fbpx
Przejdź do treści

Jazda na rowerze w ciąży – do którego miesiąca można „prowadzić”?

Jazda na rowerze w ciąży
fot. 123rf.com

Nadchodzi wiosna i wiele osób wyciąga z piwnic swoje jednoślady. Czy jednak ciężarne kobiety też powinny czuć ekscytacje z okazji rowerowej wycieczki? Do którego miesiąca ciąży można jeździć na rowerze? Sprawdź!

Rower – przyjaciel, czy wróg?

Ostatnio pisaliśmy o zaleceniach dotyczących prowadzenia samochodu przez kobietę w ciąży. Z pewnością wiele Czytelniczek zastanawia się również, jak sprawa ma się w przypadku roweru. Kwestia tego casusu jest dość prosta – aż do ostatnich tygodni III trymestru istnieje możliwość jazdy, o ile nie utrudnia tego ciążowy brzuch oraz inne przeciwwskazania. Nie oznacza to jednak, iż fachowcy nie widzą zagrożeń, zwłaszcza w II i III trymestrze – warto zaznajomić się z ich poradami. Jeśli mamy jednak jakiekolwiek wątpliwości, koniecznie skonsultujmy się z lekarzem prowadzącym ciążę.  

Jazda rowerem jest bardzo zdrowa dla ludzkiego organizmu. Nie niszczy tak stawów jak bieganie i pozwala na długotrwałą aktywność fizyczną bez nadmiernych obciążeń. Badania lekarzy z The Royal College of Obstetricians and Gynaecologists w Londynie dowiodły, że jazda rowerem przez kobiety w ciąży poprawia krążenie, a tym samym zapobiega powstawaniu żylaków. Wysiłek ten korzystnie wpływa również na samopoczucie i ułatwia ciężarnym zaśnięcie. Według badań kobiety jeżdżące rowerem rzadziej cierpiały na depresję poporodową. Aktywizacja ruchowa podczas ciąży pomaga także w samym porodzie – ciało lepiej znosi ten nadludzki wysiłek. Krew jest natleniona, zaś mięśnie w okolicach kręgosłupa i miednicy są wzmocnione.

Jazda na rowerze w ciąży – zagrożenia

Było zatem kilka zdań o pozytywach. A jakie są zagrożenia? Jeżeli nie dojdzie do uderzenia w okolice miednicowo-brzuszne, prawdopodobieństwo zagrożenia ciąży jest czysto matematyczne. Warto jednak przed prowadzeniem roweru spytać lekarza prowadzącego, czy w naszym przypadku nie ma indywidualnych przesłanek, które uniemożliwiałyby jazdę. Takimi przesłankami są m.in.:

  • cukrzyca,
  • problemy z nadciśnieniem,
  • anemia,
  • krwiaki na macicy,
  • przodujące łożysko,
  • ciąża mnoga,
  • wcześniejsze poronienia.  

Inną kwestią jest odpowiedni dobór roweru i tras. Najlepiej spełni się damka – dzięki specjalnemu kształtowi ramy nie będzie problemu z wsiadaniem, zaletą jest też wyprostowana pozycja. Pamiętajmy by zrobić dokładny przegląd roweru – niesprawne hamulce lub piasty mogą być przyczyną tragedii.

Trasa powinna być dość prosta – nie zawierać zbędnych przewyższeń, które mogłyby spowodować np. zasłabnięcia i omdlenia. Dostosowane do możliwości ciężarnej (mniejsze niż u kobiet niebędących w ciąży) powinno być też tempo jazdy oraz dystans. Unikajmy także jazdy w mocnym słońcu lub deszczowej pogodzie. Gdy brzuch zacznie być widoczny, warto przestawić się z roweru klasycznego na stacjonarny – łatwiej na nim zachować równowagę, a efekt treningu jest zbliżony. 

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.