Przejdź do treści

Każdego może to spotkać – poronienie i co dalej?

Poronienie i co dalej

Co szósta ciąża kończy się poronieniem. Czasem dochodzi do niego tak wcześnie, że kobieta bierze pojawiające się krwawienie za spóźnioną miesiączkę. O poronieniu mówimy wtedy, kiedy ciąża zakończy się przed 22 tygodniem.

Zgodnie z definicją WHO poronienie (łac. abortus) to przedwczesne zakończenie ciąży trwającej krócej niż 22 tygodnie (od 23. tygodnia mówi się o porodzie przedwczesnym) wskutek wydalenia obumarłego zarodka lub płodu. W naszym społeczeństwie poronienie traktowane jest jako stan niebyły zarówno przez lekarzy, jak i najbliższych. 80% społeczeństwa na sam wydźwięk słowa „poronienie” reaguje słowami: „przecież to tylko poronienie”… Jednak dla niejednej matki to AŻ poronienie. Otoczenie często nie jest wstanie zrozumieć, jakie skutki emocjonalne niesie ze sobą poronienie. Wiele par stara się o dziecko kilka lat, a potem traci je np. z powodu odklejenia się łożyska. Szanse na kolejną ciążę? Znikome. Wtedy w takich rodzicach zachodzi szereg nieodwracalnych zaburzeń stanu emocjonalnego, które jest niezrozumiałe przez otoczenie. Stany te wahają się od silnego wzburzenia, izolacji, a nawet depresji i zaburzeń emocjonalnych do niekiedy pełnej akceptacji zaistniałej sytuacji.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przyczyny poronienia

Nieznane są przyczyny poronień. Mogą to być zaburzenia podziału chromosomów przy tworzeniu komórki jajowej i plemnika, przemieszczenia chromosomów, mutacje pojedynczych genów lub nieprawidłowe połączenie się gamet rodziców. Poronienie może być spowodowane także przez:

– zakażenie pasożytnicze (toksoplazmoza);

– zakażenie wirusowe (różyczka);

– inne choroby zakaźne, zwłaszcza przebiegające z wysoką gorączką;

– nieprawidłową budowę narządów rodnych matki;

– poważną chorobę matki (nadciśnienie, choroby tarczycy, niewydolność nerek).

Oznaką zagrażającego poronienia jest niewielkie krwawienie z dróg rodnych lub ból w dole brzucha. Kilka dni wcześniej mogą nagle ustąpić dokuczliwe mdłości i bolesność piersi. Wiele kobiet mówi, że po prostu przestały czuć, że są w ciąży. W razie wystąpienia któregokolwiek z tych objawów należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Badanie USG wykaże, czy ciąża rozwija się prawidłowo. Kiedy niestety diagnoza okazuje się tragiczna dla matki wtedy zrozpaczona kobieta słyszy: „no to łyżeczkujemy” i przez personel medyczny pozostaje sama sobie wtedy często dochodzi do obwiniania siebie. Matki oskarżają się o zaniedbania ciąży, a gniew kierują przeciwko sobie. Nieprawdą jest więc, że poronienie nie jest wystarczającym powodem do przeżywania prawdziwego smutku i bólu po stracie dziecka. Wręcz przeciwnie, przecież utracony zarodek czy płód to też było dziecko, ono żyło, ruszało się i rozwijało. Niejednokrotnie między 18. a 22. tygodniem ciąży rodzice znają już płeć dziecka, a mamy czują już pierwsze jego ruchy.

Śmierć bliskich osób jest zawsze dla człowieka szokiem i wprawia go w stan osłupienia. Takie reakcje występują tym bardziej u rodziców, którym umiera dziecko, gdyż na jego odejście nie byli przygotowani, bo przecież nikt nigdy nie przewiduje takiej tragedii. Dlatego wtedy tak ważne jest, aby pomóc im zrozumieć, że nie oni spowodowali to nieszczęście.

Osoby niosące pomoc powinny pozwolić osieroconym rodzicom na opłakiwanie i przeżywanie straty w sposób otwarty i bez ograniczeń. Personel medyczny powinien wykazywać więcej empatii i zrozumienia dla rodziców po stracie dziecka, starając się zapewnić im godny, spokojny i niczym nie ograniczony obrzęd pożegnania się z dzieckiem. Osoby bliskie, jak i wszyscy pozostali mający kontakt z rodzicami po starcie, mówiąc o zmarłym dziecku, powinni używać jego imienia. O jego śmierci powinno się mówić otwarcie.

 Jak radzić sobie ze stratą?

Jednym ze sposobów radzenia sobie ze stratą jest mówienie o cierpieniu. Mówienie o cierpieniu w rodzinie jest trudne, ale pomaga uświadomić sobie uczucia i związki łączące rodzinę, a w konsekwencji wzmacnia więzi emocjonalne. Ułatwia też zachowanie poczucia ciągłości życia rodzinnego. Może jednak być inaczej, gdy dotychczasowy obraz rodziny rozpada się i dochodzi się do stwierdzenia: „nigdy już nie będziemy rodziną”.

Pamięć o zmarłym dziecku jest ważna w rodzinie, a wyciszanie wspomnień powinno następować stopniowo. Przede wszystkim każda osoba dotknięta śmiercią dziecka nie powinna zamykać się w domu i czuć się winna tego, co się stało. Niestety osoby po stracie czują się napiętnowane i odizolowane od otoczenia przez nasze społeczeństwo, które nie ma pojęcia, jak zachować się wobec takiego rodzica. Rady typu: ”nie płacz”, „będzie dobrze”, „wszystko się ułoży”, „weź się w garść, bo masz dla kogo żyć” w odczucia rodzica po stracie brzmią strasznie, a zarazem powodują wrogość do osoby, która je wypowiedziała.

 Od strony prawnej     

Rodzic po śmierci dziecka ma prawo do pochowania go (nawet jeśli zgon nastąpił przed urodzeniem), zasiłku pogrzebowego, urlopu i zasiłku macierzyńskiego, a przede wszystkim do poszanowania godności i intymności.

Zobacz podstawy prawne dotyczące postępowania w przypadku śmierci dziecka.

Ważne podstawy prawne:

  • art. 180¹ Kodeksu pracy,
  • § 9 pkt 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 2 kwietnia 2012 r. w sprawie określenia dowodów stanowiących podstawę przyznania i wypłaty zasiłków z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyń­stwa (Dz.U. z 2012 r., poz. 444),
  • art. 4, 38 ustawy z 29 września 1986 r. – Prawo o aktach stanu cywil­nego (tekst jedn. Dz.U. z 2011 r. Nr 212, poz. 1264),
  • rozporządzenie Ministra Zdrowia z 2 lutego 2005 r. w sprawie pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka (Dz.U. Nr 27, poz. 232),
  • art. 38 ust. 2 ustawy z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego (DzU z 2011 r., nr 212, poz. 1264 ze zm.),
  • art. 40 ust. 4 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 2 lutego 2005 r. w sprawie pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka (DzU z 2005 r., nr 27, poz. 232),
  • wzór karty zgonu ustala rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2001 r. w sprawie wzoru karty zgonu oraz sposobu jej wypełniania (DzU z 2001 r., nr 153, poz. 1782 ze zm.). Kartę zgonu wydaje się w dwóch egzemplarzach,
  • po ustawie z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (DzU z 2011 r., nr 118, poz. 687 ze zm.) nastąpiła zmiana, ponieważ dodano w art. 11 ust. 5a,
  • art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (DzU z 2010 r., nr 77, poz. 512 ze zm.).

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Przyjmowanie leków przeciwgrzybiczych zwiększa ryzyko poronienia. Badanie kanadyjskich naukowców

Przyjmowanie leku przeciwgrzybiczego zwiększa ryzyko poronienia

Przyjmowanie popularnego leku przeciwgrzybiczego w czasie ciąży wiąże się z większym ryzkiem poronienia – donosi czasopismo naukowe „Canadian Medical Association Journal” (CMAJ).  

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Mowa o grupie leków przeciwgrzybiczych z grupy azoli, a dokładnie o flukonazolu, który wykorzystywany jest m.in. w trakcie leczenia grzybicy pochwy. Zwiększony odsetek poronień zauważono u kobiet, które przyjmują lek doustnie.

Choć w przypadku ciężarnych infekcje grzybicze są zazwyczaj leczone miejscowo, zdarza się, że flukonazol jest podawany również w formie doustnej.

Zobacz też: Popularny lek zagraża płodności – grzmią naukowcy

Przyjmowanie leku przeciwgrzybiczego zwiększa ryzyko poronienia

Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące 441949 ciąż na przełomie lat 1998-2015 oraz leków, jakie zostały w tym czasie przepisane badanym kobietom. Odkryli, że doustne przyjmowanie flukonazolu wiązało się z niepożądanymi skutkami ubocznymi.

– Nasze badanie pokazuje, że przyjęcie w czasie ciąży dowolnej dawki doustnego flukonazolu może wiązać się z większym ryzykiem poronienia – powiedziała autorka badania dr Anick Bérard z Université de Montréal w Quebec. – Z kolei przyjmowanie dawek flukonazolu powyżej 150 mg w czasie wczesnej ciąży grozi powstaniem wad serca u noworodka – dodaje ekspertka.

Autorzy badania zaznaczają, że ze względu na niewielki zakres prac, potrzebne są dalsze badania w tym kierunku.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.eurekalert.org/

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Brak miesiączki po ciąży biochemicznej

brak miesiączki po ciąży biochemicznej

W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że ciąża biochemiczna wczesne poronienie. Termin ten określa sytuację, w której test ciążowy daje pozytywny wynik, natomiast badanie USG nie potwierdza obecności zarodka.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Faza biochemiczna jest bardzo wczesnym etapem ciąży, można ją rozpoznać tylko za pomocą badania krwi. W prawidłowo rozwijającej się ciąży następuje po niej faza kliniczna, kiedy zarodek znajduje się już w macicy i jest widoczny w trakcie USG.

Więcej informacji znajdziesz tutaj: Ciąża biochemiczna. Czym jest i z jakich powodów dochodzi do straty?

Jakie są przyczyny ciąży biochemicznej?

W ciąży biochemicznej zarodek nie implementuje się prawidłowo w macicy. Ze względu na niemożliwość implementacji lub błędy na poziomie chromosomalnym, dochodzi do poronienia przed 6 tygodniem ciąży.

Warto jednak pomyśleć o tym, że większość zapłodnionych komórek jajowych nie dociera do macicy i nie rozwija się w płód i później – dziecko. Są one zbyt słabe, by tak się stało. Kobiety zwykle nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że doszło do zapłodnienia.

Zobacz też: Tak, ojcowie też przeżywają poronienie – ten pomysł podkreśla ich ogromną rolę!

Ciąża biochemiczna to sytuacja podobna – poronienie następuje zanim ciąża rozpocznie się na dobre. Komórka jajowa spotyka się z plemnikiem, powstaje zygota, uruchamia się proces dzielenia komórek, powstaje blastocysta, zarodek zaczyna zagnieżdżać się w macicy.

Na tym etapie wydzielana jest gonadotropina kosmówkowa (beta-hCG), która stymuluje ciałko żółte do produkcji progesteronu, którego zadaniem jest z kolei podtrzymanie ciąży. Stąd też pozytywny wynik testu ciążowego (test mierzy poziom hCG).

W wielu przypadkach zarodek nie jest w stanie w prawidłowy sposób “ulokować się” w macicy, więc jest wydalany przez organizm matki, dochodzi do poronienia. Nie można zrobić nic, by zapobiec poronieniu w tak krótkim czasie po zapłodnieniu komórki jajowej.

Zobacz też: Zespół znikającego płodu – czym jest i jakie są jego przyczyny?

Brak miesiączki po ciąży biochemicznej. Co może być powodem?

W związku ze zmianami hormonalnymi, które zaszły w ciele kobiety w trakcie ciąży biochemicznej, miesiączka  może pojawić się nawet 6 tygodni po utracie ciąży. Regulacja poziomu hormonów w organizmie po poronieniu to indywidualna sprawa, ciało każdej kobiety reaguje inaczej.

Pierwsza miesiączka, która się pojawi może być dłuższa, bardziej bolesna lub obfita niż zwykle. Kolejny cykl powinien już wyglądać tak, jak cykle przed ciążą. Jeśli miesiączka nie pojawia się dłużej niż 6 tygodni od utraty ciąży lub kolejne cykle są opóźnione, bardziej bolesne lub obfite, należy skonsultować się z lekarzem.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj. 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Hiperprolaktynemia – czym jest i jak wpływa na płodność?

Hiperprolaktynemia - czym jest i jak wpływa na płodność?
fot.Pixabay

Podwyższony poziom prolaktyny we krwi, brak miesiączki, spadek libido, problemy z zajściem w ciążę – to może być hiperprolaktynemia.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest hiperprolaktynemia?

Hiperprolaktynemia to utrzymujący się zbyt wysoki poziom prolaktyny. Prolaktyna (PRL) to hormon przysadki mózgowej. PRL, mimo, że kojarzona przede wszystkim z procesem laktacji, występuje również u mężczyzn, z tym, że w mniejszym stężeniu.

Poza regulacją laktacji, prolaktyna bierze udział w procesach metabolicznych, immunologicznych i osmoregulacji. Prolaktyna ma wpływ na libido ze względu na to, że w regulacji wydzielania prolaktyny bierze udział dopamina. Oba te hormony odpowiadają za napięcie seksualne. Za sprawą prolaktyny poziom dopaminy obniża się po orgazmie, jest to jeden z mechanizmów odpowiedzialnych za zaspokojenie seksualne.

Poziom prolaktyny zmienia się, zmiany u kobiet i mężczyzn obserwowane są w ciągu doby (najwyższy poziom nad ranem). W pierwszej połowie cyklu miesięcznego kobiet prolaktyna wzrasta, wraz ze wzrostem stężenia estrogenów. Wysoki poziom prolaktyny u kobiet pojawia się w czasie ciąży (prolaktyna podtrzymuje pracę ciałka żółtego, które produkuje progesteron niezbędny dla utrzymania ciąży). U mężczyzn prolaktyna wspiera produkcję testosteronu.

Przyczyny hiperprolaktynemii

Hiperprolaktynemia jako taka nie jest chorobą. Jest symptomem, który może naprowadzić lekarzy na prawidłową diagnozę. Można ją podejrzewać, gdy stężenie poziomu prolaktyny we krwi przekracza 20ng/ml u kobiet i 15ng/ml u mężczyzn.

  • Hiperprolaktynemia ma najczęściej pochodzenie polekowe, mogą ją wywołać leki: przeciwdepresyjne, neuroleptyki, antykoncepcja hormonalna i inne leki hormonalne, leki stosowane w chorobie wrzodowej, w nadciśnieniu tętniczym, opiaty, leki pobudzające perystaltykę i przeciwwymiotne.
  • Drugą, niemal równie częstą przyczyną zbyt wysokiego stężenia prolaktyny są guzy przysadki (prolaktynoma).

Hiperprolaktynemia współwystępuje z następującymi chorobami:

  • guzy przysadki
  • choroby podwzgórza i przysadki
  • niedoczynność tarczycy
  • niewydolność nerek
  • zmiany w centralnym układzie nerwowym (oponiaki, glejaki, gruźlica, sarkoidoza)
  • marskość wątroby
  • padaczka
  • PCOS
  • choroby endokrynologiczne (niedoczynność tarczycy, akromegalia, zespół Nelsona, cukrzyca, choroba Addisona, rak kory nadnerczy, zespół Sheehana, zespół policystycznych jajników)
  • zmiany w obrębie klatki piersiowej (torakotomię, półpasiec, urazy)
  • ciąża rzekoma

Zobacz też: Niepłodność przy PCOS: jak ją leczyć zgodnie z nowymi zaleceniami? Wyjaśnia lekarz

Po czym poznać hiperprolaktynemię?

U kobiet hiperprolaktynemii towarzyszą:

  • wtórny brak miesiączki
  • osłabienie libido
  • bóle piersi i niezłośliwe guzy piersi
  • zaburzenia płodności
  • objawy wywołane możliwą obecnością makrogruczolaka (bóle głowy, upośledzenie pola widzenia, neuropatie nerwów czaszkowych, niedoczynność przysadki, napady drgawkowe, wyciek płynu mózgowo rdzeniowego z nosa)
  • wypływ mleka z sutka poza okresem laktacji
  • osteopenia, osteoporoza

U mężczyzn hiperprolaktynemii towarzyszą:

  • zaburzenia płodności
  • osłabienie libido
  • zaburzenia erekcji, impotencja
  • ginekomastia
  • osteopenia/osteoporoza

Zobacz też: Jak pobudzić libido, by zwiększyć ochotę na seks?

Wpływ hiperprolaktynemii na płodność

Prolaktyna wpływa na wydzielanie gonadotropin (LH, FSH) przez przysadkę mózgową. Zbyt małe stężenie gonadotropin lub zbyt mała amplituda może powodować cykle bezowulacyjne.

W nasilonej postaci hiperprolaktynemii rozwija się hipogonadyzm wtórny, dodatkowo nadmiar PRL wpływa hamująco na jajnik oraz hamuje syntezę estrogenów i progesteronu (stąd poronienia nawykowe, zaburzenia implantacji zarodka).

Zobacz też: Do endokrynologa marsz, czyli o wpływie hormonów na płodność

Leczenie hiperprolaktynemii

Leczenie hiperprolaktynemii powinno być przyczynowe. W przypadku polekowej hiperprolaktynemii, lekarz może wziąć pod uwagę odstawienie lub zmianę leczenia, które wywołuje podwyższone stężenie prolaktyny. Tu konieczna bywa współpraca lekarzy różnych specjalizacji, na przykład endokrynologa i psychiatry, albo endokrynologa i neurologa. Szczegółowe informacje na temat możliwości leczenia hiperprolaktynemii bez odstawiania leków wpływających na poziom prolaktyny znajdziesz tutaj (str.24).

W przypadku hiperprolaktynemii spowodowanej guzem przysadki lub innym guzem, konieczne bywa leczenie operacyjne. W niektórych przypadkach lekarze decydują się na radioterapię. W przypadku guzów wydzielających PRL stosuje się też leczenie antagonistami dopaminy – leki z tej grupy powodują zmniejszenie się guza poprzez blokowanie wydzielania dopaminy.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Trzy kobiety skazane za poronienie są wolne. Czy Salwador doczeka się liberalizacji prawa?

Kobiety skazane na więzienie za poronienie zostały uwolnione. Czy Salwador doczeka się liberalizacji prawa?
Jedna z trzech uwolnionych kobiet, Alba Lorena Rodriguez. – fot. Marvin Recinos/AFP

Prawo funkcjonujące w Salwadorze od 1998 roku pozwala skazać kobietę, która poroniła nawet na 30 lat pozbawienia wolności. Poronienie traktowane jest w tym kraju tak, jak morderstwo, a za dokonanie aborcji grozi od 2 do 30 lat więzienia. Kobiety, które usłyszały najsurowszy wyrok zostały uwolnione. Salwadorki i obrońcy praw człowieka z nadzieją patrzą na ten werdykt i dalej walczą o liberalizację prawa.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Większość ciąż kończy się poronieniem. „To nie anomalia. To norma”

Wyrok sądu najwyższego

Trzy kobiety, które zosały skazane na najwyższą karę – 30 lat więzienia – za poronienie wyszły na wolność. Dwie z nich za kratami spędziły 11 lat, trzecia 9. O ich uwolnienie przez cały ten czas walczyły działaczki organizacji kobiecych, w tym z  Stowarzyszenia Obywatelskiego na rzecz Depenalizacji Aborcji Terapeutycznej i Etycznej.

Uwolnienie było możliwe dzięki wyrokowi sądu najwyższego, który po wieloletniej batalii sądowej ogłosił, że wyroki były nadmiernie wysokie i niemoralne, szczególnie zważając na to, że kobiety są niezbędną pomocą dla swoich rodzin, przede wszystkim w wymiarze ekonomicznym. Za niesprawiedliwe sąd uznał również odebranie dzieciom matek (gdy poroniły miały już dzieci). Obrońcy przekonywali sąd, że zostały one skazane bez dowodów. Kobiety zostały zwolnione z więzienia natychmiast po ogłoszeniu decyzji.

Zobacz też: 30 lat więzienia za „aborcję”. Na pomoc czekała 4 godziny

Surowe prawo

Salwador to jeden z pięciu krajów na świecie, w którym obowiązuje całkowity zakaz aborcji, bez względu na okoliczności (zdrowie i życie kobiety, wady płodu, gwałt, kazirodztwo, sytuację prywatną i ekonomiczną kobiety). Każde poronienie, które zostanie zarejestrowane przez opiekę medyczną podlega analizie i ocenie. Jeśli zachodzi podejrzenie, że nie było naturalne, tylko zostało celowo wywołane lub doszło do niego przez zaniedbanie kobiety, odpowiada ona przed sądem tak, jakby dopuściła się morderstwa. Kara za usunięcie ciąży to 2 do 30 lat więzienia. Karane są również osoby, które podejrzewane są o współudział w usunięciu ciąży.

Kilka lat temu światowe media obiegła sprawa 18-latki, która poroniła w łazience, będąc w trzecim trymestrze ciąży. Mimo braku dowodów została skazana na więzienie. Sąd przyjął zdanie prokuratora, który argumentował, że dziewczyna nie szukała opieki przedporodowej, ponieważ nie chciała dziecka i pozwoliła mu umrzeć. Jej matka została oskarżona o współudział.

Zobacz też: ONZ: Prawo do aborcji jest prawem człowieka. Polska musi je realizować

Las 17

W 2014 roku działaczki na rzecz praw kobiet w Salwadorze zaczęły walkę o uwolnienie 17 kobiet, znanych jako Las 17, skazanych za poronienie. Trzynaście z nich jest już na wolności, skrócono im wymiar kary. W międzyczasie ich miejsce w więzieniu zajęło pięć kolejnych salwadorek, w tym wspomniana 18-latka. Skazane kobiety (w tym te trzy, które zostały uwolnione kilka dni temu) pochodzą z biednych społeczności, nie miały możliwości opłacenia pomocy prawnej i otrzymania obrony z prawdziwego zdarzenia.

W imieniu ich wszystkich od 2013 roku walczyły działaczki, jako Las 17 stały się częścią kampanii społecznej dążącej do zmiany prawa.

Jesteśmy ofiarami niesprawiedliwego systemu. Naszym obowiązkiem jako tych, które zostały uwolnione, jest udział w walce o uwolnienie pozostałych kobiet i zmianę prawa – powiedziała dziennikarzom Al Jazeera jedna ze zwolnionych.

Zobacz też: Poronienie i strata dziecka – fotografie, które rzucają na te trudne doświadczenia światło szczerości

Czy zmiana jest blisko?

Starania o dekryminalizację aborcji w Salwadorze jak dotąd były nieskuteczne. W 2018 roku przed Zgromadzeniem Parlamentarnym zaprezentowany został projekt ustawy, który dopuszczał aborcję w określonych okolicznościach, jednak nie został poddany pod głosowanie.

3 marca 2019 roku prezydentem został Nayib Bukele, który w zeszłym roku, jako prezydent San Salvador i kandydat partii centro-prawicowej na prezydenta kraju, opowiadał się za legalizacją aborcji w przypadku zagrożenia życia matki.

Ta zmiana, mimo, że niewielka zważywszy na skalę problemu, poprawiłaby sytuację salwadorek. W tej chwili kobiety są zostawiane same sobie z zagrożoną ciążą, krwotokami i w trakcie poronienia, ponieważ lekarze boją się oskarżeń o współudział w aborcji. Wiele przypadków, w których pomoc lekarska nie została udzielona ze wspomnianych powodów, kończy się śmiercią matki i płodu.

Działaczki organizacji kobiecych i międzynarodowe organizacje broniące praw człowieka postrzegają uzasadnienie zwolnienia trzech z Las 17 za precedens, który może otwierać przed Salwadorem drogę do liberalizacji prawa aborcyjnego. Termin wyjścia kobiet z więzienia zbiegł się z 8 marca – międzynarodowym dniem kobiet i był hucznie świętowany na ulicach San Salvador.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.