fbpx
Przejdź do treści

Szkoda im na vitro, ale mają pieniądze na króliki. Czyli jak Ministerstwo Zdrowia dba o dzietność

dziwna kampania prokreacyjna Ministerstwa Zdrowia
fot. YouTube - NPZ Kampania Prozdrowotna, Facebook - Konstanty Radziwiłł

Jak Ministerstwo Zdrowia zachęca obywateli do prokreacji? Proponuje brać przykład z… królików! Najnowsza kampania resortu wywołała prawdziwą burzę. Poniżający, obrzydliwy, oburzający – takimi i gorszymi epitetami internauci określają spot reklamowy, który można zobaczyć w internecie.

W dowcipnym, w założeniu resortu filmiku, widzimy stado pociesznych, puchatych królików, które beztrosko hasają po polanie. – Kto jak kto, ale my króliki wiemy jak zadbać o liczne potomstwo – mówi „króliczy tata”. Następnie zdradza widzom sekret na stworzenie dużej familii. 

Dziwna kampania Ministerstwa Zdrowia

– Po pierwsze dużo się ruszamy, po drugie zdrowo jemy, po trzecie nie stresujemy się kiedy nie musimy, i po czwarte nie używamy sobie – oto, zdaniem MZ, niezawodny sposób na powiększenie rodziny. Tylko czy takie argumenty przekonują Polaków?

„Obrzydliwe. Nowoczesna Inkwizycja robi z nas bezmyślnych dzieciorobów? Po prostu obrzydliwe…”, „Głupoto, gdybyś ty miała skrzydła… Durny, niesmaczny spot, a na dodatek twórca nie zadał sobie trudu, aby dowiedzieć się czegokolwiek na temat królików”, „Te metafory mnie rozwalają… Szczególnie to o tym że króliki nie używają sobie… Nie rozumiem chyba… To chyba sztuka bardzo, bardzo wysoka….” – to tylko niektóre, cenzuralne, wypowiedzi oburzonych internautów. Dodatkowych kontrowersji dostarcza fakt, że akcja MZ kosztowała niemal 3 mln zł. 

Na myśl przychodzą tylko negatywne skojarzenia

Po obejrzeniu spotu reklamowego na myśl przychodzi masa negatywnych skojarzeń. „Mnożyć się jak króliki”, promowanie bezmyślnego rozmnażania – pomyśli na pewno wielu z was.

Niefortunna kampania Ministerstwa Zdrowia sama narzuca pejoratywne obrazy. W najprostszych słowach można po prostu powiedzieć, że Polki porównuje do samic rozpłodowych, a Polaków do samców reproduktorów.

Co z niepłodnością?

Dodatkowo emitowanie tego typu treści jest trywializacją problemu niepłodności i bezpłodności w Polsce. Jakie wartości przekazuje ludziom leczącym się za pomocą in vitro, albo tym, którzy nigdy nie będą mogli mieć dzieci? Kogo resort postawi takim osobom na wzór do postępowania? Strach pomyśleć…

Źródło: Crowd Media

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Anna Wencławska

Redaktorka serwisu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Najnowsze artykuły