Przejdź do treści

Koszt wychowania dziecka porównywalny z zakupem mieszkania? Te liczby niektórych mogą zadziwić

Raczkujące uśmiechnięte niemowlę /Ilustracja do tekstu: Koszt wychowania dziecka porównywalny do zakupu mieszkania. te liczby szokują
Fot.: Fotolia.pl

Koszt wychowania jednego dziecka to dla wielu polskich rodzin wysiłek finansowy porównywalny z kredytem hipotecznym na mieszkanie w dużym mieście. Zobowiązania finansowe rozpoczynają się na długo przed przyjściem dziecka na świat – wynika z najnowszych badań. Jak te wydatki rozkładają się na poszczególne lata i kiedy w rozwój dziecka inwestujemy najwięcej?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Z analizy przeprowadzonej przez ośrodek badawczy SW Research na zlecenie platformy do obniżania i opłacania rachunków za media MAM wynika, że średni koszt wychowania dziecka przez pierwsze 18 lat jego życia to ponad 305 tys. zł. Gdy dziecko pozostaje na utrzymaniu rodziców również w okresie studiów, muszą oni liczyć się z kolejnym wysokim wydatkiem, wynoszącym ponad 130 tys. zł.

Koszt wychowania dziecka. Bezcenne szczęście a realne wydatki

Co składa się na tak wysoką kwotę? Otóż wydatki związane z posiadaniem dzieci pojawiają się nie tylko po ich przyjściu na świat, ale już znacznie wcześniej. Zgodnie z szacunkami platformy MAM, sama ciąża oraz przygotowanie rodziców i gospodarstwa domowego na pojawienie się nowego członka rodziny to łączny wydatek w wysokości średnio 8,5 tys. zł. Z kolei miesięczny koszt wychowania dziecka rośnie wraz z pociechą. Średnie wydatki na jedno dziecko w okresie niemowlęcym wynoszą 1,05 tys. zł na miesiąc. W przypadku nastolatka to już ok. 1,5 tys. zł, zaś studenta – niemal 2,2 zł.

Z tej analizy wynika, że wychowanie jednego dziecka – aż do jego wejścia w dorosłość (czyli ukończenia studiów) – to koszt blisko 0,5 mln zł. Z podobnym zobowiązaniem finansowym wiąże się zakup mieszkania w dużym mieście w Polsce – zauważają eksperci przygotowujący raport.

CZYTAJ TEŻ: Niezwykłe narodziny „cudownego dziecka”. Choć była w ciąży pozamacicznej, urodziła zdrowe dziecko

Koszt wychowania dziecka. Pół miliona, ale na co?

Liczby te niektórych zadziwiają (choć pary, które zmagają się z niepłodnością, niemałą część tej kwoty wydają na samą możliwość uzyskania ciąży). Pamiętajmy jednak, że pojawienie się nowego domownika to niemal automatyczne zwiększenie stałych comiesięcznych kosztów gospodarstwa domowego. Rachunki za podstawowe media (m.in. prąd, woda, gaz) wzrastają średnio o ok. 200 zł w skali miesiąca, a wydatki na żywność – o prawie 300 zł miesięcznie. Wydatki na chemię gospodarczą i kosmetyki (przynajmniej na początkowych etapach wychowywania dzieci) podnoszą się z kolei o prawie 260 zł.

Istotną kategorię kosztów stanowi opieka zdrowotna dla dziecka. Co prawda 31% rodziców deklaruje, że nie ponosi dodatkowych kosztów, ponieważ korzysta jedynie z państwowych usług medycznych, jednak większość rodziców określa, że na opiekę zdrowotną przeznacza ok. 314 zł miesięcznie. Dodatkowy koszt stanowi również opieka nad dziećmi. Około 22% Polaków korzysta z pomocy opiekunki, co kosztuje ich średnio ponad 700 zł miesięcznie. Alternatywą są żłobki i przedszkola, później szkoły i oferowane przez nie świetlice. 70% rodziców biorących udział w badaniu platformy MAM zadeklarowało, że ich dzieci uczęszczają do placówki edukacyjnej; w przypadku 20% rodzin jest to instytucja prywatna, za którą trzeba płacić dodatkowe czesne. Prywatna szkoła to wydatek od kilku do kilkunastu tysięcy złotych rocznie. W Polsce istnieją jednak placówki, w których roczne czesne to wydatek nawet 50 tysięcy złotych.

Koszt wychowania dziecka. Zabawa i rozwój

Posiadanie dzieci to również koszty związane z ich rozwojem fizycznym i intelektualnym oraz zabawą. Okazuje się, że polskie dziecko dostaje nowe zabawki przeciętnie nie częściej niż raz w miesiącu, a miesięczny budżet przeznaczany na takie zakupy to – zgodnie z deklaracjami ankietowanych – ok. 200 zł. Średni miesięczny budżet na zakup książek dla dzieci to natomiast 127 zł.

Wysoki priorytet w wydatkach związanych z procesem wychowawczym i rozwojowym najmłodszych Polaków mają różnego rodzaju zajęcia dodatkowe i pozaszkolne. Na takie zajęcia uczęszcza 70% dzieci, z czego zdecydowanie najczęściej są to lekcje języków obcych (28%) i zajęcia sportowe (30%).

Koszty zajęć dodatkowych to niemały wysiłek dla portfela rodziców. Zajęcia sportowe to miesięczny wydatek w wysokości średnio 214 zł, nauka języków obcych – 260 zł miesięcznie, zaś lekcje gry na instrumencie i korepetycje indywidualne z przedmiotów szkolnych – blisko 350 zł miesięcznie za każde. Budżet przeznaczany na atrakcje dodatkowe to najczęściej od 250 do 300 zł na miesiąc.

Dzieci – największa i najlepsza inwestycja

Z powyższych wyliczeń wynika, że wychowanie dzieci generuje jedne z większych wydatków w skali całego życia ekonomicznego ich rodziców – wielu osobom niełatwo je udźwignąć nawet przy wsparciu programu 500+. Mimo to potomkowie są najlepszą inwestycją, jakiej możemy dokonać, dlatego na ich wychowywaniu staramy się nie oszczędzać. Współcześni rodzice dużo chętniej niż poprzednie pokolenia inwestują we wszechstronny rozwój swoich pociech, zapewniając im dobrą edukację i odpowiednią dawkę wartościowej rozrywki. Dużo poważniej traktują też m.in. ich zdrowie i żywienie. Takie podejście kosztuje, ale również przynosi ogromny zysk – w postaci nowego pokolenia doskonale wykształconych i zdrowych Polaków.

Raport „Ile kosztuje dziecko” został opracowany na podstawie badania ilościowego przeprowadzonego we wrześniu br. przez ośrodek badawczy SW Research. Objęło ono reprezentatywną grupę 1000 rodziców dzieci w wieku do 24. roku życia.

Źródło: platforma MAM

POLECAMY:

Poziom serotoniny u matki wpływa nie tylko na jej zdrowie. Może mieć także związek z autyzmem u dziecka

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Rak szyjki macicy – nowa metoda operacyjna pierwszy raz w Polsce

Rak szyjki macicy - nowa metoda operacyjna pierwszy raz w Polsce
fot.Pixabay

Zespół lekarzy kierowany przez prof. dr hab. Jacka Sznurkowskiego wykonał innowacyjną operację usunięcia raka szyjki macicy. Zabieg przeprowadzono w szpitalu im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Pamiętasz o cytologii? Profilaktyka HPV i raka szyjki macicy

Jajniki całe i zdrowe

Zespół profesora Sznurowskiego wykonał operację usunięcia zaawansowanego stadium raka szyjki macicy u 30-letniej pacjentki. Po usunięciu zaatakowanych nowotworem narządów, często konieczne jest zastosowanie radioterapii, która uszkadza jajniki i pozbawia kobietę naturalnych estrogenów, które są w nich wytwarzane.

Lekarze z Gdańskiego szpitala usunęli szyjkę i trzon macicy wraz z ich wspólnym więzadłem, okoliczne węzły i naczynia chłonne. Nie naruszyli natomiast nerwu wegetatywnego, a jajniki przeszczepili w okolice wątroby i śledziony.

Dzięki temu, jeśli zajdzie potrzeba naświetlania obszaru operacyjnego, jajniki nie zostaną objęte działaniem radioterapii i będą dalej pełnić swoją funkcję.

Zastosowana metoda operacyjna jest bardzo skomplikowana. Stosowana jest tylko w kilku klinikach na świecie, między innymi w USA.

Zobacz też: W Europie śmiertelność raka piersi spada – a w Polsce? Przewidywania nie pozostawiają złudzeń

Bez hormonalnej terapii zastępczej

W związku z tym, że jajniki są w stanie nienaruszonym, a tylko zostały przemieszczone, pacjentka nie będzie musiała stosować hormonalnej terapii zastępczej. Oznacza to, że nie przejdzie przedwczesnej menopauzy, bo będzie dalej produkować hormony płciowe.

Kobieta była operowana w połowie marca, obecnie jest już w domu i czuje się dobrze. Blizna pooperacyjna – zabieg został przeprowadzony laparoskopowo – jest niewielka i daje się ukryć pod bielizną.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Matka surogatka – kobieta urodziła swoją wnuczkę. To już kolejna taka historia

matka surogatka
fot. Elliot Dougherty

61-letnia kobieta, matka dwójki dorosłych dzieci, została surogatką. Urodziła własną wnuczkę – pomogła w ten sposób swojemu synowi i jego partnerowi. Nasienie pochodziło od jej syna, komórka jajowa od siostry jego partnera. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W poszukiwaniu surogatki

Matthew Eledge i Elliot Dougherty to para gejów z Nebraski, USA. Panowie wzięli ślub i marzyli o powiększeniu rodziny. W większości stanów, w tym w Nebrasce, surogacja jest legalna i jest jedną z metod, dzięki której pary niepłodne i jednopłciowe mogą doczekać się potomstwa. W Nebrasce legalne są również małżeństwa jednopłciowe oraz adopcja dzieci przez pary jednopłciowe. 

Matthew i Ellliot szukali surogatki wśród rodziny i znajomych, rozważali również skorzystanie z pomocy obcej osoby. Ostatecznie zdecydowali, że ich córkę urodzi matka Matthew – 61-letnia Cecila. Dawczynią komórki jajowej została siostra Elliota, natomiast dawcą nasienia był Matthew.

Początkowo panowie obawiali się, że 61-letnia kobieta po menopauzie nie może zostać matką zastępczą ich dziecka. Jednak konsultacja ze specjalistami rozwiała ich wątpliwości. Kobieta po menopauzie, jeśli komórka jajowa pochodzi od zdrowej, młodszej dawczyni, może z powodzeniem donosić ciążę i urodzić dziecko.

matka surogatka

fot. Elliot Dougherty

Zobacz też: Urodziła dziecko swojemu synowi. Udało się dzięki in vitro

Fanatycznie zdrowa Babcia

Dzieci Cecile zawsze nabijały się z jej obsesji na punkcie zdrowego trybu życia i ożywiania. Cecile przez całe życie dbała o dietę, regularne ćwiczenia, stroniła od używek. Dzięki temu w wieku 61 lat jest okazem zdrowia i ma masę niespożytej energii.  Matthew żartował, że mama ma najniższy poziom cholesterolu w całej rodzinie.

Lekarze z Reproductive Health Specialists at Methodist Women’s Hospital w Omaha w Nebrasce dokładnie przebadali Cecile i uznali, że kondycja fizyczna umożliwia jej donoszenie ciąży. Cecile udało się zajść w ciążę już przy pierwszym transferze zarodka.

Dziewczynka – Uma – przyszła na świat zdrowa i w terminie 25 marca 2019 roku. Cecile urodziła ją naturalnie, bez konieczności przeprowadzania cesarskiego cięcia.

matka surogatka

fot. Elliot Dougherty

Zobacz też: Istotne decyzje, czyli co warto przemyśleć rozpoczynając leczenie metodą zapłodnienia pozaustrojowego

Science Fiction?

Rodzenie własnych wnuków może wydawać się pomysłem rodem z literatury fantastyczno naukowej. Wiele osób zastanawia się również nad psychologicznym wpływem takiej decyzji na całą rodzinę, w tym dziecko. Jednak, jak przekonują sami zainteresowani, była to przemyślana decyzja. Przeprowadzili wiele rozmów na ten temat, odbyli również konsultacje psychologiczne. W Stanach Zjednoczonych surogacja i wychowywanie dzieci przez pary jednopłciowe to na tyle powszechne zjawisko, że nie budzi już tak silnych społecznych emocji.

Niestety prawo nie reguluje surogacji w zadowalający sposób. Kobieta-surogatka, która urodzi dziecko jest wpisywana w akt urodzenia jako jego matka, również w sytuacji, gdy nie jest z dzieckiem spokrewniona (komórka i nasienie od dawczyni i dawcy). Partner Matthew, Elliot, będzie ubiegał się o adopcję Umy.

Cecile nie jest pierwszą, ani nawet najstarszą kobietą, która została surogatką i urodziła zdrowe dziecko, nie jest też pierwszą kobietą, która urodziła swoje wnuki.

E-wydanie Magazynu chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Źródło: www.buzzfeednews.com

 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro

Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro
Gwiazda podzieliła się informacją o publikacji książki za pośrednictwem social mediów – fot. Facebook Małgorzata Rozenek-Majdan

Małgorzata Rozenek jest zwolenniczką in vitro. Gwiazda ma dwóch synów i nigdy nie ukrywała, że w obie ciąże udało jej się zajść dzięki in vitro.  Małgosia właśnie podzieliła się ze swoimi fanami ekscytującą wiadomością i zdradziła kulisy projektu, nad którym pracowała od wielu miesięcy. Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Informacja o publikacji ukazała się na Facabooku i Instagramie gwiazdy.

Dziś już mogę głośno podzielić się z Wami efektami mojej wielomiesięcznej pracy ❤ Długie poszukiwania bohaterów, kilkanaście spotkań, kilkadziesiąt godzin rozmów, wiele łez, radości, śmiechu oraz smutku… Jestem dumna z tego, że książka „In vitro. Rozmowy intymne” właśnie ujrzała światło dzienne. Jestem szczęśliwą mamą dwóch wspaniałych synów. Nie byłoby ich ze mną, gdyby nie pomoc lekarzy. Gdyby nie In vitro. Dyskusja wokół tego tematu wciąż rodzi niezdrowe emocje, powiela krzywdzące stereotypy, służy jako narzędzie walki politycznej. Dzięki ginekologom, seksuologom, embriologom oraz księdzu dominikanowi przedstawię Wam całą prawdę o tej procedurze. Kilkakrotnie przeszłam procedury In vitro, i tak jak tysiące kobiet, mających problem z zajściem w ciąże, znam radość sukcesu i smutek porażki. Nie mogę dłużej milczeć. Czuję, że razem z innymi rodzicami mam obowiązek zabrać głos.

Zobacz też: „Jak wytłumaczyć powtarzanie bzdury o wylewaniu zarodków?” Szczery wywiad o in vitro z Małgorzatą Rozenek

Małgorzata Rozenek napisała książkę o in vitro

W rozmowie z „Plejadą” Małgorzata Rozenek wyznała, że spodziewa się różnych reakcji na książkę.

– Temat jest bardzo kontrowersyjny i od dawna polaryzuje nasze społeczeństwo. Razem z moimi rozmówcami, czyli rodzicami dzieci z in vitro oraz specjalistami, chcę zabrać głos w bardzo ważnej dla mnie sprawie. Liczę, że to choć odrobinę zmieni atmosferę wokół tematu i sprawi, że osoby, które głośno krzyczą nad tematem in vitro, zastanowią się przez chwilę, a może zmienia swój punkt widzenia – powiedziała gwiazda w rozmowie z serwisem „Plejada”.

Rozenek zaapelowała również do przeciwników in vitro, aby przestali swoimi osądami krzywdzić rodziców dzieci poczętych dzięki in vitro. Gwiazda zauważyła również, że wiele przeciwników tej metody nie posługuje się w dialogu merytorycznymi argumentami.  Nie brak za to jawnej agresji i wrogiego nastawienia.

– Mamy prawo wybierać i decydować o tym, czy chcemy poddać się takiej procedurze, jak in vitro, w momencie, kiedy pojawia się problem z zajściem w ciążę. Nikt nie ma prawa decydować tego za nas. Gdyby nie in vitro, nie byłabym matką dwójki wspaniałych chłopców, którzy są dla mnie wszystkim – powiedziała Małgorzata.

Premiera książki „In vitro. Rozmowy intymne” zaplanowana jest na maj tego roku. Publikację będzie można nabyć w przedsprzedaży w Empiku.

Źródło: Facebook, Plejada

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.