fbpx
Przejdź do treści

Kobiecość w niepłodności. Intymne wyznania kobiet

kobiecość w niepłodności
fot. Pixabay

Od zarania dziejów kobiecość kojarzona była z płodnością – rolą kobiety było wydać na świat i wychować potomstwo. Choć czasy na szczęście się zmieniły, wiele kobiet z powodu niepłodności czuje się mniej kobieco. Czy można temu zaradzić?

Niepłodność dla par starających się o dziecko to bardzo stresujące doświadczenie, które wpływa na związek, seksualność i obniżone poczucie własnej wartości. Poczęcie i wychowanie dziecka ma znaczenie społeczne i kulturowe. Niemożność spełnienia się w tej dziedzinie życia często wiąże się w przypadku pań z ogromnym poczuciem straty.

Kobiecość w niepłodności – intymne wyznanie

Spędziłam godziny na przygotowaniach. Zrobiłam makijaż, ułożyłam włosy, ubrałam piękną sukienkę i użyłam ulubionych perfum. Byłam gotowa do wyjścia. Czułam się wspaniale! W jednym momencie dobry nastrój prysł. To uczucie ukryte głęboko w mojej duszy wypełzło na wierzch. Poczucie, że niezależnie od tego,jak się ubiorę i jak świetnie będą wyglądać moje włosy, nigdy nie będę wystarczająco kobieca. Czułam się jak chłopczyca, która bawi się ubraniami z szafy mamy. Wiem, że nie mam powodu, by tak się czuć. A jednak tak jest.

Uczucie straty kobiecości można odzyskać

– Doświadczenia kobiet zmagających się z niepłodnością to temat rzeka. Między innymi dlatego, że mogą dotykać wielu obszarów życia, także poczucia kobiecości, poczucia pewności siebie, satysfakcji seksualnej i tym podobnych –  tłumaczy psycholog i bioetyk dr Aleksandra Dembińska.

– W doświadczeniach tych nie ma schematów, one są zawsze bardzo indywidualne i również zależne od etapów leczenia, czy podejmowanych decyzji. Pocieszające jest to, że pojawiające się uczucie utraty np. kobiecości może zostać odzyskane. Dowodem na to są wyniki moich badań naukowych, gdzie najlepiej funkcjonującą grupą pod względem psychologicznym są matki adopcyjne (także w porównaniu do biologicznych matek po leczeniu). To dobitnie pokazuje, że poczucie kobiecości nie musi leżeć w biologicznym macierzyństwie. Podsumowując: bolesne reakcje w niepłodności są naturalnymi reakcjami na kryzys, jednak nie przekreślają poczucia szczęścia w przyszłości – dodaje ekspertka.

Kobiecość w niepłodności – kobiece choroby

Zaburzone poczucie kobiecości nie zawsze wiąże się z samą niepłodnością, ale z chorobami, które mogą je powodować. Przykładem jest zespół policystycznych jajników (PCOS) i konsekwencje z nim związane. O swoich doświadczeniach z PCOS pisze blogerka:

Jestem jedną z tych kobiet, która nie może mieć dzieci. Po wielu kuracjach postawiono diagnozę – prawdopodobnie nigdy nie urodzę dziecka, a przez PCOS in vitro nie będzie możliwie. Jakoś sobie z tym poradziłam, a teraz jestem dumną mamą adoptowanego dziecka. Choć w jakiś sposób pokonałam niepłodność, nadal zmagam się z innym wyzwaniem związanym z PCOS.

Nikt z wyjątkiem mojego męża o tym nie wie, ale cierpię na hirsutyzm – nadmierne owłosienie na twarzy i ciele. To znaczy, że każdego dnia golę się, jak mężczyzna. Golę twarz, ramiona, przedramiona, nogi, brzuch, piersi, plecy i ramiona – tam, gdzie dosięgnę.

To obrzydliwe. Przez to nie czuję się kobieco. Nie lubię wychodzić z domu na długi czas. Nie lubię całować ludzi w policzek z obawy, że poczują mój zarost.

Usunęłam macicę. Jestem mniej kobieca?

Podobny problem mają kobiety z endometriozą. Ból uniemożliwia normalne funkcjonowanie, a trafna diagnoza zajmuje często wiele lat. Przykładem może być aktorka Lena Dunham, która od długiego czasu walczyła z chorobą. Ostatnio w amerykańskim wydaniu „Vogue” gwiazda zdobyła się na intymne wyznanie. Ze względu na chorobę Dunham usunęła macicę.

– Mój ból fizyczny odwracał uwagę od głębszego cierpienia, emocjonalnego, duchowego i stał się ostatecznym usprawiedliwieniem. Miałam dwa tryby: pracy i cierpienia. Byłam przekonana, że jest w tym jakaś szlachetność. Z pewnością była to rutyna – tak o swoich doświadczeniach z endometriozą opowiadała niedawno aktorka Lena Dunham.

Niestety, usunięcie macicy dla niektórych wiąże się z brakiem kobiecości. Tak pisze o tym nasza czytelniczka:

Kiedyś podjęłam temat usunięcia narządów. Usłyszałam od koleżanki, że chyba mnie pogrzało, by się tak okaleczać. Okaleczona się czuje przez endo. A mój mąż ma w pracy dwie kobitki z endometriozą i dla jednej to dokładnie ten sam schemat: brak jajników i macicy = brak kobiecości.

Czy niepłodność naprawdę może odebrać poczucie kobiecości? Tak opisała to jedna z naszych czytelniczek:

To zależy od sytuacji. Na przykład, gdy spotykam się z koleżankami , które już mają dzieci, a ja nadal nie, to czuję się nijak. Mam ochotę wyjść… Ale mam też takie koleżanki bez dzieci i one podziwiają mnie, że potrafię o tym z nimi tak spokojnie rozmawiać. A czy przez niepłodność czuje się mniej kobieco? Hmm.. chyba nie. Bo przecież ciąża, dzieci nie wyznaczają naszej kobiecości. Kobietą czuję się od zawsze i uwielbiam to uczucie. To, że nie mogę mieć dzieci nie jest moją winą tylko spowodowane choroba.. Tłumaczę sobie , że gdybym była zdrowa na pewno miałabym dzieci. Więc moim zdaniem zależy to od psychiki i w jaki sposób myślimy o sobie.

A wy jak uważacie?

Jak uważasz?

Czy niepłodność niszczy poczucie kobiecości?

Tak. Mam poczucie, że czegoś brakuje...
Nie. Kobiecość nie zależy od tego, czy urodzę dziecko.
Trudno mi powiedzieć. Mam mieszane uczucia.

Źródło: theadoptionsocial.com, fertilitymatters.ca, Chcemy Być Rodzicami

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Anna Wencławska

Redaktorka serwisu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.