fbpx
Przejdź do treści

Używasz kosmetyków z drogerii? Uważaj, to może szkodzić płodności!

Kobieta maluje paznokcie
Fot. Pixabay.com

Kosmetyki pomagają nam zadbać o wygląd i podkreślić naturalne piękno. Jednak czy zawsze wiemy, co kryje się w ich składzie? Wiele wskazuje na to, że nie. Najnowsze badania dowiodły, że produkty z drogerii zawierają groźne związki chemiczne, które szkodzą nam bardziej, niż się wydaje.

Dziś coraz rzadziej używamy kosmetyków naturalnych, a skład produktów, które widnieją na półkach sklepowych, jest zwykle długi i trudny do rozszyfrowania. Badania przeprowadzone przez naukowców z Indii pokazują jednak, że przy kolejnym zakupie powinniśmy uważnie prześledzić treść etykiet. W wielu produktach kryją się bowiem substancje, które mogą powodować niepłodność. Na jakie produkty zatem uważać?

Lakiery do paznokci – ryzyko dla płodności i ciąży?

Zgodnie z analizami badaczy, szczególnie niebezpieczne dla par starających się o dziecko oraz kobiet w ciąży wydają się produkty do pielęgnacji paznokci: lakiery, zmywacze i bazy. Zawierają one m.in. formaldehyd, aceton, kwas etylowy, metakrylan metylu i toluen, które łączy się z ryzykiem wystąpienia niepłodności (u kobiet i mężczyzn), poronień i wad rozwojowych płodu.

– Najczęściej w tych kosmetykach stosowany jest toluen, który odpowiada za efekt błyszczącego wykończenia. W badaniach wykazano, że substancja ta wpływa na system nerwowy i zdolności reprodukcyjne – wyjaśniła dr Alka, ginekolożka i ekspertka ds. in vitro, z kliniki w Indirze.

Także inna substancja spotykana w lakierach do paznokci, TPHP (triphenyl phosphate), które metabolizuje się do DPHP (diphenyl phosphate), może wywoływać problemy z płodnością. Ekspozycja na ten związek chemiczny wiąże się z podwyższonym ryzykiem poronienia lub przedwczesnego porodu. To nie koniec złych wiadomości: może ona wywołać także niepełnosprawność fizyczną lub intelektualną, uszkodzenia nerek, mózgu i systemu nerwowego u płodu.

Ryzyko dla płodności stanowią też z ftalaty. Chodzi o niektóre sole i estry kwasu ftalowego, które stosuje się masowo nie tylko w produktach do pielęgnacji paznokci, ale też m.in. w lakierach do włosów, perfumach, kremach do twarzy, a nawet szamponach i żelach pod prysznic. Dr Alka podkreśla, że mogą one m.in. zaburzyć gospodarkę hormonalną, a tym samym wpłynąć na płodność i możliwości produkcji pokarmu u przyszłej matki.

Ftalany i BPA – zagrożenie, które czai się w opakowaniach

Jednak nie tylko kosmetyki łączą się z zagrożeniem zdrowotnym. Równie szkodliwe dla możliwości rozrodczych organizmu są ich… opakowania. Badania dowiodły, że ftalany i bisfenol A (BPA), które wykorzystuje się przy produkcji opakowań z tworzyw sztucznych, mogą przedostać się do samego produktu i wywołać szkody w naszym organizmie.

Powinno nas to zaniepokoić także w kontekście płodności – od kilku lat znane jest powiązanie pomiędzy podwyższoną ekspozycją na BPA i ftalany a wcześniejszą menopauzą oraz zaburzeniem produkcji plemników w jądrach i dojrzewania komórek jajowych.

– Musimy zastanowić się nad bezpieczeństwem poszczególnych produktów, nim zdecydujemy się ich użyć.  Zbyt częste sięganie po kosmetyki o takim składzie może być niebezpieczne dla płodu lub znacznie obniżać szanse na poczęcie dziecka lub zajście w ciążę – mówi dr Nitasha Gupta, ginekolog i specjalista ds. in vitro, ze szpitala New Delhi.

 Źródło: Hindustantimes.com, Timesnownews.com

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.