Przejdź do treści

Koronawirus w ciąży – jakie jest ryzyko dla kobiety i dziecka?

koronawirus w ciąży
FOT: Kateryna Kon / 123RF

Koronawirus (SARS-CoV-2) budzi obawy całego świata. Biorąc pod uwagę fakt, iż ciąża jest dla wielu kobiet czasem szczególnej troski, lęk może być w tym przypadku dodatkowo zwiększony – czy słusznie? Sprawdź, co o koronawirusie i ciąży przekazują eksperci z brytyjskiego stowarzyszenia Royal College of Obstetricians and Gynaecologists (The RCOG).

1. Ryzyko podobne u każdego

Ciąża nie wydaje się zwiększać ryzyka zakażenia, a w tej grupie kobiet nie odnotowano jeszcze zgonów spowodowanych koronawirusem. „Kobiety w ciąży nie wydają się być bardziej podatne na konsekwencje zakażenia COVID-19 niż populacja ogólna” – czytamy w informatorze The RCOG. Eksperci podkreślają jednak, iż należy zwrócić szczególną uwagę na przyszłe matki, którym towarzyszą różnego rodzaju choroby, mogące owo ryzyko zwiększać.

2. Zakażenie płodu nie wydaje się być możliwe

Opisano tylko jeden przypadek transmisji pionowej, czyli z matki na jeszcze nienarodzone dziecko lub w trakcie porodu – to właśnie druga z wymienionych tu alternatyw wydaje się być bardziej prawdopodobna. Przeprowadzono bowiem badania sprawdzające, czy płód narażony jest na koronawirusa – testowano m.in. płyn owodniowy oraz krew pępowinową. Nawet jeśli matki były zakażone, próbki pobrane od płodów okazywały się być negatywne

3. Matka prawdopodobnie nie zarazi dziecka swoim mlekiem

„Pocieszające jest to, że w sześciu przebadanych chińskich przypadkach mleko matki było ujemne pod względem COVID-19; jednak biorąc pod uwagę niewielką liczbę owych przypadków, dowody te należy interpretować ostrożnie” – podkreślają specjaliści. Co istotne, nawet jeśli samo mleko nie jest zagrożeniem dla dziecka, może być nim bliski kontakt z zakażoną koronawirusem matką. Biorąc pod uwagę fakt, iż choroba w dużej mierze rozprzestrzenia się drogą kropelkową, to właśnie ten sposób ma największy potencjał przekazania choroby w trakcie karmienia. Wskazuje się więc, iż zakażone kobiety powinny przemyśleć korzyści i ryzyka związane z karmieniem piersią, a następnie zastanowić się nad ewentualnym czasowym odstawieniem malucha.

Podstawą pozostaje oczywiście częste mycie rąk, laktatora i butelek przed karmieniem dziecka, a jeśli jest taka możliwość, odciągnięcie mleka i poproszenie zdrową osobę o nakarmienie. Należy jednak podkreślić przy tym fakt, iż karmienie piersią jest najlepszym sposobem ochrony noworodka i niemowlęcia przed infekcjami, a przeciwciała zawarte w mleku matki mogą uchronić dziecko przed zachorowaniem. W przypadku COVID-19 potrzeba co prawda dalszych badan, ale jest to dokładnie sprawdzone w odniesieniu do grypy sezonowej. Stąd też wspomniane wyżej odciąganie pokarmu laktatorem i następnie podanie go dziecku przez zdrowego opiekuna wydaje się być najrozsądniejszym pomysłem.

Co ważne, koronawirus jest na tyle nowym zagrożeniem, że wciąż względnie niewiele o nim wiemy. Eksperci podkreślają więc, że wraz ze wzrostem wiedzy, wytyczne mogą się zmieniać. Na pewno należy jednak zachować zdrowy rozsądek. Ani panika, ani nadmierne bagatelizowanie problemu nie będą dobrym rozwiązaniem – zarówno w odniesieniu do koronawirusa, jak i samej ciąży.

Konsultacja medycznalek. med. Karina M. Sasin

Źródło: RCOG.org.uk

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, redaktorka prowadząca e-magazyn oraz portal "Chcemy Być Rodzicami", absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz była słuchaczka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.