Przejdź do treści

Kielce nie dofinansują in vitro. Bo prezydent jest katolikiem

Kielce nie dofinansują in vitro
fot. Pixabay

Kieleccy radni Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej przygotowali projekt finansowanie zabiegów in vitro. Z tej inicjatywy może jednak nic nie wyjść, ponieważ sprzeciwia się jej prezydent. Jak tłumaczy, program jest sprzeczny z jego przekonaniami religijnymi.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na początku października radni PO i SLD złożyli projekt uchwały na ręce przewodniczącego Rady Miasta. Inicjatywa ta była odpowiedzią na zakończenie rządowego programu dofinansowania leczenia niepłodności metodą in vitro.

Radni zaproponowali dofinansowanie z budżetu miasta w kwocie 7,5 tys. zł dla pary na jeden zabieg. Chcieli, by na ten cel łącznie zarezerwować w 2018 roku 150 tys. zł, program miałby potrwać dwa lata i objąć chętne pary zameldowane w Kielcach.

Zobacz także: PO i SLD chcą dofinansowania in vitro w Kielcach

Kielce nie dofinansują in vitro

Entuzjazm radnych ostudził jednak prezydent miasta Wojciech Lubawski. W rozmowie z reporterką RMF MAXXX powiedział, że nie wesprze inicjatywy, ponieważ jest katolikiem.

Swoje stanowisko podobnie argumentował później podczas zamkniętego spotkania z przedstawicielami PO i SLD w Radzie Miasta. Powiedział, że jest członkiem Kościoła Katolickiego i że hierarchowie kościelni nie zezwalają na tego typu działania.

Taka odpowiedź zaskoczyła radnych, ponieważ wskazuje na wyznaniowy charakter w podejmowaniu decyzji przez prezydenta  – ujawnił radny SLD, Marcin Chłodnicki. Lubawski ma wsparcie w osobie wiceprezydenta Kielc, Andrzeja Syguta, który również nie popiera projektu.

Radni zapewniają jednak, że nie nadal będą walczyć o dofinansowanie in vitro z kasy miasta.

Tutaj kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło:strajk.eu, RMF24

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Dwa lata, 30 milionów zł i 70 ciąż. Oto efekty Narodowego Programu Prokreacyjnego

Narodowy Program Prokreacyjny - efekty
fot. Pixabay

W ciągu dwóch lat Narodowy Program Prokreacyjny kosztował państwo 30 mln zł – dowiedziało się Radio ZET. Efektem programu jest 70 ciąż.  

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Narodowy Program Prokreacyjny, który wszedł w miejsce rządowego programu in vitro, jest inicjatywą Prawa i Sprawiedliwości. Obejmuje 16 ośrodków referencyjnych, do których do końca września zgłosiły się 2053 pary mające trudności z poczęciem dziecka. Niecałe dwa tysiące rozpoczęły diagnostykę.

Zobacz także: Miał być alternatywą dla in vitro, w kilku województwach nawet nie wystartował. Jak działa rządowy program prokreacyjny?

Narodowy Program Prokreacyjny – efekty

Ministerstwo Zdrowia określa skuteczność programu na poziomie niecałych 3,5 proc. W rozmowie z Radiem ZET przedstawiciel resortu zdrowia zaznaczył, że głównym założeniem programu jest określenie przyczyn niepłodności i późniejsze wdrożenie terapii.

„Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce” rozpoczął się 1 września 2016 roku i ma trwać do 31 grudnia 2020 roku. Jego celem jest zwiększenie dostępności do „wysokiej jakości świadczeń z zakresu diagnostyki i leczenia niepłodności” – możemy przeczytać na stronie MZ.

Program jest skierowany do osób zmagających się z problemem niepłodności, które pozostają w związkach małżeńskich lub partnerskich i wcześniej nie były diagnozowane pod kątem niepłodności.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: dziennik.pl, MZ

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Od poczęcia do porodu. „Cudowna podróż” Damiena Hirsta oddaje hołd cudowi narodzin. Ale może też ranić

Zdjęcie przedstawiające wystawę „Cudowna podróż” Damiena Hirsta na tle budynku szpitala w Doha (Katar)
Fot.: Wikimedia Commons

Czternaście kolosalnych figur z brązu, które przedstawiają przebieg życia płodowego od pierwszych chwil po poczęciu aż do narodzin – to najnowsza ekspozycja zaprezentowana przez uznanego brytyjskiego artystę Damiena Hirsta. Choć zbiór tych wyjątkowych dzieł został odsłonięty przed zaledwie kilkoma dniami, zdążył już wywołać kontrowersje. Dlaczego?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ambitny projekt Damiena Hirsta, zatytułowany „Cudowna podróż”, powstał przed ok. 10 laty pod patronatem szejkini Al Mayassy Bint Hamad Al Thani, zarządzającej katarskimi muzeami i instytutem sztuki. Kolosalne figury z brązu, mierzące od 5 do 14 metrów, których łączna waga wynosi (bagatela!) 216 ton, ukazują stadia rozwoju zarodka i płodu w macicy – od momentu zapłodnienia komórki jajowej po w pełni wykształcony, 9-miesięczny organizm. Każdy element oryginalnej ekspozycji odlano w Wielkiej Brytanii, a następnie przetransportowano do Kataru.

„Cudowna podróż” Damiena Hirsta odsłonięta ponownie

Po raz pierwszy wystawę figur Damiena Hirsta zaprezentowano w październiku 2013 roku. Wówczas jednak – niedługo po wstępnej prezentacji – zdecydowano się na ich zasłonięcie. Oficjalnym powodem była potrzeba ochrony dzieł sztuki przed pracami budowlanymi prowadzonymi w miejscu ekspozycji: na terenie Centrum Medycznego i Badawczego Sidra w mieście Doha, stolicy Kataru.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że usunięcie rzeźb z widoku publicznego to efekt oburzenia, jakie wywołały wśród pacjentów oraz internautów, którzy dowiedzieli się o wystawie z mediów społecznościowych. Bo choć szpitalowi, specjalizującemu się w opiece nad matką i dzieckiem, tematyka ekspozycji nie jest obca, sam Katar znany jest z surowych wymogów w zakresie moralności, obyczajów i prawa. Nie zezwalają one na tak śmiałe projekty w przestrzeni publicznej.

– Kulturowo to pierwsze nagie rzeźby na Bliskim Wschodzie. To bardzo odważne – przyznał artysta w rozmowie z lokalnym serwisem „Doha News”, odwołując się do decyzji zarządu katarskich muzeów o promocji wystawy.

CZYTAJ TEŻ: Gwiazda The Corrs zaśpiewała dla zarodków z in vitro. „To dla mnie zaszczyt”

Zaduma nad cudem narodzin. „To najważniejsza podróż dziecka”

Dopiero kilka lat później – w listopadzie 2018 roku – rzeźby zostały odsłonięte ponownie.

– Wierzymy, że prace odzwierciedlają misję szpitala: opiekę nad kobietą i niemowlętami – podkreśliła Layla Ibrahim Bacha, ekspertka ds. sztuki z Fundacji Katarskiej.

Wyjaśnienia te nie przekonały jednak wielu Katarczyków do sztuki Damiena Hirsta. Mimo to kuratorzy nie zdecydowali się na powtórne przerwanie wystawy. Szejkini, patronująca ekspozycji, od dawna podkreśla, że prace nie są prowokacją wymierzoną w tradycyjną kulturę Kataru. Mają skłonić odbiorców do zadumy nad cudem, jakim jest powoływanie na świat nowego życia, i sposobem, w jaki go dostrzegamy.

– W Koranie znajduje się werset poświęcony cudowi narodzin. Wystawa nie jest przeciwko naszej kulturze ani regionowi – mówiła w 2013 roku w rozmowie z dziennikiem „New York Times”.

Tym razem, aby załagodzić nastroje społeczne, kuratorzy zaangażowali młodego chłopca, by w okolicy ekspozycji recytował wspomniane wersety Koranu.

Podróż, którą dziecko przebywa do czasu porodu, jest ważniejsza niż wszystko, czego doświadczy ono w późniejszym życiu. Mam nadzieję, że rzeźba wywoła w widzu zdumienie i podziw nad tym niezwykłym ludzkim procesem, który ma miejsce w Centrum Medycznym Sidra, a także w każdej sekundzie na całym świecie – dodaje autor „Cudownej podróży”.

Hołd cudowi narodzin, który nie zachwyci wszystkich

Ekspozycja jest częścią serii pionierskich inicjatyw kulturalnych, którym patronuje szejkini Al Mayassa Bint Hamad Al Thani. Celem każdego z tych przedsięwzięć jest przekroczenie tradycyjnych granic między sztuką Bliskiego Wschodu i Zachodu. Prezentacja odważnych prac Hirsta w przestrzeni publicznej Kataru ma stanowić mocny akcent w tym międzykulturowym dialogu.

Nie każdego jednak zachwyci krytyczno-twórczy wymiar prac. Wśród pacjentek szpitala są przecież także kobiety, które doświadczają problemów z płodnością, poronień lub przedwczesnych porodów zakończonych martwym urodzeniem. Z uwagi na lokalizację wystawy także one będą zmuszone skonfrontować się z kolosalnymi rzeźbami.

Zdjęcia rzeźb Damiena Hirsta składających się na wystawę „Cudowna podróż” można obejrzeć na stronie internetowej artysty.
Źródło: theguardian.com, damienhirst.com, nytimes.com, amusingplanet.com, qz.com

POLECAMY:

Tak wygląda cud narodzin. Najpiękniejsze zdjęcia z porodów z 2018 roku [GALERIA]

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Zmagasz się z endometriozą? Zgłoś się do badań klinicznych i poznaj nowe możliwości terapeutyczne

Na zdjęciu: Obolała kobieta na łóżku, trzyma się za brzuch /Ilustracja do tekstu: Endometrioza: badanie kliniczne dotyczace nowej terapii
Fot.: Fotolia.pl

Centrum Medyczne Synexus we współpracy z partnerską organizacją badawczą poszukuje kobiet z rozpoznaną klinicznie endometriozą, które są zainteresowane udziałem w badaniach klinicznych dotyczących nowych możliwości leczenia tej choroby.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przedsięwzięcie adresowane jest do pacjentek z endometriozą mieszkających w: Krakowie, Warszawie, Katowicach, Łodzi, Lublinie, Szczecinie, Poznaniu, Białymstoku lub w okolicach jednego z tych miast. Panie, które chciałyby poznać nowe terapie endometriozy, mogą zgłaszać się, dzwoniąc pod numer warszawskiej infolinii: 22 203 03 00.

Endometrioza: badanie kliniczne dotyczące nowych terapii

W trakcie rozmowy konsultant oceni, czy w danym przypadku możliwe będzie przystąpienie do dalszego etapu procedury. Jeśli pacjentka uzyska taką kwalifikację, zostanie skierowana na konsultację ekspercką. Lekarz zapozna ją wówczas ze szczegółowymi informacjami na temat badania klinicznego dotyczącego nowych terapii endometriozy.

Więcej informacji można uzyskać za pośrednictwem strony Centrum Medycznego Synexus: www.przychodniasynexus.pl.

POLECAMY:

5 chorób, z którymi lekarze mylą endometriozę. Też się z tym spotkałaś?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Brak zapłodnienia komórek jajowych przy in vitro. Jak wyeliminować przyczyny i zwiększyć szansę na ciążę?

Kobieta w laboratorium sprawdza próbkę pod mikroskopem /Ilustracja do tekstu: Brak zapłodnienia komórek jajowych przy in vitro. Przyczyny, rekomendowane leczenie
fot. Fotolia

Zapłodnienie in vitro, choć należy do najskuteczniejszych form leczenia niepłodności, nie zawsze kończy się sukcesem w postaci ciąży. Przyczyn niepowodzeń może być wiele – większość można jednak zdefiniować po przeanalizowaniu historii choroby i dotychczasowego leczenia. Zgodnie z danymi zebranymi przez Klinikę INVICTA, w ok. 9% przypadków za niepowodzenie in vitro odpowiada brak zapłodnienia komórek jajowych. Z czego może to wynikać i jakie kroki rekomendują wówczas lekarze? Zapytaliśmy o to dra Mirosława Jakubowa, specjalistę ginekologii i położnictwa z Kliniki INVICTA.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Komórki jajowe wykorzystywane w procedurze in vitro pobierane są w trakcie punkcji. Po ok. 3 godzinach od tego zabiegu zostają zapłodnione plemnikami partnera lub dawcy nasienia, a następnie umieszczone w inkubatorze. Po upływie odpowiedniego czasu wykwalifikowany embriolog dokonuje oceny wyniku procesu zapłodnienia i sprawdza poprawność podziałów komórkowych. Te jednak nie zawsze przebiegają zgodnie z oczekiwaniami.

– To bardzo skomplikowana reakcja, zależna od wielu czynników. Przede wszystkim szanse na zapłodnienie komórki jajowej znacznie maleją przy słabych parametrach męskiego nasienia lub niedoborze przy czynnika aktywizującego komórkę jajową – fosfolipazy C zeta (PLC zeta) – wyjaśnia Mirosław Jakubów, specjalista ginekologii i położnictwa z Kliniki INVICTA.

CZYTAJ TEŻ: Analiza czynników niepowodzenia in vitro. Sprawdź, czemu nie udało się uzyskać ciąży

Brak zapłodnienia komórek jajowych przy in vitro wymaga pogłębionej diagnostyki

Inną wskazaną przez eksperta przyczyną braku zapłodnienia komórek jajowych przy in vitro może być niedojrzałość komórki jajowej lub nieprawidłowy sygnał aktywacji w oocycie po zapłodnieniu pozaustrojowym.

– W takiej sytuacji stosuje się pogłębioną diagnostykę pary starającej się o dziecko. Specjalista może zalecić m.in. pogłębione badania nasienia, które właściwie standardowo powinny poprzedzać procedurę in vitro. Przeprowadza się badanie fragmentacji DNA plemników (metodą TUNEL), w uzupełnieniu zaś – badanie potencjału oksydacyjno-redukcyjnego i test wiązania z kwasem hialuronowym. Z kolei kompleksowa ocena jakości komórek jajowych prowadzona jest w laboratorium embriologicznym, przy zastosowaniu specjalistycznych technik i w oparciu o doświadczenia wykwalifikowanych embriologów – zaznacza dr Jakubów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Stymulacja owulacji do in vitro. Na czym polega?

Brak zapłodnienia komórek jajowych przy in vitro. Kiedy rozważyć aktywację komórek jajowych?

Jak dodaje ekspert, w przypadku, gdy brak zapłodnienia dotyczy więcej niż 70% oocytów (mimo ich odpowiedniej jakości), można rozważyć ich aktywację.

– Metoda polega na umieszczeniu zapłodnionych – dzięki metodzie ICSI – komórek jajowych w specjalnym roztworze zawierającym jonofory wapniowe. Celem procedury jest uruchomienie – poprzez odpowiednie reakcje chemiczne – procesów związanych z kolejnymi podziałami komórki. Interwencja ta ma imitować naturalnie występujące mechanizmy. Co ważne, badania potwierdzają, że procedura jest bezpieczna i nie wpływa na rozwój zarodków, dalszą ciążę ani na zdrowie urodzonych dzieci – mówi dr Jakubów.

Specjalista podkreśla jednocześnie, że zgodnie z dostępnymi badaniami, aktywacja komórek jajowych, jeśli istnieją do niej wskazania, może zwiększyć odsetek zapłodnień od 48% do 65%.

Brak zapłodnienia komórek jajowych przy in vitro. Czynnik męski i czynnik żeński

Innym postępowaniem, które może okazać się pomocne, są nowoczesne metody wyboru plemnika.

– Jeżeli specjaliści podejrzewają, że niepowodzenie procesu zapłodnienia związane jest z czynnikiem męskim i wcześniej nie stosowano takiego postępowania, warto rozważyć wykorzystanie jednej z technik wyboru odpowiedniego plemnika: IMSI-MSOME lub FAMSI – mówi dr Jakubów.

Inne rozwiązanie rekomenduje w przypadku, gdy problem może tkwić w czynniku żeńskim.

– Gdy podejrzewamy, że źródłem problemu może być jakość uzyskanych w toku farmakoterapii komórek jajowych, można rozważyć wprowadzenie zmian w protokole stymulacji i jej indywidualizację pod kątem zdiagnozowanych wcześniej nieprawidłowości. W większości przypadków spersonalizowane podejście do problemu braku zapłodnień pozwala wdrożyć skuteczne leczenie – podkreśla ekspert INVICTA.



POLECAMY:

Eksperci: projekt zmian w ustawie o in vitro uniemożliwia skuteczne leczenie i naraża zarodki. „To wbrew etyce”

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.