fbpx
Przejdź do treści

Kobiecość w niepłodności

Gdyby rozumieć kobiecość tradycyjnie, trudno byłoby myśleć o niepłodnych kobietach. Trudność wynikałaby stąd, że macierzyństwo stanowiło integralny element bycia kobietą; nierzadko narzucony społecznie, wymuszony i bezdyskusyjny. Macierzyństwo świadome, z wyboru, pojawiło się w relatywnie niedawno. Również rozumienie kobiecości uległo ewolucji. Dziś nikt już nie ma wątpliwości, że kobieta może nie mieć dzieci i nie chcieć ich mieć, a jednak mimo to nie kwestionuje się jej kobiecości. Definicja kobiecości na przestrzeni ostatniego wieku przeszła wyraźną ewolucję, wychodząc z perspektywy biologicznej w kierunku znaczenia uwzględnienia wpływu społecznego.

Kobiecość w niepłodności – Historycznie i praktycznie

Freud postrzegał kobiecość przez pryzmat męskości oraz męskiej seksualności. Twierdził, że kobiecość wiąże się z brakiem elementów męskich. Mówił o „zazdrości o penisa”, tym samym wskazując, że kobiecość z zasady oparta jest na braku, niedoskonałości, niemożliwym do spełnienia pragnieniu, jak również rozczarowaniu, że nie jest się mężczyzną. W rozumieniu Freuda pragnienie, by zostać matką również mogło wynikać z braku i zazdrości. Mężczyzna miał coś, czego kobieta nie miała i mieć nie mogła. Mogła jednak zostać matką i w ten sposób zrekompensować sobie dotkliwy brak męskiej części. Jednocześnie Freud przyznawał, że takie rozumienie kobiecości nie wyczerpuje tematu.

Pojawienie się kobiet w psychologii i psychoanalizie zasadniczo zmieniło rozumienie kobiecości. Helena Deutsch, choć wywodziła się z tradycji freudowskiej, podkreślała, że potrzeba macierzyństwa wynika z chęci kontynuowania gatunku. Wprowadziła więc element biologiczności, ale również predyspozycji oraz pragnień indywidualnych, pozostających pod wyraźnym wpływem środowiska kobiety. Karen Horney oraz Melanie Klein twierdziły, że pragnienie, by zostać matką jest głęboko kobiece i nie ma wiele wspólnego z poczuciem braku czy niedoskonałości. Zapoczątkowały one myślenie o kobiecości jako doświadczeniu silnie sprzężonym z macierzyństwem. Możliwość zostania matką miała być ważnym krokiem rozwojowym dla kobiety, związanym jednak z konfliktem wokół seksualności oraz dojrzałości właśnie.

O ile Freud wskazywał na poczucie braku i pragnienie, z którego miała wypływać potrzeba zostania matką, tak kobiety psychoanalityczki podkreślały, że macierzyństwo jest pierwotną i nadrzędną potrzebą kobiety. Nietrudno sobie więc wyobrazić, jakim dramatem w tym świetle byłaby dla kobiety niepłodność.

Kobiecość w niepłodności – rola matki

Płciowość ma swój zalążek we wczesnym dzieciństwie i pod wpływem wzmocnień ze strony rodziców rozwija się w kierunku dojrzałej seksualności. Umiejętność i chęć wchodzenia w relacje seksualne, świadomość własnej seksualności oraz w konsekwencji zdolność do prokreacji są przymiotami dojrzałości. Żeby do stworzenia nowego życia mogło dojść i żeby w konsekwencji została potwierdzona dojrzałość, potrzebne są sprawne ciało, na którym można polegać. Możliwość polegania na swoim ciele stanowi ważny element w budowaniu obrazu samego siebie. Jeśli nie można mieć zaufania do sprawczości i funkcjonalności ciała, chwieje się podstawowa wiara we własne możliwości.

Sytuacja ta jest szczególnie skomplikowana i trudna dla kobiet. Pionierka badań nad kobiecością oraz związku miedzy kobietą a jej ciałem, Dinora Pines, podkreślała jeszcze jeden, bardzo ważny element w tworzącej się płciowości – relację z matką. Kobieta staje się kobietą między innymi poprzez identyfikację z matką. Trudność polega na tym, że w momencie, kiedy kobieta zostaje matką, z jednej strony potwierdza podobieństwo do własnej matki, a z drugiej musi się od niej emocjonalnie oddzielić, żeby móc korzystać z własnej seksualności i potwierdzić dojrzałość. Jest to trudny krok. Tym trudniej jest, kiedy okazuje się, że ciało zawodzi. Niektórzy w tym momencie rozwojowym dopatrują się również nieświadomych, psychologicznych przyczyn niepłodności – trudno oddzielić się od matki, stać się samodzielną, dojrzałą i odpowiedzialną. Również ze strony matek może płynąć niewerbalny komunikat, który można by wyrazić słowami „nie odchodź ode mnie”.

Wiele kobiet doświadcza mniej lub bardziej jawnej rywalizacji z własnymi matkami. Nie ma powodu, by ta rywalizacji nie przenosiła się również na grunt płodności. Kobieta nie chcąc zranić i w konsekwencji stracić własnej matki, może hamować własną płodność i rozwój. Może mieć również trudności, jeśli wczesna identyfikacja z matką nie przebiegła pomyślnie, ponieważ na przykład matka nie miała w sobie gotowości lub zdolności, by uznać kobiecą naturę swojej córki.

Kobiecość w niepłodności – podsumowanie 

Stawanie się kobietą jest złożonym procesem zależnym od szeregu czynników. Być może jest  nawet doświadczeniem pokoleniowym. Płodność jest z nim ściśle związana. Oczywiście, dziś nikt już nie wymaga od kobiety, żeby miała dzieci. Ważna jest jednak możliwa i niepodważalna zdolność do zostania matką. Jeśli z jakiegoś powodu stoi ona pod znakiem zapytanie, czy to na skutek trudności z zajściem lub też utrzymaniem ciąży, może to prowadzić do poważnego kryzysu tożsamościowego.

Nie chodzi nawet o to, czy kobieta skorzysta z możliwości zostania matką, ale czy w ogóle ją ma. Dla wielu kobiet, które nie planowały macierzyństwa w najbliższej przyszłości lub nawet wcale, informacja o zagrożonej płodności aktywuje potrzebę szybkiego zajścia w ciążę.

Jakiekolwiek perspektywę i rozumienie kobiecości przyjąć, niepłodność jest dewastującym stanem. Nie beznadziejnym, ale trudnym, wymagającym specyficznej aktywności i zmuszającym do przemyśleń, na które niekoniecznie jest się gotowym. Ale odpowiedź na pytanie, jaką kobieta jestem, jeśli macierzyństwo nie jest oczywistym ani pewnym doświadczeniem, może przynieść ciekawe wnioski.

Bibliografia:

– McWilliams N., Psychoterapia psychoanalityczna. Poradnik praktyka, 2011.
– Pines D., A woman’s unconscious use of her body. 

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami