Przejdź do treści

Karmienie piersią nie wymaga stosowania restrykcyjnych diet. Dieta kobiet karmiących nie musi być poświęceniem

Mama karmiąca piersią /Karmienie piersią: najczęstsze problemy

Mleko matki to najlepszy pokarm dla dziecka. Chroni przed wieloma chorobami i infekcjami, wspomaga odporność a także sprzyja tworzeniu się więzi oraz bliskości. Niestety, mamy często w obawie o zdrowie i samopoczucie dziecka, zapominają o swoich potrzebach. Zbyt pochopnie ograniczają spożycie niektórych grup pokarmów. Jaki wpływ ma odżywianie kobiety na pokarm i laktację? Czy rzeczywiście dieta matki karmiącej powinna być restrykcyjna oraz wymagać wielu wyrzeczeń?

Warto karmić naturalnie

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Mleko matki jest najbardziej odpowiednim pokarmem dla noworodka, który w pełni zaspokaja jego szczególne potrzeby żywieniowe. Zawiera wszystkie niezbędne składniki odżywcze, witaminy, składniki mineralne, immunoglobuliny, enzymy, hormony i komórki somatyczne, które nie tylko wspierają prawidłowy wzrost i rozwój dziecka, ale też jego odporność. Pokarm ten jest lekkostrawny oraz łatwo przyswajalny. Idealnie dostosowany do potrzeb dziecka. Jego organizm ma szczególne potrzeby żywieniowe i jeszcze nie w pełni rozwinięty układ pokarmowy. Karmienie piersią dostarcza mu wszystkich składników odżywczych w odpowiednich proporcjach, co sprzyja właściwemu programowaniu metabolizmu noworodka. Pamiętajmy, że w trakcie pierwszych 1000 dni życia dziecka trwa proces tzw. programowania żywieniowego we wczesnym okresie życia i to w tym krytycznym okresie rozwoju dziecka mamy największy wpływ na jego zdrowie w przyszłości. Wyłączne karmienie piersią przez sześć  miesięcy życia oraz jego kontynuacja do 2. roku życia dziecka jest zalecane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) i lekarzy.

Zbilansowana dieta to podstawa

Wśród kobiet karmiących pokutuje zasada, że ich dieta powinna ograniczać się do gotowanego ryżu, kurczaka i marchewki, a także być pozbawiona wszystkich potencjalnie alergizujących produktów. Matki karmiące piersią powinny odżywiać się w sposób urozmaicony, a przede wszystkim zdrowy. Sposoby odżywiania się większości matek karmiących, nie tylko w Polsce, ale i na świecie są dalekie od ideału, a kobiety nieustannie potrzebują wsparcia i edukacji w tym zakresie. Potwierdzają to również ostatnie badania, przeprowadzone przez dr inż. Danutę Gajewską oraz prof. Barbarę Królak-Olejnik we współpracy z Fundacją NUTRICIA, z których wynika, że w przypadku 75% matek dieta była zbyt uboga w składniki odżywcze, a ich wartość kaloryczna zdecydowanie zbyt niska. Ponadto aż 76% kobiet deklarowało stosowanie diety eliminacyjnej [1].

Odżywianie matki a jakość pokarmu

Mleko kobiece produkowane jest w gruczołach piersiowych kobiety, ze składników pobieranych prosto z krwi. Bardzo ważne w trakcie tego procesu jest prawidłowe odżywianie matki karmiącej. Trzeba pamiętać, że proces laktacji wiąże się z dużym wydatkiem energetycznym dla kobiety (ok. 650 kcal w pierwszych miesiącach życia dziecka), dlatego kobiety nie powinny stosować diet ubogokalorycznych lub niedoborowych w tym okresie, ponieważ może to osłabiać produkcję pokarmu. Pamiętajmy, że poziom niektórych składników odżywczych obecnych w mleku jest  zależny od rodzaju spożywanych przez matkę pokarmów, dlatego dieta w czasie laktacji powinna być oparta na zasadach zdrowego żywienia. Daje nam to pewność, że niemowlę otrzymuje wszystkie niezbędne dla niego składniki. Karmiąca mama, która źle się odżywia, może wytwarzać mleko zaspokajające apetyt i pragnienie niemowlęcia. Niestety, dzieje się to kosztem jej zdrowia, bowiem w naturalny sposób najpierw zaspokajane są potrzeby dziecka, a dopiero później mamy. Nie możemy jednak zapominać, że to jak odżywia się mama, jej samopoczucie oraz poziom stresu to czynniki, które istotnie wpływają na efektywność i komfort procesu laktacji, a także na jej ogólny stan zdrowia i zdrowie dziecka. Dieta zdrowa dla matki karmiącej to dieta zróżnicowana, zrównoważona i naturalna. Powinna zawierać produkty z różnych grup i nie wykluczać żadnej z nich. Dlatego jeżeli mama nie cierpi na żadne alergie, a jej dziecko jest zdrowe, nie ma potrzeby, by stosowała specjalną dietę i rezygnowała z wielu produktów. Poza tym, zdrowy i zbilansowany jadłospis, to także recepta na szybsze odzyskanie formy po porodzie. Pamiętaj, że dbając o swoją dietę już w okresie ciąży rozpoczęłaś kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych swojej pociechy. Bądź konsekwentna w swych staraniach, stosuj zbilansowaną dietę również podczas karmienia piersią i chroń swoje dziecko przez kluczowy dla jego bezpieczeństwa okres, czyli 1000 pierwszych dni jego życia.
 
Z czego zrezygnować?

Im bardziej codzienne menu mamy będzie urozmaicone, tym większa szansa, że jej organizm otrzyma wszystkie potrzebne składniki odżywcze, witaminy i minerały. Tak jak do tej pory, dbaj o to, by posiłki były zbilansowane . Im bogatsza dieta w czasie karmienia piersią, tym mniejsze ryzyko niedoborów. Specjaliści ostrzegają, że bardzo restrykcyjna dieta może doprowadzić do frustracji mamy i wycieńczenia organizmu. Co więcej, wykluczanie z diety wartościowych produktów spożywczych sprzyja niedoborom składników odżywczych oraz wprowadza konieczność stosowania suplementacji. Warto pamiętać, że środki suplementujące dietę należy zawsze przyjmować wyłącznie po konsultacji ze specjalistą. Karmienie nie jest dobrym czasem na rewolucje, np. na wprowadzenie diety wegetariańskiej czy wegańskiej. „Trzymajmy się raczej swoich zwykłych zwyczajów żywieniowych, nie jest zalecane prewencyjne stosowanie diety bezglutenowej, bezmlecznej lub bezlaktozowej. Dieta eliminacyjna jest uzasadniona jedynie w przypadku pojawienia się u dziecka niepokojących objawów takich jak biegunka, wymioty, ulewanie, pokrzywka, atopowe zapalenie skóry lub brak przyrostu masy ciała i wzrostu. Decyzja dotycząca wykluczenia z diety określonych produktów powinna być konsultowana ze specjalistą” – mówi dr inż. Danuta Gajewska, specjalista ds. żywienia na Wydziale Nauk o Żywieniu SGGW.

Na edukacyjnej platformie www.1000dni.pl mamy karmiące piersią mogą korzystać z bezpłatnych materiałów edukacyjnych na temat karmienia piersią oraz sposobu odżywiania w tym wyjątkowym okresie, przygotowanych we współpracy z ekspertami.
 
[1] Badanie „Ocena sposobu żywienia i stanu odżywienia matek karmiących piersią dzieci w wieku powyżej 2 miesięcy”,  przeprowadzone przez dr inż. Danutę Gajewską oraz prof. Barbarę Królak-Olejnik we współpracy z Fundacją NUTRICIA, 2015.  Badanie przeprowadzone w 2014 roku na grupie 250 kobiet, w tym 183 kobiet karmiących wyłącznie piersią oraz 67 kobiet stosujących karmienie mieszane (łączne karmienie piersią oraz stosowanie mleka modyfikowanego). Badanie obejmowało wywiad i testy laboratoryjne
Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Cholesterol – czy zmiany stężenia mają znaczenie dla zdrowia rodziców i dziecka? Odpowiada dr Iwona Kozak-Michałowska

Cholesterol – czy zmiany stężenia mają znaczenie dla zdrowia rodziców i dziecka? Dr Iwona Kozak-Michałowska
fot.Fotolia

W rutynowej diagnostyce zaburzeń gospodarki lipidowej zazwyczaj oznacza się stężenie lipidów (cholesterol całkowity i triglicerydy całkowite) oraz lipoprotein LDL i HDL. Jest to tzw. lipidogram. Wskazaniem do wykonania lipidogramu jest wiek: 45 lat dla mężczyzn, 55 lat dla kobiet, obciążający wywiad rodzinny, palenie tytoniu, podwyższone stężenie cholesterolu całkowitego i/lub triglicerydów, niska aktywność fizyczna, nadwaga/otyłość, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cholesterol nie zawsze zły

Cholesterol całkowity jest jednym z najważniejszych lipidów w naszym organizmie. Jest wykorzystywany jako materiał do budowy błon komórkowych, do syntezy hormonów sterydowych, np. estradiolu i testosteronu oraz do syntezy kwasów żółciowych. Stężenie cholesterolu całkowitego w surowicy zależy od wielu czynników, w tym od pory roku, diety, masy ciała i uwarunkowań genetycznych. Najczęściej opisuje się skutki zbyt wysokiego stężenia cholesterolu, ale jego niski poziom (hipocholesterolemia) również ma wpływ na nasz organizm i ważne jest zdiagnozowanie przyczyny. Może być spowodowany nadczynnością tarczycy, chorobą nowotworową, zaburzeniami wchłaniania lub rzadkim uwarunkowaniami genetycznymi, a prowadzi do depresji i zaburzeń w układzie nerwowym i funkcjonowaniu wątroby i innych narządów.

Zobacz też: Czy poziom cholesterolu jest uwarunkowany genetycznie?

Bez skrajności

O hipercholesterolemii mówimy wówczas, gdy stężenie cholesterolu całkowitego jest powyżej 190 mg/dl. Występuje u 61% dorosłych Polaków, czyli u 18 mln osób. W Polsce zaburzenia lipidowe nadal są nierozpoznane u 65% osób, a u 28% nieleczone lub leczone nieskutecznie. Wysokie stężenie cholesterolu ma bezpośredni związek z chorobą niedokrwienną serca oraz zmianami miażdżycowymi naczyń, których powikłaniem może być zawał mięśnia sercowego lub udar mózgu.

W krążeniu lipidy są transportowane w połączeniu ze specyficznymi białkami, apolipoproteinami tworząc cząsteczki lipoprotein. Głównym transporterem cholesterolu jest frakcja LDL oraz HDL. Cząsteczki HDL odbierają cholesterol z obwodu i transportują do wątroby, gdzie jest metabolizowany i/lub wydzielany z żółcią do przewodu pokarmowego, a następnie usuwany z kałem. Rolą frakcji LDL jest dostarczanie cholesterolu do tkanek obwodowych (pozawątrobowych). W przypadku nadmiaru cholesterolu ten transport przestaje być kontrolowany przez swoiste receptory komórkowe i cholesterol w nieograniczony sposób przedostaje się do komórek. Efektem tego jest powstawanie tzw. komórek piankowatych, które są bezpośrednim powodem nacieczeń lipidowych, a w dalszym etapie – powstawania blaszki miażdżycowej i jej powikłań.

Zobacz też: Metformina w ciąży? Według najnowszych badań – TAK

Obniżenie cholesterolu LDL

Celem terapeutycznym jest obniżenie stężenia cholesterolu LDL, a podwyższenie HDL. Obniżenie LDL-CH o 40 mg/dl (1 mmol/l) wiąże się ze spadkiem ryzyka śmiertelności sercowo-naczyniowej i zawału serca niezakończonego zgonem o 20–25%. W 2019 roku zostaną opublikowane nowe wytyczne dotyczące LDL-CH. Wprowadzone grupy ryzyka: niskie, umiarkowane, wysokie, bardzo wysokie i ekstremalnie wysokie wiążą się z docelowym stężeniem LDL-CH (odpowiednio: <115, <100, <70, <55, <35 mg/dl).

Na wyniku badania jest przedstawiany także parametr nie-HDL. Jest to różnica pomiędzy stężeniem cholesterolu całkowitego a stężeniem cholesterolu frakcji HDL i obejmuje wszystkie pozostałe frakcje lipoprotein, w tym także transportujące inny ważny lipid, triglicerydy. Nie-HDL odzwierciedla poziom białka apolipoproteiny B, podstawowego białka LDL, a także znajdującego się w innych lipoproteinach poza HDL. Wskaźnik nie-HDL pozwala na lepsze oszacowanie ryzyka miażdżycy niż cholesterol LDL u  pacjentów z podwyższonym stężeniem triglicerydów.

 

synevo

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

Ekspert

Dr Iwona Kozak-Michałowska

Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo wieloletnia nauczycielka akademicka i była konsultantka wojewódzka ds. diagnostyki laboratoryjnej w województwie łódzkim. Autorka wielu publikacji popularnonaukowych i naukowych.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Jak dieta może pomóc w endometriozie? Opowiada dr Jan Olek

Jak dieta może pomóc w endometriozie
wydaje się, że żywienie oraz toksyny w pożywieniu mogą mieć znaczący wpływ na powstanie endometriozy i bóle z nią związane – fot. Fotolia

Endometrioza jest jedną z najczęściej występujących chorób ginekologicznych u kobiet w wieku rozrodczym. Jest schorzeniem przewlekłym i postępującym. Powoduje stan zapalny w miednicy mniejszej i wiele dolegliwości bólowych, może prowadzić do niepłodności lub poronień. Może również naciekać na narządy takie jak jelito, pęcherz moczowy, prowadząc do ich uszkodzenia.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Można ją skutecznie leczyć operacyjnie i/lub hormonalnie, jednak efekty nierzadko są niezadowalające, zarówno jeśli chodzi o wznowy choroby, jak i jakość życia związaną z poziomem bólu.

Zobacz też: Jak endometrioza zmienia życie? Opowiadają pacjentki Miracolo

Przyczyny endometriozy

Etiologia choroby nadal nie jest dobrze poznana. Opisywano skłonność genetyczną predysponującą do jej wystąpienia, wpływ hormonów, układu immunologicznego oraz toksyny. Coraz częściej mówi się o wpływie żywienia oraz dysbiozy jelitowej na endometriozę. Z przykrością trzeba stwierdzić, że ten temat nie leży w centrum zainteresowania nauk medycznych. Niemniej jednak istnieje trochę badań przedstawiających wpływ żywienia na gruczolistość zewnętrzną i przedstawię je w poniższym artykule.

Tłuszcz tłuszczowi nierówny

W 1988 r. Covens et al. przedstawił, że dieta bogata w tłuszcz rybny doprowadziła do regresji endometriozy, która została operacyjnie wszczepiona królikom.

Przed kilkoma laty dowiedziono, że zwiększona konsumpcja mięsa czerwonego powiązana jest z częstością choroby stwierdzanej laparoskopowo (iloraz szans[1] 2,0), w przeciwieństwie do spożycia częstego warzyw i owoców, gdzie zaobserwowano ujemną korelację (iloraz szans 0,6). Nie stwierdzono zależności przy spożyciu masła i różnych olei.

Zobacz też: Wykłady lekarzy, opowieści pacjentek i mnóstwo wiedzy! Relacja ze spotkania poświęconego endometriozie

Kwasy Omega-3

W obszernej analizie Nurses Health Study (12 lat prospektywnie zbieranych danych), że kobiety, które częściej spożywały kwasy Omega-3 rzadziej cierpiały na endometriozę, w przeciwieństwie do częstego spożycia kwasów trans (margaryny, chipsy, ciasteczka, wszelkie oleje roślinne poddane obróbce termicznej), które zwiększały ryzyko zachorowania na endometriozę.

Dane te świadczą o tym, że tłuszcze mogą odgrywać rolę w patogenezie endometriozy. Zostało to również potwierdzone w jednym badaniu in vitro, w którym skracała się przeżywalność komórek endometrialnych po dodaniu kwasów Omega-3 w wysokim stężeniu.

Wyniki te zgadzają się z rezultatami badania wykonanego w 1995 r. przez B. Deutch, który dowiódł, że konsumpcja olei rybnych zmniejszała dolegliwości bólowe u kobiet z pierwotnie bolesnymi miesiączkami.

Zobacz też: Co powinnaś wiedzieć o nawrotach endometriozy?

Metale ciężkie a endometrioza

Nie tylko kwasy tłuszczowe były przedmiotem badań. Jedno badanie opisywało wpływ metali ciężkich na endometriozę. Poziom zatrucia kadmem korelował dodatnio z obecnością endometriozy. Zanieczyszczone są nim często gleby i wody, obecny jest również w plombach zębów (amalgamat).

Warto wspomnieć o badaniach na makach królewskich, które dotyczyło spożywania (przez 4 lata) dioksyn, co doprowadziło do rozwinięcia endometriozy u 80% małp, poza tym zwiększając częstość niepłodności, poronień i porodów martwych.

Poziom dioksyn w surowicy krwi został zmierzony w grupie kobiet w belgijskim Leuven w 2010 r. Jego zawartość harmonizowała z częstością endometriozy oraz jej nasileniem. Okazuje się, że kobiety, które cierpią na endometriozę, spożywały mniej antyoksydantów. Chodzi tu między innymi o witaminę C. Ale rolę odgrywać mogą też niedobory mikroelementów, przede wszystkim selenu i cynku. Mier-Cabrera (et al.) pokazał, że dieta bogata w antyoksydanty była w stanie zredukować markery stresu oksydacyjnego w organizmie – w okresie 3 miesięcy!

Podsumowując, wydaje się, że żywienie oraz toksyny w pożywieniu mogą mieć znaczący wpływ na powstanie endometriozy i bóle z nią związane. Nadal potrzebne są jednak większa badania, które rozszerzą nam wiedzę na ten temat.

[1] Stosunek szansy wystąpienia danego zdarzenia w danej grupie do wystąpienia tego samego zdarzenia w innej porównywanej grupie. Określa o ile większa/mniejsza jest szansa wystąpienia zdarzenia (np. choroba, śmierć) w jednej grupie w porównaniu do innej.

 

Dr Jan Olek endometrioza

Ekspert

Dr Jan Olek

Ginekolog położnik. Zastępca ordynatora i założyciel certyfikowanego klinicznego centrum endometriozy w St. Josefs-Hospital w Dortmundzie. Założyciel kliniki Miracolo w Polsce.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Medycyna chińska w leczeniu niepłodności – jakie metody stosują jej zwolennicy?

medycyna chińska w leczeniu niepłodności
W medycynie Chińskiej diagnostyka przebiega inaczej, niż w medycynie zachodniej – fot. Fotolia

Tradycyjna medycyna chińska opiera się na holistycznej diagnostyce, ziołolecznictwie, akupunkturze, odpowiedniej diecie i stylu życia. Wiedza medczyczna wschodu przetrwała tysiąclecia, czy europejczycy mogą znaleźć w niej dla siebie ratunek? Czy medycyna chińska może pomóc odzyskać płodność?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Chiński standard diagnostyczny

W medycynie Chińskiej diagnostyka przebiega inaczej, niż w medycynie zachodniej. W trakcie pierwszej wizyty lekarz przeprowadza bardzo dokładny wywiad dotyczący całokrztałtu funkcjonowania organizmu pacjenta, diety, wypróżnień, jakości i długości snu, ogólnego samopoczucia.  

Podczas badania lekarz medycyny chińskiej ogląda język pacjenta (to, jaką ma barwę, jaki nalot, odzwierciedla stan zdrowia), mierzy puls na obu przegubach (Chińska medycyna wyróżnia aż 50 rodzajów pulsu, znaczenie ma siła, szybkość, napięcie ściany naczynia, jego wypełnienie, jak rozkłada się przepływająca krew), sprawdza kondycję skóry i włosów pacjenta, stan paznokci.

Wszystkie te elementy pozwalają lekarzowi wyciągać wnioski na temat problemów zdrowotnych, w tym przyczyn niepłodności. Opiera się na założeniu, że na zewnątrz widoczne są przejawy tego, co dzieje się wewnątrz, wszyskie części ciała są ze sobą związane, problemy z jedym z organów wpływają na działanie i wygląd innych.

Zobacz też: 9 ziół na kobiece dolegliwości. Masz je w swojej kuchni?

Medycyna chińska w leczeniu niepłodności

Ziołolecznictwo jest fundamentem tradycyjnej medycyny Chińskiej. Mieszanki ziół Chińskich, oparte na różnych kombinacjach i proporcjach roślin wybieranych spośród około 1000 aunków wykorzystywancyh w Chińskiej medycynie, dobierane są indywidualnie do każdego przypadku. Część ziół wykorzystywanych przez medycynę Chińską została przeanalizwoana w zachodnich badaniach farmakologicznych.

Lekarze praktykujący tradycyjną medycynę Chińską utrzymują, że niektóre zioła mają zdolność redukowania nieprawidłowości chromosomalnych i poprawy jakości komórek rozrodczych męskich i żeńskich.

W zależności od konkretnego problemu, a którym borykają się dotknięte niepłodnością osoby, lekarz tradycyjnej Chińskiej medycyny zaleca odpowiednią dla danej osoby dietę. Wykluczając lub włączając określone pokarmy do jadłospisnu, można wzmacniać prawidłowe działanie poszczególnych organów i wpływać na kondycję całego organizmu.

Akupunktura

Akupunktura, według praktykujących ją osób, wzmacnia naturalną odpowiedź organizmu i prowokuje go do samoleczenia i dążenia do stabilizacji.

W tradycyjnej Chińskiej medycynie funkcjonuje pojęcie naturalnej energii, znanej jako Qi lub chi. Jej przepływ może przebiegać prawidłowo lub być zakłucany przez różne czynniki fizyczne i psychiczne. Ścieżki, którymi przemieszcza się energia w ciele nazywane są meridianami.

Meridiany tworzą złożoną i skomplikowaną sieć w ciele, łączą organy, charakteryzują ich wzajemne zależności. Każda osoba zaczynająca praktykowanie medycyny Chińskiej musi je poznać i zrozumieć.

Akupunktrura, w tej tradycji, jest działaniem, które ma przywrócić energię na jej właściwe tory. Poprzez stymulację punktów na ciele, akupunktura pomaga usuwać blokady, które pojawiły się w systemie meridian.

Dr Xiao-Ping Zhai

Dr Xiao-Ping Zhai to znana lekarka pracująca w tradycji medycyny Chińskiej, któej specjalnością jest leczenie niepłodności. Jej gabinet od 1996 roku działa w Londynie. Dr Zhai jest lekarzem po studiach medycznych w paradygmacie medycyny zachodniej, tradycyjna medycyna Chińska jest specjalizacją, którą zdobyła później, już po dyplomie.

Zgłaszają się do niej pary walczące z niepłodnością, w większości są to osoby, u których zdiagnozowano niepłodność idiopatyczną i nie znaleziono przyczyny niepowodzeń in vitro. Dr Zhai mówi, że dzieki niej przyszło na świat ponad tysiąc dzieci, zaś skuteczność proponowanej przez nią terapii wynosi 78%.

O jej działaniach BBC nakręciła film dokumentalny, w którym wypowiadają się także leczone przez nią pary. Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Czy to działa?

Podobnie jak w przypadku metod alternatywnych, zdania są podzielone. Jedni zarzucają osobom takim, jak dr Zhai żerowanie na nieszczęściu i desperacji ludzi, inni twierdzą, że zawdzięczają jej życie i szczęście. Czy w sytuacji, kiedy zachodnia medycyna zawodzi powinniśmy się poddać i pogodzić z bezdzietnością, czy powinniśmy szukać dalej, w innych tradycjach? Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Każda osoba musi samodzielnie roztrzygnąć, co jest dla niej najlepsze.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

“Insulinooproność – szybkie dania” – kolejna książka Magdaleny Markowskiej i Dominiki Musiałowskiej trafiła do księgarni

Kolejna porcja przepisów dla insulinoopronych trafiła do księgarni. Tym razem dietetyczka, biotechnolożka i pedagożka, Magdalena Markowska i ekspertka od insulinooproności, Dominika Musiałowska, serwują nam przepisy na szybkie dania oraz jadłospis dla insulinoopornych na 4 miesiące. Uwaga! Każdy przepis występuje w dwóch wersjach: dla wszystkożerców i roślinożerców. W większości przypadków jest to kwestia wymiany jednego składnika, by przystosować danie dla wegetarian i wegan.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Co jeść przy chorobie Hashimoto? Odpowiedzi szukaj w książce „Hashimoto na widelcu”

Wiedza apetycznie podana

Insulinooporność szybkie dania” Magdaleny Markowiskiej i Dominiki Musiałowskiej to nie tylko przepisy, ale również treściwa porcja wiedzy na temat insulinooporności. Cała pierwsza część książki poświęcona została teorii choroby.

Dowiemy się na przykład, jakie są najczęstsze objawy insulinooporności, kiedy można podejrzewać insulinooporność, jak i u kogo się ją diagnozuje oraz czym się różni hipoglikemia od hiperglikemii. Autorki uczą jak interpretować wyniki badań: niektóre  powinny być alarmem, który powoduje natychmiastowy bieg do lekarza, inne zaś wymagają jedynie wprowadzenia do diety określonych produktów.

Zmiana nawyków nie taka straszna!

Magdalena Markowska i Dominika Musiałowska motywują nas również do zmiany nawyków (też żywieniowych) i pokazuje jak zrobić to po najmniejszej linii oporu (no, prawie). W każdym razie, ujawnia się tu talent pedagogiczny jednej z autorek. Jest to napisane w taki sposób, że zmiana wydaje się całkiem realna i osiągalna, a o wadze efektów, które “obiecuje” autorka, nie trzeba raczej nikogo przekonywać, ani zdrowego, ani chorego.

Obszerna bibliografia pozwala na dotarcie do źródeł prezentowanej wiedzy i zdobycie większej ilości informacji na interesujący nas temat. Zaś indeks przepisów ułatwia poruszanie się po książce.

Zobacz też: Jak dieta może pomóc w endometriozie? Opowiada lek.med. Jan Olek

Tak ładnie, że nie sposób się oprzeć

Jadłospis skonstruowany jest w oparciu o przedstawioną na początku książki mapę produktów “do unikania” i “do sięgania śmiało”.  Przepisy zobrazowane są pięknymi zdjęciami kolorowych potraw, wszystko wygląda świeżo i smakowicie. Co ważne, każdy przepis, w którym pojawia się mięso lub ryba przedstawiony jest w wersji alternatywnej –  autorka podpowiada jak zastąpić składniki pochodzenia zwierzęcego, by uzyskać danie wegańskie lub wegetariańskie.

Dodatkowo, autorki myślą za nas i przewidują wykorzystanie pozostałości po jednym posiłku do przygotowania drugiego, uwzględnionego w jadłospisie na przykład kolejnego dnia!

„Insulinooproność – szybkie dania” może być wartościową pozycją także dla osób, które nie mają tego rodzaju problemów zdrowotnych, tylko zwyczajnie dbają o to, co jedzą. Książka to bardzo estetycznie wydane źródło kulinarnych inspiracji.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.