Przejdź do treści

Karmienie piersią w Polsce – opinie polskich mam i fakty

Polskie mamy pragną karmić piersią. W ramach kampanii Mleko Mamy Rządzi mogą liczyć na dodatkową edukację, informację i wsparcie w tym zakresie. W raporcie KARMIENIE PIERSIĄ W POLSCE. RAPORT 2015 powstałym pod patronatem merytorycznym Centrum Nauki o Laktacji, na zlecenie organizatora kampanii Mleko Mamy Rządzi, prezentujemy opinie samych mam.

Opinie polskich mam dot. karmienia piersią

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na karmieniu piersią zyskuje zarówno dziecko, mama, rodzina, jak i państwo oraz każdy jego obywatel (koszty). Według danych GUS w Polsce co roku rodzi się blisko 400 000 dzieci. Polskie mamy pragną karmić piersią. W początkowych dniach życia większość urodzonych dzieci karmiona jest naturalnie, mlekiem matki. 98% dzieci karmionych jest piersią tuż po wyjściu ze szpitala. Polska jest jednym z 10 krajów w Europie z tak wysokim wskaźnikiem rozpoczynania karmienia piersią. To wspaniały wynik, który świadczy o wielkim pragnieniu Polek zapewnienia dziecku jak najlepszego startu. Z każdym kolejnym miesiącem wskaźnik ten jednak radykalnie spada. Powody są różne. 

Chcąc poznać zdanie ciężarnych i młodych mam nt karmienia piersią, w ramach kampanii Mleko Mamy Rządzi i pod patronatem Centrum Nauki o Laktacji w 2015 r. przeprowadzono ankietę na grupie 736 kobiet spodziewających się dziecka oraz kobiet będących już mamami.

Kobiety w ciąży 

91,5% kobiet w ciąży odpowiedziało, że chce karmić swoje dziecko piersią i chciałaby to robić możliwie jak najdłużej. 32,3% kobiet zadeklarowało chęć karmienia do roku czasu, 22% – ponad rok, 16,5% – ponad 2 lata, 15,9% – do 6 miesięcy, a tylko 7,3% nie chce karmić piersią w ogóle, a 4,9% kobiet – jedynie do 3 miesięcy.

Karmienie piersią jest tematem, którym interesują się przyszłe mamy. 84,8% kobiet deklaruje, iż samodzielnie stara się przygotować do karmienia piersią poprzez szukanie informacji nt karmienia piersią w książkach i Internecie. Większość przyszłych mam rozmawia także nt karmienia piersią z lekarzem ginekologiem/położną. Opinie mam nt otrzymywanych informacji nie są już jednoznaczne.  30,5% kobiet uważa, że informacje, które otrzymuje od pracowników służby zdrowia są rzetelne, 25% kobiet uważa, że temat jest pomijany, a jedynie 23,8% kobiet ocenia otrzymywane informacje za wyczerpujące. 

Mamy, które już rodziły

Na podstawie odpowiedzi udzielonych przez mamy, które już rodziły wynika, iż większość kobiet, które wzięły udział w badaniu, urodziło dziecko w wieku 25-30 lat (44,9%) oraz 30-40 lat (38,3%). Znakomita większość mam planowała karmić piersią relatywnie długo. 31,4% kobiet wskazało, iż planowało karmić piersią do 12 miesiąca życia, 19,9% kobiet – do 6 miesiąca życia, 16,2% do 12-18 miesiąca życia, a 11,8% kobiet do 24 miesiąca życia. Po opuszczeniu szpitala 81,6% karmiło wyłącznie piersią, a 17,5% w sposób mieszany (piersią i mieszanką). 35,2% kobiet przyznało, iż karmiło piersią do 6 miesiąca, a zatem znacznie krócej niż pierwotnie zakładało. Blisko 66% procent ankietowanych kobiet stosowała podczas karmienia różne środki wspomagające laktację. Jednym z głównym powodów rezygnacji z karmienia piersią był powrót do pracy oraz brak wystarczającej ilości pokarmu. W opinii większości mam tym, co pomogłoby w dłuższej kontynuacji karmienia piersią, byłaby pomoc doradcy laktacyjnego (34,2%), dostępność porady laktacyjnej (27,3%) oraz większa wiedza o zaletach karmienia (23,5%). 

Warto zaznaczyć, że w porównaniu z badaniami ogólnopolskimi GUS, które są danymi na całej populacji, w tej ankiecie kobiety wskazywały na chęć dłuższego karmienia, więcej ich deklarowało zarówno wyłączne karmienie piersią w 6 m-cu jak i karmienie piersią w ogóle po rozszerzeniu diety dziecka. 

Karmienie piersią w Polsce – fakty

W sprawie wyłącznego karmienia mlekiem matki (tylko mlekiem matki, bez dokarmiania substytutami) możemy wnioski wyciągać pośrednio z badań w mniejszych grupach. Z analizy sytuacji wynika, że wskaźniki  nie poprawiły się do 1997 roku. Nadal mamy wysoki odsetek rozpoczynania karmienia po porodzie, ale następuje bardzo szybkie obniżenie w 2 miesiącu, a wyłączność jest dużo niższa niż była. Polskie matki chcą karmić, ale nie mogą zrealizować tych planów. – mówi Dr Magdalena Nehring-Gugulska, Dyrektor Centrum Nauki o Laktacji.

Z prowadzonych od drugiej połowy lat dziewięćdziesiąt badań wynika, iż wskaźniki rozpoczynania karmienia piersią utrzymują się w Polsce na bardzo zbliżonym poziomie.

Badania prof. Mikiel-Kostyry z 1997 roku wykazały, iż karmienie piersią rozpoczynało 92% kobiet, przy czym tylko 68% karmiło wyłącznie piersią. Obecnie również mamy wysoki odsetek rozpoczynania karmienia po porodzie, ale jego wyłączność (tylko mlekiem matki, bez dokarmiania substytutami) jest wciąż niska. Z badań przeprowadzonych w 2007r. wynikało, iż karmienie piersią rozpoczynało 97,7% kobiet, ale aż 50% dzieci dokarmianych było sztucznie. W 2010 r. karmienie piersią rozpoczynało  99,4% matek, ale 65% wyłącznie w czasie pobytu w szpitalu. 

Znacznie gorzej sytuacja wygląda w kolejnych miesiącach po porodzie. Wskaźniki kontynuacji karmienia są już bowiem znacznie słabsze od wskaźników rozpoczynania, i tak samo jak wskaźniki rozpoczynania są od wielu lat na tym samym, zbliżonym do siebie poziomie. Pewna poprawa nastąpiła jedynie wśród mam zamieszkujących w aglomeracjach miejskich, co jest efektem przeprowadzanych w tych miejscach kampanii promujących karmienie piersią. 

Poprawę kontynuacji karmienia odnotowano także wśród mam karmiących w 12 miesiącu po porodzie. W 1999r. wskaźnik ten wynosił 15%, a w 2007 r. i 2012r. wynosił już 40%. 

Wskaźnikiem wartym zauważenia jest także wskaźnik dotyczący karmienia mlekiem matki dzieci przedwcześnie urodzonych. Wskaźnik ten najbardziej odzwierciedla stan systemu wsparcia karmiących matek w organizacji opieki okołoporodowej danego kraju. W Polsce 60% wcześniaków jest karmionych piersią przy wypisie ze szpitali I i II poziomu referencyjności, ale tylko 30% przy wypisie ze szpitali III poziomu, który jest przeznaczony do opieki nad nimi.

Karmienie piersią na  świecie – przykładowe koszty i potencjalne zyski 

W 42 krajach rozwijających się, w których ma miejsce 90% zgonów niemowląt całego świata,  wyłączne karmienie piersią przez 6 miesięcy oraz odstawienie od piersi po pierwszym roku życia lub później jest potencjalnie najefektywniejszym czynnikiem zapobiegającym zgonom ponad miliona niemowląt rocznie, co oznacza 13% redukcję śmiertelności dzieci na świecie. 

W USA policzono, że gdyby zwiększyć do 90%  ilość dzieci karmionych wyłącznie piersią do 6 miesiąca to można rocznie zaoszczędzić 13 miliardów $ i uniknąć 911 zgonów niemowląt. Do analizy włączono martwicze zapalenie jelit, zapalenie ucha, SIDS, astmę, cukrzycę I, białaczkę i otyłość.

W Holandii wykazano, że karmienie piersią przez przynajmniej 6 miesięcy pozwala zaoszczędzić na wydatkach na leczenie około 250 Euro na 1 dziecko. Można by uniknąć 50% zakażeń przewodu pokarmowego, 25% – zapaleń ucha, 47% – choroby Leśniowskiego i Crohna, 10% – białaczki i otyłości.

W Anglii oszacowano, że gdyby 45% kobiet karmiło wyłącznie piersią przez okres 4 miesięcy, i jeśli 75% dzieci będzie karmionych piersią w momencie wypisu ze szpitala, uzyskano by każdego roku 17 mln funtów oszczędności, biorąc pod uwagę tylko 4 choroby. 

W Australii koszty hospitalizacji spowodowane 5 chorobami związanymi z wczesnym odstawieniem od piersi wynoszą 1-2 milionów dolarów rocznie. 

Zarówno w USA, jak i krajach Europy Zachodniej karmienie piersią wcześniaków stało się standardem, bo oznacza nie tylko inwestycję w przyszłe zdrowie dziecka, ale także konkretne roczne oszczędności dla państwa. Należy zrobić wszystko, żeby mama wcześniaka utrzymała laktację. Jeśli jest to niemożliwe, powinna móc skorzystać z banku mleka, a dopiero w ostateczności można podać sztuczną mieszankę (zgodnie ze standardami Światowej Organizacji Zdrowia). 

Rezygnacja z karmienia piersią jest kosztowna, nie tylko ze względu na wydatki związane z mieszankami i akcesoriami koniecznymi do sztucznego żywienia, ale także ze względu na koszty leczenia. Tymczasem roczne wydatki NFZ na refundację mieszanek mlekozastępczych w 2012 roku wyniosły 76 000 000 PLN. Zasadnym staje się zatem pytanie, jakie wydatki poniesiono na wsparcie karmienia naturalnego?

Karmienie piersią jest najzdrowszym sposobem żywienia niemowląt i małych dzieci. Nie można tego bagatelizować, a już z pewnością warto policzyć wymierne korzyści ekonomiczne dla populacji polskich dzieci i matek. Wtedy jasnym stanie się, że środki zainwestowane we wsparcie matek zwrócą się z dużym zyskiem. – komentuje Dr Magdalena Nehring-Gugulska – Doradca Laktacyjny, Dyrektor Centrum Nauki o Laktacji.

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Niezwykłe narodziny „cudownego dziecka”. Choć była w ciąży pozamacicznej, urodziła zdrowe dziecko

ciąża pozamaciczna i poród
fot. Pixabay

Ma na imię Veronika, w chwili narodzin ważyła 4,1 kg. Dziś nie różni się niczym od innych dzieci, jednak okoliczności jej przyjścia na świat są zgoła niezwykłe. Taki przypadek zdarza się raz na 625 milionów!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Większość kobiet wraz z pojawieniem się dwóch kresek na teście ciążowym udaje się do ginekologa, aby wykonać niezbędne badania i upewnić się, czy ciąża przebiega prawidłowo.

Zupełnie inne podejście w tym temacie miała jednak pewna 31-letnia Rosjanka, która do lekarza udała się dopiero… w 41. tygodniu ciąży! Kobieta nie ufała medycynie konwencjonalnej i postanowiła przyjść do szpitala dopiero, gdy mimo zaawansowanej ciąży dziecko nie przychodziło na świat.

Ta informacja zdziwiła lekarzy, jednak po wykonaniu niezbędnych badań przeżyli jeszcze większy szok. Okazało się, że dziecko rosło nie w macicy matki, a w jamie brzusznej! Przez 41 tygodni w ciele kobiety rozwijała się zatem ciąża pozamaciczna.

Zobacz także: Ciąża pozamaciczna – co to jest i jaki ma wpływ na płodność

Ciąża pozamaciczna i poród

Lekarze podjęli decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu za pomocą cesarskiego cięcia. Przy tak skomplikowanej operacji istniało jednak duże ryzyko śmierci matki i dziecka – podczas usunięcia łożyska mogło bowiem dojść do groźnego w skutkach krwotoku.

Po trwającej ponad dwie godziny operacji na świat przyszła Veronika, okrzyknięta mianem „cudownego dziecka”. Dziewczynka była zdrowa i w pełni rozwinięta.

Do tej pory udokumentowano tylko kilka przypadków ciąż pozamacicznych, z których narodziły się żywe dzieci.

fot. www.youtube.com/watch?v=ul7DWh18wDw

Ciąża pozamaciczna i poród

fot. www.youtube.com/watch?v=ul7DWh18wDw

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: WP, The Sun

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Dawcy nasienia z internetu. Czyli o zgubnych skutkach handlu spermą

dawcy nasienia z internetu
fot. Pixabay

„Oferuję pomoc przy zapłodnieniu kobiety”, „sprzedam swoje nasienie kobiecie, która bardzo chciałaby mieć dziecko”, „szczupły 29-latek odda swoje nasienie lub zapłodni”. Takie i wiele innych podobnych ogłoszeń można znaleźć na forach i stronach internetowych. I chociaż pozyskanie nasienia z nieoficjalnych źródeł może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia kobiety, wiele pań decyduje się na tę opcją. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobiety, które korzystają z usług dawców nasienia z nieoficjalnych źródeł, często padają ofiarami oszustw – pokazują najnowsze dane.

Na świecie rośnie liczba kobiet, które na darmowych, nieoficjalnych stronach i forach internetowych poszukują dawców nasienia. I chociaż w ten sposób panie są w stanie zaoszczędzić na opłatach wymaganych np. w bankach spermy, mogą też narazić się na niebezpieczeństwo i spore nieprzyjemności.

Zobacz także: Jakie choroby może przekazać potomstwu dawca nasienia?

Dawcy nasienia z internetu

Nie wszyscy mają bowiem dobre intencje. Niektórzy mężczyźni ogłaszający się na nieautoryzowanych stronach jako dawcy nasienia, próbują zachęcać kobiety do uprawiania seksu bez zabezpieczeń. Inni wysyłają z kolei paniom swoje nagie zdjęcia.

Nieprzyjemnych historii z internetowymi oszustwami w tle jest wiele. Sarah to jedna z kobiet, która padła ofiarą nieuczciwego dawcy nasienia. Po ponad dwóch miesiącach spotkań odkryła, że mężczyzna był żonaty i miał wazektomię, choć w ogłoszeniu nie podał takich informacji. – Poczułam, że nie mogę ufać ludziom na tej stronie.

Z kolei inne kobiety skarżyły się, że mężczyźni proponowali im „naturalną inseminację”, która znacznie zwiększyłaby szanse na ciążę. Chodziło o seks bez zabezpieczeń. Potencjalni dawcy często wysyłali również paniom swoje nagie zdjęcia.

Zobacz także: Dawca nasienia poznał „swoje dzieci”. Ta liczba robi wrażenie

Ryzyko niewarte zachodu

Handel gametami online jest nieetyczny i nielegalny. Taka usługa może też sporo kosztować. 32-letni Dawid z Radomia za „pomoc w zapłodnieniu” żąda 1,5 tys. zł. Cena za plemniki 23-letni Krzysztofa to z kolei 1000 zł. Natomiast koszt nasienia 19-letniego Patryka oscyluje w granicach 800 zł. Są to ceny znalezione na forach i stronach internetowych z ogłoszeniami.

Eksperci biją na alarm. Pozyskując nasienie z niepewnych źródeł kobiety są narażone na różne choroby. Nikt bowiem nie kontroluje, czy samozwańczy dawcy są badani w kierunku psychicznych, genetycznych i wenerycznych chorób. Ryzyko może nie być warte zachodu – ostrzegają eksperci.

Banki spermy to najbezpieczniejsze miejsce na pozyskanie nasienia od sprawdzonych dawców.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail, Wirtualna Polska, szukam-dawcy-spermy.pl, oglaszamy24.pl, 

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.