Przejdź do treści

Komisja Etyki Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu o dawstwie gamet

Raport Komisji Etyki opisuje interesy, prawa i obowiązki biorących udział w procesie dawstwa gamet, zastępując wcześniejsze stanowisko z 2009 roku.

Na stronie Stowarzyszenia Nasz Bocian można zapoznać się z wydanym przez Amerykanów dokumentem. Rozpoczyna się on od zagadnień kluczowych, dotyczących obowiązków ośrodków leczenia niepłodności. Należą do nich: informowanie dawców oraz biorców gamet o potencjalnych trudnościach natury prawnej, medycznej oraz emocjonalnej, konieczności przeprowadzenia badan pod kątem występowania chorób zakaźnych oraz innych istotnych parametrów zdrowotnych czy możliwości wycofania się z dawstwa na każdym jego etapie. Później twórcy przechodzą do rozwinięcia informacji na temat interesów i praw zarówno dawców, biorców, jak i dzieci, urodzonych dzięki dawstwu.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Komisja podkreśla konieczność uwzględnienia w regulacjach dostępu do informacji oraz wskazuje na potrzeby dawców w zakresie wpływu na dobór grupy potencjalnych biorców. Ponadto istotny jest dostęp wiedzy na temat wyniku dawstwa czy ograniczenie możliwości powtórnego dawstwa. Pod uwagę należy brać obowiązki, jakie ciążą na dawcach względem własnych rodzin, rodzin biorców oraz dzieci poczętych przy użyciu ich gamet. Z podsumowania raportu można dowiedzieć się, że „za minimum uznano obowiązek udostępnienia przez dawców i biorców nieidentyfikujących danych o charakterze medycznym”. Ważne jest zachęcanie dawcy do rozważenia możliwości nawiązania różnych form kontaktu w przyszłości, w przypadku obopólnej zgody dawcy i dziecka poczętego w drodze dawstwa. Ośrodki leczenia niepłodności powinny również wyraźnie zaznaczyć, ze regulacje prawne oraz inne okoliczności mogą się zmienić na tyle, że nie gwarantują one zachowania anonimowości czy wykluczenia przyszłych kontaktów z dziećmi. 

Tekst w całości jest dostępny pod linkiem 

Materiały „Nasz Bocian”, opracowanie red.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Projekt: dziecko, czyli jak zajść w ciążę bez partnera. Inseminacja domowa nasieniem dawcy czy zagraniczna klinika?

Zniecierpliwiona kobieta w łóżku, obok niej schowany pod kołdrą mężczyzna /Ilustracja do tekstu: Jakość spermy /Inseminacja domowa nasieniem dawcy
Fot.: Pexels.com

Zmieniające się wzorce społeczne, trudności ze znalezieniem odpowiedniego partnera, rozczarowania związkami – to powody, dla których coraz więcej kobiet decyduje się na rodzicielstwo w pojedynkę. Jeszcze do niedawna brak partnera nie był przeszkodą w spełnieniu marzeń o dziecku. Sytuacja singielek (ale też par jednopłciowych) znacznie skomplikowała się po wejściu w życie ustawy o leczeniu niepłodności. Jakie szanse na posiadanie biologicznego potomstwa mają dziś kobiety, które pragną zrealizować plany macierzyńskie z wykorzystaniem nasienia dawcy? Czy nadzieją dla nich może być skorzystanie z zagranicznego banku spermy?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z ustawą o leczeniu niepłodności, która weszła w życie w 2015 r., z zabiegów inseminacji domacicznej oraz in vitro mogą w Polsce korzystać wyłącznie pary heteroseksualne (formalne i nieformalne – choć nad drugą z tych grup niedawno zawisły czarne chmury), które wyczerpały inne możliwości leczenia.

W myśl przywołanych przepisów, pacjentka, która chciałaby podjąć medycznie wspomaganą próbę uzyskania ciąży przy wykorzystaniu nasienia dawcy, musiałaby do takiej procedury przystąpić wspólnie z partnerem. I nie wystarczy ustna deklaracja o pozostawianiu w związku. Oświadczenie uznania planowanego ojcostwa powinno zostać złożone przez mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, tworząc tym samym długotrwałe zobowiązanie do opieki nad dzieckiem, które narodziłoby się w wyniku takiego zabiegu.

CZYTAJ TEŻ: Dziecko zostało poczęte dzięki dawcy nasienia? Ojca wymyśli mu urzędnik

Ciąża z nieznajomym, czyli dawca nasienia z internetu

Poważnie ograniczenia w dostępie do medycyny wspomaganej reprodukcji oczywiście nie powstrzymują Polek przed próbami realizacji planów macierzyńskich – skłaniają jedynie do podejmowania kosztowniejszych i bardziej ryzykownych kroków. Pomoc w przecięciu węzła gordyjskiego, który zawiązała ustawa, błyskawicznie zaoferował… czarny rynek. Nielegalny handel gametami szczególnie bujnie rozkwitł w internecie.

„Blondyn, niebieskie oczy, atletyczna budowa ciała, wzrost 183 cm. Zdrowy, po badaniach, aktywny fizycznie. Jeśli nie masz partnera, a pragniesz mieć dziecko, odezwij się”.

„Brunet, 29 lat, zdrowy, grupa krwi A Rh+-. Wykształcenie średnie, w związku, jedno dziecko. Pomogę w uzyskaniu ciąży – oddam nasienie lub zapłodnię naturalnie”.

„Blondyn, ciemna karnacja skóry, zdrowy – po badaniach na HIV i WZW. Mam dzieci własne oraz z pomocy. Metoda kubeczkowa, klinika lub zapłodnienie naturalne (wówczas wymagam aktualnych badań)*”.

To tylko nieliczne z dziesiątek ogłoszeń dawców, które można znaleźć na tematycznych forach i grupach. Usługę przekazania materiału genetycznego wyceniają przeważnie na ok. 1 tys. złotych, ale nie brakuje też propozycji zupełnie bezinteresownych. Jeszcze więcej anonsów zamieszczają same panie, które poszukują dawcy o określonych cechach. I choć dostępność takich ogłoszeń może wydać się prostą receptą na rodzicielskie szczęście, jest to inwestycja bardzo wysokiego ryzyka: zdrowotnego (o czym więcej można przeczytać tutaj), ale i prawnego. Z treści art. 77.1 ustawy o leczeniu niepłodności wynika jasno, iż proceder ten jest nielegalny:

„Kto w celu uzyskania korzyści majątkowej lub osobistej, nabywa lub zbywa komórkę rozrodczą, pośredniczy w jej nabyciu lub zbyciu bądź bierze udział w zastosowaniu pozyskanej wbrew przepisom ustawy komórki rozrodczej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Dla kobiet dotkniętych tzw. niepłodnością społeczną (wynikającą z przyczyn pozamedycznych) jest też inna droga – w pełni legalna, ale znacznie droższa. Toruje ją międzynarodowy bank nasienia, który podlega innym przepisom prawa – obowiązującym w kraju, w którym mieści się jego siedziba.

POLECAMY TAKŻE: Rusza pierwszy bank nasienia w Olsztynie. Trwają poszukiwana dawców

Inseminacja domowa nasieniem dawcy z banku spermy. Jak to wygląda?

Jednym z największych banków nasienia na świecie i pierwszym, który umożliwił wysyłkową sprzedaż gamet, jest duński Cryos International. Instytucja działa od 30 lat. W jej rozbudowanej bazie znajduje się łącznie ok. tysiąca dawców pochodzących z kilkudziesięciu krajów, a podstawowe informacje na ich temat dostępne są przez internet. Właściciel banku przyznaje, że najliczniejszą grupę klientek stanowią singielki (50%), niemało jest także lesbijek (10%).

Klientki i pary mogą wybrać materiał genetyczny zarówno od dawców, którzy chcą pozostać anonimowi, jak i tych, którzy zgodzili się udostępnić swoje dane potencjalnemu potomstwu, gdy osiągnie ono pełnoletność. W odróżnieniu od procedur realizowanych w rodzimych klinikach leczenia niepłodności, tutaj same klientki bądź pary decydują o wyborze dawcy – posiłkując się wybranymi kryteriami. W Polsce to lekarz dokonuje ostatecznego doboru; dbając o to, by fenotyp dawcy był maksymalnie zbliżony do fenotypu partnera biorczyni.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dawca nasienia poznał „swoje dzieci”. Ta liczba robi wrażenie

Inseminacja domowa nasieniem dawcy z banku spermy. Ile to kosztuje?

Pozyskanie nasienia od dawcy z zagranicznego banku spermy to, niestety, poważne przedsięwzięcie finansowe. Sama próbka nasienia wiąże się z kosztem w wysokości od 50 do ponad 600 euro – ostateczna suma zależy m.in. od formy nasienia i ruchliwości plemników. Witalność tę wskazuje liczba znajdująca się przy skrócie MOT (z ang. motility – ruchliwość). Im wyższa jej wartość, tym więcej ruchliwych plemników znajduje się w 1 ml próbki nasienia i więcej trzeba za nią zapłacić. Przykładowo: MOT10 oznacza, że w rozmrożonym nasieniu powinno znajdować się 10 mln ruchliwych plemników na 1 ml nasienia.

Nasienie dawcy z dostawą do domu. Zamówisz je online

Dodatkowym (i niemałym) kosztem jest transport – ten zaś oferowany jest do 70 krajów, w tym do Polski. Zamówienie realizowane jest zazwyczaj w ciągu 2 dni, a kolejne 1-5 zajmuje wysyłka zamrożonego nasienia (w zależności od kraju docelowego; na terenie Europy to 1-2 dni). Datę dostawy należy wyznaczyć na dzień możliwie najbliższy przewidywanej owulacji.

O rodzaju pojemnika, w którym dostarczane jest nasienie, decyduje m.in. odległość, którą musi pokonać przesyłka. Bank oferuje wysyłkę w:

  • izolowanym pojemniku z suchym lodem – gdy dostawa następuje do krajów europejskich, w tym Polski, a inseminacja ma odbyć się wkrótce po otrzymaniu słomki z nasieniem; koszt dostarczenia wynosi wówczas 174 euro,
  • zbiorniku z ciekłym azotem – gdy droga przesyłki jest dłuższa lub gdy termin owulacji biorczyni jest trudny do jednoznacznego ustalenia i może wymagać dłuższego przechowywania w postaci zamrożonej; koszt dostawy to 219 euro.

W drugim z tych przypadków po wykorzystaniu nasienia niezbędne jest odesłanie pustego zbiornika do siedziby Cryos. Mamy na to 7 dni od daty dostawy, a sam zwrot jest bezpłatny. Jeżeli jednak nie dokonamy go w ustalonym czasie, zapłacimy dodatkowo za wypożyczenie zbiornika (100 euro + VAT za każdy tydzień zwłoki).

Choć wiele osób obawia się, że taki wywóz komórek rozrodczych jest niezgodny z prawem, w polskiej ustawie o leczeniu niepłodności brak jest zapisów, które nie zezwalałyby na tę procedurę. Art. 57. 1. ustawy o leczeniu niepłodności stanowi, że:

„Wywozu komórek rozrodczych lub zarodków z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na terytorium państw innych niż państwa członkowskie Unii Europejskiej i przywozu komórek rozrodczych lub zarodków na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z terytorium państw innych niż państwa członkowskie Unii Europejskiej dokonuje bank komórek rozrodczych i zarodków, posiadający pozwolenie na wykonywanie tych czynności”.

Ponieważ Dania należy do Unii Europejskiej, w tym przypadku obowiązujące są uregulowania na poziomie unijnym. Aby jednak przesyłka z nasieniem dawcy nie została zatrzymana przez służbę graniczną, niezbędne jest właściwe jej oznakowanie.

Słomka ICI – nasienie dawcy do inseminacji domowej

W zależności od rodzaju inseminacji, której chcemy się poddać, mamy do wyboru nasienie w dwóch formach. Jedną z nich jest słomka ICI. Zawiera ona nasienie nieczyszczone (nieprzetworzone), używane najczęściej do inseminacji domowej: dopochwowej lub doszyjkowej. Instrukcję, jak ją wykonać, znajdziesz tutaj: Inseminacja domowa krok po kroku.

Zgodnie z aktualnymi rekomendacjami Cryos, do tego rodzaju inseminacji należy użyć: czterech słomek ICI MOT5, dwóch słomek ICI MOT10 lub jednej słomki ICI MOT20. Pamiętajmy jednak, że ten rodzaj inseminacji ma szanse powodzenia tylko wtedy, gdy kobieta nie doświadcza problemów z płodnością.

Jeśli nasienie ze słomki ICI zostanie poddane oczyszczeniu, można będzie wykorzystać je także do inseminacji wewnątrzmacicznej (IUI) lub in vitro. Możliwość taką oferują jednak tylko specjalistyczne kliniki.

Słomka IUI – nasienie dawcy do inseminacji wewnątrzmacicznej

Słomka IUI zawiera nasienie oczyszczone (przetworzone). Używana jest do inseminacji wewnątrzmacicznej (IUI) lub do zapłodnienia in vitro.

Jeśli zdecydujemy się na zabieg w klinice leczenia niepłodności znajdującej się w kraju UE, którego wymogi w zakresie zabiegów medycyny wspomaganej reprodukcji są mniej restrykcyjne, słomkę IUI można zamówić bezpośrednio do wybranej placówki.

CZYTAJ TEŻ: Kiedy inseminacja jest wskazana? A jakie czynniki decydują, że nie można jej wykonać u niepłodnych par?

Rezerwacja nasienia od dawcy z zagranicznego banku spermy

Poza dostawą słomek z nasieniem istnieje też możliwość ich osobistego odbioru (koszt: 40 euro), a także rezerwacji do późniejszego wykorzystania. Jest to istotne w sytuacjach, gdy:

  • wybierzemy już dawcę, ale – z różnych względów – chcemy poczekać z wykorzystaniem jego nasienia,
  • w przyszłości planujemy ponownie skorzystać z nasienia tego dawcy (np. by uzyskać biologiczne rodzeństwo swojego dziecka).

Koszt rezerwacji nasienia dawcy zależny jest od tego, czy zastrzegł on swoją anonimowość (wówczas kwota wynosi 200 euro) czy nie (w takim przypadku cena wzrasta do 350 euro).

Warto pamiętać, że nasienie wybranego dawcy może się nie tylko wyprzedać, lecz także przekroczyć limity obowiązujące w kraju, do którego je sprowadzamy. Dotyczą one liczby ciąż, które można uzyskać, wykorzystując do tego celu nasienie jednego dawcy. W Polsce taki limit jest stosunkowo wysoki: wynosi 10 ciąż. Dla przykładu: w Wielkiej Brytanii wynosi on dziewięć ciąż, a w Norwegii – osiem ciąż na sześć rodzin. Gdy limity zostaną wyczerpane, nasienie dawcy staje się niedostępne dla kobiet i par w danym kraju.

Rozwiązanie na miarę czasów i potrzeb

Łączny koszt wiążący się z inseminacją domową nasieniem dawcy może zatem wynieść kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych – szczególnie, że ciążę rzadko udaje się uzyskać za pierwszym czy drugim podejściem.

Mimo to chętnych, by podjąć ryzyko finansowe (skutkujące niekiedy zadłużeniem) wciąż przybywa. Zadziwiające? Niekoniecznie – niepłodność społeczna urasta dziś do rangi poważnego problemu cywilizacyjnego, a brutalne ograniczenia ustawowe nie mają przecież siły tłumienia potrzeb.


*Niektóre dane, które mogłyby pozwolić na identyfikację autorów ogłoszeń, zostały zmienione.

POLECAMY:

Dwie kobiety nosiły w sobie jeden zarodek. Niezwykłe narodziny w Teksasie

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Bakteryjna szczepionka dla dzieci po cesarskim cięciu. Czy rzeczywiście pomaga wesprzeć odporność?

Mama z uśmiechniętym dzieckiem na rękach /Ilustracja do tekstu: Mlekoteka - Akcja Finałowa /Bakteryjna szczepionka dla dzieci po cesarskim cięciu
fot. Pixabay

Badania prowadzone w prestiżowych ośrodkach naukowych od wielu lat wykazują istotny związek pomiędzy metodą porodu a przyszłą odpornością dzieci. Okazuje się, że maluchy urodzone drogą cesarskiego cięcia statystycznie częściej zmagają się z zaburzeniami immunologicznymi niż dzieci urodzone naturalnie. Czy tym komplikacjom można przeciwdziałać? Amerykańscy położnicy twierdzą, że może w tym pomóc bakteryjna szczepionka dla dzieci po cesarskim cięciu. Czym jest i czy rzeczywiście działa?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak wskazuje wiele publikacji naukowych, w czasie porodu naturalnego niemowlę styka się z bakteriami zasiedlającymi drogi rodne matki. To zaś sprzyja wczesnej stymulacji układu odpornościowego i wytwarzaniu pamięci immunologicznej, która pozwala organizmowi rozróżniać komórki własne od tych, które potencjalnie mu zagrażają. Uważa się, że dzięki transferowi drobnoustrojów podczas porodu naturalnego układ odpornościowy dzieci urodzonych siłami natury jest silniejszy i sprawniej reaguje na zagrożenia.

Jeśli poród odbywa się poprzez cesarskie cięcie, etap ten zostaje pominięty, co przekłada się na wieloletnie różnice w składzie mikrobioty przewodu pokarmowego dziecka. Może też sprzyjać zaburzeniom pracy wielu układów, m.in. układu immunologicznego. Właśnie z tego powodu noworodki, które przychodzą na świat poprzez cesarskie cięcie, w późniejszym okresie życia statystycznie częściej zmagają się z alergiami, schorzeniami metabolicznymi i astmą.

– Może być tak, że układ odpornościowy tych dzieci od samego początku zostaje nakierowany na inną drogę – uważa prof. Paul Wilmes z Uniwersytetu Luksemburskiego, który kierował tegorocznymi badaniami dotyczącymi wpływu cesarskiego cięcia na zdrowie dzieci.

CZYTAJ TEŻ: Jak wygląda cesarskie cięcie? Zobacz film!

Bakteryjna szczepionka dla dzieci po cesarskim cięciu. Na czym to polega?

Czy okołoporodowe braki pożytecznych mikrobów można nadrobić? Takie próby podejmują amerykańscy położnicy, którzy stworzyli tzw. bakteryjną szczepionkę dla dzieci po cesarskim cięciu.

Procedura, którą zapoczątkowano w nowojorskich szpitalach, opiera się na pozyskaniu bakterii pojawiających się w kanale rodnym ciężarnej przed planowym rozwiązaniem. Metoda, która na to pozwala, jest wyjątkowo prosta – polega na aplikacji zrolowanej gazy (na kształt tamponu) do pochwy kobiety w okresie poprzedzającym poród. Tuż przed zabraniem ciężarnej na blok operacyjny gaza jest wyjmowana i umieszczana w sterylnym pojemniku, a następnie wyjmowana po porodzie. W ciągu kilku pierwszych minut po cesarskim cięciu tamponem z bakteriami z kanału rodnego matki przeciera się twarz i ciało noworodka.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Od poczęcia do porodu. „Cudowna podróż” Damiena Hirsta oddaje hołd cudowi narodzin. Ale może też ranić

Bakteryjna szczepionka dla dzieci po cesarskim cięciu. Czy to działa?

Metoda zyskała dużą popularność na świecie. Ale czy rzeczywiście działa? Na razie brakuje na to przekonujących dowodów. Z dotychczasowych badań wynika, że choć flora bakteryjna u noworodków, które przetarto gazikiem z wydzieliną z kanału rodnego matki, przypominała tę, którą wykrywano u dzieci narodzonych naturalnie, to brakowało w niej kluczowych bakterii – ze szczepu Lactobacillus.

Medycy z zagranicznych klinik wskazują, że bakteryjna szczepionka dla dzieci po cesarskim cięciu może być nie tylko nieskuteczna, ale też łączyć się z ryzykiem zdrowotnym dla dziecka. Część naukowców sugeruje, że istnieje zagrożenie (choć bardzo niskie) przeniesienia w tej sposób groźnych bakterii E. coli i Streptococcus grupy B, co grozi rozwojem wczesnej sepsy noworodków. Z tego powodu w szpitalach, w których stosuje się tę metodę, ciężarne badane są pod kątem potencjalnie groźnych patogenów.

Zdaniem wielu lekarzy, znacznie bezpieczniejszy od metody, której długofalowe skutki są jak dotąd nieznane, jest kontakt „skóra do skóry”.

– Pochwowa flora bakteryjna rozprzestrzeni się na pościel, skórę i tak trafi także do dziecka – przekonuje dr Grzegorz Południewski, ginekolog i położnik.

Zainteresowanych bakteryjną szczepionką dla dzieci po cesarskim cięciu jednak nie brakuje, a część polskich szpitali przychyla się do próśb pacjentek o wprowadzenie takiej procedury przedporodowej. O tym, czy metoda zyska powszechną aprobatę, zadecydują zapewne wyniki szeroko zakrojonych badań.

Źródło: PAP, wysokieobcasy.pl

POLECAMY:

Cesarskie cięcie może wpływać na pracę mózgu dziecka

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

6 składników, które pomogą Ci zadbać o równowagę hormonalną

Jak przywrócić równowagę hormonalną?
fot. Pixabay

Zaburzenia hormonalne to problem, z którym boryka się wiele kobiet. Przyczyny występowania nieprawidłowości w tym zakresie są zwykle złożone. Ich źródło może tkwić we współistniejących problemach zdrowotnych (PCOS, insulinooporność), czynnikach środowiskowych bądź niedoborach.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak radzić sobie z niedomaganiem układu hormonalnego i które składniki pomogą w jego regulacji?

Witamina B6

To wielozadaniowy kombajn. Odpowiada m.in. za pracę układu nerwowego i serca, a także umożliwia magazynowanie energii.

Nie do przecenienia jest jej rola w regulacji układu hormonalnego. Witamina B6 wpływa na poziom enzymów i hormonów, w tym estrogenów.

O jej uzupełnienie powinny zadbać szczególnie kobiety stosujące antykoncepcję doustną i doświadczające stresu, który działa destrukcyjnie na gospodarkę hormonalną.

Zobacz także: Witamina D ma moc – jedne z ważniejszych kobiecych narządów mogą być jej wdzięczne!

Witamina D

Nazywana witaminą płodności, wspiera organizm w produkcji hormonów płciowych, umożliwia wystąpienie owulacji oraz spowalnia proces starzenia jajników.

Warto zadbać o jej poziom: niedobory mogą prowadzić do zaburzeń hormonalnych i niepłodności!

Kwas foliowy i witamina B12

Te witaminy z grupy B pełnią bardzo ważną funkcję w regulacji układu hormonalnego. Pierwsza z nich dba o prawidłowy podział komórek oraz bierze udział w syntezie kwasów nukleinowych, z których powstaje DNA. Według dostępnych badań – stymuluje także owulację.

Niedobór kwasu foliowego i witaminy B12 jest czynnikiem rozwoju zaburzeń hormonalnych, które utrudniają uzyskanie i utrzymanie ciąży.

Zobacz także: Jakość komórek jajowych po 35. roku życia: co na nią wpływa?

Antyoksydanty

Przyczyną zaburzeń hormonalnych jest też stres oksydacyjny, dlatego warto zadbać, by w naszej diecie znalazły się antyoksydanty.

Jednym z najsilniejszych jest glutation, który ochrania grupy tiolowe białek przed inaktywacją wywołaną przez wolne rodniki i wspomaga kobiecą płodność.

Szczególnie korzystnie działa na pacjentki z PCOS, zwiększając wrażliwość ich komórek na insulinę.

Inozytol

Ten budulec błon komórkowych i fosfolipidów oraz prekursor przekaźników w układzie hormonalnym (GnRH, TSH, insuliny) odgrywa ważną rolę w regulacji gospodarki hormonalnej.

Badania wskazują, że inozytol (w preparatach farmaceutycznych występujący często w formie mio-inozytolu) to również nasz sojusznik w walce z objawami PCOS i insulinoopornością.

Wspiera pracę jajników, zmniejsza hiperinsulinemię i hiperandrogonemię, a tym samym wspomaga regulację cyklu miesiączkowego. Dodatkowo obniża poziom LH i prolaktyny we krwi oraz reguluje proporcje LH do FSH.

Zobacz także: Witaminy płodności. Zobacz, które pomogą ci zajść w ciążę

Suplementuj, ale mądrze!

Gdy próby dostarczania niezbędnych składników wraz z dietą nie przynoszą spodziewanych rezultatów, można wspomóc się suplementami diety. Nim jednak zdecydujemy się na ich zakup, warto zasięgnąć opinii lekarza oraz upewnić się, że wybrany środek jest bezpieczny w stosowaniu.

Wysokiej jakości preparatem dla kobiet w wieku rozrodczym jest Miositogyn GT – wyjątkowa mieszanka 2000 mg mio-inozytolu, 400 μg kwasu foliowego oraz cennych witamin i związków mineralnych. Pacjentki potwierdzają, że ten suplement diety skutecznie wspiera działanie układu hormonalnego. W uzyskaniu oczekiwanych rezultatów pomaga wygodna forma stosowania produktu w postaci smakowego proszku do rozpuszczenia w wodzie.

Suplement Miositogyn GT - opakowanie

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Leczenie niepłodności idiopatycznej. Poznaj najnowsze rekomendacje PTMRiE (2018)

Dłoń wypisuje dzienny raport medyczny /Ilustracja do tekstu: Opieka farmaceutyczna w Polsce - wkrótce będzie możliwa?
Fot.: Rawpixel /Unsplash.com

Niepłodność idiopatyczna (zwana również niepłodnością niewyjaśnioną) dotyka nawet 20-30% par doświadczających niepowodzeń w staraniach o dziecko. Akceptacja diagnozy zaburzeń płodności, których źródła nie sposób wskazać, jest dla wielu pacjentek niezwykle trudna. Nie znaczy to jednak, że z tym niepoznanym wrogiem nie można skutecznie walczyć. Jakie leczenie niepłodności idiopatycznej zaleca Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii? Przeczytaj najnowsze rekomendacje PTMRiE (2018).

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niepłodność idiopatyczna (niepłodność niewyjaśniona, niepłodność nieokreślona) jest rozpoznaniem zgodnym z ICD-10 – Międzynarodową Statystyczną Klasyfikacją Chorób i Problemów Zdrowotnych, opracowaną przez Światową Organizację Zdrowia. Diagnoza niepłodności idiopatycznej może zostać postawiona, gdy starania o dziecko nie przynoszą rezultatu, mimo:

  • regularnego współżycia przez okres roku,
  • braku uchwytnej przyczyny medycznej tego stanu.

Przyczyny niepłodności idiopatycznej i rozszerzona diagnostyka

Niemożność wskazania czynników, które odpowiadają za powtarzające się niepowodzenia starań, wynika zwykle z ograniczeń współczesnej medycyny i wysokiego kosztu rozszerzonej diagnostyki.

Eksperci z dziedziny medycyny reprodukcyjnej wymieniają jednak kilka najbardziej prawdopodobnych przyczyn niepłodności idiopatycznej. To m.in.:

  • problemy z zapłodnieniem występujące na poziomie komórkowym,
  • nieprawidłowości genetyczne lub funkcjonalne komórek rozrodczych oraz zarodków,
  • zaburzenia genetyczne partnerów, które trudno wykryć za pomocą dostępnych metod diagnostycznych,
  • zaburzenia funkcji jajowodów lub ich dyskretne anomalie anatomiczne, które zaburzają transport komórek rozrodczych oraz zarodków (pomimo zachowanej drożności),
  • zaburzenia implantacji oraz nieprawidłowości immunologiczne.

Zależnie od indywidualnej sytuacji i historii medycznej pacjentki, lekarze prowadzący leczenie niepłodności mogą zasugerować wykonanie dodatkowych, zaawansowanych badań: z zakresu diagnostyki genetycznej, immunologicznej, molekularnej, a niekiedy również zabiegowej. Specjaliści PTMRiE podkreślają przy tym, że pacjentka musi zostać poinformowana o tym, że rozszerzenie diagnostyki może nie przynieść zmian w leczeniu, a tym samym – nie zwiększyć szans na ciążę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oligozoospermia idiopatyczna: czym jest i jak ją leczyć?

Leczenie niepłodności idiopatycznej. Postawa wyczekująca

Choć ustalenie przyczyn niepłodności idiopatycznej jest w wielu przypadkach niezwykle trudne, szacuje się, że co druga para z tym rozpoznaniem ma szansę uzyskać ciążę w drugim roku starań bez interwencji medycznych. Z tego powodu lekarze mogą zalecić postawę wyczekującą: zmianę stylu życia i wydłużenie okresu naturalnych starań – do dwóch lat.

„Wskazane jest doradzenie parze, aby dokonała ewentualnej korekty stylu życia, regularnie współżyła i oczekiwała na ciążę samoistną bez podejmowania działań medycznych” – czytamy w najnowszych rekomendacjach PMRiE (2018).

Eksperci zaznaczają jednocześnie, że postępowanie to można zalecić wyłącznie w sytuacji, gdy kobieta nie ukończyła 35. roku życia, a badanie AMH nie wykazało u niej obniżenia rezerwy jajnikowej. U pań powyżej tej granicy wiekowej oraz tych, u których stwierdzono niską rezerwę jajnikową, przedłużanie oczekiwania na ciążę samoistną może dodatkowo zmniejszać szansę na urodzenie dziecka.

„Pary te powinny uzyskać szczegółową informację o ryzyku związanym ze zmniejszającą się rezerwą jajnikową oraz o prognozowanym czasie leczenia” – wyjaśniają specjaliści PTMRiE w wydanej broszurze.

CZYTAJ TEŻ: Jakie badania należy wykonać przed zajściem w ciążę? [QUIZ]

Leczenie niepłodności idiopatycznej. Niezalecana stymulacja owulacji

Eksperci podkreślają również, że nie wszystkie dostępne metody leczenia niepłodności sprawdzają się w przypadku niepłodności niewyjaśnionej (idiopatycznej). Wyniki dotychczasowych badań nie wykazały korzystnego wpływu stymulacji owulacji w cyklach, w których podejmowane są naturalne starania o dziecko, na efekt tych starań.

„Dodatkowo takie postępowanie może zwiększać ryzyko ciąży wielopłodowej lub zmniejszać szansę na ciążę, m.in. poprzez negatywny wpływ na endometrium. W związku z powyższym stymulacja owulacji u kobiet z niepłodnością nieokreśloną nie jest rekomendowana” – podkreślają eksperci.

Zgodnie ze stanowiskiem PTMRiE, u kobiet z niepłodnością idiopatyczną nie zaleca się także:

  • podawania gestagenów w drugiej fazie cyklu (w celu poprawy domniemanej niewydolności lutealnej),
  • immunoterapii,
  • stosowania agonistów dopaminy.

CZYTAJ TEŻ: Niepłodność idiopatyczna, czyli wyjaśnić niewyjaśnione

Leczenie niepłodności idiopatycznej: inseminacja

Parom, które w obliczu dotychczasowych niepowodzeń nie chcą wydłużać okresu naturalnych starań do dwóch lat, lekarz prowadzący może zalecić wykonanie inseminacji domacicznej.

„Cykle stymulowane z następową inseminacją w szczególnych sytuacjach mogą być skuteczniejsze od postawy wyczekującej. Para musi jednak być poinformowana o wyższych kosztach oraz ryzyku wystąpienia zespołu hiperstymulacji jajników (OHSS), jak i o ciąży wielopłodowej” – napisano w rekomendacjach.

Leczenie niepłodności idiopatycznej: in vitro

Nieco inaczej formułowane są wskazania dotyczące zapłodnienia pozaustrojowego w leczeniu niepłodności idiopatycznej. Metodę tę lekarz prowadzący może zalecić parom, które przez dwa lata podejmowały nieskuteczne naturalne starania o dziecko. Jeżeli jednak wiek kobiety przekracza 35 lat, zapłodnienie pozaustrojowe jest postępowaniem z wyboru po roku starań – czytamy w dokumencie PTMRiE.

„Wyjątkiem są pary, które na początku terapii nie akceptują tej metody leczenia. U tych par, na ich życzenie, można zalecić inseminacje domaciczne” – wskazują eksperci.

Z kolei u kobiet, które mają powyżej 38 lat, procedura in vitro jest rekomendowaną metodą leczenia niepłodności idiopatycznej – dodają przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Medycyny RozroduiEmbriologii oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników.

Leczenie niepłodności – rekomendacje PTMRiE (2018)

Powyższe rekomendacje, wydane przez Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii, nie stanowią jedynych dopuszczalnych metod leczenia niepłodności. Mają na celu „określenie ramowych zasad postępowania na etapie diagnostyki i leczenia”. Celem opracowania tych standardów jest również „wyposażenie specjalistów zajmujących się zagadnieniem niepłodności w odpowiednie narzędzia, wiedzę na temat dobrych praktyk oraz wskazówki mogące indukować wyższą skuteczność podejmowanych działań„. Wybór odpowiedniej terapii powinien być zawsze oparty na wynikach badań diagnostycznych i indywidualnej sytuacji pary.

Pełną broszurę zawierającą rekomendacje PTMRiE (2018) znajdziesz na stronie ptmrie.org.pl.


Opracowano na podst. publikacji „Diagnostyka i leczenie niepłodności – rekomendacje PTMRiE oraz PTGiP”, wydanej przez Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii (2018)

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Brak satysfakcji seksualnej, problemy z miesiączką i menopauzą. Oto najczęstsze problemy zdrowia reprodukcyjnego kobiet

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.