Przejdź do treści

Leczenie dysfunkcji seksualnych testosteronem może zwiększać ryzyko zakrzepów – zobacz, co mówią badania

zaburzenia erekcji

W dysfunkcjach seksualnych (takich jak zaburzenia erekcji) mężczyźni często ratują się przyjmowaniem testosteronu. Jak dowodzą najnowsze niemieckie badania, nie jest to najlepszy pomysł – przyjmowanie tego hormonu może wiązać się ze zwiększeniem ryzyka zakrzepów krwi w nogach i płucach nawet o 63 proc.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak wyglądało badanie?

Naukowcy zbadali dane około 19 tysięcy pacjentów z doświadczeniem zakrzepów oraz ponad 900 tysięcy mężczyzn bez takiej historii. Informacje o badanych pochodziły z Wielkiej Brytanii, z lat 2001-2013. Mężczyźni, którzy przyjmowali testosteron, zostali podzieleni na trzy podgrupy: pacjentów obecnie w leczeniu, pacjentów nieprzyjmujących hormonu, ale niedawno będących w kuracji oraz mężczyzn nieprzyjmujących testosteronu w ciągu ostatnich dwóch lat. Dodatkowo, ci obecnie będący w terapii, zostali podzieleni na takich, którzy przyjmują hormon krócej, lub dłużej niż 6 miesięcy. Przebieg badania opisuje „Daily Mail”.

Co wiemy, a czego nie?

Testy wykazały, że do wzrostu ryzyka dochodzi w przeciągu pierwszych sześciu miesięcy przyjmowania testosteronu. Po dłuższym okresie kuracji ryzyko ma ponownie być podobne do tego, przed kuracją. Są to jednak badania obserwacyjne i naukowcy nie są w stanie udowodnić, czy to właśnie testosteron jest przyczyną zwiększonego ryzyka powstawania zakrzepów. Nie potrafią do końca stwierdzić też, czy zaprzestanie przyjmowania hormonu, mogłoby to ryzyko zmniejszyć.

Eksperci zaznaczają jednak, że poziom testosteronu stopniowo maleje z wiekiem. Może wywoływać to takie objawy, jak zmniejszone libido, dysfunkcje seksualne, zaburzenia nastroju, zmniejszenie masy mięśniowej, czy też zmęczenie. Podobne symptomy mogą być jednak skutkiem innych problemów, na przykład nadciśnienia, cukrzycy, czy chorób serca. Dlatego tak ważne jest sprawdzenie przyczyny ewentualnych problemów, a już na pewno nieprzyjmowanie testosteronu bez kontroli i pomocy specjalistów.

Szukajmy pomocy

Jedną z dysfunkcji seksualnych u mężczyzn mogą być zaburzenia erekcji. Dotykają one panów w różnym wieku. Co ważne, „u około 80 proc. mężczyzn z zaburzeniami erekcji rozpoznaje się przyczyny organiczne, a u 20 proc. psychogenne” – pisaliśmy w naszym portalu. Często jest to jednak jeszcze dla mężczyzn temat tabu. Warto go przełamywać, bowiem istnieje wiele skutecznych rozwiązań, które mogą wpłynąć zarówno na zdrowie somatyczne, jak i psychiczne.

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Niepłodność wtórna u mężczyzn. Przyczyny i leczenie

Niepłodność wtórna u mężczyzn przyczyny
selective focus of grieving parents sitting on bed and holding baby shoes at home – fot. Fotolia

Bywa, że para, która ma już potomstwo, doświadcza trudności z uzyskaniem następnej ciąży. Mowa wtedy o niepłodności wtórnej. Jakie są przyczyny niepłodności wtórnej u mężczyzn i czy istnieją skuteczne sposoby jej leczenia? Odpowiedzi udziela lekarz Robert Gizler – specjalista ginekolog-położnik, dyrektor medyczny kliniki leczenia niepłodności InviMed we Wrocławiu.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niepłodność wtórna u mężczyzn – przyczyny

Przyczyn niepłodności wtórnej u mężczyzn może być kilka. – Go głównych przyczyn zalicza się wiek, przebyte choroby – zarówno ogólnoustrojowe, jak i te przenoszone drogą płciową oraz niezdrowy tryb życia: brak ruchu, nadwagę czy stosowanie używek – wyjaśnia Robert Gizler.

Powyższe czynniki mogą być bezpośrednio związane z obniżonymi parametrami nasienia, co uniemożliwia zapłodnienie lub mogą ograniczać możliwość podjęcia naturalnego współżycia, co pośrednio zmniejsza prawdopodobieństwo poczęcia.

Jeżeli w ciągu 12 miesięcy parze nie udało się uzyskać ciąży, należy zgłosić się do specjalisty. Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), niepłodność wtórna dotyczy aż 20 proc. par, u których nie zdiagnozowano problemów z płodnością przed poczęciem pierwszego dziecka. Szacuje się, że za 51 proc. niepowodzeń u tych par odpowiedzialny może być czynnik męski.

Zobacz też: Odwagi Panowie! Wywiad z andrologiem Piotrem Dzigowskim

Diagnostyka i leczenie

Pierwszym krokiem powinna być wizyta u androloga. – Niezbędne są badania nasienia, czasem również ocena profilu hormonalnego – tłumaczy ekspert. Dzięki badaniu nasienia lekarz jest w stanie ocenić najważniejsze parametry plemników., czyli ich koncentrację, ruchliwość i budowę.

Czy niepłodność wtórną można leczyć? Odpowiedź na to pytanie daje często wiąże się z odnalezieniem przyczyny problemu. Należy pamiętać, że każdy przypadek jest inny i metoda terapii u mężczyzny po usunięciu jądra będzie się różnić od proponowanego leczenia u pacjenta z żylakami powrózka nasiennego czy niedoczynnością przysadki.– Jeżeli chodzi o uzyskanie ciąży metodą zapłodnienia pozaustrojowego, największą efektywność w przypadku występowania czynnika męskiego (czyli obniżonych parametrów nasienia) ma metoda IVF-ICSI – mówi Robert Gizler – oczywiście zastosowana po uprzedniej pełnej diagnostyce i wykorzystaniu innych metod leczenia.

ICSI to jedna z metod zapłodnienia pozaustrojowego stosowana, gdy plemnik nie potrafi przejść przez osłonkę przejrzystą – galaretowatą warstwę otaczającą komórkę, co uniemożliwia naturalnie zapłodnienie. Zapłodnienie ICSI następuje pod mikroskopem przez wprowadzenie wcześniej wyselekcjonowanego plemnika bezpośrednio do komórki przy pomocy mikroigły. Metoda ta pozwala ominąć barierę osłonki przejrzystej. Tak zapłodniona komórka trafia do specjalnego inkubatora przeznaczonego do hodowli zarodków, a po 3-5 dniach uzyskany zarodek jest przenoszony do jamy macicy.

Logo: InviMed

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Ekspert

Lek. n. med. Robert Gizler

specjalista ginekolog-położnik, jeden z najlepszych ginekologów zajmujących się rozrodem na Dolnym Śląsku, dyrektor medyczny kliniki leczenia niepłodności InviMed Wrocław.

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Chemikalia zabijają płodność! Szczególnie narażeni są ludzie i… psy

Chemikalia odpowiedzialne za męską niepłodność
Negatywne skutki zanieczyszczeń odczuwają ludzie i psy domowe – fot. Pixabay

Chemikalia obecne w pożywieniu i urządzeniach codziennego użytku znacznie obniżają jakość nasienia – donoszą naukowcy z Uniwersytetu Nottingham. Negatywne skutki zanieczyszczeń odczuwają zwłaszcza ludzie i … psy domowe.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W ostatnich dekadach zauważalny jest spadek płodności mężczyzn. Badania wykazują, że w ciągu 80 lat jakość nasienia obniżyła się aż o 50 proc.!

Najnowsze badanie przeprowadzone przez ekspertów z Uniwersytetu Nottingham wykazuje, że problem ze spadkiem jakości nasienia zauważalny jest również u psów. Naukowcy postanowili dowiedzieć się, czy za pogarszającymi się parametrami nasienia mogą stać substancje chemiczne obecne w naszym domowym środowisku.

Zobacz też: Te rzeczy zaburzają twoją płodność. Sięgasz po nie codziennie!

Zabójcze działanie chemikaliów

Eksperci zbadali wpływ DEHP (ftalan dwu-2-etyloheksylu) oraz PCB 153 (polichlorowane bifenyle) na jakość plemników. DEHP to środek, który bardzo często jest używany do produkcji sprzętów gospodarstwa domowego: dywanów, podłóg, tapicerek, jak również ubrań i zabawek.

Z kolei PCB 153, czyli polichlorowane bifenyle, były niegdyś stosowane jako ciecze dielektryczne do kondensatorów i transformatorów wysokiego napięcia. Znalazły też zastosowanie w produkcji środków uszczelniających, klejów, dodatków do farb i lakierów. W latach 60 XX wieku zaczęto dostrzegać negatywne skutki występowania PCB w środowisku. Historii znany jest przypadek z 1969 r., kiedy to w japońskiej miejscowości Yusho doszło do masowego zatrucia olejem ryżowym, zanieczyszczonym przez PCB. Podobny przypadek masowego zatrucia tymi związkami miał miejsce w 1979 r. na Tajwanie. W 1997 r. po odkryciu ich rakotwórczych, toksycznych i immunosupresyjnych właściwości, zaprzestano produkcji.

Związki PCB 153, choć współcześnie zakazane, nadal są wykrywane w środowisku, w tym w żywności, którą spożywamy.

Zobacz też: Jedzenie na wynos przyczyną niepłodności? Naukowcy biją na alarm

Chemikalia odpowiedzialne za męską niepłodność?

W swoim eksperymencie naukowcy przyjrzeli się próbkom nasienia 11 mężczyzn i 9 psów z tego samego regionu Wielkiej Brytanii. Następnie eksperci przetestowali na próbkach dwa związki: DEHP i PCB 135 i przeprowadzili na nich identyczne eksperymenty. W obu przypadkach zauważyli pogorszenie parametrów nasienia, w tym mniejszą ruchliwość plemników oraz fragmentację DNA.

– To badanie potwierdza naszą teorię mówiącą o tym, że domowe psy są odbiciem problemów reprodukcyjnych mężczyzn – zauważył prof. Richard Lea, biolog i główny autor badań. – Odkrycie pokazuje, że chemikalia, które były stosowane w domu i środowisku pracy, mogą być odpowiedzialne za spadek jakości nasienia zarówno u ludzi, jak i psów, które mieszkają w tym samym środowisku – dodał.

Rebecca Sumner, która prowadziła eksperyment w ramach swojej pracy doktorskiej, oświadczyła: – W obu przypadkach: u ludzi i u zwierząt, zaobserwowano zmniejszoną ruchliwość plemników i zwiększoną fragmentację DNA.

Choć wyniki niepokoją, eksperyment może być wstępem do kolejnych badań nad czynnikami mającymi negatywny wpływ na jakość męskiego nasienia. Psi model będzie tu bardzo pomocny.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: EurekAlert!, yadda.icm.edu.pl

 

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Genetyczne przyczyny męskiej niepłodności

Przyczyn męskiej niepłodności może być wiele. Jedną z możliwości są nieprawidłowości na poziomie genetycznym.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Diagnostyka męskiej niepłodności

Jedną z możliwych przyczyn męskiej niepłodności jest czynnik genetyczny. Jest on identyfikowany jako jeden z najbardziej istotnych, odpowiada za ok 15% przypadków niepłodności u mężczyzn. By ustalić, czy problemy z poczęciem mają podłoże genetyczne, należy w pierwszej kolejności wykonać podstawowe badania.

Genetyczne przyczyny męskiej niepłodności

Według wytycznych Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu, podstawową metodą diagnostyczną męskiej niepłodności są badania nasienia. Kolejnym krokiem jest ocena endokrynologiczna pacjenta i badanie USG, według ekspertów, minimum diagnostyczne stanowią pomiary stężeń gonadotropin, prolaktyny i testosteronu w surowicy krwi. Zalecane jest także poejakulacyjne badanie moczu, które przeprowadza się u pacjentów z niską objętością ejakulatu, w celu wykluczenia wytrysku wstecznego,  niedrożność nasieniowodu,  hypogonadyzmu. By znaleźć poza genetyczną przyczynę męskiej niepłodności, wykonuje się też ultrasonografię transrektalną (TRUS), ultrasonografię moszny, badanie liczebności leukocytów w nasieniu (ich nadmiar ogranicza ruchliwoścć plemników),  testy na przeciwciała przeciw-plemnikowe, czy test po stosunku (PC-Test).

Test fragmentacji DNA plamników umożliwia poznanie genetycznych nieprawidłowości. Jeśli DNA ma wysoki stopień fragmentacji, nasienie może mieć upośledzoną funkcję zapładniającą. Test pozwala ocenić zdolność do poczęcia naturalnego i pozaustrojowego. Wysoki odsetek fragmentacji spotyka się także u mężczyzn z prawidłowym morfologicznie nasieniem.

Na czym polega test fragmentacji DNA?

Chromatyna plemnikowa, czyli DNA plemników, znajduje się w chromosomach, które odpowiadają za przekazywanie informacji genetycznej kolejnym pokoleniom. Badanie ma na celu sprawdzenie, czy w materiale genetycznym nie ma uszkodzeń. Uszkodzone DNA plemników zmniejsza szanse na zapłodnienie i może być przyczyną nieprawidłowości we wczesnym stadium rozwoju zarodka. Zwiększa ryzyko poronień, zatrzymania rozwoju zarodka lub wad rozwojowych płodu. W badaniu wykorzystuje się próbkę nasienia dostarczoną przez pacjenta lub materiał pobrany w trakcie biopsji jądra.

Męska niepłodność – podłoże genetyczne

Genetyczne przyczyny męskiej niepłodności

 

Aberracje chromosomowe to nieprawidłowa struktura lub liczba chromosomów. Są najczęstszą i najlepiej poznaną genetyczną przyczyną męskiej niepłodności.

Według Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu, najczęściej rozpoznawaną aberracją chromosomową jest Zespół Klinefeltera – dodatkowy chromosom X.  Mężczyźni dotknięci zespołem  Klinefeltera  wykształcają małe jądra i obserwuje się u nich wysokie stężenie gonadotropin. Aż 98% mężczyzn z tą mutacją nie ma plemników w nasieniu (azoospermia).

Nieprawidłowości chromosomalne analizuje się w badaniu, które ogólnie nazywane jest badaniem kariotypu. Kariotyp to zestaw chromosomów, który znajduje się w każdej komórce w ciele. Budowa chromosomu zależy od gatunku oraz płci. U ludzi kariotyp składa się autosomów oraz tych, które odpowiadają za płeć. Autosomy to chromosomy, które występują u kobiety i mężczyzny (22 pary), chromosomy płciowe (1 para) są różne dla każdej z płci, odpowiednio – XX i XY.

Mutacje w genie LHCGR – hipoplazja komórek Leydiga – niedorozwój komórek w jądrach, który przekłada sie na zaburzenia w wydzielaniu męskich hormonów płciowych. Może powodować spodziectwo i nieprawidłowości w parametrach nasienia lub zatrzymanie wytwarzania plemników.

Analiza delecji chromosomu Y. Ok. 25% niepłodnych mężczyzn wykazuje delecje (zmiany, mutacje) na chromosomie Y. Jest ona częstą przyczyną obniżonych parametrów nasienia, niewielkiej liczby lub braku plemników w nasieniu.

Mutacje w genie CFTR również mogą powodować azoospermię. Co ciekawe, mutacje w tym samym genie odpowiadają także za mukowiscydozę.

Część mężczyzn cierpiących na azoospermię ma całkowicie zatrzymaną produkcję plemników. Tego rodzaju przypadki, z nielicznymi wyjątkami, są nieuleczalne. Zdecydowanie lepiej rokują pacjenci, którzy produkują plemniki, jednak nie przedostają się one nasieniowodem do dróg rodnych kobiety. W takich sytuacjach wykonuje się biopsję jądra w celu zbadania materiału. Jeśli plemniki faktycznie są produkowane, można je pobrać i wykorzystać w procedurze zapłodnienia pozaustrojowego. W celu rozpoznania azoospermii  wykonuje się dwukrotne badanie nasienia. Używa się do niej plemników pobranych z jąder lub z najądrzy.

Leczenie genetycznej niepłodności

Problemy genetyczne są najtrudniejszą do wykrycia i leczenia przyczyną niepłodności. Trudno ocenić wpływ genetyki na niepłodność, ponieważ również podatność na zakażenia, czy określone choroby, które ograniczają płodność może mieć podłoże genetyczne. Dodatkowo, trzeba mieć świadomość, że część problemów o podłożu genetycznym może powodować ryzyko pojawienia się wad wrodzonych u potomstwa, jeśli uda się doprowadzić do zapłodnienia i donoszenia ciąży.

Część par, które obciążone są problemami genetycznymi, zmuszona jest skorzystać z nasienia i/lub komórki jajowej dawców, część decyduje się na adopcję.

W niektórych przypadkach problemy spowodowane nieprawidłowościami genetycznymi można leczyć “objawowo”, na przykład podając hormony, przywracając operacyjnie ciągłość nasieniowodów lub pobierajac plemniki bezpośrednio z jąder. Każdy przypadek wymaga indywidualnego podejścia, kompleksowej diagnostyki i odpowiednio dobranej formy terapii.

 

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Żylaki powrózka nasiennego. Jak je leczyć?

Leczenie żylaków powrózka nasiennego
Operacja klasyczną tzw. metodą Palomo jest najczęściej wybieraną metodą w leczeniu żylaków powrózka nasiennego – fot. Fotolia

Żylaki powrózka nasiennego to patologiczne poszerzenie się naczyń żylnych, które wchodzą w skład żylnego splotu wiciowatego otaczającego jądro. Nieleczone mogą prowadzić do zaburzeń związanych z płodnością.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dane szacunkowe mówią, że żylaki powrózka nasiennego występują u prawie 12 % mężczyzn. W grupie mężczyzn borykających się z niepłodnością występują u co czwartego z nich. W większości przypadków żylaki powrózka nasiennego dotyczą strony lewej, co jest bezpośrednio związane z anatomią przebiegiegu żyły jądrowej lewej.

Zobacz też: Czy obecnie problem niepłodności męskiej to fakt czy mit?

Żylaki powrózka nasiennego – główne przyczyny

Do najczęstszych przyczyn powstawania żylaków powrózka nasiennego zaliczamy:

  • wzrost ciśnienia w naczyniach żylnych powrózka nasiennego
  • wrodzone choroby tkanki łącznej, zmniejszenie elastyczności ścian naczyń żylnych
  • wady zastawek żylnych
  • rodzinne skłonności do żylaków
  • ucisk wynikający z obecności guza (w niewielkiej ilości przypadków)

Powstanie samych żylaków następuje w skutek zwiększonego ciśnienia przepływającej krwiprzez naczynia splotu żylnego wiciowatego. Zwiększone ciśnienie doprowadza do poszerzenia się światła żyły oraz jej poszerzenia.

Klasyfikacja żylaków powrózka nasiennego

Żylaki powrózka nasiennego dzielimy w zależności od ich wielkości na:

  • zmiany bardzo małe i trudne do wyczucia podczas badania palpacyjnego
  • zmiany łatwo wyczuwalne podczas badania (zwłaszcza widoczne i wyczuwalne podczas napięcia mięśni brzucha)
  • zmiany widoczne gołym okiem niezależnie do pozycji w jakiej znajduje się pacjent

Jakie objawy dają żylaki powrózka nasiennego?

W dużej większości przypadków choroba przebiegabezobjawowoi jej wykrycie następuje przypadkowo podczas wizyty urologicznej, kiedy pacjent poddany jest badaniu palpacyjnemu lub USG jąder, które ostatecznie potwierdzi diagnozę.

W najbardziej zaawansowanych przypadkach, kiedy żylaki są już stosunkowo duże pacjenci mogą odczuwać dyskomfort w okolicy jąder, krocza, pachwin objawiający się uczuciem ciężkości bądź bólu. Objawy te nasilają się podczas długotrwałego stania, spacerów jak i podczas wzwodu członka.

Zobacz też: Jakie są czynniki płodności kobiety i mężczyzny? [WIDEO]

Leczenie żylaków powrózka nasiennego

Obecnie jest kilka metod leczenia tego schorzenia. Wszystkie metody polegają na zamknięciu przepływu krwi poprzez żyłę (lub jeśli jest ich kilka – żyły) jądrową.

Najmniej inwazyjną metodą jest embolizacja wewnątrznaczyniowa, polegająca na wprowadzeniu pod kontrolą RTG materiału embolizacyjnego, który powoduje zamknięcie światła naczynia żylnego. Ujemnymi stronami tej metody są częste nawroty żylaków po nawet kilku latach od zabiegu oraz narażenie na promieniowanie jonizujące.

Pozostałe metody polegają na chirurgicznym podwiązaniu i podcięciu żyły lub żył jądrowych odprowadzających krew z jądra. Zabieg operacyjny można przeprowadzić z wykorzystaniem laparoskopu, mikroskopu (duża większość zabiegów operacyjnych) bądź metodą klasyczną.

Najmniej inwazyjną z metod chirurgicznych jest operacja z użyciem mikroskopu. Chociaż laparoskopowe zaopatrzenie żylaków powrózka nasiennego pozostawia małe blizny, jego wadą jest wprowadzenie chorego w głębokie znieczulenie ogólne i konieczność pozostania po zabiegu w szpitalu.

Operacja klasyczną tzw. metodą Palomo jest najczęściej wybieraną metodą w leczeniu tego schorzenia z uwagi na stosunkowo niskie ryzyko powikłań związanych z samym zabiegiem, możliwość wykonania w trybie ambulatoryjnym oraz brak konieczności wyposażenia sali operacyjnej w bardzo drogi mikroskop operacyjny.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Ekspert

Lek. Marcin Radko

Specjalista urolog FEBU, androlog kliniczny EAA Salve Medica R Warszawa.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.