Przejdź do treści

Kwas foliowy daje radę wadom serca. Kanadyjczycy nie mają wątpliwości

Badacze z Vancouver w Kanadzie opublikowali wynika badania, które pokazują, że suplementacja kwasu foliowego może obniżać ryzyko wystąpienia pewnych nie genetycznych wad serca u dzieci(congenital heart defects – CHD).

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kwas foliowy jest podstawowym i najczęściej wymienianym ciążowym suplementem. Zarówno kobiety, które są w ciąży, jak i te, które ją planują mają za zadanie go przyjmować. Bez niego ani rusz, teraz Kanadyjczycy dają kolejny powód, by nie zapominać o dawkach kwasu foliowego oczekując na dziecko.

Eksperci, jak podaje „Medycyna Praktyczna”, zbadali częstotliwość występowania wad serca u noworodków, które przyszły na świat po 20. Tygodniu ciąży. Wzięli pod uwagę urodzenia poza Manitoby i Quebeciem między 1991 a 2011 roku, czyli ponad 5,9 mln przypadków. Ich matki przyjmowały kwas foliowy, sprawdzono ile dzieci miało wady serca i porównano je do liczby ich wystąpienia u dzieci urodzonych w latach 1990-1997. Czyli czasie, kiedy suplementacja kwasu praktycznie nie istniała w żywności.

W całym badanym 22-letnim okresie stwierdzono u noworodków i niemowląt 72 591 przypadków wrodzonych wad serca. To o połowę mniej niż przed wprowadzeniem suplementacji. W analizie uwzględniono wiek matki, występowanie cukrzycy przed zajściem w ciążę, stanu przedrzucawkowego, ciąży wielopłodowej oraz późną aborcję.

Źródło: „Medycyna praktyczna”

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Zdrowia dieta, wspólne ćwiczenia i wsparcie psychologa. Warsztaty dla niepłodnych par już wkrótce!

Mężczyzna pociesza swoją strapioną partnerkę /Ilustracja do tekstu: Bezpłatne warsztaty dla niepłodnych par Action-Life

Spotkanie z psychologiem, cenne wykłady o diecie bogatej w niezbędne mikro- i makroskładniki, wspólne ćwiczenia, które wspomogą płodność – to wszystko czeka na was podczas bezpłatnych warsztatów „2BeHappy”, skierowanych dla par zmagających się z niepłodnością.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Warsztaty, które odbędą się 12 września 2018 r. w centrum Warszawy, zostaną podzielone na trzy bloki tematyczne. Poprowadzą je psycholog Dorota Gawlikowska oraz dietetyk i trener personalny Marcin Kuczyński.

W bloku, który otworzy spotkanie, pary starające się o dziecko spotkają się z psychologiem, z którym w swobodnej, pełnej zrozumienia i otwartości atmosferze będą mogły porozmawiać o wyzwaniach wiążących się z niepłodnością. Przy wsparciu specjalisty zajrzą w głąb siebie, a także poznają skuteczne sposoby na umacnianie związku i radzenie sobie z niepowodzeniami lub stratą.

CZYTAJ TEŻ: Niepłodność: kiedy psyche ma wpływ na soma. Poznaj doświadczenia ekspertów

Warsztaty dla niepłodnych par: psychologia, dieta i aktywność fizyczna

W kolejnej części wrześniowego warsztatu uczestnicy otrzymają cenne wskazówki z zakresu dietetyki. Dowiedzą się m.in., jaki jest związek diety z płodnością i które składniki pożywienia mają szczególne znaczenie dla naszych możliwości rozrodczych. Eksperci podpowiedzą też, jakich produktów należy unikać w okresie starań o dziecko oraz czy warto wspomóc się suplementacją.

Warsztaty dla niepłodnych par "2 Be Happy" - baner informujący o spotkaniu 12 września w Warszawie; w tle zdjęcie szczęśliwej pary

Ostatni blok tematyczny ośmiogodzinnego spotkania zostanie poświęcony aktywności fizycznej. Dzięki przydatnym poradom pary dowiedzą się, jakie ćwiczenia warto wykonywać, by ułatwić zapłodnienie. Ponadto doświadczeni specjaliści pokażą, jak za pomocą aktywności fizycznej poprawić libido i poprawić stan zdrowia.

Warsztaty „2BeHappy” odbędą się 12 września br. przy ul. Przeskok 2 (8. piętro). Start o godz. 10.00. Zapisów można dokonywać drogą telefoniczną (tel.: 692407009) lub mailową (e-mail: biuro@4openmind.pl).

Organizatorem warsztatów jest 4OpenMind, a wyłącznym sponsorem – A&D Pharma. Portal i magazyn „Chcemy Być Rodzicami” został patronem medialnym wydarzenia.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Kolejny test, kolejny stres. Jak radzić sobie ze stresem w oczekiwaniu na wyniki badań

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Majka Jeżowska szczerze o zaburzeniach tarczycy: „Momentami nie mogłam na siebie patrzeć”

Majka Jeżowska o zaburzeniach tarczycy /Na zdjęciu: Majka Jeżowska podczas wywiadu dla Newseria.pl
Fot.: Newseria.pl

Patrząc na Majkę Jeżowską, można odnieść wrażenie, że mimo upływu lat nie traci młodego wyglądu. Okazuje się jednak, że nie zawsze miała powody do zadowolenia ze swojego wizerunku. Piosenkarka przez wiele lat borykała się z niepokojącymi symptomami: obrzękami ciała i zaburzeniami gospodarki tłuszczowej. Jak odkryła po czasie, powodem tych dolegliwości była niezdiagnozowana choroba tarczycy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W szczerych rozmowach z mediami artystka wyznała, że przez długie lata zmagała się z niezdiagnozowaną chorobą tarczycy. Objawem towarzyszącym temu schorzeniu były istotne zaburzenia metabolizmu i charakterystyczna opuchlizna. To zaś negatywnie odbiło się na wyglądzie piosenkarki i jej poczuciu pewności siebie.

Majka Jeżowska o zaburzeniach tarczycy: „Było dla mnie niewytłumaczalne, dlaczego przytyłam”

– Miewałam w życiu takie momenty, że nie mogłam na siebie patrzeć – zapuszczona, opuchnięta. To wszystko wynikało z braku czasu i z braku świadomości, że to może być skutek jakiejś choroby – powiedziała agencji Newseria Majka Jeżowska.

Piosenkarka zaznaczyła, że negatywne  zmiany w jej ciele i wyglądzie postępowały mimo wdrożenia profilaktyki zdrowotnej.

 – Ruszałam się i nie objadałam bardzo. Było dla mnie niewytłumaczalne, dlaczego jestem o 10 kg większa – przyznała Jeżowska.

Powód przybierania na wadze udało się wskazać dopiero na podstawie wyników badań laboratoryjnych. To one wykazały, że problemem, z którym borykała się Majka Jeżowska, były zaburzenia pracy tarczycy.

– Dopiero kiedy zaczęłam brać hormony, odzyskałam normalną sylwetkę. I kiedy dziś ktoś mówi, że próbował różnych diet i nie może zrzucić nadwagi, to podpowiadam, żeby sprawdził hormony tarczycy – mówiła w rozmowie z portalem styl.fm.

ZOBACZ TAKŻE: Przeszłaś usunięcie tarczycy i borykasz się z wagą? Oto 4 wskazówki, jak schudnąć

Powrót do dobrej kondycji

Artystka wspomniała, że w powrocie do dobrej kondycji po zaburzeniach pracy tarczycy pomogła jej też zmiana stylu życia, uwzględniająca regularny wysiłek fizyczny.

– Bardzo ważne jest rozciąganie – i to rano, żeby ciału się chciało ruszać. Do tego np. siłownia, ale nie jakieś drastyczne ćwiczenia – mówiła Majka Jeżowska w rozmowie z agencją Newseria.

Jeżowska od kilku lat nie jest też mięsa. Zamiast niego chętnie włącza do diety owoce i warzywa. Jak przyznała, czasem nie potrafi odmówić sobie słodyczy, ale w dobrej kondycji – poza regularnymi ćwiczeniami – utrzymują ją występy na scenie.

– Kiedy wychodzę na scenę, daję z siebie 100 proc. […]. To jest jak godzinny trening. Myślę, że mi to pomaga i motywuje do utrzymywania się w dobrej kondycji i wyglądzie – dodała Majka Jeżowska.

Źródło: newseria.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: TSH i zdrowa tarczyca; 5 faktów, które powinnaś znać

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Niedoczynność tarczycy a zajście w ciążę

niedoczynność tarczycy a zajście w ciążę
fot. Fotolia

Niedoczynność tarczycy może nieść za sobą ryzyko wielu powikłań i utrudniać zajście w ciążę.  Co należy wiedzieć o tej chorobie tarczycy, gdy planujesz starania o dziecko?  

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Tarczyca to nieparzysty gruczoł wydzielania wewnętrznego występujący u kręgowców. Wytwarza hormony (T3, T4 oraz kalcytoninę), wpływając na metabolizm i gospodarkę wapniowo-fosforową organizmu.

Niedoczynność tarczycy jest najczęstszą patologią tarczycy występującą u kobiet w wieku rozrodczym. Przyczyną może być autoimmunologiczne zapalenie tarczycy (m. in. choroba Hashimoto), nieprawidłowa budowa gruczołu, przyczyny jatrogenne (u pacjentek po operacji tarczycy) lub też działanie tzw. dysruptorów tarczycowych (substancji działających negatywnie na funkcję tarczycy – zawartych w roślinach kapustowatych, w zanieczyszczeniach powietrza, konserwantach żywności, kosmetykach itp.).

Zobacz także: Tarczyca a zajście w ciążę. Które choroby gruczołu zaburzają płodność?

Leczenie niedoczynności tarczycy

Obecnie Polska jest obszarem prawidłowego zaopatrzenia w jod i tylko wyjątkowo spotykana jest niedoczynność tarczycy wywołana niedoborem tego pierwiastka. Natomiast nadmiar jodu (u osób stosujących nieadekwatną suplementację jodem) może powodować powstanie lub narastanie stężenia przeciwciał przeciwtarczycowych.

Jawna (dająca objawy oraz obniżenie FT4) lub subkliniczna (brak objawów, FT4 w normie, jedynie podwyższenie TSH) niedoczynność tarczycy powinna być leczona przed zajściem w ciążę. Jedyną metodą leczenia jest podawanie preparatów lewotyroksyny (np. Euthyrox, Letrox). Leki zawierające połączenie lewotyroksyny i trijodotyroniny (w Polsce Novothyral) są przeciwwskazane w okresie ciąży, w zawiązku z tym powinno się je zmienić odpowiednio wcześniej.

Zobacz także: Szkodliwe związki w zdrowych warzywach. Jak goitrogeny wpływają na pracę tarczycy i płodność?

Wyrównanie czynności gruczołu tarczowego

W Polsce (zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego) uznawane jest, że pacjentka starająca się o ciążę powinna spełniać kryteria prawidłowego wyrównania czynności gruczołu tarczowego – TSH powinno wynosić poniżej 2,5mIU/l a FT4 mieścić się w górnej połowie normy.

Sporo zamieszania w tej problematyce wywołała aktualizacja rekomendacji amerykańskich ATA z 2016 roku. Na podstawie szeroko zakrojonych badań populacyjnych podniesiono górną granicę  normy TSH dla kobiet w ciąży do 4mIU/l. Za wskazanie do leczenia uznano TSH powyżej 4mIU/l lub 2,5 mIU/l przy rozpoznanej chorobie Hashimoto.

Zobacz także: TSH i zdrowa tarczyca – 5 faktów, które powinnaś znać

Niedoczynność tarczycy a zajście w ciążę

W Polsce stosowane są rekomendacje Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego, jednak zalecenia amerykańskie wskazują, że idealne (TSH < 2,5) wyrównanie funkcji tarczycy przed ciążą nie jest niezbędne do prawidłowego przebiegu ciąży i porodu. Dlatego też wydaje się, że długotrwałe zwlekanie z planowaniem ciąży do momentu osiągnięcia docelowych wyników TSH (oczywiście gdy TSH nie przekracza 4mlU/l), szczególnie u kobiet po 35r.ż. jest niepotrzebną stratą czasu reprodukcyjnego, a nie poprawia istotnie wyników położniczych.

Zupełnie inne jest podejście do pacjentek przystępujących do leczenia za pomocą technik wspomaganego rozrodu (inseminacja domaciczna, zapłodnienie pozaustrojowe). W takich sytuacjach bezwzględnie wymagane jest idealne wyrównanie czynności tarczycy z wartościami TSH<2,5mIU/l. Powoduje to zwiększenie odsetka uzyskanych ciąż nawet dwukrotnie (w stosunku do pacjentek z TSH>2,5mIU/l).

Autorka: dr n. med. Monika Szymańska, Centrum Płodności FertiMedica

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Logo FertiMedica

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Macica jednorożna a ciąża. Co musisz wiedzieć o tej wadzie, zanim rozpoczniesz starania?

Czarno-białe zdjęcie kobiety z brzuchem ciążowym. Widok z profilu /Ilustracja do tekstu: Macica jednorożna a ciąża
Fot.: Pixabay.com

Macica to jeden z najważniejszych organów reprodukcyjnych – jej wnętrze stwarza bowiem optymalne, bezpieczne warunki dla rozwoju nowego życia. U kilku procent kobiet występują jednak wady rozwojowe macicy, które mogą istotnie utrudnić donoszenie ciąży. Jedną z takich wad jest macica jednorożna. Czym się charakteryzuje, jak powstaje i czy można ją leczyć?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Warto przypomnieć, że właściwie rozwinięta macica ma ok. 8 cm długości i ok. 4 cm szerokości. Mieści się wewnątrz miednicy mniejszej, a na jej budowę składają się: trzon macicy, dno (z dwoma osobnymi ujściami w kształcie rogów, z którymi łączą się jajowody), cieśń oraz szyjka. W niektórych przypadkach na etapie rozwoju embrionalnego (ok. 10. tygodnia ciąży) macica nie rozwija się prawidłowo. Powstają wówczas wrodzone wady rozwojowe macicy – takie, jak macica jednorożna, macica dwurożna, macica podwójna, macica przegrodzona, macica łukowata czy brak macicy.

CZYTAJ TEŻ: Poród po przeszczepie macicy. Kolejna kobieta z MRKH urodziła dziecko

Macica jednorożna: jak się rozwija?

Macica jednorożna to wada wrodzona macicy, która wynika z niewłaściwego rozwoju przewodów Müllera w okresie płodowym. W konsekwencji tej nieprawidłowości wykształcona zostaje macica z tylko jednym prawidłowo funkcjonującym rogiem, połączonym z jajowodem.

Ten rodzaj malformacji macicy występuje u 1% kobiet i przeważnie nie generuje zauważalnych objawów. Wiele pacjentek przez długie lata nie zdaje sobie sprawy z istnienia tej wady – w skrajnych przypadkach nawet do momentu porodu.

Macica jednorożna z rogiem szczątkowym

Warto wiedzieć, że u części kobiet z macicą jednorożną występuje róg szczątkowy macicy – bez jamy lub z jamą z czynnym endometrium. Jama rogu szczątkowego może być połączona z jamą macicy bądź nie mieć z nią połączenia.

Róg szczątkowy, w którym nie występuje jama z czynnym endometrium, jest zbudowany z samej mięśniówki. Podczas diagnostyki bywa z tego powodu mylony z mięśniakiem.

W sytuacji, gdy w jamie rogu występuje czynne endometrium, a ona sama ma połączenie z jamą macicy, ten szczątkowy fragment macicy także podlega cyklowi menstruacyjnemu. W trakcie miesiączki krew może odpływać bez komplikacji, nie powodując przy tym niepokojących dolegliwości. Jeśli jednak jama rogu macicy jest ślepo zakończona (czyli nie ma połączenia z jamą macicy), podczas miesiączki gromadzi się w niej krew. Wywołuje to silny ból i rozwój krwiaka zastoinowego, który z czasem przekształca się w ropień.

Macica jednorożna: objawy

Macica jednorożna często nie generuje wyraźnych objawów. W części przypadków pacjentki doświadczają zaburzeń miesiączkowania, ostrych bólów menstruacyjnych, niekiedy także niepłodności. Ale wiele kobiet o występowaniu tej wady dowiaduje się przypadkowo: po zabiegach ginekologicznych, w trakcie diagnostyki niepłodności, a często dopiero w czasie ciąży. Warto wiedzieć, że macicę jednorożną trudno wykryć podczas rutynowego badania. Wada jest trudna do rozpoznania także w zwykłym USG 2D.

Występowanie wrodzonej wady macicy można potwierdzić, wykonując:

  • badanie USG z użyciem kontrastu i USG 3D,
  • rezonans magnetyczny,
  • badanie histerosalpingograficzne (HSG lub sono-HSG),
  • laparoskopię.

Macica jednorożna a ciąża

Macica jednorożna, której nie towarzyszą istotne zaburzenia miesiączkowania, zazwyczaj nie utrudnia znacząco poczęcia dziecka. Może jednak poważnie zagrażać utrzymaniu ciąży. Wiele pacjentek z macicą jednorożną zmaga się równocześnie z niewydolnością szyjki macicy. Skutkiem tego zaburzenia jest m.in. samoistne rozwieranie się szyjki macicy – bez skurczy.

Z uwagi na nietypową budowę narządu rodnego (i związane z nią dolegliwości zdrowotne) u kobiet z macicą jednorożną odnotowuje się zwiększone ryzyko:

  • wczesnej straty ciąży,
  • komplikacji ciążowych (m.in. zaburzeń maciczno-łożyskowego przepływu krwi, nieprawidłowego ułożenia płodu i spowolnienia jego rozwoju),
  • przedwczesnego porodu.

Jak szacują eksperci, zdolność utrzymania ciąży u kobiet z macicą jednorożną wynosi średnio 40% i jest zależna m.in. od rozmiaru jamy macicy.

Macica jednorożna a poród

Ciężarna, u której stwierdzono macicę jednorożną, musi pozostawać pod ścisłą kontrolą lekarską. W większości przypadków poród naturalny jest niezalecany lub przeciwwskazany (gdy płód jest nieprawidłowo ułożony lub występują powikłania ciążowe). Wiele ciąż kończy się przedwczesnym rozwiązaniem – poprzez cięcie cesarskie. Położnicy doświadczają nierzadko trudności z bezpiecznym wydobyciem płodu. Wynika to z konieczności rozwiązania ciąży przed terminem, gdy dolny odcinek macicy nie jest jeszcze wykształcony.

Co więcej, silnie rozciągnięty mięsień macicy jednorożnej wiąże się z ryzykiem jego pęknięcia podczas wydobycia płodu. Sytuacja ta skłania medyków do wykonania nacięcia macicy – a blizny po tym zabiegu stwarzają zagrożenie dla możliwości utrzymania kolejnej ciąży.

Macica jednorożna: możliwości leczenia

Choć współczesna medycyna oferuje szereg skutecznych sposobów leczenia, nie opracowano dotąd metody chirurgicznej korekcji macicy jednorożnej. Rekomendowane leczenie zależne jest od indywidualnej sytuacji pacjentki. W wyspecjalizowanych ośrodkach ginekologicznych oferowane jest m.in. leczenie laparoskopowe, histeroskopowe, a także plastyka macicy (przednia i tylna).

Praktyka lekarzy sugeruje, że specjalistyczne interwencje chirurgiczne przed ciążą lub w jej wczesnym okresie mogą poprawić wyniki położnicze kobiet z macicą jednorożną.

Źródło: endokrynologiapediatryczna.pl, ludwinludwin.pl, gyncentrum.pl, mp.pl

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.