fbpx
Przejdź do treści

Koszalin nie chce in vitro

W ubiegły czwartek podczas Rady Miejskiej koszalińscy samorządowcy zagłosowali przeciwko dofinansowaniu metody in vitro z budżetu miasta.

 

Zastępca prezydenta Przemysław Krzyżanowski przekonuje, że szala przechyliła się ze względu na kwestie formalne. W pierwszej kolejności miasto zrealizuje rządowe priorytety, ewentualnie później zajmie się działania prozdrowotnymi.

– Chciałem zaapelować o rozwagę w głosowaniu. Tu chodzi o życie. Ta metoda kończy się śmiercią zarodków albo ich zamrożeniem – zaznaczył na początku Miłosz Janczewski (PiS). 

– In vitro jest metodą, która może pomóc wielu rodzinom – przekonywał lekarz, Sergiusz Karżanowski (Lepszy Koszalin) – Mówi się, że po in vitro rodzą się inne dzieci. To kompletna głupotą – dodał.
Pod obywatelskim projektem uchwały podpisało się 1200 mieszkańców Koszalina. Lokalni działacze Partii Razem złożyli go na sesji Rady Miejskiej. Celem projektu była częściowa lub całkowita refundacja metody in vitro dla niepłodnych par. Dyskusje radnych były burzliwe. Ostatecznie nie doszło do porozumienia.

E-WERSJA MAGAZYNU CHCEMY BYĆ RODZICAMI DO KUPIENIA TUTAJ!

Magda Dubrawska

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.