fbpx
Przejdź do treści

Jak zachować optymizm w staraniach o dziecko? Radzą blogerki piszące o niepłodności

Jak zachować optymizm w staraniach o dziecko?
fot. Pixabay

Każdy ma swój własny sposób na przetrwanie trudnego okresu walki z niepłodnością. Jedni szukają pomocy u specjalisty, drudzy starają się znaleźć nowe, zajmujące hobby. Jak zachować optymizm w staraniach o dziecko? O swoich sposobach opowiadają blogerki.

O opinię poprosiliśmy blogerki i autorki piszące o niepłodności: Agnieszkę Mans oraz autorki blogów: Nasze Szczęście, Sercem Otulone, Wiewiórkowo i Waiting4.

Jak zachować optymizm w staraniach o dziecko?
Agnieszka Mans

Im dłużej trwa walka o dziecko, tym trudniej zachować optymizm i równowagę wewnętrzną. Pod koniec walki (a trwała ona pięć lat) tak bardzo przestało mnie cieszyć wszystko wokół, że nie myślałam o optymizmie, a raczej o tym jak przetrwać w jednym kawałku ten koszmarny czas. Nie wiem jak zachować optymizm w tej walce, wiem jak w niej nie zwariować.

Mimo smutku staraj się zachować wewnętrzny spokój, módl się lub medytuj, trzymaj się wiary i wizji, że ten ciemny i pusty okres w twoim życiu w końcu się skończy, że wygrasz z niepłodnością.

Wszelkimi sposobami staraj się oderwać myśli od starań o ciążę – czytaj książki, oglądaj seriale, a jeszcze lepiej zrób coś kreatywnego: pisz, maluj, załóż bloga, stwórz swój produkt, zacznij robić to o czym od dawna marzysz, ale odkładasz to na czas „po niepłodności”. Bardzo często czas niepłodności to czas stracony. Ja żałuję, że odkładałam życie na później.

Książkę Agnieszki Mans możesz kupić -> TU

Jak zachować optymizm w staraniach o dziecko?
Sercem Otulone

Przede wszystkim nigdy nie tracić nadziei. Czasem wydaje się wręcz, że jej już nie ma, ale mimo to warto, gdzieś tam z tyłu głowy, schować chociaż zalążek naszych pragnień i nigdy z nich nie rezygnować.

Kiedy na mojej długiej drodze do macierzyństwa pojawiły się dziewczynki, też czułam się matką. Nie traktowałam swojego statusu jako przysłowiowego zastępstwa, ale byłam mamą „pełną gębą” od początku. Dziś jestem dumna sama z siebie, że dałam radę.

Z bezdzietnej kobiety, stałam się nagle matką dla trójki wspaniałych córek (kolejna przybyła do naszego domu po dwóch latach) i choć nie było na początku różowo, dałam radę. Daliśmy. To chyba mój największy życiowy sukces. Najpierw sama decyzja,  później jej realizacja.

Optymizm jest bardzo ważny w każdej z życiowych ról. Nie należy się go wyrzekać, a już broń Boże rezygnować z niego, nawet jeśli wydaje nam się, że życie wyzbyło go w nas całkowicie.

Blog Sercem Otulone możesz przeczytać -> TU

Jak zachować optymizm w staraniach o dziecko?
Waiting4

Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Sama nie wiem, czy jestem jeszcze optymistką, czy po prostu realistką. Jednak wydaje mi się, że trzeba doceniać życie. To co już mamy: kochanego męża, wspaniałych rodziców, najlepszych na świecie przyjaciół. Mamy bliskich, którzy nas kochają i wspierają.

Przeczytałam kiedyś sentencję, że jeśli mając to co mam, nie jestem szczęśliwa, nie będę też, gdy uda mi się zdobyć wszystko, czego mi brakuje. I wydaję mi się, że to prawda. Bo nie doceniając tego, co mamy aktualnie, nie będziemy szczęśliwi jeśli osiągniemy to, czego na dzień dzisiejszy nam brakuje – bo znajdziemy sobie coś innego, czego pragniemy, co byśmy chcieli, a czego nie mamy. Zapomnimy, że osiągnęliśmy już tak wiele i znów myśli skupimy na tym czego nie ma.

Czas ucieka, a minione dni nigdy już nie wrócą. Szkoda byłoby kiedyś obudzić się i mieć poczucie, że nie wykorzystaliśmy życia w pełni. Że minęło nam nie wiadomo kiedy. Pragnę zostać mamą, ale nie chcę codziennie płakać w poduszkę, że nie mogę zajść w ciążę. Już nie…

Cały czas staram się o dziecko i nie poddaje w walce, ale też chcę cieszyć się życiem i dobrem, jakie mnie spotyka. Wydaje mi się, że dzięki temu ten optymizm jakoś się utrzymuje.

Blog Waiting4 możesz przeczytać -> TU

Jak zachować optymizm w staraniach o dziecko?
Wiewiórkowo

Myślę, że po kilku latach starań, to niemożliwe. Ale jest możliwym zachować optymizm, mimo walki o dziecko.

Jedyną radę jaką mogę dać innym starającym się, to w miarę możliwości starajcie się w trakcie starań o dziecko wyznaczyć sobie również inne, równorzędne cele w życiu (osobistym / zawodowym, itp.) Nie podporządkowujcie całego życia staraniom i leczeniu.

My po kilku latach zostaliśmy dalej tylko ze swoją niepłodnością. Jeśli zrealizuje się Wam ten główny, rodzicielski cel, to inne pewnie upadną, ale tak naprawdę właśnie na tym, nam wszystkim – staraczkom zależy. Jeśli zostaniecie jednak tylko we dwoje, to inne sprawy będą wypełniały Wasze życie i o zachowanie optymizmu zawsze wtedy łatwiej.

Blog Wiewiórkowo możesz przeczytać -> TU

Odpowiedzi na to pytanie nie udzieliła nam Daria z bloga Nasze Szczęście. Widać zatem, że nie każdy ma gotową receptę na zachowanie optymizmu w staraniach o dziecko. Może ten tekst coś zmieni…?

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Anna Wencławska

Redaktorka serwisu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.