Przejdź do treści

Jakie badania musi wykonać kobieta, która rok bezskutecznie stara się zajść w ciążę?

Kobieta podczas wizyty u lekarza /Ilustracja do tekstu: Hormon FSH

Na pytanie odpowiada ekspert: dr n. med. Anna Bednarska-Czerwińska, Klinika Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Z klinicznego punktu widzenia o niepłodności możemy mówić wówczas, gdy po 12 miesiącach regularnych stosunków płciowych bez stosowania antykoncepcji, nie udało się zajść w ciążę.
– Ogromną rolę odgrywa dokładny wywiad lekarski pary i ocena przebiegu cyklu miesiączkowego u kobiety –  uważa dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, Klinika Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach. – W diagnostyce niepłodności zawsze należy wykluczyć schorzenia tarczycy, nadnerczy i ciężkie choroby układowe.

Jakie badania powinna wykonać kobieta, która ma problem z zajściem w ciążę?

Wykonywane badanie USG przezpochwowe pozwala na ocenę wielkości, budowy jajników oraz ilości pęcherzyków, w których dojrzewają komórki jajowe a także budowę macicy i grubość endometrium – informuje dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, z Gyncentrum w Katowicach. –  Pozwala nam to zidentyfikować anatomiczne przyczyny niepłodności i przypuszczalne zaburzenia czynnościowe.

Pamiętajmy, że część problemów obniżonej płodności można rozwiązać zastosowaniem odpowiedniej diety i zmianą trybu życia – podpowiada ekspert!

Polecamy: Jakie badania ma zrobić mężczyzna przez rok bezskutecznie starający się o dziecko?

 

Co jeszcze  może być przyczyną trudności z zajściem w ciążę?

Kolejną kwestią są zaburzenia hormonalne, które odpowiadają za prawie połowę problemów związanych z niepłodnością kobiety.
– Prawidłowa gospodarka hormonalna warunkuje bowiem właściwy wzrost pęcherzyka jajnikowego i owulację – mówi dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, Klinika Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum.-  Z tego powodu kobieta, bezskutecznie starająca się o dziecko od co najmniej roku, powinna zbadać stężenie hormonów:

  • folikulotropowego (FSH),
  • luteinizującego (LH),
  • antymüllerowskiego (AMH)
  • prolaktyny.

Tym pacjentkom zalecam również wykonanie badań określających poziom androgenów, czyli męskich hormonów. Badania USG i hormonalne zazwyczaj przynoszą odpowiedź na pytanie, co może być przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Jeśli tak się nie dzieje należy rozszerzyć diagnostykę m.in. o badania immunologiczne, genetyczne, bakteriologiczne.

Konsultacja:  dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

POLECAMY:

12 badań, które warto zrobić przed zajściem w ciążę

Witaminy płodności – które pomogą zajść w ciążę

Tu znajdziesz najnowszy numer magazynu Chcemy Być Rodzicami

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor.

Nowy standard opieki okołoporodowej ma zmniejszyć ilość cesarek.

Nowy standard opieki okołoporodowej ma zmniejszyć ilość cesarek.
Według nowych rekomendacji, to lekarz odpowiedzialny za poród decyduje o sposobie rozwiązania ciąży. – fot.Pixabay

W Polsce prawie połowa porodów kończy się cesarskim cięciem, jest to jeden z najwyższych wyników w Europie. Potrzeba zmniejszenia tej liczby, obok innych rekomendacji, znalazła się w obowiązującym od 1 stycznia 2019 Standardzie Organizacyjnym Opieki Okołoporodowej. Standard jest wiążący dla wszystkich placówek medycznych, konieczność jego przestrzegania zawarta jest w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 16 sierpnia 2018 roku. Część zapisów budzi wątpliwości ekspertek z Fundacji Rodzić po Ludzku. Krytyka dotyczy również faktu, że po raz kolejny decyzje dotyczące zdrowia i życia matek i dzieci zostały podjęte bez ich głosu, dokładnego zbadania sytuacji oraz rzetelnej diagnozy występujących obecnie problemów.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zmiany na lepsze?

Założenie jest takie, by nowe standardy opieki okołoporodowej zapewniały dostęp do metod opartych na aktualnej wiedzy naukowej, przy zachowaniu zgodności z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia oraz najnowszymi trendami w opiece okołoporodowej. Standard ma zapewnić jak największe bezpieczeństwo i komfort rodzącej i dziecka. Fundacja Rodzić po Ludzku zwraca uwagę, że wśród postulatów zawartych w rekomendacji jest faktycznie kilka korzystnych rozwiązań. Jednym z nich jest przywrócenie trójstopniowej opieki i zalecenie kierowania kobiet po przebytym cesarskim cięciu do placówek o II stopniu referencyjności, czyli przede wszystkim szpitali wojewódzkich, w których są oddziały intensywnej terapii noworodkowej. Fundacja pozytywnie ocenia też zalecenie doprecyzowanie terminu opracowania planu porodu, który daje pacjentce możliwość określenia oczekiwań odnośnie łagodzenia bólu, pozycji w trakcie porodu, obecności bliskich osób. Korzystny zdaniem Fundacji jest też zapis o podejmowaniu próby porodu naturalnego u pacjentek po przebytym cesarskim cięciu, jednak to powinno być poprzedzone kampanią edukacyjną dla pacjentek i personelu medycznego.

Największe obawy budzi zapis o sukcesywnym zmniejszaniu liczby cesarskich cięć o 2% rocznie. Sztywne ustalenie ilości cesarek, które mają się nie odbyć zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia sytuacji zagrażających bezpieczeństwu rodzącej i dziecka. Niepokoi też wyrażona w rekomendacjach potrzeba edukacji pacjentek na temat zagrożeń związanych z cesarskim cięciem oraz korzyści płynących z naturalnego rozwiązania ciąży. Jest to niepokojące o tyle, że zrzuca na kobiety odpowiedzialność za wysoki odsetek cesarskich cięć, podczas gdy żadne cesarskie cięcie, również wykonane prywatnie, nie odbędzie się bez zgody lekarza i nie zależy od pacjentki.  

Cały tekst Standardu Organizacyjnego Opieki Okołoporodowej znajdziesz tutaj.

Kto decyduje o cesarce?

Według nowych rekomendacji, to lekarz odpowiedzialny za poród decyduje o sposobie rozwiązania ciąży, nie lekarz prowadzący ciążę. Problem polega na tym, że o sposobie rozwiązania ciąży decyduje lekarz przyjmujący poród, który pacjentki nie zna, nie ma czasu zapoznać się z całą dotyczącą jej przypadku dokumentacją, wziąć pod uwagę wszystkich zaleceń lekarza prowadzącego ciążę. Logiczne wydawałoby się poleganie na opinii lekarza prowadzącego, który miał sposobność pacjentkę poznać i wykonać szczegółowe rozpoznanie jej sytuacji. Działanie na rzecz zmniejszenia liczby cesarskich cięć poprzez oddanie decyzji o rozwiązaniu ciąży w ręce lekarza odbierającego poród, który ma w jednym momencie wiele rodzących pacjentek, z dużym prawdopodobieństwem odbije się na komforcie rodzących, ich zdrowiu i komforcie i zdrowiu rodzących się dzieci.

Zobacz też: Przywiązywanie do łóżka, groźby i wyzwiska. Ujawniono szokujące nadużycia na polskich porodówkach.

Znieczulenie w trakcie porodu

Standard organizacji opieki okołoporodowej w ustępie VII reguluje łagodzenie bólu porodowego w porodzie naturalnym. Łagodzenie bólu odbywać się może przy użyciu metod farmakologicznych, w tym  znieczulenie regionalne zewnątrzoponowe, podpajęczynówkowe, i łączone. Dostępne są także niefarmakologiczne metody łagodzenia bólu porodowego, takie jak:  utrzymanie aktywności fizycznej rodzącej i przyjmowanie pozycji zmniejszających odczucia bólowe, techniki oddechowe i ćwiczenia relaksacyjne, metody fizjoterapeutyczne, immersję wodną, akupunkturę, akupresurę.

Zobacz też: 5 objawów, które świadczą o zbliżającym się porodzie.

Zgodnie z ptk. 3 ust. VII standardu organizacji opieki okołoporodowej: “Osoby sprawujące opiekę nad rodzącą uzgadniają z nią sposób postępowania mającego na celu łagodzenie bólu porodowego, z uwzględnieniem stanu klinicznego oraz gradacji metod dostępnych i stosowanych w podmiocie wykonującym działalność leczniczą, oraz zapewniają rodzącej wsparcie w ich zastosowaniu, uwzględniając jej zdanie w tym zakresie”. Standard nie precyzuje w jakiej sytuacji rodząca kobieta ma prawo do otrzymania znieczulenia, w ciągu jakiego czasu od prośby wyrażonej przez pacjentkę należy podać znieczulenie oraz czy kobieta może domagać się znieczulenia. Warto zwrócić uwagę, że NFZ finansuje znieczulenia do porodu od 2015 roku. Powinne być one przywilejem pacjentek, gdy nie ma przeciwwskazań medycznych dla zastosowania znieczulenia. Dotychczas obserwowano duże różnice w dostępie do znieczulenia między województwami. Według danych Rodzić po Ludzku aż 13% pacjentek, które domagały się znieczulenia, go nie otrzymało. Rekomendacje nie regulują też zgłaszanego przez pacjentki problemu z otrzymaniem znieczulenia z powodu nieobecności anestezjologa.

Jakie są Twoje prawa w świetle nowych przepisów? Zobacz infografikę Fundacji Rodzić po Ludzku! 

 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. Zawodowo interesuje się prawami człowieka i etyką medyczną. W czasie wolnym dużo czyta - najchętniej z jednym ze swoich trzech kotów na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.

Płód poddany operacji poza macicą – nowatorska metoda brytyjskich lekarzy

Płód wyciągnięty z macicy na operację i umieszczony z powrotem - nowatorska operacja wykonana przez brytyjskich lekarzy
Bethan Simpson jest czwartą kobietą w UK, która zdecydowała się na operację na płodzie poza macicą. – fot.The Independent

20-tygodniowy płód został wyjęty z macicy matki i poddany operacji kręgosłupa, po czym umieszczono go z powrotem w macicy, gdzie pozostał do końca ciąży.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Operacja bez przecięcia pępowiny

W trakcie rutynowego badania USG w 20 tygodniu ciąży Bethan Simpson dowiedziała się, że głowa płodu jest nieprawidłowej wielkości, a kręgosłup nie jest w pełni wykształcony. Lekarze zdiagnozowali rozszczep kręgosłupa i dali przyszłym rodzicom wybór: kontynuowania ciąży, usunięcia ciąży lub przeprowadzenia operacji płodu. Państwo Simpson zdecydowali się na ostatnie rozwiązanie. W Wielkiej Brytanii przerwanie ciąży jest możliwe do 24 tygodnia, jeśli występują poważne wady płodu lub zagrożone jest życie i zdrowie matki.

– Musieliśmy to zrobić. Jednak, żeby zakwalifikować się do operacji, ja i dziecko musieliśmy spełnić ściśle określone kryteria. Poddano mnie amniopunkcji i badaniu MRI. Zakwalifikowałam się, operacja została zaplanowana na 17 grudnia. Do tego czasu nasze życie wyglądało jak rollercoaster – opowiada Bethan.

Lekarze z University College London Hospital oraz Great Ormond Street Hospital przeprowadzili operację. Płód został wyjęty z macicy matki, ale wciąż był z nią połączony pępowiną. Lekarze naprawili kręgosłup płodu i zaszyli go z powrotem w macicy.

Zobacz też: Cesarskie cięcie na żywo

Termin porodu wypada w kwietniu

Bethan Simpson jest czwartą kobietą w UK, która poddała się takiej operacji. 80% kobiet w takiej sytuacji podejmuje decyzję o zakończeniu ciąży.  Bethan Simpson uważa, że rozszczep kręgosłupa nie jest już tak poważną wadą jak był kiedyś. Mówi, że zdaje sobie sprawę z ryzyka, jednak wierzy, że jej córka zasłużyła na życie i cieszy się, że jeszcze przed urodzeniem przeszła do historii. Córka Simpsonów urodzi się w kwietniu.

Źródło: The Independent

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. Zawodowo interesuje się prawami człowieka i etyką medyczną. W czasie wolnym dużo czyta - najchętniej z jednym ze swoich trzech kotów na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.

Cesarskie cięcie na żywo

Cesarka na żywo
Pierwsze cesarskie cięcie w telewizji. – Fot. Pixabay

Australijska telewizja wyemitowała relację z cesarskiego cięcia w programie „Operation live”.                 11 lutego 2019 roku, tysiące widzów mogło oglądać cud narodzin na żywo.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szczęśliwa mama Erine Bougasa, przywitała swojego syna na oczach telewizyjnej publiki, w szpitalu w Sydney. Relacja wzbudziła kontrowersje, pojawiły się głosy, że cesarka na żywo jest kolejnym krokiem w stronę voyeryzmu – formy podglądactwa, coraz bardziej popularnej we współczesnym świecie.

Zobacz też: Jak wygląda cesarskie cięcie? Zobacz film.

Cesarka na żywo – co na to lekarze?

Wypowiedzieli się także lekarze, obawiający się o matki, u których po obejrzeniu programu mogły pojawić się szok i lęki.

Jeden ze znanych położników, dr Steven Tan wypowiedział się w Sunday Telegraph – „operacja cesarskiego cięcia na żywo nie została wyemitowana, aby zapewnić bezpieczeństwo mamie i nienarodzonemu dziecku” .

Link do filmu znajdziesz tutaj.

Źródło: Kidspot.com.au

Iza Farenholc

Dziennikarka i redaktorka. Pracowała jako redaktor naczelna w magazynie dla rodziców Gaga oraz współpracowała m.in. z magazynami Zwierciadło, Twój Styl, Sens, Glamour - materiały psychologiczne, recenzje książkowe, muzyczne i filmowe, wywiady, reportaże z podróży.

Paweł Adamowicz nie żyje. Prezydent Gdańska na in vitro chciał w tym roku przeznaczyć dodatkowe pół miliona złotych

Paweł Adamowicz nie żyje
Paweł Adamowicz był prezydentem Gdańska przez 21 lat – fot. Facebook - Paweł Adamowicz

Nie żyje prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Mężczyzna został zaatakowany przez nożownika podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.  

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Tragedia rozegrała się 13 grudnia w Gdańsku tuż przed „Światełkiem do Nieba”. O godzinie 19:55 27-letni Stefan W. wtargnął na scenę i dźgnął Pawła Adamowicza nożem. Prezydent został ugodzony kilkakrotnie.

Po zadaniu ciosów sprawca podniósł ręce do góry w geście triumfu.

Halo, halo! Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz – krzyczał do mikrofonu.

Morderca wszedł na scenę posługując się plakietką z napisem „media”. Stefan W. był wcześniej karany za rozboje.

Po ataku Paweł Adamowicz trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie przez wiele godzin był operowany. Zmarł 14 stycznia.

Zobacz też: In vitro w Gdańsku. Są już pierwsze efekty miejskiego programu

Paweł Adamowicz nie żyje. Był zwolennikiem in vitro

Paweł Adamowicz był prawnikiem, współzałożycielem regionalnej Platformy Obywatelskiej, w latach 1998-2019 sprawował funkcję prezydenta Gdańska.

Był zwolennikiem in vitro – Gdańsk jako jedyne trójmiejskie miasto miało swój program dofinansowania in vitro. Podczas wyborów na następną kadencję w październiku 2018 r. Adamowicz zapowiedział zwiększenie środków na program zapłodnienia pozaustrojowego w ramach proponowanego pakietu społecznego Zdrowie i Szczęście Gdańskich Rodzin.

Gdański program in vitro wprowadziliśmy w zeszłym roku. Dzięki niemu na świat przyszło 39 dzieci, a obecnie 137 kobiet jest w ciąży. Uważamy, że ten lokalny, miejski, gdański program, zdaje egzamin. W tym samym czasie program rządowy ministra Radziwiłła nie przyniósł ani jednego poczętego i narodzonego dziecka. Dlatego chcemy w nowej kadencji, w nowym roku kalendarzowym 2019, uzupełnić wkład finansowy do programu in vitro o dodatkowe pół miliona złotych, bo wierzymy głęboko, że małżeństw, par, które chcą skorzystać w Gdańsku z programu in vitro jest bardzo wiele – mówił podczas październikowej konferencji prasowej Adamowicz.

Gdański program rozpoczął się 2017 roku i ma trwać do 2020 roku. Do tej pory na ten cel miasto przeznaczyło niemal dwa mln zł.

Źródło: Wirtualna Polska, Dziennik Bałtycki, gdansk.pl, portalsamorzadowy.pl Wikipedia

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.