jakości preparatem dla kobiet w wieku rozrodczym jest Miositogyn GT – wyjątkowa mieszanka 2000 mg mio-inozytolu, 400 μg kwasu foliowego oraz cennych witamin i związków mineralnych. Pacjentki potwierdzają, że ten suplement diety skutecznie wspiera działanie układu hormonalnego. W uzyskaniu oczekiwanych rezultatów pomaga wygodna forma stosowania produktu w postaci smakowego proszku do rozpuszczenia w wodzie.

Suplement Miositogyn GT - opakowanie

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Naturalny zamiennik metforminy? Berberyna w leczeniu PCOS

Berberyna w leczeniu PCOS
fot. Pixabay

Metformina to lek powszechnie stosowany w leczeniu PCOS. Czy wiesz, że w przyrodzie występuje związek, który wykazuje bardzo podobne działanie do tego leku? Zobacz, jakie właściwości ma berberyna.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

PCOS to patologia narządu rodnego, która dotyczy nawet 30 proc. kobiet w wieku rozrodczym. Zdecydowana większość kobiet z tym zaburzeniem zmaga się również z problemami z płodnością. PCOS wiąże się z występowaniem specyficznym objawów i nieprawidłowości, które są diagnozowane podczas dodatkowych badań.

Kryteria rotterdamskie zakładają rozpoznanie PCOS u pacjentek, u których występują dwa spośród trzech czynników:

  • rzadko występująca owulacja lub jej całkowity brak
  • nadmiar męskich hormonów, który daje objawy kliniczne (nadmierne owłosienie, trądzik, łysienie typu męskiego, przerost łechtaczki) lub laboratoryjne (nadmiar testosteronu całkowitego, wolnego lub podwyższony indeks wolnego testosteronu)
  • obraz policystycznych jajników w badaniu USG (powyżej 12 drobnych pęcherzyków w jajniku lub objętość jajnika powyżej 10 ml)

Kobietom z PCOS często towarzyszy insulinooporność, wysoki poziom cukru we krwi, otyłość, wysoki poziom cholesterolu lub nadciśnienie. Standardowym lekiem przeciwcukrzycowym przepisywanym pacjentkom z PCOS jest metformina. Mechanizm działania leku polega na uwrażliwieniu tkanek obwodowych na działanie insuliny. Bardzo podobne działanie do metforminy wykazuje naturalny związek – berberyna.

Zobacz także: Witamina D zwiększa szanse na ciążę u kobiet z PCOS

Berberyna w leczeniu PCOS

Berberyna to izochinolinowy alkaloid pochodzenia roślinnego. Występuje w berberysie (rodzaj krzewu), a zawartość związku w łodygach i korzeniach rośliny wynosi 1,24 proc.

Berberyna wykazuje silne działanie:

  • przeciwbakteryjne
  • przeciwpierwotniakowe
  • przeciwbiegunkowe
  • przeciwrakowe
  • przeciwcukrzycowe
  • przeciwnadciśnieniowe
  • antydepresyjne
  • przeciwzapalne

Berberyna obniża również poziom cholesterolu i pomaga w redukcji tkanki tłuszczowej. Ponadto pozytywnie wpływa na metabolizm, przemiany tlenowe zachodzące w organizmie, pracę mitochondriów i reguluje apetyt. Właściwości berberyny są wykorzystywane w terapiach odchudzających, leczeniu zespołu metabolicznego i cukrzycy typu 2.

Berberyna może pomóc w hamowaniu aktywności androgenów (zmniejszeniu trądziku i hirsutyzmu) oraz w regulacji poziomu insuliny. Właściwości te sprawiają, że berberyna jest szczególnie przydatna w leczeniu PCOS.

Zobacz także: Balonik, który leczy PCOS. Eksperymentalna metoda nadzieją dla milionów niepłodnych kobiet?

Berberyna pod lupą naukowców

Możliwość wspierania terapii berberyną w przypadku pacjentek z PCOS jest obiektem zainteresowań naukowców z całego świata. W 2011 roku badacze z Kanady i Chin odkryli, że berberyna skutecznie ogranicza produkcję testosteronu. Rok później w czasopiśmie „European Journal of Endocrinology” opublikowano wyniki badania klinicznego, w którym wykazano, że związek jest skutecznym zamiennikiem metforminy w leczeniu kobiet z PCOS.

Z kolei jednoosobowe badanie pilotażowe z udziałem 99 badanych pokazało, że berberyna może poprawić jakość cykli miesiączkowych u pań z zespołem policystycznych jajników. Udowodniono, że dzięki suplementacji berberyną u badanych udało się obniżyć poziom cholesterolu i trójglicerydów oraz zmniejszyć insulinooporność.

Zobacz także: Dieta na owulację przy PCOS. Co jeść, a czego unikać?

Berberyna dobra dla wszystkich?

W przypadku PCOS komfort życia poprawić może przede wszystkim odpowiednia dieta i zdrowy tryb życia. Dobrym rozwiązaniem będzie dodanie do codziennej diety ziół zawierających berberynę. Jadłospis najlepiej uzgodnić z lekarzem lub dietetykiem, który zaproponuje odpowiednią dawkę ziół. Suplementacja trwa zazwyczaj przez 2-3 miesiące.

Pamiętaj! Suplementacja berberyną nie zastąpi leków przepisywanych na receptę. Przed zastosowaniem skonsultuj się z lekarzem.

Ograniczeniem w stosowaniu berberyny jest jej niska biodostępność przy podawaniu doustnym z powodu słabego wchłaniania się z przewodu pokarmowego. Wymaga to podawania dużych dawek, co może powodować niekorzystne efekty uboczne. Zażywanie berebryny jest niewskazane u kobiet w ciąży i noworodków z żółtaczką.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Natural Fertility Info, blog.muscle-zone

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

4 wskazówki, które pomogą Ci w walce z insulinoopornością

Jak walczyć z insulinoopornością
fot. Fotolia

Szybkie tempo życia, stres, brak aktywności fizycznej i coraz powszechniej występujące schorzenia sprawiają, że współcześnie wiele kobiet zmaga się z insulinoopornością. Zgodnie z szacunkami, zaburzenie to dotyka 30–40% pań z prawidłową wagą i niemal 80% kobiet otyłych, u których występuje PCOS. Czym jest oporność na insulinę i w jaki sposób skutecznie z nią walczyć?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Insulinooporność to zaburzenie charakteryzujące się znacznym obniżeniem wrażliwości tkanek organizmu na działanie insuliny. Przyczyn tych nieprawidłowości może być wiele. Należą do nich przede wszystkim uwarunkowania genetyczne, zaburzenia hormonalne i endokrynologiczne, a także nieprawidłowy styl życia i niezbilansowana dieta.

Zobacz też: Test na insulinooporność. Rozwiąż i przekonaj się, czy jesteś w grupie ryzyka

Pamiętaj: zdrowie zaczyna się na talerzu

Pierwszym krokiem w walce z dolegliwością powinna być troska o właściwy jadłospis, który pomoże w normalizacji masy ciała (gdy istnieją takie wskazania) i poprawie wrażliwości na insulinę.

Postaraj się, by w Twoim codziennym menu znalazło się jak najwięcej naturalnych składników o niskim indeksie glikemicznym (ryby, warzywa surowe i delikatnie gotowane, owoce, nasiona, orzechy, produkty pełnoziarniste), wzbogaconych o zdrowe tłuszcze, np. oliwę z oliwek.

Ogranicz też spożycie produktów wysoko przetworzonych i cukrów rafinowanych. W analizach naukowych wykazano, że szczególnie korzystny wpływ na uwrażliwienie tkanek na insulinę ma dieta śródziemnomorska.

Zobacz też: Szczypta zdrowia dla kobiet z PCOS. Cynamon skutecznie wspomoże walkę z insulinoopornością

Wsłuchaj się w swoje ciało

Pamiętaj także o regularnej aktywności fizycznej o umiarkowanym natężeniu. Zaleca się codzienny wysiłek, który trwa ok. 45 minut i nie obciąża nadmiernie organizmu. Nie zapominaj o właściwej regeneracji organizmu. Zmęczenie, długotrwały stres i niedobory snu przyczyniają się do wystąpienia stresu oksydacyjnego – ten zaś prowadzi m.in. do pogłębiania się insulinooporności.

Poza odpowiednią dawką odpoczynku warto zadbać, by w naszej diecie znalazły się antyoksydanty. Jednym z najsilniejszych jest glutation, chroniący grupy tiolowe białek przed inaktywacją wywołaną przez wolne rodniki. Można go znaleźć m.in. w awokado, szparagach, szpinaku i kurkumie; zawierają go także wysokiej jakości suplementy diety (m.in. Miositygyn GT).

Zadbaj o nawodnienie organizmu

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że jednym z powodów obniżonej wrażliwości na insulinę może być również niedobór wody w organizmie. Już kilkuprocentowy ubytek tego cennego płynu może prowadzić do szeregu konsekwencji zdrowotnych, w tym hiperglikemii.

Zobacz też: 6 składników, które pomogą Ci zadbać o równowagę hormonalną

Zastosuj mioinozytol

W przypadku, gdy zmiany w stylu życia i diecie nie dają spodziewanych rezultatów, często niezbędne jest podjęcie leczenia farmakologicznego. Badania wykazują, że – poza standardową farmakoterapią – korzystna może być suplementacja inozytolu (zwłaszcza u pacjentek, u których insulinooporność współwystępuje z PCOS).

Związek ten, wchodzący w skład błon komórkowych, jest prekursorem w syntezie drugorzędowych przekaźników hormonalnych (GnRH, TSH oraz insuliny). Przybiera on dziewięć postaci izomerycznych, z których biologicznie aktywne są dwie. Jedną z nich jest mioinozytol, występujący naturalnie m.in. w warzywach strączkowych, nasionach, orzechach, produktach pełnoziarnistych i cytrusach.

Innowacyjnym suplementem diety, który pozwala dostarczyć organizmowi biologicznie czynnej postaci inozytolu, jest m.in. Miositogyn GT. W składzie preparatu, zalecanego kobietom w wieku rozrodczym, znajduje się aż 2000 mg mioinozytolu oraz cenne pierwiastki i witaminy (w tym 1500 j.m. witaminy D i 400 μg kwasu foliowego). W uzyskaniu oczekiwanych rezultatów – przy jednoczesnym nawodnieniu organizmu – pomoże smaczna postać preparatu: proszek o smaku pomarańczowym, przeznaczony do rozpuszczenia w wodzie.

Suplement Miositogyn GT - opakowanie

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.