fbpx
Przejdź do treści

Jak trauma wpływa na relacje?

Jak trauma wpływa na relacje?
Część osób, które doświadczyły traumy, ostatecznie zmaga się ze skutkami zespołu stresu pourazowego – fot. 123rf

Pojęcie traumy trwale zamieszkuje nasz język. Bywa używane do opisania poważnych urazów, jednorazowych lub przewlekłych. Jak trauma oddziałuje na relacje i zwykłą codzienność?

Trauma dotyczy takich doświadczeń jak napaść, gwałt, bycie żołnierzem na wojnie, bycie nadużywanym w dzieciństwie, ale również przedłużający się stres związany na przykład związanych z bezrobociem, bycie w przemocowym związku lub dorastanie w dysfunkcyjnej rodzinie. 

Część osób, które doświadczyły traumy, ostatecznie zmaga się ze skutkami zespołu stresu pourazowego, ale większość doświadcza codziennych, przewlekłych i czasami trudnych do wytrzymania trudności takich jak ataki paniki wywołane skojarzeniem, zapachem czy obrazem, depresji. Mierzą się z utratą zaufania do ludzi i świata, poczuciem utraty kontroli czy sensu dalszego istnienia.

Trauma ma również wymierny wpływ na budowanie i bycie w relacjach. Nie ma znaczenia w zasadzie, czy spowodowana jest ekstremalnym, jednorazowym wydarzeniem, czy ciągiem mniejszych wydarzeń, trauma może znacząco zaburzać relacje.

Walcz, uciekaj lub zastygnij, czyli jak trauma wpływa na relacje

W sytuacji nagłego stresu lub zagrożenia życia – realnego lub niekoniecznie, ale w sytuacji, którą przeżywamy „jakby” miała skończyć się śmiercią – ludzie reagują walką, ucieczką lub zastygają. Są to reakcje uwarunkowane przez działanie pierwotnych struktur mózgu i jako takie mogą uformować się we wczesnym dzieciństwie.

Być może jedynym sposobem, by przetrwać atak ze strony pijanego rodzica, było zastygnąć i udawać osobę „martwą” – niereagującą, nie potęgując tym samym furii atakującego. Być może tylko walką można było poradzić sobie w szkole z prześladującymi kolegami.

Ciało migdałowate, które reguluje pierwotne reakcje, reaguje w sytuacjach odczytywanych jako podobne. Dlatego też, kiedy straumatyzowane dziecko dorośnie, w sytuacjach w jakikolwiek sposób kojarzonych z traumatycznym wydarzeniem może sięgnąć po tamte pierwotne mechanizmy. Wówczas pozwalały one przetrwać, teraz jednak mogą być dezadaptacyjne. Bo przecież nie trzeba już walczyć, żeby przeżyć.

A mimo to osoby z wykształconym takim sposobem radzenia sobie z traumą wdają się na przykład w nieustanne kłótnie z partnerem, staję się osobą kontrolującą, nadmiernie wymagającą, nie liczącą się ze słowami.

Z kolei osoba, która w sytuacji szczególnego stresu sięgała po ucieczkę, w innych sytuacjach kojarzonych z traumą może przyjmować postawę unikającą, może wpadać w panikę lub działać impulsywnie. 

Wstyd

Trauma w obszarze relacji lub związana z różnego rodzaju odrzuceniem może wywoływać poczucie ogromnego wstydu. Wstyd jest emocją pierwotną i bywa niezwykle toksyczny. Wiele jesteśmy w stanie zrobić, żeby go nie czuć.

Pod wpływem wstydu ludzie unikają relacji oraz sytuacji, które mogłyby obnażyć ich uczucia, wstyd może powodować, że nie ujawnia się niektórych informacji o sobie lub nie pokazuje sobie całego, nawet w intymnych relacjach. Wstyd nie pozwala racjonalnie myśleć, nie pozwala być krytycznym, nie pozwala przyjmować odmiennych opinii.

Wstyd chciałoby się zapić, zajeść, przespać, przekrzyczeć. Wstyd można chcieć samemu „leczyć”, sięgając na przykład po używki, ryzykowne zachowania, pracę. Pragnienie, by nie czuć wstydu może powodować, że wycofujemy się z bliskich i ważnych relacji.

Utrwalone przekonania

Trauma, zwłaszcza jeśli miała miejsce wcześnie, jeszcze zanim wykształciły się mechanizmy obronne, które pomogłyby poradzić sobie z jej skutkami, usztywnia myśli i przekonania.

Jeśli więc dziecko było świadkiem wieloletnich awantur między rodzicami, jeśli widziało ich wzajemne oskarżenia, brak szacunku może mieć kłopot uwierzyć w to, że małżeństwo może wyglądać inaczej. Może poważnie się wahać, czy osoba, która jest nią zainteresowana faktycznie ma dobre intencje. Czy intymność, którą stworzą będzie przyjemnością, czy poniżeniem?

Doświadczeniem wielokrotnego, powtarzającego się odrzucenia, jakie ma miejsce w niektórych domach, może wywoływać w dorosłym już dziecku obawę przed kolejnym odrzuceniem. „Niby dlaczego tym razem miałoby być inaczej, skoro nie byłem kochany przez własną matkę czy ojca?”

Oczywiście, na świadomym, deklaratywnym poziomie można być przekonanym, że jest się gotowym na związek, że się go pragnie i nawet aktywnie szuka. Ale w rzeczywistości można nie widzieć, kiedy ktoś próbuje się zbliżyć, można wchodzić w kolejne związki, które nie wiadomo dlaczego szybko się kończą, można wreszcie rzeczywiście wiązać się z osobą poniżającą i odrzucającą. Zgodnie z przekonaniem „tylko na to zasługuję”. 

Trauma dzieje się w relacji i relacje niszczy. Dzieje się pomiędzy co najmniej dwojgiem osób lub dzieje się, ponieważ nie ma nikogo, kto byłby jej w stanie zapobiec. Jeśli w którymś momencie życia uwierzymy, że zasługujemy na określone traktowanie, że nikogo nasz los nie obchodzi lub nikt nie ma mocy nam pomóc, szanse są, że tak będziemy funkcjonować przez całe życie. 

M. Scott Peck pisał, że nieustannie zaskakują go ludzie, którzy doświadczyli potwornych rzeczy, a jednak wiodą względnie stabilne i szczęśliwe życie. Bywa i tak. Jednak częściej trauma silnie wpływa na wszystkie aspekty życia, również relacje. 

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami