Przejdź do treści

Język serca – podstawy porozumienia bez przemocy Marshalla Rosenberga

„Fundamentem porozumienia bez przemocy jest taki sposób mówienia i umiejętność komunikowania się, które pozwalają nam zachować człowieczeństwo nawet w niesprzyjających okolicznościach.” (Marshall B. Rosenberg)

Nonviolent communication (NVC), znane w Polsce jako porozumienie bez przemocy (PBP) jest zdobywająca coraz szersze grono zwolenników metodą komunikowania się, opartą na pogłębionym rozumieniu języka, którym się posługujemy, empatii oraz wynikającym stąd współczuciu dla siebie oraz innych stworzoną przez amerykańskiego psychologa i terapeutę Marshall B. Rosenberga. Niedawno zmarły Rosenberg był w swoim dzieciństwie świadkiem rozruchów na ulicach Detroit, sam również doświadczył dyskryminacji związanej z żydowskim pochodzeniem. Te doświadczenia spowodowały, że zaczął się zastanawiać nad przyczynami agresji, okrucieństwa oraz codziennych zdarzeń, które krzywdzą i utrudniają życie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Początkowo Rosenberg szkolił się w psychoterapii sądząc, że agresywne zachowania, jak również depresja wiążą się z historią życia konkretnych osób lub też są efektem zaburzeń psychicznych. Wkrótce jednak porzucił wyuczony i przez lata praktykowany zawód i skupił się na poszukiwaniach metody, która pomogłaby zmienić sposoby myślenia i w konsekwencji mówienia o wewnętrznych doświadczeniach. Efektem tych poszukiwań stało się porozumienie bez przemocy. U podstaw NVC leży „dawanie z serca”, dawanie empatyczne, wzbogacające, dające pożytek nam samym oraz innym ludziom.

Żeby jednak móc przyjąć rozumiejącą i współczującą postawę, trzeba najpierw rozumieć siebie oraz innych. Rosenberg proponuje wykonanie kolejnych kroków w głąb siebie w celu zrozumienia, dlaczego odczuwamy w określony sposób, jakie uczucia i potrzeby skrywają się za naszymi wypowiedziami i działania oraz co można zrobić, żeby poprawić swoją sytuację. Ten sam sposób postępowania proponuje Rosenberg zastosować w celu zrozumienia innych ludzi.

W zasadzie nie ma obszarów, które zdaniem twórcy tej teorii nie skorzystałyby z jej dobrodziejstw. Dzieje się tak dlatego, że regularne ją praktykując „wzmacniamy w sobie naturalną zdolność współodczuwania”. Metodę tę można zatem skutecznie wykorzystywać na wszystkich poziomach porozumiewania się i w najróżniejszych sytuacjach, takich jak: „intymne związki, rodzina, szkoła, organizacje i instytucje, terapie i poradnictwo, negocjacje między dyplomatami lub ludźmi interesu, wszelkiego rodzaju dyskusje i konflikty”. To zaangażowanie Rosenberga w „rozbrajanie” konfliktów nawet tak zapiekłych jak sytuacja palestyńsko-izraelska, wojen gangów na ulicach amerykańskich miast, czy też praca z młodzieżą w szkołach w ubogich, przesiąkniętych przemocą dzielnicach sprawia, że można myśleć o nim jak o postaci nietuzinkowej. Jego metoda wydaje się równie ciekawa.

Na NVC składają się cztery główne elementy: spostrzeżenia, uczucia, potrzeby oraz prośby. Sprawne ich identyfikowanie i posługiwanie się nimi ma na celu doprowadzić do sytuacji, kiedy obie strony będą chciały i potrafiły „dawać z serca”.

Ogromne znaczenie w języku NVC ma współczucie wynikające ze zrozumienia dla niezaspokojonych potrzeb kierujących naszym postępowaniem. Poprzez odpowiednie ćwiczenia, NVC pomaga zrozumieć, dostrzec i właściwie na nie odpowiedzieć.

U podstaw NVC leży też głębokie przekonanie, że każdy zły, nawet okrutny czyn wynika z niezaspokojonych potrzeb, których nie jesteśmy nawet świadomi. Rosenberg w ten właśnie sposób widział nawet najbardziej wymagających klientów oraz uczestników swoich warsztatów, więźniów, młodocianych przestępców, uczestników zbrojnych konfliktów. I takie też jest NVC – współczujące, rozumiejące, a jednocześnie stawiające granice. Silny nacisk kładzie się na unikaniu osądów moralnych. W języku NVC mówi się o tym, że oceniając czyjeś zachowanie w gruncie rzeczy ujawniamy własne przekonania i systemy wartości.

Z tym punktem NVC wiąże się kolejny postulat brania odpowiedzialności za swoje słowa i czyny. Zgodnie z teorią NVC, czyjeś zachowanie może być katalizatorem naszych emocji, ale inni nie są odpowiedzialni za nasze samopoczucie. Jednocześnie Rosenberg zauważył, że zarówno jego pacjenci, jak i uczestnicy warsztatów mieli tendencje do zrzucania odpowiedzialności za własne czyny miedzy innymi na „działanie bliżej nieokreślonych, bezosobowych sił, stanów psychicznych, diagnoz, polecenia zwierzchników, nacisk grupy”.

Jednocześnie język NVC stwarza przestrzeń dla doświadczania rożnych uczuć uznając, że ich przeżywanie i wyrażanie czyni nas ludźmi. Ukrywanie uczuć może być działaniem nieskutecznym i szkodliwym nawet, ponieważ są one częścią codzienności. Nie zawsze da się je ukryć. Udawanie natomiast może czynić z nas osoby nieautentyczne i nieuczciwe. To, co jednak ważne, to sposób, w jaki się o uczuciach mówi, dlaczego się coś robi, komu ma to pomóc.

Języka NVC można się nauczyć. Wymaga to czasu, ćwiczeń i przekonania, że warto. Wydaje się, że świat pozytywnie odpowiada na metodę Marshall Rosenberga. Warsztaty uczące języka NVC są coraz popularniejsze. Uczestnicy często zwracają uwagę na łagodność, a zarazem skuteczność tej metody, czują zrozumienie i wsparcie, łagodnieją ich konflikty rodzinne i zawodowe. Jeśli więc coś przynosi nam korzyść i pomaga poprawić relacje z ludźmi, warto się temu przyjrzeć.

Słabością tej metody jest przekonanie, że jeśli tylko chcemy, możemy znaleźć dostęp do najgłębszych uczuć i emocji. Silny nacisk kładzie się na pragnienie zmiany, która ma prowadzić do spektakularnych niemal i bardzo szybkich efektów, opisywanych przez Rosenberga w podręcznikach. Nie można jednak zapomnieć, że pewne rzeczy nie bez powodu ukryte są w nieświadomości i czasami trzeba wielu lat, żeby do nich dotrzeć. Dla wielu osób NVC może być wstępem do poszukiwań w sobie. NVC może wydawać się mniej inwazyjną i bardziej skuteczną alternatywą dla psychoterapii. Tak jednak nie jest. Pozytywne efekty tej metody mogą okazać się pozorne i kruche, jeśli nie są oparte na solidnych podstawach. Jeśli jednak myślimy o NVC jako o metodzie wspomagającej rozwój i poprawiającej relacje z innymi ludźmi, prawdopodobnie wyraźnie z niej skorzystamy.

 

 

  • Marshall B. Rosenberg, Porozumienie bez przemocy. O języku serca, wyd. 2 rozszerzone.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami