Przejdź do treści

„Kochasz? Wybieraj zdrowie!” Kalendarze przypomną o trzeźwości w ciąży

W nadchodzącym roku kobiety korzystające z porady lekarza ginekologa będą mogły podczas wizyty zerknąć na kalendarz kampanii „W ciąży nie piję alkoholu”. Ma on przypominać o konieczności rezygnacji z alkoholu w czasie ciąży dla dobra dziecka. Kalendarze na 2015 rok, które przygotowała Kompania Piwowarska we współpracy z Fundacją FASTRYGA, trafiły właśnie do 1000 gabinetów w całej Polsce.

Kalendarze to kolejny etap kampanii „W ciąży nie piję alkoholu”, którą w 2011 roku rozpoczęła Kompania Piwowarska, a obecnie prowadzi cała branża piwowarska. Akcja ma edukować przyszłe mamy o skutkach spożywania alkoholu w czasie ciąży. W tym roku przekaz bazuje na haśle „Kochasz? Wybieraj zdrowie!”. Organizatorzy chcą w ten sposób przypomnieć, że rezygnacja z napojów alkoholowych w czasie ciąży to decyzja podyktowana miłością do przyszłego potomka i troską o niego. Ten komunikat ma szczególne znaczenie w Święta Bożego Narodzenia, które są czasem dawania i miłości. A zdrowie na pewno będzie dla niego najlepszym prezentem.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jedna lampka nie zaszkodzi? To mit!

Dlaczego unikanie alkoholu jest tak istotne? Przede wszystkim spożywanie trunków w czasie tych jakże ważnych 9 miesięcy może wpłynąć negatywnie na rozwój płodu. Najpoważniejszym zagrożeniem jest FAS, czyli Płodowy Zespół Alkoholowy – zespół zaburzeń rozwojowych występujących u dzieci matek pijących alkohol w ciąży. Te anomalie to między innymi zahamowanie wzrostu w okresie płodowym i noworodkowym, zniekształcenia twarzy oraz nieprawidłowy rozwój ośrodkowego układu nerwowego. Co ważne, nie wiadomo, jaka dawka alkoholu może spowodować u dziecka zaburzenia związane z FAS. Dlatego eksperci rekomendują, by przyszłe mamy zrezygnowały z „procentów” całkowicie.

Niestety, wciąż się zdarza, że informacja o możliwej szkodliwości nawet małych dawek alkoholu w okresie ciąży jest bagatelizowana przez specjalistów. Wiem od wielu kobiet, że właśnie w gabinetach specjalistycznych usłyszały, iż „jedna lampka na pewno nie zaszkodzi”. A przecież najnowsze badania pokazują, że dzieci z FAS w Polsce jest więcej, niż przypuszczaliśmy, więcej niż np. z zespołem Downa – mówi dr n. med. Małgorzata Klecka, prezes Fundacji FASTRYGA, która jest partnerem merytorycznym kampanii „W ciąży nie piję alkoholu”.

Kompania Piwowarska od kilku lat aktywnie promuje odpowiedzialną sprzedaż i konsumpcję alkoholu – to jeden z obszarów strategii zrównoważonego rozwoju przedsiębiorstwa. Trzy lata temu jako pierwsza firma z branży piwowarskiej wprowadziła na opakowaniach swoich produktów dobrowolne oznaczenie „W ciąży nie piję alkoholu”. KP prowadzi również stronę edukacyjną abcalkoholu.pl, działa za pośrednictwem mediów społecznościowych, a także dystrybuuje materiały drukowane, jak kalendarze czy ulotki, promujące ideę kampanii. Dzięki temu tysiące kobiet miały szansę zetknąć się z informacją dotyczącą odpowiedzialnych wzorców spożycia alkoholu.

 

 

Materiały prasowe Kampanii Piwowarskiej

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

„To się nie zdarza” – projekt fotograficzny o raku szyjki macicy

Autobiograficzny projekt polskiej fotografki w przejmujący sposób porusza temat raka szyjki macicy. Seria kilkunastu zdjęć jest zapisem fragmentu życia Agnieszki Szuścik – od diagnozy, przez operację, do fizycznej i mentalnej rekonwalescencji. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badajcie się!

A jeśli masz raka szyjki macicy? – pyta artystka Agnieszka Szuścik i zaprasza nas do swojego świata, który zachwiał się w posadach po diagnozie. Autobiograficzny projekt “To się nie zdarza” to seria kilkunastu fotografii, która opowiada o tym, co działo się w życiu artystki od momentu, kiedy dowiedziała się o chorobie do teraz. Silne, emocjonalne zdjęcia są jednocześnie pamiętnikiem autorki, formą autoterapii i rodzajem przestrogi. Agnieszka Szuścik apeluje do innych kobiet: badajcie się, róbcie regularnie cytologię, to może uratować Wam życie! Podkreśla, że badanie cytologiczne, które pozwala wykryć stan przednowotworowy trwa kilka minut i wystarczy wykonywać je raz do roku. Przyznaje się, że zachorowała, dlatego, że to zaniedbała. W wystąpieniu na TEDx (video powyżej) Agnieszka Szuścik mówi do nas: nie bądźcie takie głupie!

Projekt “To się nie zdarza” zobaczysz tutaj.

Rak szyjki macicy – uleczalność

Raka szyjki macicy diagnozuje się w Polsce u 3000 kobiet rocznie, na świecie dotyczy 1,5 miliona kobiet. Wcześnie zdiagnozowany rak szyjki macicy, kiedy znajduje się w fazie przedinwazyjnej, ma bardzo dobre rokowania i daje duże szanse na całkowite wyleczenie. Niestety choroba rozwija się najczęściej bezobjawowo, w związku z czym wykrywana jest w zaawansowanym stadium, kiedy rokowania są o wiele gorsze. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. Poddawanie się regularnym badaniom cytologicznym pozwala na wczesne wykrycie nowotworu i podjęcie skutecznej terapii.

Badanie cytologiczne pozwala wykryć obecność wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV), który może prowadzić do rozwoju raka szyjki macicy.

Bezpłatne badania cytologiczne

W Polsce kobiety w przedziale wiekowym 25-59 lat mogą wykonać bezpłatne badania cytologiczne w ramach Populacyjnego Programu Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy. Program przewiduje bezpłatne badanie bez skierowania raz na 3 lata. Ze skierowaniem od ginekologa bezpłatną cytologię można wykonywać częściej.

Rak szyjki macicy

https://www.agaszuscik.com/

E-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Gdy na świat przyszła ich „tęczowa córeczka” – te zdjęcia wzruszają do łez!

Foto udostępnione przez Leilani Rogers, Photographer (@photosbylei)

Dziewięć cykli leczenia, trzy straty, a w tym dwie ciąże biochemiczne. Gdy w końcu na świat przychodziła ich „tęczowa córeczka”, nie dowierzali swojemu szczęściu: „Była taka malutka, piękna i niesamowita! Nie mogłem uwierzyć, że jest nasza” – powiedział dumny tata. Co więcej, ten wyjątkowy moment uwieczniony został na pełnych emocji fotografiach.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Gdy nadziei już brakuje…

Hope i Hunter przez wiele miesięcy starali się zostać rodzicami. W końcu okazało się, że Hope jest w ciąży! Wyczekiwali synka, mieli już nawet wybrane dla niego imię… niestety. Na jednym z badań okazało się, że nie słychać bicia jego serduszka. Para jednak nie poddawała się. Kolejny cykl, kolejne leczenia i kolejna ciążą! Przyszli rodzice podeszli jednak do tej wiadomości z niewielkim entuzjazmem. Raczej z lękiem i poczuciem, że zapewne skończy się tak, jak poprzednie. Nieustannie wręcz czekali, aż „coś” się wydarzy. Owszem, podzielili się z rodziną dobrą nowiną, ale ostrzegli, że Hope „prawdopodobnie poroni”.

Zobacz też: Poronienie i strata dziecka – fotografie, które rzucają na te trudne doświadczenia światło szczerości

Jak bardzo byli w błędzie! Na szczęście na świat, zdrowa i silna, przyszła ich wyczekiwana córeczka. Evelyn, bo tak dali jej na imię, jest ich tęczowym dzieckiem. I rzeczywiście wydaje się, że po wielu burzach, w końcu pojawiły się kolory w życiu Hope i Huntera, który mówił: „Wydawało mi się nierealne, że możemy ją zabrać razem z nami do domu” – jego słowa cytuje „HuffPost”.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Leilani Rogers, Photographer (@photosbylei)

I chociaż początkowo Hunter nie był przekonany, co do pomysłu udokumentowania porodu, to dziś jest z tego bardzo szczęśliwy. „Zdjęcia są niesamowitymi dziełami sztuki i do końca życia będę traktował je tak, jak skarb” – podkreśla. Wspomniane tu fotografie wykonała Leilani Rogers, która podkreśla, jak wiele radości sprawiło jej bycie świadkiem tak wielkiego wydarzenia. Fotografując porody nieraz bowiem przeżywa chwile uniesienia. Szczególnie, gdy są one oparte na tak trudnych historiach dążenia do rodzicielstwa.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Leilani Rogers, Photographer (@photosbylei)

Moc fotografii

Historia małej Evelyn niewątpliwie daje nadzieję. Pokazuje też, jak wiele emocji pojawia się wraz z momentem przyjścia dziecka na świat. Gdyby nie zdjęcia, zapewne nie udałoby się podzielić tym wyjątkowym momentem z aż tak ogromną ilością osób. To właśnie fotografie pozwalają bowiem zachować chwile – z całym ich pięknem, ale też trudem. Podobne sprzeczności wiąże ze sobą także projekt „Les Prémas”, o którym pisaliśmy na naszym portalu >>KLIK<< Tworzą go zdjęcia dzieci, które zestawione są z fotografiami ich pierwszych dni po urodzeniu. Nie byłoby w tym być może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że każdy z bohaterów urodził się jako wcześniak. Tak malutki człowiek, a taki silny – niech obraz to uwieczni!

Zobacz też: Poronienie – one też to przeżyły! Dziś ich zdjęcia dają siłę i nadzieję [FOTO]

Źródło historii:HuffPost

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.