Przejdź do treści

Kampania „Bezpieczny fotel?” – podsumowanie raportu

W ramach kampanii na rzecz dobrej opieki ginekologicznej ”Bezpieczny fotel?” utworzono ankietę zawierającą pytania odnoszące się do wizyt ginekologicznych. Wypowiedziało się w niej 2501 dziewcząt i kobiet. Następnie przeanalizowano odpowiedzi, w wyniku czego powstał raport.

Jak wynika ze sprawozdania, ponad 74% badanych (1852 osoby) regularnie odbywa wizyty ginekologiczne, głównie w trosce o własne zdrowie. Niestety, niemal 25% ankietowanych chodzi do ginekologa, tylko jeśli jest to absolutnie konieczne, a u 12% jest to źródłem wstydu. Aż 16% grupy przyznało się, że nie odbywają wizyt ginekologicznych.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czego oczekują kobiety od ginekologów?

– 80,4% ankietowanych zadeklarowało, że liczy na to, że lekarz udzielił wyczerpujących odpowiedzi na wszelkie pytania

– dla 79,4% kobiet ważne jest, by lekarz był delikatny podczas badania na fotelu ginekologicznym

– 78,1% pań oczekuje wypisania skierowania i/lub wykonania niezbędnych badań

– 68,7% badanych nie życzy sobie, by lekarz wygłaszał komentarze dot. decyzji życiowych pacjentek.

Powyższe oczekiwania wydają się być oczywiste, niestety nie wszyscy lekarze zachowują się w sposób im odpowiadający. Z odpowiedzi ankietowanych, wynika, że nietaktowne pytania i komentarze, a także niestosowne żarty, są na porządku dziennym.

Małgorzata Kot z Grupy Edukatorów Seksualnych „Ponton”, a zarazem współautorka raportu, przyznaje, że zaskoczyło ją to, że lekarze nie obawiają się kierować w kierunku pacjentek negatywnych komentarzy. Dodaje także, że jej zdaniem takim ginekologom brakuje empatii i zrozumienia faktu, że wizyta może być stresującym przeżyciem, szczególnie dla bardzo młodych kobiet.


Kolejnym problemem, na który wskazuje raport są odmowy wykonywania badań. 8,5% kobiet wyznało, że odmówiono im wykonania badania krwi, moczu, poziomu hormonow. Za to 5,7% nie udało się wykonać cytologii lub badania piersi. Za to często słyszą pytane: “’A czy pani źle się czuje, że chce pani badania robić?”. Zdarza się także, by lekarz odmówił wykonania badania na obecność wirusa HIV…

Stąd inicjatywa Grupy Edukatorów Seksualnych „Ponton”, która chce zwrócić uwagę Ministerstwa Zdrowia na powyższe problemy. Działacze podkreślają, że na ponad 5 tysięcy godzin zajęć, studenci mają jedynie 30 godzin psychologii, gdzie uczą się głównie asertywności, nie empatii czy komunikacji.

Dyskusja
W medialnej dyskusji na ten temat wziął udział m.in. ginekolog, dr Grzegorz Południewski, który potwierdza, że podobne opowieści słyszy od swoich pacjentek.

– Brak profesjonalizmu lekarzy wynika z tego, że nie wczuwają się w rolę pacjentek, szczególnie tych nastoletnich, która trafiają do gabinetów głównie w sytuacji wymuszonej. A nawet jeśli pacjentka przychodzi tylko po antykoncepcję, to jest to jej sprawa i nie ma powodu, by ginekolog to komentował. – podsumowuje dr Południewski.

 

Źródło: http://www.rynekzdrowia.pl/

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

„To się nie zdarza” – projekt fotograficzny o raku szyjki macicy

Autobiograficzny projekt polskiej fotografki w przejmujący sposób porusza temat raka szyjki macicy. Seria kilkunastu zdjęć jest zapisem fragmentu życia Agnieszki Szuścik – od diagnozy, przez operację, do fizycznej i mentalnej rekonwalescencji. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badajcie się!

A jeśli masz raka szyjki macicy? – pyta artystka Agnieszka Szuścik i zaprasza nas do swojego świata, który zachwiał się w posadach po diagnozie. Autobiograficzny projekt “To się nie zdarza” to seria kilkunastu fotografii, która opowiada o tym, co działo się w życiu artystki od momentu, kiedy dowiedziała się o chorobie do teraz. Silne, emocjonalne zdjęcia są jednocześnie pamiętnikiem autorki, formą autoterapii i rodzajem przestrogi. Agnieszka Szuścik apeluje do innych kobiet: badajcie się, róbcie regularnie cytologię, to może uratować Wam życie! Podkreśla, że badanie cytologiczne, które pozwala wykryć stan przednowotworowy trwa kilka minut i wystarczy wykonywać je raz do roku. Przyznaje się, że zachorowała, dlatego, że to zaniedbała. W wystąpieniu na TEDx (video powyżej) Agnieszka Szuścik mówi do nas: nie bądźcie takie głupie!

Projekt “To się nie zdarza” zobaczysz tutaj.

Rak szyjki macicy – uleczalność

Raka szyjki macicy diagnozuje się w Polsce u 3000 kobiet rocznie, na świecie dotyczy 1,5 miliona kobiet. Wcześnie zdiagnozowany rak szyjki macicy, kiedy znajduje się w fazie przedinwazyjnej, ma bardzo dobre rokowania i daje duże szanse na całkowite wyleczenie. Niestety choroba rozwija się najczęściej bezobjawowo, w związku z czym wykrywana jest w zaawansowanym stadium, kiedy rokowania są o wiele gorsze. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. Poddawanie się regularnym badaniom cytologicznym pozwala na wczesne wykrycie nowotworu i podjęcie skutecznej terapii.

Badanie cytologiczne pozwala wykryć obecność wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV), który może prowadzić do rozwoju raka szyjki macicy.

Bezpłatne badania cytologiczne

W Polsce kobiety w przedziale wiekowym 25-59 lat mogą wykonać bezpłatne badania cytologiczne w ramach Populacyjnego Programu Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy. Program przewiduje bezpłatne badanie bez skierowania raz na 3 lata. Ze skierowaniem od ginekologa bezpłatną cytologię można wykonywać częściej.

Rak szyjki macicy

https://www.agaszuscik.com/

E-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Płód poddany operacji poza macicą – nowatorska metoda brytyjskich lekarzy

Płód wyciągnięty z macicy na operację i umieszczony z powrotem - nowatorska operacja wykonana przez brytyjskich lekarzy
Bethan Simpson jest czwartą kobietą w UK, która zdecydowała się na operację na płodzie poza macicą. – fot.The Independent

20-tygodniowy płód został wyjęty z macicy matki i poddany operacji kręgosłupa, po czym umieszczono go z powrotem w macicy, gdzie pozostał do końca ciąży.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Operacja bez przecięcia pępowiny

W trakcie rutynowego badania USG w 20 tygodniu ciąży Bethan Simpson dowiedziała się, że głowa płodu jest nieprawidłowej wielkości, a kręgosłup nie jest w pełni wykształcony. Lekarze zdiagnozowali rozszczep kręgosłupa i dali przyszłym rodzicom wybór: kontynuowania ciąży, usunięcia ciąży lub przeprowadzenia operacji płodu. Państwo Simpson zdecydowali się na ostatnie rozwiązanie. W Wielkiej Brytanii przerwanie ciąży jest możliwe do 24 tygodnia, jeśli występują poważne wady płodu lub zagrożone jest życie i zdrowie matki.

– Musieliśmy to zrobić. Jednak, żeby zakwalifikować się do operacji, ja i dziecko musieliśmy spełnić ściśle określone kryteria. Poddano mnie amniopunkcji i badaniu MRI. Zakwalifikowałam się, operacja została zaplanowana na 17 grudnia. Do tego czasu nasze życie wyglądało jak rollercoaster – opowiada Bethan.

Lekarze z University College London Hospital oraz Great Ormond Street Hospital przeprowadzili operację. Płód został wyjęty z macicy matki, ale wciąż był z nią połączony pępowiną. Lekarze naprawili kręgosłup płodu i zaszyli go z powrotem w macicy.

Zobacz też: Cesarskie cięcie na żywo

Termin porodu wypada w kwietniu

Bethan Simpson jest czwartą kobietą w UK, która poddała się takiej operacji. 80% kobiet w takiej sytuacji podejmuje decyzję o zakończeniu ciąży.  Bethan Simpson uważa, że rozszczep kręgosłupa nie jest już tak poważną wadą jak był kiedyś. Mówi, że zdaje sobie sprawę z ryzyka, jednak wierzy, że jej córka zasłużyła na życie i cieszy się, że jeszcze przed urodzeniem przeszła do historii. Córka Simpsonów urodzi się w kwietniu.

Źródło: The Independent

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Pamiętasz o cytologii? Profilaktyka HPV i raka szyjki macicy

Dlaczego trzeba pamiętać o cytologii
Badania epidemiologiczne wskazują, że główną przyczyną rozwoju raka szyjki macicy jest HPV – fot. Fotolia

Regularnie wykonana może uratować życie. Wykrycie nieprawidłowych komórek umożliwia rozpoznanie raka w jego wczesnym stadium, kiedy leczenie jest najskuteczniejsze.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dzięki regularnie wykonywanej cytologii chorobę wykrywa się na etapie przedinwazyjnym, czyli wtedy, kiedy leczenie jest skuteczne i stosunkowo krótkie. Pomimo że rak szyjki macicy jest jednym z niewielu nowotworów, który można całkowicie wyeliminować dzięki profilaktyce – zarówno pierwotnej, jak i wtórnej – to w Polsce co roku ok. 3–3,5 tys. kobiet dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy, a ponad połowa z nich umrze na tę chorobę

– dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, dyrektor ds. nauki i rozwoju Synevo

Profilaktyka HPV

Profilaktyka pierwotna polega na zastosowaniu szczepionki zapobiegającej zakażeniu HPV. Do profilaktyki wtórnej należy zapobieganie rozwojowi raka przez jego wczesne wykrycie, czyli cytologiczne badania przesiewowe. Profilaktyka trzeciorzędowa to prawidłowa diagnostyka i leczenie, można tu zaliczyć testy wykrywające obecność wirusa HPV.

Zobacz też:  Cytologia i HPV przed ciążą – czemu służą te badania?

Dlaczego trzeba pamiętać o cytologii?

Badanie cytologiczne polega na ocenie mikroskopowej komórek nabłonków pobranych z szyjki macicy. Umożliwia wczesne rozpoznanie zmian nowotworowych w obrębie narządów rodnych. Badanie powinno być wykonywane u wszystkich kobiet od momentu rozpoczęcia aktywności seksualnej lub po ukończeniu 18 roku życia.

Kobiety z grupy podwyższonego ryzyka powinny wykonywać badanie cytologiczne raz w roku. Kobiety z prawidłowym obrazem cytologicznym, pozostające w stałym związku, powinny wykonywać badanie nie rzadziej niż co trzy lata.

A po 60 roku życia, w przypadku gdy poprzednie wyniki były ujemne, można rozważyć stopniowe wydłużanie okresu pomiędzy badaniami aż do całkowitego zaniechania jego wykonywania. Do lekarza najlepiej zgłosić się kilka dni po zakończeniu menstruacji. Optymalny czas to środek cyklu miesięcznego, od dziesiątego do około osiemnastego dnia.

Wirus HPV

Badania epidemiologiczne wskazują, że główną przyczyną rozwoju raka szyjki macicy jest czynnik onkogenny przenoszony drogą płciową – wirus brodawczaka ludzkiego (HPV, human papilloma-virus) pełniący rolę promotora. W ponad 90% przypadków raka szyjki macicy stwierdza się obecność DNA-HPV, a u 3–5% zakażonych kobiet rozwija się rak szyjki macicy.

Do zakażeń HPV dochodzi głównie poprzez kontakty seksualne i skórne, a – w bardzo rzadkich przypadkach – także w wyniku zakażenia okołoporodowego u dzieci. Najczęściej infekcja obserwowana jest u osób rozpoczynających życie płciowe.

Wirus HPV może występować w formie utajonej (latentnej), czyli niedającej żadnych objawów zewnętrznych, ani nawet podejrzeń w badaniu cytologicznym oraz w formie klinicznie jawnej, czyli objawowej (widoczne są wtedy brodawki, kłykciny). Przy istniejącym zakażeniu HPV ryzyko rozwoju raka szyjki macicy dodatkowo zwiększają m.in. takie czynniki jak długoletnia antykoncepcja hormonalna, palenie tytoniu lub inne zakażenia przenoszone drogą płciową.

Zobacz też: Chlamydioza może prowadzić do niepłodności. Jak wykryć chorobę?

Test HPV-DNA

Wykonanie testu HPV-DNA jest szczególnie zalecane w przypadku nieprawidłowego wyniku cytologii u kobiet po 30 roku życia. Zaleca się także wykonywanie testów HPV w grupie pacjentek, które były leczone z powodu zmian dysplastycznych lub miały w wywiadzie nieprawidłowe wyniki cytologii, mimo ujemnego wyniku badania kolposkopowego / biopsji celowanej, w celu przewidzenia u nich regresji lub nawrotu choroby.

Cytologia jest popularnym badaniem, które jest wykonywane w wielu placówkach medycznych. Nie zajmuje też dużo czasu – samo pobranie materiału wraz z wizytą u ginekologa trwa kilka do kilkunastu minut. Każda kobieta powinna pamiętać o regularnym jej wykonywaniu.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Logo Synevo

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Jak zaplanować płeć dziecka? Metoda Shettlesa i jej skuteczność

metoda shettlesa
Metoda Shettlesa to jedna z najbardziej znanych technik planowania płci dziecka – fot. Fotolia

Choć większość par deklaruje, że z jednakową radością powita na świecie córkę, co syna, w rzeczywistości wiele osób ma pewne preferencje dotyczące płci potomka. Czy w spełnieniu tych marzeń mogą im pomóc naturalne metody planowania płci dziecka, w tym najpopularniejsza: metoda Shettlesa? Co stoi u podstaw tej teorii, jaka jest jej skuteczność i co wspólnego ma z tym jakość życia seksualnego? Przeczytaj!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Metoda Shettlesa to jedna z najbardziej znanych technik planowania płci dziecka, której popularność nie słabnie od kilku dekad. Jej twórcą jest Landrum B. Shettles, amerykański biolog i pionier badań nad zapłodnieniem in vitro.

Metodę sygnowaną swoim nazwiskiem opracował już w latach 60. ub.w. Blisko 20 lat później jej podstawy przedstawił szerokiemu audytorium w poradniku „Jak zaplanować płeć swojego dziecka”, którego współautorem był dziennikarz David Rorvik. Do dziś publikacja sprzedała się w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy. Sprawdźmy zatem, co kryje się pod słynną, choć kontrowersyjną metodą Shettlesa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: In vitro zwiększa prawdopodobieństwo urodzenia chłopca

Jak zaplanować płeć dziecka: metoda Shettlesa

Teoria, której celem jest odpowiedź na pytanie, jak zaplanować płeć dziecka, opiera się na specyfice budowy morfologicznej plemników oraz analizie czynników, które warunkują ich dotarcie do komórki jajowej.

U podstaw metody Shettlesa leży przekonanie, że:

  • plemniki z chromosomem Y, determinujące męską płeć zarodka, są mniejsze, szybsze, ale mniej wytrzymałe od plemników X,
  • plemniki z chromosomem X, które odpowiadają za płeć żeńską, są większe i wykazują mniejszą prędkość niż plemniki Y, mają jednak większą zdolność przetrwania w drogach rodnych kobiety.

Zdaniem dra Shettlesa znajomość tych (domniemanych) różnic morfologicznych można wykorzystać do skrupulatnego wyznaczenia czasu stosunku – tak, by jego rezultatem było poczęcie dziecka określonej płci. Biolog uważał, że współżycie w terminie maksymalnie bliskim owulacji pozwala plemnikom z chromosomem Y szybko i bez przeszkód dotrzeć do komórki jajowej, zwiększając tym samym prawdopodobieństwo poczęcia chłopca. Natomiast gdy stosunek i moment owulacji dzieli dłuższy czas (1–4 dni), większe szanse na dotarcie do komórki jajowej mają – rzekomo – wolniejsze, lecz bardziej wytrzymałe plemniki z chromosomem X. To zaś, jak wyjaśniał Shettles, ma pomóc w zaplanowaniu dziewczynki.

Metoda Shettlesa: najlepsze pozycje seksualne, by począć chłopca

Według metody Shettlesa nie bez znaczenia są także pozycje seksualne, które wybierają partnerzy.

Aby zwiększyć szanse na syna, para powinna zdecydować się na pozycje sprzyjające głębokiej penetracji. Autor teorii przekonuje, że dzięki temu nasienie ma szanse zostać zdeponowane jak najbliżej szyjki macicy, skracając drogę do celu szybkim i zwinnym plemnikom Y.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Urodziła dziecko swojemu synowi. Udało się dzięki in vitro

Metoda Shettlesa: najlepsze pozycje, by spłodzić dziewczynkę

Gdy para chce zaplanować dziewczynkę, lepiej – zdaniem naukowca – sprawdzą się pozycje zapewniające płytką penetrację. Ma to stworzyć optymalne warunki dla plemników z chromosomem X, które na długich dystansach rzekomo deklasują sprinterów z chromosomem Y.

Przetrwają szybcy czy wytrwali? Metoda Shettlesa a satysfakcja seksualna kobiety

A co z samą jakością pożycia – czy i ona może mieć wpływ na płeć potomka? Okazuje się, że i nad tą kwestią pochylił się w swojej metodzie dr Shettles.

Zgodnie z tezą biologa, pływakom z chromosomem Y nie sprzyja kwaśne środowisko w drogach rodnych kobiety. Odczyn pH ulega jednak zmianie na zasadowy w momencie, gdy kobieta osiąga orgazm – a dzięki temu plemniki „męskie” mogą (wedle teorii) znów wykorzystać swój największy atut: prędkość. Szczególnie że w szybszym pokonaniu drogi do komórki jajowej pomagają im wówczas skurcze pochwy.

Mniej radości ze współżycia będą mieć jednak panie, które przy pomocy metody Shettlesa zechcą zaplanować dziewczynkę. Zdaniem amerykańskiego badacza plemniki z chromosomem X, jako bardziej wytrzymałe, mają większe szanse na przetrwanie kwaśnego środowiska. A to oznacza, że powstrzymanie się od orgazmu miałoby im pomóc w pokonaniu na placu boju szybkich, lecz wrażliwych pływaków Y.

CZYTAJ TEŻ: Plemniki – 9 zaskakujących faktów na temat męskich pływaków

Metoda Shettlesa: przygotowania. Zadbajcie o kalendarzyk dni płodnych i zdrową dietę

Dr Shettles podkreśla, że skuteczne wdrożenie jego metody planowania płci dziecka wymaga od obojga partnerów wielomiesięcznych przygotowań. Powinny one uwzględniać:

  • staranną obserwację cyklu miesięcznego kobiety (m.in. badanie śluzu, pomiar temperatury, wykonywanie testów owulacyjnych), która pozwoli wyznaczyć optymalny termin stosunku,
  • dbałość o jakość nasienia mężczyzny (m.in. poprzez wdrożenie odpowiedniej diety, rezygnację z używek oraz stosowanie kilkudniowej wstrzemięźliwości seksualnej przed planowanym poczęciem dziecka).

POLECAMY: Zapłodnienie pICSI: czym jest i jaką ma skuteczność?

Ale… Czy metoda Shettlesa działa?

Z uwagi na dostępność oraz stosunkową łatwość wdrożenia zaleceń metoda Shettlesa od wielu lat ma swoich zwolenników. W ślad za jej twórcą twierdzą, że ta naturalna metoda planowania płci dziecka sprawdza się w aż 75-90% przypadków. Czy jednak te statystyki mogą być wiarygodne? Ze współczesnych prac naukowych wynika, że to bardzo mało prawdopodobne.

Prowadzone w ostatnich latach badania wykazały, że metoda Shettlesa nie może być skuteczna z uwagi na błąd w podstawowym założeniu: zróżnicowaniu szybkości plemników z chromosomem X i z chromosomem Y.

– Nie ma żadnych dowodów naukowych na poparcie tezy, że plemniki z chromosomem X poruszają się w innym tempie niż te z chromosomem Y. Żadne badania nie dowiodły też, że możliwości przeżycia plemnikówX i Y są zależne od momentu cyklu miesięcznego kobiety – podkreślał przed kilkoma laty dr Allan Pacey z Uniwersytetu Sheffield (Wielka Brytania) w rozmowie z „New Scientist”.

Dodatkowo, jak wskazują eksperci zajmujący się leczeniem niepłodności, metoda Shettlesa zakłada poczęcie w wyniku pojedynczego stosunku – w precyzyjnie wyznaczonym terminie. To zaś, jak wiadomo, z biologicznego punktu widzenia jest bardzo trudne do osiągnięcia, szczególnie u par doświadczających problemów z płodnością. W ich przypadku stosowanie metody Shettlesa nie tylko nie pozwoli na zaplanowanie chłopca lub dziewczynki, ale może wręcz ograniczyć szanse ciążę – bez względu na płeć zarodka.

Źródło: newscientist.com, copernicuscollege.pl, newsweek.pl, mamaginekolog.pl

POLECAMY TEŻ: Prawidłowe parametry nasienia mimo niepłodności? To może wynikać z… bodźców podczas badania

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.