fbpx
Przejdź do treści

Koronawirus SARS-CoV-2 wykryty w spermie zakażonych – co mówią najnowsze badania?

koronawirus sperma
Fot Rostislav Zatonskiy/ 123RF

Badania nad koronawirusem SARS-CoV-2 wciąż trwają. Naukowcy dość szybko wykryli jego obecność poza płucami – m.in. w nerkach, sercu czy przewodzie pokarmowym. Najnowsze analizy potwierdzają jego obecność także w spermie.

Koronawirus obecny w spermie zakażonych

Badanie, opublikowane na łamach czasopisma JAMA Network Open, było przeprowadzone na niewielkiej próbie. Analizie poddano spermę 38 chińskich mężczyzn (w wieku 15-59 lat), którzy mieli pozytywny wynik testu na COVID-19 oraz doświadczali symptomów choroby, lub byli z niej świeżo wyleczeni. Okazało się, że wirusa wykryto w nasieniu 16 proc. z nich – było to sześciu uczestników badania, z której to grupy czterech w momencie analiz doświadczało objawów choroby, zaś dwóch uznano już za wyleczonych.

Eksperci podkreślają jednak, że wyniki owych badań nie są równoznaczne z faktem, że wirus może przenosić się drogą płciową. „Jest to interesujące odkrycie, lecz wymaga potwierdzenia, czy w nasieniu znajduje się wirus mogący zakażać – nie tylko produkt wirusowy” – komentuje dr Stanley Perlman, profesor mikrobiologii, immunologii i pediatrii na University of Iowa, którego słowa cytuje The New York Times. Może się bowiem okazać, że testy wykrywają tylko fragmenty RNA wirusa.


Co ciekawe, inne badania (obejmowały 34 mężczyzn), które opublikowano w połowie kwietnia na łamach Fertility and Sterility, wykazały, że w spermie ozdrowieńców koronawirus wcale nie jest obecny. Warto przy tym podkreślić, że byli to mężczyźni, których spermę poddano analizie po dłuższym okresie od wyzdrowienia niż we wcześniej przytaczanym badaniu (miesiąc po wyzdrowieniu vs kilka dni).

Potrzebne są dalsze analizy

Biorąc pod uwagę powyższe, wciąż za największe ryzyko zakażenia podczas seksu uznaje się drogę kropelkową, nie zaś wspomnianą już drogę płciową. Eksperci podkreślają jednak, aby mimo wszystko unikać kontaktu seksualnego z osobą, która jest lub niedawno była zakażona koronawirusem SARS-CoV-2. Badania wciąż bowiem trwają i niewątpliwie potrzebne są dalsze analizy. Są one istotne zarówno w kontekście prewencji zakażeń, jak i dalszych wskazówek, dotyczących chociażby leczenia niepłodności.

Aktualne stanowisko Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii (PTMRiE), dotyczące kwestii leczenia niepłodności w okresie zagrożenia zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2, znajdziesz tutaj: KLIK

Źródła: CNN / livescience / The New York Times / Fertility and Sterility / JAMA Network Open

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, redaktorka prowadząca e-magazyn oraz portal Chcemy Być Rodzicami, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz była słuchaczka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Najnowsze artykuły