Przejdź do treści

Test prenatalny Panorama. Szacuje ryzyko wystąpienia wad i określa płeć dziecka już od 9. tygodnia ciąży

Każda przyszła mama chciałaby znać prawdopodobieństwo wystąpienia ewentualnych wad u swojego dziecka. Większość ciężarnych pragnie również jak najszybciej poznać płeć maluszka. Dzięki temu nieinwazyjnemu testowi jest to możliwe.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Panorama to nieinwazyjny test DNA dostarczający ważnych informacji na temat ciąży już w jej dziewiątym tygodniu.

– Powala on na oszacowanie ryzyka wystąpienia trisomii płodu w chromosomach 21., 18. i 13. – wyjaśnia Marcin Kalęba, Product Manager Synevo. – Pozwala też na określenie płci dziecka oraz występowanie popularnych mikrodelecji, w tym zespołu Di George’a, zespołu Angelmana, zespołu Cri du Chat – dodaje.

Wykonanie nieinwazyjnego testu DNA Panorama polega na pobraniu krwi matki.  – Na podstawie wolnokrążącego DNA dziecka, znajdującego się w krwi matki, jesteśmy w stanie ocenić ryzyko występowania wad trisomii, mikrodelecji lub też stwierdzić płeć dziecka –  mówi Marcin Kalęba.

Zobacz także: Cytologia i HPV przed ciążą – czemu służą te badania?

Jak sprawdzić płeć dziecka? Wypróbuj test prenatalny Panorama

Badanie to można wykonać od 9. tygodnia ciąży. – Najczęściej wykonywane ona jest pomiędzy 9. a 14. tygodniem ciąży – zaznacza ekspert Synevo.

Od tego momentu można również za pomocą testu Panorama poznać płeć dziecka. Co ciekawsze, test ten daje możliwość poznania płci dzieci pochodzących z ciąży bliźniaczej.

Test Panorama to również jedyny test prenatalny na rynku, który pozwala określić, czy ciąża jest monozygotyczna (jednojajowa) czy dizygotyczna (dwujajowa).

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Logo Synevo

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

„Rodzice wychodzą ze szpitala z dziećmi, my zostaliśmy z pudłami wspomnień”

Zespół przetoczenia krwi między płodami
fot. Daily Mail

Dzięki in vitro udało jej zajść w ciążę bliźniaczą. W szóstym miesiącu zaczęła jednak odczuwać dziwne dolegliwości, które lekarze zignorowali. Gdyby ich reakcja była inna, być może dzieci kobiety nadal by żyły.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Leo i Tyler urodzili się w 25. tygodniu ciąży. Niestety, Leo zmarł jeszcze w łonie matki, natomiast Tyler odszedł 18 dni po porodzie. U dzieci zdiagnozowano zespół przetoczenia krwi między płodami (TTTS).

Zobacz także: Miała zostać matką trojaczków. Po porodzie podzieliła się zdjęciami, które łamią serce

Zespół przetoczenia krwi między płodami

Jest to choroba dotycząca bliźniąt posiadających wspólne łożysko. Polega na istnieniu nieprawidłowych połączeń między dziećmi i związanemu z tym przekazywaniu krwi jednemu płodowi (biorcy) przez drugi płód (dawcę).

Jedno z dzieci otrzymuje zatem za dużo, a drugie za mało krwi. Może to doprowadzić do komplikacji obejmujących trwałe uszkodzenie mózgu, serca, aż do śmierci jednego lub obu płodów. W nieleczonym TTTS śmiertelność wynosi 60-100 proc.

– Gdyby lekarze działali szybciej, nasi chłopcy mieliby większe szanse na przeżycie – uważa rozgoryczona matka, Caroline Willis.

Zobacz także: Sesja fotograficzna przedwczesnego porodu. „Nigdy nie będę żałować tej sesji”

Lekarze zignorowali objawy

Kobieta cierpi na zespół policystycznych jajników i wraz z mężem zdecydowała się na zapłodnienie techniką in vitro. Niedługo później Caroline dowiedziała się, że urodzi bliźnięta.

Kobieta twierdzi, że jej ciąża przebiegała książkowo aż do szóstego miesiąca. To wtedy zaczęła odczuwać nietypowe bóle. – Próbowałam umówić się na wizytę do Szpitala Stoke Mandeville – wyjaśnia Caroline. – Byłam tam trzy razy w ciągu tygodnia, jednak usłyszałam, że wszystko jest w porządku. W końcu wróciłam, kiedy ból stał się nie do wytrzymania – dodaje.

Ciężarna dowiedziała się o TTTS dopiero na chwilę przed porodem. – Zaczęłam rodzić, ponieważ Leo miał niewydolność serca. Urodził się martwy – wyjaśnia zrozpaczona kobieta. Chwilę później na świat przyszedł drugi syn. – Tyler był małym wojownikiem, jednak był maleńki i zmarł 18 dni później – dodaje.

– Patrzeć na swoje umierające dziecko, to przerażające – powiedział ojciec bliźniąt, Lee Brightman.

Po śmierci Leo, Caroline i Lee pragnęli po raz pierwszy i ostatni sfotografować się z dzieckiem.

– Przytuliliśmy go i mówiliśmy, jak bardzo go kochamy – wyjaśnia Willis.

Zobacz także: Poroniła przez stres. Winą za tragiczne wydarzenie obarcza działania rządu

Tragiczny finał

Przez następne 18 dni lekarze i pielęgniarki pomagali Tylerowi walczyć o życie. – Kiedy zobaczyłem mojego małego synka w czapeczce dla wcześniaków, która była dla niego za duża, pękło mi serca – mówi Lee.

Niestety, 26 maja stan chłopczyka się pogorszył. – Powiedziałam mu, że mamusia i tatuś rozumieją, że nie musi już walczyć – wspomina kobieta. – Nie wyglądał dobrze, mój instynkt macierzyński podpowiedział mi, że coś jest nie tak – dodaje.

– Trzymaliśmy go na rękach od trzeciej do siódmej. Moi rodzice przyjechali i pożegnali się z wnukiem – wspomina Caroline.  – Serce Tylera biło jeszcze przez godzinę – dodaje zrozpaczona matka.

– Zazwyczaj rodzice wychodzą ze szpitala z dziećmi, my zostaliśmy z dwoma pudłami wspomnień – mówi.

Zdjęcia to jedyna pamiątka, która pozostała Caroline i Lee po dzieciach // fot. Daily Mail

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

6. miesiąc ciąży: jakie badania wykonać i jak rozwija się płód?

Kobieta ciężarna układa ręce w kształt serca na wysokości brzucha /Ilustracja do tekstu: Dolegliwości, badania w 6. miesiącu ciąży

Finał drugiego trymestru ciąży to czas, w którym następuje intensywny rozwój płodu. Musisz wówczas pamiętać o szeregu ważnych badań, a także uważnym monitorowaniu aktywności malucha. Na co zwrócić szczególną uwagę, jakie badania wykonać w 6. miesiącu ciąży i jakie dolegliwości możesz wówczas odczuwać? Wyjaśnia Monika Wójcik, położna i ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

6. miesiąc ciąży to okres między 23. a 27. tygodniem czasu trwania ciąży i między 21. a 25. tygodniem życia wewnątrzłonowego płodu. Końcówka drugiego trymestru ciąży upływa pod znakiem wyboru szkoły rodzenia i postępującego zmęczenia ciężarnej, ale też bardzo istotnych zmian w organizmie rozwijającego się płodu. Przyjrzyjmy się im bliżej.

Prawidłowy rozwój płodu w 6. miesiącu ciąży

W 6. miesiącu płód porusza się bardziej intensywnie, a jego ciało staje się bardziej proporcjonalne, znacznie wzrasta też jego masa. Skóra jest pomarszczona, częściowo przezroczysta, koloru różowego lub nawet czerwonego. Zabarwienia tego może nadawać krew, która pojawia się w naczyniach krwionośnych.

W 22-24 tygodniu płód powoli zaczyna otwierać oczy. Potrafi mrugać powiekami i wodzić wzrokiem; dużo swobodniej porusza się też w płynie owodniowym. Bardzo istotne zmiany zachodzą również w jego płucach. W pneumocytach zaczyna wydzielać się substancja zwana surfaktantem, która odgrywa bardzo ważną rolę w pracy płuc i wymiany gazowej. To dzięki niej pęcherzyki nie zapadają się ani nie zlepiają – w razie porodu przedwczesnego płuca będą przygotowane do oddychania.

Warto wiedzieć, że męski hormon – testosteron hamuje produkcję surfaktantu, dlatego chłopcy w razie przedwczesnego porodu mają mniejszą szansę przeżycia niż dziewczynki.

Ponadto w 6. miesiącu ciąży wytwarzają się komórki odpowiedzialne za świadome myślenie, a płód staje się bardziej wrażliwy na dźwięk i ruch. Jego kończyny wydłużają się; struktury kostne gromadzą większe ilości składników mineralnych, pojawiają się paznokcie. W 6. miesiącu ciąży płód zaczyna mieć własny rytm dobowy snu i czuwania. Kształtuje się on na wzór twojego rytmu dobowego. Co ciekawe, przetrwa to nawet do czasu po porodzie.

W badaniu USG w 6. miesiącu ciąży można zmierzyć długość kończyn, a także wykluczyć nieprawidłowości w rozwoju kręgosłupa i czaszki. Płód rośnie w tym czasie bardzo szybko.

Pod koniec 6. miesiąca ciąży:

  • płód ma około 38 cm wzrostu, a jego waga przekracza 1 kg,
  • dzięki mazi płodowej, która pokrywa obficie jego skórę, jest chroniony przed zmacerowaniem przez sole mineralne z płynu owodniowego.

ZOBACZ TAKŻE: Masaż w ciąży – czy jest bezpieczny dla rozwijającego się płodu?

Dolegliwości w 6. miesiącu ciąży: przebarwienia, bóle pleców i skurcze łydek

W 6. miesiącu ciąży intensywniej odczuwasz ruchy dziecka. Niekiedy może ono rozpychać się i kopać nawet cały dzień.

Typową dolegliwością dla tego okresu ciąży jest świąd skóry brzucha, która cały czas się rozciąga i staje się coraz bardziej napięta. Zmienia się także wygląd Twojej skóry: pojawiają się przebarwienia na twarzy lub uwidaczniają piegi, przyciemnieniu ulega linia biegnąca od pępka do spojenia łonowego, tzw. kresa ciemna. Mogą pojawić się krwawienia z dziąseł, powodowane ich rozpulchnieniem i obrzękiem na skutek działania hormonów ciążowych. Teraz szczególnie powinnaś dbać o higienę jamy ustnej i często odwiedzać stomatologa.

W 6. miesiącu ciąży pojawić się mogą również bóle pleców, szczególnie jeśli utrzymujesz niewłaściwą postawę ciała. W związku z tym warto wybierać buty na niskim obcasie. Jeśli dodatkowo będziesz stosować ćwiczenia, możesz uniknąć nieprzyjemnych dolegliwości. Powinnaś także zasięgnąć opinii fizjoterapeuty. Czasami bardzo niewielka zmiana w naszych nawykach może przynieść bardzo dużą ulgę

Niekorzystne dla ciężarnej w 6. miesiącu ciąży będzie stanie przez dłuższy czas, a rozciągająca się macica może być przyczyną bolesności i napinania się dolnej części brzucha – to tzw. skurcze Braxtona-Hicksa. Przy zbyt częstym napinaniu się brzucha (i towarzyszącym mu bólu lub uczuciu ciągnięcia) powinnaś skonsultować się z lekarzem.

Innymi dolegliwościami w 6. miesiącu ciąży bywają skurcze łydek (które łapią najczęściej w nocy) oraz mrowienie w rękach i nogach. W tym czasie powiększają się też piersi. Rzadziej odczuwasz zmienności nastroju, ale wciąż możesz być roztargniona i mieć problemy z koncentracją. Coraz częściej możesz czuć zmęczenie – w końcu wszędzie nosisz ze sobą ważącego więcej niż 0,5 kg człowieka!

CZYTAJ TEŻ: Początek i rozwój nowego życia w 3-minutowym skrócie. Ten piękny filmik zachwycił miliony widzów!

Dolegliwości w 6. miesiącu ciąży. Zaparcia i zgaga: naturalne sposoby pozwolą im zapobiec

Na skutek wzrostu macicy i jej ucisku mogą pojawić się zaparcia. Pomocne wtedy jest picie większej niż do tej pory ilości wody lub soków. Wprowadź do diety też więcej pokarmów zawierających błonnik: owoców (czarnych i czerwonych porzeczek, malin, truskawek, gruszek, jabłek, owoców suszonych), warzyw (marchwi dyni, buraków, papryki, brokułów), a także ciemnego pieczywa.

W 6. miesiącu ciąży możesz mieć też kłopoty ze zgagą. Aby jej zapobiegać, spożywaj mniejsze posiłki, ale częściej. Pamiętaj – nie stosuj żadnych leków bez zgody lekarza!

Nietrzymanie moczu w 6. miesiącu ciąży. Jak sobie z nim radzić?

To jednak nie wszystkie dolegliwości, na które uskarżają się kobiety w 6. miesiącu ciąży. Aż połowa ciężarnych doświadcza także nietrzymania moczu – najczęściej w czasie kichania, kaszlu czy podczas śmiania się. Ta przykra przypadłość (zwana inaczej wysiłkowym nietrzymaniem moczu) wynika z narastającego ucisku macicy na pęcherz moczowy.

Jeśli nietrzymanie moczu w 6. miesiącu ciąży stwarza duże problemy, noś podpaski i rób ćwiczenia na mięśnie Kegla. Możesz np. spróbować sobie wyobrazić, że siedzisz na rozsypanych wisienkach, które próbujesz właśnie tymi mięśniami zebrać i zagarnąć do wnętrza siebie.

6. miesiąc ciąży: pomyśl o szkole rodzenia

Jeśli do tej pory się nad tym nie zastanawialiście, warto rozważyć uczestnictwo w szkole rodzenia. Tam dowiecie się nie tylko wielu praktycznych rzeczy (np. jak wygląda poród, jak się do niego przygotować, jak pielęgnować noworodka), ale także poznacie inne pary będące na podobnym etapie życia.

Znajomości ze szkoły rodzenia często są podstawą przyszłej „grupy wsparcia”, która potem – kiedy dziecko się urodzi – może być bardzo pomocna.  W dzisiejszych czasach jesteśmy zalewani informacjami i dobrymi radami. Trudno wybrać tę, która będzie rzeczywiście pomocna. Z drugiej strony często jesteśmy samotni i oddaleni od własnych rodzin – dlatego posiadanie grupy znajomych w podobnej sytuacji może okazać się bezcenne.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Półmetek ciąży: rozwój płodu i USG połówkowe. O czym warto wiedzieć?

Badania w 6. miesiącu ciąży: test obciążenia glukozą

Obowiązkowym badaniem w 6. miesiącu ciąży jest test obciążenia glukozą. Lekarz prowadzący ciążę zaleca go ok. 25. tygodnia ciąży, by wykluczyć tzw. cukrzycę ciężarnych.

Jeśli z badania wyniknie, że zmagasz się z tym problemem, zostaniesz skierowana  do diabetologa. Ustali on, czy w twoim przypadku wystarczy wdrożyć odpowiednią dietę, czy konieczne będzie przyjmowanie insuliny.

Przygotowanie do testu obciążenia glukozą

Test obciążenia glukozą nie wymaga specjalnych przygotowań. Nie musisz być na czczo; godzina ostatniego posiłku jest bez znaczenia. Na badanie możesz też zgłosić się o dowolnej porze.

W trakcie testu obciążenia glukozą personel medyczny pobierze próbkę krwi, a następnie poprosi cię o wypicie rozpuszczonej w wodzie glukozy (w odpowiednim stężeniu – 75 g). Po dwóch godzinach krew zostanie pobrana po raz kolejny. W międzyczasie możesz poczuć intensywne mdłości, dlatego wskazane jest, byś pozostała pod obserwacją medyków.

Ogólne badania w 6. miesiącu ciąży

W 6. miesiącu ciąży należy też wykonać:

  • badanie ogólne moczu – nie może być w nim białka, cukru, białych ani czerwonych krwinek,
  • morfologię krwi.

Ponadto lekarz prowadzący ciążę sprawdzi:
•    pH wydzieliny pochwowej (by ocenić stan bakteriobiologiczny pochwy i szyjki macicy),
•    wysokość dna macicy,
•    twoje ciśnienie krwi,
•    twoją wagę.

Moment, w którym poczujesz częste ruchy płodu, jest bardzo ważny – to właśnie wtedy należy zacząć kontrolować jego aktywność. Długie przerwy w aktywności płodu (ponad trzygodzinne) powinnaś zawsze zgłaszać lekarzowi.

CZYTAJ TEŻ: „Wygrana w konkursie otwiera drzwi do nowych działań”. O kulisach kampanii „Położna na medal”


Kampania „Położna na medal” organizowana jest przez Akademię Malucha Alantan pod patronatem Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Polskiego Towarzystwa Położnych, Fundacji Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenia Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan. Szczegółowe informacje o akcji oraz towarzyszącym jej konkursie znajdziesz na stronie poloznanamedal2018.pl.

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

In vitro zwiększa prawdopodobieństwo urodzenia chłopca

In vitro zwiększa prawdopodobieństwo urodzenia chłopca
fot. Pixabay

Czy techniki wspomaganego rozrodu mogą mieć wpływ na płeć dziecka? Badania sugerują, że tak. Zobacz, jakie dzieci częściej rodzą się w wyniku in vitro. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak pokazują analizy australijskich badaczy, w wyniku naturalnego zapłodnienia 51 na 100 narodzonych dzieci to chłopcy. Z kolei dzięki in vitro na 100 maluchów rodzi się 56 chłopców.

ICSI, czyli inna technika wspomaganego rozrodu, podczas której wyselekcjonowany plemnik zapładnia komórkę jajową, zwiększa się prawdopodobieństwo wydania na świat dziewczynki.

Badanie zostało opublikowane na łamach magazynu „British Journal of Obstetrics and Gynecology” (BJOG).

Zobacz także: Status materialny może mieć wpływ na płeć dziecka

In vitro zwiększa prawdopodobieństwo urodzenia chłopca

Australijczycy uwzględnili w swoim badaniu niemal 14 tys. urodzeń. Grupa ta obejmowała urodzenia po leczeniu niepłodności w australijskich i nowozelandzkich klinikach w latach 2002-2006.

Według analizy, prawdopodobieństwo wydania na świat chłopca wahało się pomiędzy 53 a 56 proc. w zależności od czasu, w jakim zapłodnione jajeczko zostało wprowadzone do organizmu kobiety. Przyjmując powyższe wartości wynika, że na 100 narodzonych dzieci 56 było chłopcami a 44 dziewczynkami.

Przy takiej samej liczbie porodów, w wyniku ISCI na świat przyszło już 49 chłopców, a przy poczęciu naturalnym – 51.

Zobacz także: Naukowcy odkryli nowy sposób, jak sprawdzić płeć dziecka – czy to dziewczynka?

Niebezpieczne skutki dysproporcji płci?

Zdaniem niektórych badaczy proporcje płci zmieniają się z biegiem czasu naturalnie, w odpowiedzi na czynniki zewnętrzne, takie jak wojna czy klęski. Jednak ostatnie badania pokazują, że ingerencja człowieka w proces poczęcia również może mieć wpływ na to zjawisko.

– To może mieć w przyszłości duże znaczenie dla zdrowia publicznego – twierdz profesor Philip Streer, redaktor naczelny BJOG.

– Wiemy, że w niektórych częściach Indii i Chin rodzi się większa liczba chłopców, ponieważ rodzice świadomie wybierają płeć dziecka. To z kolei prowadzi do poważnych problemów społecznych, gdzie mężczyźni nie mogą znaleźć partnerki – wyjaśnia profesor Steer.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: FIGO, BBC

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Test PAPP-A – kiedy należy zrobić badanie i o czym świadczy wynik?

test PAPP-A
fot. Fotolia

Test PAPP-A to nieinwazyjne badanie prenatalne, które zgodnie z zaleceniem Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego powinno być wykonane u każdej ciężarnej kobiety. Czemu służy to badanie i o czym może świadczyć wynik?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Test PAPP-A ma na celu określenie ryzyka wystąpienia zespołu Downa, zespołu Edwardsa, zespołu Patau oraz wad ośrodkowego układu nerwowego (OUN).

Test przeprowadza się między 11. a 14. tygodniem ciąży. Jest to badanie komfortowe dla pacjentek i refundowane (dla kobiet ze wskazaniami medycznymi).

Zobacz także: Czy badania prenatalne są konieczne i czego możemy się z nich dowiedzieć? Odpowiada lekarz

Test PAPP-A – na czym polega?

Test ten polega na oznaczeniu poziomu białka PAPP-A i wolnej podjednostki beta hCG we krwi oraz badania USG płodu, podczas którego ocenia się przezierność karkową NT, obecność kości nosowej i inne parametry.

Test PAPP-A jest najczulszym testem pośród nieinwazyjnych przesiewowych badań prenatalnych w ciąży. Jego czułość w zakresie wykrywania zespołu Downa wynosi aż 90 proc. Dla porównania czułość testu potrójnego to ok. 60 proc.

Zobacz także: Badania prenatalne – wczesna diagnoza ma znaczenie dla losów ciąży

Test PAPP-A – jakie schorzenia może wykryć?

Na podstawie wieku pacjentki, wyniku testów biochemicznych i oceny USG, dokonuje się wyliczenia ryzyka wystąpienia trisomii. U kobiet, których dzieci rodzą się z zespołem Downa, poziomy PAPP-a są obniżone, natomiast beta hCG i przezierność karkowa podwyższone.

W przypadku zespołu Edwardsa i zespołu Pataua najczęściej stężenia PAPP-a i beta hCG są obniżone, a przezierność karkowa jest podwyższona. Następnie na podstawie powyższych parametrów i wieku ciężarnej program komputerowy wylicza ryzyko wystąpienia schorzeń.

Zobacz także: Test prenatalny Panorama. Szacuje ryzyko wystąpienia wad i określa płeć dziecka już od 9. tygodnia ciąży

O tym pamiętaj

Nieprawidłowy wynik testu nie musi oznaczać choroby płodu, a jedynie wskazuje na podwyższone ryzyko wystąpienia wad genetycznych.

Pamiętaj, że analizę wyników powinien wykonać lekarz, który jest w stanie prawidłowo zakwalifikować pacjentkę do dalszej diagnostyki.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Synevo, badaniaprenatalne.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.