Przejdź do treści

Aminokwas na męskie problemy

L-karnityna na męską płodność
fot. Fotolia

Wspomaga odchudzanie, bierze udział w transporcie energii do serca, mięśni i wątroby oraz jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Ma jeszcze jedną ważną funkcję, którą doceniają zwłaszcza mężczyźni pragnący zostać ojcami. Mowa o l-karnitynie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

L-karnityna to aminokwas, który niegdyś znany był pod nazwą witamina BT. Znajduje się m.in. w nerkach, wątrobie i mózgu, jednak jej największe ilości występują w mięśniach (90%). Chociaż organizm naturalnie produkuje l-karnitynę, dawka ta tylko w 25% zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na aminokwas. Dlatego tak łatwo o niedobory.

Zobacz także: Męska dieta wspomagająca: L-karnityna

Groźne skutki niedoboru l-karnityny

Do najczęstszych objawów niedostatku l-karnityny zaliczamy ogólne osłabienie fizyczne i intelektualne, częste zmęczenie czy zaburzenia pracy wątroby i nerek. Nieprawidłowa dieta może również prowadzić do zaniku mięśni szkieletowych oraz niewydolności mięśnia sercowego.

Aby uniknąć niebezpiecznych następstw niedostatków witaminy BT, należy sięgać po dziczyznę, wołowinę, wieprzowinę, mięso królika, a także drób i ryby. To właśnie te produkty są najlepszym źródłem l-karnityny.

Zobacz także: Męska niepłodność a suplementacja. O jakie składniki zadbać?

L-karnityna na męską płodność

Największe stężenie aminokwasu w męskim organizmie znajduje się w najądrzach. Według badań im mniej l- -karnityny, tym gorsze parametry nasienia. Dlatego też warto uzupełnić jej niedobory poprzez odpowiednią dietęsprawdzone suplementy diety.

Dobrym rozwiązaniem będzie wypróbowanie suplementu dla mężczyzn Supramen. Zawiera on m.in. dwie formy karnityny (l-karnitynę i N-acetyl-L-karnitynę), dzięki czemu korzystnie wpływa na stabilizację błony plazmatycznej plemników, ich właściwą budowę oraz ruchliwość. Jak pokazują badania, regularna suplementacja powoduje m.in. wzrost całkowitej liczby plemników i ich żywotności.

Zobacz także: Wystarczą dwa miesiące, aby zaburzyć męską płodność. Prowadzi do tego konkretny styl życia

Supramen – super moc zamknięta w kapsułce

Supramen to również jedyny produkt z mio-inozytolem, polialkoholem wspomagającym utrzymanie prawidłowej gospodarki hormonalnej oraz przemianę cukrów i tłuszczów w organizmie. W badaniach klinicznych po suplementacji mio-inozytolem odnotowano nie tylko poprawę profilu hormonalnego, ale także wzrost całkowitej liczby plemników, gęstości nasienia oraz zwiększony ruch postępowy.

Oprócz tego Supramen to źródło cynku, selenu, glutationu, kwasu foliowego, witaminy E i koenzymu Q10, czyli składników, które są niezbędne w diecie przyszłego taty.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Złe parametry nasienia to już problem globalny. Czy wkrótce wszyscy mężczyźni staną się niepłodni?

złe parametry nasienia
fot. Fotolia

W ciągu ostatnich 15 lat liczba mężczyzn leczących się z powodu niepłodności wzrosła ponad siedmiokrotnie – informują naukowcy. Złe parametry nasienia zdają się być już problemem mężczyzn na całym świecie. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badaniami kierowała dr Ashley Tiegs z Reproductive Medicine Associated of New Jersey (RMA NJ). Grupa naukowców z USA i Hiszpanii przeanalizowała próbki nasienia z dwóch ośrodków leczenia niepłodności w latach 2002 – 2017. W tym czasie eksperci zauważyli, że liczba mężczyzn szukających pomocy u ekspertów ds. płodności wzrosła z 8 tys. do 60 tys.

Badacze zaobserwowali również, że na przestrzeni 15 lat jakość nasienia gwałtownie spadła. Rokrocznie w próbkach odnotowywano coraz mniejszą liczbę plemników, a wyniki sugerowały, że w przypadku takich parametrów do zapłodnienia mogłoby dojść wyłącznie na drodze in vitro. Wiek mężczyzn zgłaszających się do badania przez cały okres trwania eksperymentu wynosił średnio 36 lat.

Zobacz także: Grozi nam epidemia niepłodności?

Za złe parametry nasienia odpowiadają warunki środowiskowe

Jak podkreśliła dr Ashley Tiegs, spadek jakości nasienia spowodowany jest w głównej mierze czynnikami środowiskowymi, takimi jak: stres, palenie tytoniu, otyłość i styczność z toksycznymi substancjami.

Badania Amerykanów i Hiszpanów są po części kontynuacją pracy izraelskich naukowców, którzy zauważyli, że w ciągu ostatnich 40 lat liczba plemników u mężczyzn żyjących w krajach zachodnich spadła o ponad 59 proc.  

Głównym celem badaczy było znalezienie odpowiedzi na pytanie, czy na przestrzeni lat liczba ruchliwych plemników uległa zmianie, a jeżeli spadła, to jakie są tego konsekwencje.

Zobacz także: Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia”

„To problem globalny”

Jeżeli całkowita liczba ruchliwych plemników wynosi powyżej 20 mln, uznawana jest na normę. Wynik poniżej 15 mln kwalifikuje pacjenta do leczenia. Partnerkom mężczyzn o całkowitej liczbie ruchliwych plemników od 5 do 15 mln zaleca się inseminację. Z kolei in vitro rekomendowane jest przy liczbie do pięciu tys. ruchomych plemników.

Dane zebrane przez zespół dr Tiegs pokazują, że w ciągu kilkunastu lat liczba mężczyzn z wynikiem poniżej 15 mln ruchliwych plemników wzrosła, natomiast liczba panów z prawidłowymi parametrami nasienia stale spada.

Kluczowe znaczenie dla badania ma fakt, że testy były przeprowadzane na dwóch kontynentach. – To pokazuje, że [pogarszająca się płodność – red.] to problem globalny – zauważa dr Tiegs.

Ekspertka chciałaby przeprowadzić badania również w innych krajach i sprawdzić, jak dane czynniki wpływają na męską płodność w poszczególnych środowiskach.

Wyniki badań amerykańsko-hiszpańskiego zespołu zostały przedstawione podczas konferencji poświęconej medycynie rozrodu w Denver (Colorado).

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Gruczoł, który istotnie wpływa na męską płodność. Sprawdź, jak zwiększyć swoją szansę na ojcostwo

Lekarz podczas konsultacji z pacjentem /Ilustracja do tekstu: Oligospermia: przyczyny, leczenie /Prostata a płodność
Fot.: Fotolia.pl

Wielu mężczyzn z powodu strachu i wstydu przez długie lata nie decyduje się na badania gruczołu krokowego. Tymczasem wczesna diagnoza chorób prostaty pozwala na szybkie wdrożenie leczenia, które nie tylko złagodzi kłopotliwe objawy, ale też wesprze męską płodność. Jak często przeprowadzać badanie prostaty i jakich problemów zdrowotnych można dzięki temu uniknąć, wyjaśnia lek. med. Joanna Pietroń, internistka z Centrum Medycznego Damiana.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Prostata a płodność i jakość plemników

Prostata (zwana też gruczołem krokowym lub sterczem) to jeden z elementów męskiego układu moczowo-płciowego. Umiejscowiona jest w miednicy mniejszej, poniżej pęcherza moczowego, przez który przechodzi cewka moczowa. Gruczoł krokowy spełnia również bardzo istotne funkcje rozrodcze. Wytwarza specjalną wydzielinę, której skład warunkuje żywotność i ruchliwość plemników, a to bezpośrednio wpływa na płodność mężczyzny.

CZYTAJ TEŻ: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Prostata a płodność. Kiedy zgłosić się na badanie prostaty?

Wielkość gruczołu krokowego uzależniona jest od wieku mężczyzny – prawidłowy kształt i wielkość uzyskuje ok. 30 roku życia. Choć powszechnie uważa się, że problemy z gruczołem krokowym występują dopiero w dojrzałym wieku, w rzeczywistości pierwsze badania profilaktyczne prostaty należy wykonać już po przekroczeniu 20. roku życia. Następnie mężczyzna powinien przeprowadzać je regularnie nie rzadziej niż raz na dwa lata.

Do gabinetu urologicznego należy niezwłocznie udać się także w przypadku wykrycia wszelkich niepokojących objawów. Dolegliwości, które powinny wzbudzić czujność pacjenta, to m.in.:

  • problemy podczas oddawaniu moczu – ból i wszelkie zmiany (krwiomocz, białkomocz, ropa),
  • nietrzymanie moczu,
  • ból w okolicach prostaty.

Specjalista, zleciwszy badania kontrolne (USG, badania krwi i nasienia), może wykryć ewentualne nieprawidłowości i w razie potrzeby zarekomendować odpowiednie leczenie farmakologiczne.

– Zaburzenia związane z prostatą są niezwykle niebezpieczne dla zdrowia i życia. Mogą np. doprowadzić do niepłodności, popsuć radość i jakość życia, a w skrajnych przypadkach nawet być przyczyną zgonu – komentuje lek. med. Joanna Pietroń, internista w Centrum Medycznym Damiana.

Należy też pamiętać, że po 50. roku życia następuje często stopniowy rozrost prostaty. Mężczyźni z tej grupy wiekowej powinni konsultować się z urologiem przynajmniej raz w roku. Ponadto z częstszych konsultacji powinni korzystać panowie, w których rodzinie były przypadki nowotworów prostaty.

POLECAMY TEŻ: Rak prostaty zabija szybko i po cichu. W Polsce można byłoby go skutecznie leczyć. gdyby nie… procedury

Profilaktyka zaburzeń prostaty. Zadbaj o aktywność fizyczną i zdrową dietę

Podstawą profilaktyki zaburzeń gruczołu krokowego są regularne badania urologiczne. Pozwalają one na szczegółową i specjalistyczną diagnostykę chorób prostaty i odpowiednio wczesne wdrożenie terapii.

W okresie pomiędzy badaniami można także samodzielnie dbać o profilaktykę zaburzeń gruczołu krokowego. Istotną rolę odgrywają w tym aktywność fizyczna oraz odpowiednia dieta. Mężczyzna, który chce przeciwdziałać chorobom gruczołu krokowego, powinien zrezygnować ze spożywania produktów przetworzonych, zawierających dużą ilość cukrów prostych. Do codziennego menu warto wprowadzić za to ryby, owoce morza, owoce i warzywa. Ponadto posiłki powinny zawierać duże ilości błonnika, białka oraz takich pierwiastków, jak sód, cynk i potas.

– Istotnym elementem profilaktyki zaburzeń prostaty jest również rezygnacja z używek – podpowiada Joanna Pietroń.

Więcej o diecie dla prostaty przeczytasz m.in. tutaj: Chcesz się ustrzec przed rakiem prostaty? Jedz orzechy!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Nadzieja dla mężczyzn z trwałą niepłodnością po leczeniu raka. Odkrycie naukowców daje szansę na ojcostwo

Młody tata przytula dziecko /Ilustracja do tekstu: Dzień ojca /Chemioterapia w dzieciństwie a męska płodność. Nowa strategia zachowania płodności po raku już wkrótce?
fot. Pixabay

Każdego roku nowotwory złośliwe atakują 1,2 tys. dzieci w Polsce. Dziś, dzięki rozwojowi medycyny i nowoczesnym lekom, u większości młodych pacjentów (75-85%) rokowania są pomyślne. Przebyte leczenie onkologiczne może mieć jednak długofalowe skutki dla płodności – nie tylko kobiecej, ale również męskiej. Choć u części młodych mężczyzn, którzy przeszli chemioterapię przed okresem pokwitania, występuje ryzyko trwałej niepłodności, obiecujące wyniki nowych badań dają im nadzieję na przyszłe ojcostwo.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Agresywna chemioterapia, stosowana w leczeniu wielu przypadków raka, wykazuje toksyczne działanie na gonady, którego skutki mogą być czasowe lub trwałe. Dzieje się tak, ponieważ cytostatyki (czyli leki stosowane w chemioterapii), niszcząc szybko dzielące się komórki, powodują również uszkodzenie tkanek, w których stale dochodzi do podziałów komórkowych.

W przypadku mężczyzn konsekwencją tego rodzaju leczenia jest uszkodzenie jąder, które hamuje spermatogenezę (produkcję plemników). O ile jednak dorosłym pacjentom medycyna daje możliwość pobrania i zamrożenia nasienia do ewentualnego wykorzystania w przyszłości, młodzi chłopcy, przed okresem dojrzewania, są takiej szansy pozbawieni. Ich jądra nie produkują jeszcze plemników, które można byłoby pozyskać przed rozpoczęciem chemioterapii. Być może wkrótce ten problem uda się rozwiązać.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oligozoospermia idiopatyczna: czym jest i jak ją leczyć?

Chemioterapia w dzieciństwie a płodność męska. Przełomowe odkrycia

Zespół naukowców związanych z uniwersytetami w Izraelu i Chinach przeprowadził innowacyjne badania, których wynik może być przełomem w opracowywaniu strategii zachowania płodności u młodych pacjentów onkologicznych płci męskiej.

Jak donosi magazyn „Stem Cells and Development”, autorzy badania odkryli, że w jądrach chłopców, którzy zachorowali na raka przed pokwitaniem i byli leczeni gonadotoksycznymi cytostatykami, obecne są spermatogonia, czyli wczesne stadia rozwoju męskich komórek rozrodczych. Na podstawie materiału pozyskanego na drodze biopsji jąder naukowcom udało się wyhodować i wyizolować komórki macierzyste w różnych etapach rozwoju: premejotycznym, mejotycznym i postmejotycznym. Zidentyfikowali także komórki przypominające plemniki, które rozwinęły się z komórek jąder chłopców poddanych chemioterapii.

– Nasze wyniki dowodzą, że w jądrach chłopców, którzy przeszli chemioterapię przed okresem pokwitania, znajdują się biologicznie aktywne spermatogonia. W warunkach laboratoryjnych mają one zdolność rozwinięcia się do różnych stadiów spermatogenezy, w tym do generowania komórek podobnych do plemników – mówi kierujący badaniami prof. Mahmoud Huleihel z Departamentu Mikrobiologii i Immunologii na Uniwersytecie Ben-Guriona w Beer Szewie (Izrael).

CZYTAJ TEŻ: Ciąża po raku piersi. Jak metody leczenia wpływają na płodność?

Zachowanie płodności u chłopców po chemioterapii. Nowe strategie już wkrótce?

Odkrycia naukowców mogą dać szansę na ojcostwo wielu pacjentom, dla których dotąd nie powstały skuteczne metody wsparcia płodności.

– Wyniki tych badań mogą otworzyć drogę do opracowania nowych strategii terapeutycznych umożliwiających zachowanie płodności: u chłopców leczonych onkologicznie przed okresem pokwitania oraz u pacjentów z azoospermią – podkreśla Huleihel.

Źródło: ncbi.nlm.nih.gov, israel21c.org, „Pediatria po Dyplomie” (II 2009)

TUTAJ kupisz e-wersję magazynu „Chcemy Być Rodzicami”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

O czym mówi nam wynik badania nasienia?

Wynik badania nasienia - o czym świadczy?
fot. Fotolia

Mężczyźni coraz chętniej badają swoje nasienie i dbają o jego jakość. To pokazuje, że w poszukiwaniu przyczyn niepłodności nie zrzucają odpowiedzialności na kobiety, a sami podejmują właściwe działania.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeszcze 10 lat temu dało się zauważyć powszechną niechęć mężczyzn do tego typu badań – wielu z nich decydowało się na nie jedynie po namowach partnerek.

Z rozmowy przeprowadzonej z dr n. med. Elizą Filipiak wynika, że dzisiaj mężczyźni coraz częściej przychodzą do klinik z własnej woli, by jak najlepiej przygotować się do planowanej roli ojca. Jest zauważalny postęp w świadomości mężczyzn, a problemy z płodnością coraz rzadziej stanowią tematy tabu.

Zobacz także: Reaktywne formy tlenu a niepłodność męska

Wynik badania nasienia – o czym świadczy?

W podstawowym badaniu nasienia, które najczęściej jest oferowane parom starającym się o dziecko, można ocenić, czy są plemniki, jak jest ich dużo, czy się ruszają, czy są żywe i czy mają prawidłową morfologię. Przy okazji oceniana jest także obecność innych komórek – leukocytów, komórek w różnym stadium spermatogenezy, a także właściwości fizyczne nasienia (m.in. lepkość i pH).

Prawidłowość poszczególnych parametrów nasienia ocenia się w oparciu o wytyczne WHO (Światowej Organizacji Zdrowia), które ulegały zmianom na przestrzeni lat. Obecnie obowiązujące normy zostały wydane w 2010 roku i w skrócie prezentują się następująco:

  • liczebność plemników: >= 15 mln/ml lub >= 39 mln/ejakulat;
  • żywotność plemników: >= 58% żywych plemników;
  • ruchliwość plemników: >= 32% plemników o ruchu postępowym;
  • morfologia plemników: >= 4% plemników o prawidłowej budowie;
  • pH: >= 7,2; • objętość ejakulatu: >= 1,5 ml.

Jeśli wynik dla danego parametru jest wyższy niż przedstawione powyżej wartości, to jest on traktowany jako dobry. Ale uwaga – prawidłowe wyniki badania ogólnego nasienia nigdy nie dają 100% pewności, że mężczyzna jest płodny i na pewno spłodzi dziecko.

Działa to zresztą także w drugą stronę – nawet gdy u mężczyzny wyniki badań wyjdą „poniżej normy”, nadal może on zostać ojcem. W większości przypadków lekarze zatem oceniają szanse posiadania potomstwa, pomijając przypadki ekstremalne, np. kiedy plemników nie ma wcale, wtedy szansa na posiadanie biologicznego potomstwa jest zerowa.

Zobacz także: Kiedy mężczyzna nie może być ojcem: stres oksydacyjny

Czy warto badać nasienie?

Badania nasienia powinny być wykonywane równolegle z diagnostyką kobiety. Są one relatywnie tanie i proste, a mogą wskazać potencjalny kierunek leczenia niepłodności.

Jeżeli wyniki badania nasienia wyjdą prawidłowe, lekarz sugeruje skupić się na dokładniejszej analizie organizmu partnerki. W przypadku wykrycia nieprawidłowości w męskim nasieniu można rozpocząć odpowiednią terapię, nie rezygnując z dalszej diagnostyki kobiety. Nigdy nie jest tak, że mężczyzna i kobieta są diagnozowani do znalezienia pierwszej przyczyny, bo czasami jest ich więcej.

O męskie nasienie można zadbać jeszcze przed rozpoczęciem starań o dziecko. Ponieważ uformowanie dojrzałego plemnika trwa ok. 75 dni, specjaliści zalecają zażywanie suplementów diety co najmniej przez trzy miesiące przed zaplanowaną reprodukcją. Idealnym preparatem na poprawę jakości nasienia jest FertilMan Plus, także dla wegetarian. W opakowaniu znajduje się 120 tabletek, które w dubletach powinno się zażywać dwa razy dziennie.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.