Przejdź do treści

Koszmar transferu. Jak przetrwać 2 tygodnie?

Najgorsze jest oczekiwanie na wynik beta HCG – fot. Fotolia

Przeszłaś przez stymulację, następnie punkcję i transfer zarodka. Nadszedł ten czas. Jeden z najtrudniejszych podczas całej procedury in vitro. Tak. Dobrze czytasz. To nie zastrzyki, leki czy wizyty. Najgorsze jest oczekiwanie na wynik beta HCG.

Z własnego doświadczenia wiem, jak trudny jest ten okres. Przeszłam przez to 5 razy. Oderwanie myśli od rozważań na temat domniemanego wyniku testu ciążowego było prawie niemożliwe. Już 6. dnia po transferze potrafiłam robić najczulsze testy ciążowe. Wiedziałam, że to bez sensu, a jednak robiłam to. Myśli w tym czasie nieustannie krążą wokół dziecka. Żeby wreszcie się udało. Z jednej strony, nie mogłam doczekać się już wyniku. Z drugiej, chciałam żeby ta niewiedza i nadzieja dalej trwały…

Dwa tygodnie po transferze należy wykonać badanie bHCG z krwi. Niektóre kliniki proponują zrobienie tego badania wcześniej, np. w 9., 10., 12. dniu po transferze, w zależności od tego, iludniowy zarodek był podawany. Dla nas, czekających na wynik, te dwa tygodnie nie mają końca. Wsłuchujemy się w swój organizm, tak bardzo chciałybyśmy dostrzec jakieś objawy, jednak w tak wczesnej ciąży jest to niemal niemożliwe. Co więcej, część objawów przypominających te ciążowe (np. bolesność piersi) może być spowodowana przez leki hormonalne albo zbliżającą się miesiączką.

Dostęp dla posiadaczy Konta Premium

Kup Konto Premium

Ten artykuł był opublikowany w jednym z naszych magazynów Chcemy Być Rodzicami. Aby zobaczyć materiał wykup Konto Premium.