Przejdź do treści

Jak zachować równowagę emocjonalną w czasie starań? Czy i jak o tym rozmawiać? Porady psycholog

Rodzicielstwo to ważne zadanie życiowe. Kiedy nam się to nie udaje, odczuwamy duży wstyd, zazdrość i poczucie niższości – podkreśla psycholog Anna Zarzycka. Jak więc rozmawiać o przedłużających się staraniach? Skąd czerpać siłę, by zachować równowagę emocjonalną. Jak nie utracić kontaktu z najbliższymi?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wyobraźmy sobie parę z długim stażem. Znajomi zaczynają wypytywać o dziecko. Jak odpowiadać, gdy nie chcemy o tym rozmawiać?

Najlepiej jak najprościej i zgodnie ze swoimi odczuciami, czyli „nie chcę o tym mówić”. Natomiast taka odpowiedź może prowadzić do kolejnych pytań. To bardzo szeroki i trudny temat. Może się pojawić, czasem zupełnie niezamierzona, presja otoczenia, wynikająca także z uwarunkowań społecznych – mamy dwoje ludzi, którzy założyli rodzinę, są w odpowiednim wieku, by zdecydować się na dziecko, czyli są gotowi na ten etap w życiu. Z kolei para, która od dawna stara się o dziecko, jest szczególnie wrażliwa na tego rodzaju dociekania i często reaguje przyjęciem postawy obronnej, ma poczucie powtórnego skrzywdzenia i nie dostrzega innej motywacji otoczenia.

Pytania mogą wynikać po prostu z życzliwości.

Nie tylko. Czasem ludzie dopytują, bo są na tym samym etapie życia. Chcą się dowiedzieć, jak inni zachowują się w takiej sytuacji. To wynika z potrzeby posiadania grupy odniesienia – znajomych w tym samym wieku, być może z podobnymi problemami. Niezwykle ważne staje się poznanie ich podejścia do kwestii płodności. Warto więc dostrzec nie tylko negatywne, naszym zdaniem, motywacje, ale także te wynikające z potrzeby podzielenia się własnym problemem. Warto się nad tym zastanowić, bo to być może pozwoli nam reagować inaczej. To nie oznacza, że musimy o tym mówić. Jeśli rozmowa na ten temat nas rani, powinniśmy jasno to zasygnalizować, na początku w miękki sposób, niekoniecznie pokazując, jakie są powody.

A jak reagować na dowcipy w aspekcie starań o dziecko? Czasami pojawiają się przykre komentarze.

Reakcja zależy od tego, czy nasze otoczenie wie, z jakim problemem się borykamy. Pytanie więc, czy jest to żart rzucony w przestrzeń, czy też agresywny atak, dzięki któremu inni poprawiają poczucie własnej wartości. Tak czy inaczej polityka uników wyrządza najwięcej szkód. Taka sytuacja wymaga stanowczego reagowania, postawienia granic, pokazania jasnego stanowiska, ale także zastanowienia się, jakie kroki podejmiemy, gdy takie zabiegi nie będą honorowane. Para musi opracować wspólne stanowisko. Czasem słychać komentarze bliskich – „nie chcecie mieć dzieci, stawiacie na karierę, boicie się odpowiedzialności”. W takiej sytuacji otwarte mówienie o problemie może być zawstydzające i zbyt trudne, a zostawienie tego bez komentarza może prowadzić do automatycznego przypisywania parze mylnych intencji. Postawienie granicy w postaci jasnego powiedzenia, że nie chcemy i nie będziemy o tym rozmawiać, bo jest to dla nas trudny temat, może, choć nie musi, przynajmniej w pierwszym momencie skłonić drugą stronę do zaprzestania zaczepek. A dla pary jest pierwszym krokiem ochrony siebie.

Czasami słowa „staramy się” wywołują kolejne pytania.

Zazwyczaj tak jest. Pojawiają się dobre rady, stwierdzenia typu: „My tutaj kibicujemy”, pytania: „No i jak? Już?”. Wtedy także należy reagować. Trzeba pamiętać, że stawianie granic to proces, który wymaga ciągłych reakcji, proces, który sprawia, że nie tylko my uczymy bliskich zasad współistnienia, ale także nasze otoczenie w tych przemianach uczestniczy i zmienia się sposób jego reagowania. Wiele dzieje się także w związku. Każde z partnerów ma inny poziom wrażliwości. To, co dla jednego może być nie do zaakceptowania, na drugim nie zrobi żadnego wrażenia. Bardzo ważna w tym wypadku jest współpraca, zasygnalizowanie swoich potrzeb, oczekiwań, także w parze.

A skąd bierze się tak negatywna ocena intencji innych w czasie starań?

Z jednej strony wiąże się z tym, jak sami postrzegamy niepłodność, jakie budzi ona w nas uczucia i jakiej spodziewamy się reakcji innych, wynika też z doświadczenia poprzednich zranień. Rodzicielstwo to ważne zadanie życiowe. Kiedy nam się to nie udaje, odczuwamy duży wstyd, zazdrość i poczucie niższości. Boli nas, że nie mamy na to wpływu. Pary mają poczucie niespełnienia. Izolacja jest próbą ochrony przed takimi uczuciami, ale jednocześnie wzmacnia je.

Izolacja to metoda radzenia sobie z sytuacją?

Tak, to sposób na niekontaktowanie się ze swoimi bolesnymi uczuciami. Im bardziej odcinamy się od źródeł wsparcia, tym trudniej radzimy sobie z emocjami, odbieramy sobie przestrzeń do osiągnięcia ulgi i spokoju. Jeśli nie mówimy nikomu o problemach, często opóźniamy też proces diagnostyczny.

A jak przygotować się do uroczystości rodzinnych, na których może pojawić się pytanie o potomka? Czy i jak rozmawiać o staraniach?

Już sam fakt, że musimy się do tego przygotowywać, jest stresujący. Kiedy opracowujemy scenariusze, zaczyna narastać w nas lęk i złość. Najważniejsze to mieć dobry kontakt ze sobą i swoimi uczuciami, mieć świadomość tego, co jest dla nas ważne, na co się godzimy i o czym chcemy mówić. Jeśli chcemy coś ukryć, skupiamy na tym całą swoją energię, co jest wycieńczające. Pierwsze, zdawałoby się, niewinne pytanie może być jak wybuch bomby, bo wszystko bierzemy do siebie, odbieramy jako atak. W tym momencie nakręca się taka spirala trudności, niechęci, złości, poczucia skrzywdzenia i żalu.

Co mogą zyskać osoby, które długo starają się o dziecko, otwierając się na innych?

Nie odcinamy się od znajomych, rodziny. Nie trafiamy do zaklętego kręgu samotności. Ktoś może nam coś doradzić – dobrego lekarza, nową metodę leczenia, o której nie słyszeliśmy. Oprócz wyobrażonych docinków czy realnych przykrości i niezręczności możemy dostać też życzliwość, uważność, troskę. Poza tym okazuje się, że nie jesteśmy jedyni, może wśród znajomych jest para, która też przez to przechodziła – zaczynamy mieć poczucie, że ktoś nas rozumie.

Pary mające problemy z poczęciem często odsuwają się od znajomych, którzy mają dzieci…

To jest w pewnym sensie naturalne, podświadomie chcemy uniknąć konfrontacji z bólem. Często słyszę, że po długim okresie starań, które nie przynoszą efektów, nie do zniesienia staje się kontakt z kobietami, które są w ciąży, parami z małym dzieckiem, zaaferowanymi swoim rodzicielstwem. Trzeba to uszanować, trzeba dać sobie czas, nie wystawiać się na takie skrajne doświadczanie bólu, zazdrości, rozpaczy. Jest jednak także druga strona medalu. Konsekwencje odcinania się od rodziny i znajomych mogą być bolesne. Czujemy się wówczas samotni i wyobcowani.

A jak radzić sobie ze złością, gdy na teście jest jedna kreska bądź pojawia się miesiączka?

Musimy sobie jakoś poradzić nie tylko ze złością, lecz także ze stratą i żalem, rozpaczą. To okres, kiedy jesteśmy szczególnie wrażliwi, i bardzo ważne jest, abyśmy dali sobie czas na przeżycie naszego smutku i wszystkich tych intensywnych uczuć, które towarzyszą stracie.

Kiedy warto skonsultować się z psychologiem i co może nam dać takie spotkanie?

Przede wszystkim przedłużające się starania mogą prowadzić do depresji, a depresję trzeba leczyć. Spotkanie z psychologiem warto rozważyć wtedy, gdy zaczynamy nieustannie myśleć o ciąży, nie odczuwamy szczęścia, nie potrafimy zająć się niczym innym, jesteśmy zmęczeni, rozbici, często płaczemy. Pojawia się napięcie, trudności ze snem, odpoczynkiem. Czasem wystarczy kilka spotkań, kiedy dzieje się coś bardzo trudnego, na przykład odczuwamy rozdzierającą rozpacz po stracie ciąży, aby znaleźć ujście dla takich uczuć, móc o nich powiedzieć. Nieprzeżyte emocje, od których się odcięliśmy, powodują kolejne problemy.

Lepiej pójść do psychologa razem czy oddzielnie?

Wszystko zależy od tego, jak każde z partnerów to przeżywa. Czego potrzebuje – czy wspólnego rozwiązywania problemu, czy też może przepracowania go w pojedynkę.

A co mogą dać parze grupy wsparcia?

Przede wszystkim poczucie, że nie jest sama, ale także realną pomoc. Dla każdego z nas bardzo ważne jest bycie członkiem jakiejś społeczności. Z jednej strony możemy skoncentrować się na naszych problemach, rozładować frustrację, a z drugiej – uświadomić sobie, że istnieje wiele innych obszarów naszego życia godnych zainteresowania.

W grupach wsparcia skupiamy się nie tylko na tym, co nas do nich sprowadziło, a co wywołuje wiele intensywnych emocji jak złość czy bezradność (pojawiająca się w związku z sytuacją zawieszenia), ale także nawiązujemy nowe znajomości, opowiadamy sobie o naszych doświadczeniach i planach. W grupie możemy także porozmawiać o innych perspektywach patrzenia na trudności i rozwiązywania ich, obserwować pozostałych członków, co może pomóc w zaakceptowaniu problemu, radzeniu sobie z trudnościami i zauważaniu innych ważnych rzeczy, które dzieją się w naszym życiu.

Katarzyna Płaza - Piekarzewska

Położna i Certyfikowany Doradca Laktacyjny. Tworzy portal i blog ZapytajPolozna.pl, na którym porusza tematykę ciąży, porodu, karmienia piersią i macierzyństwa oraz niepłodności.

Nieudana inseminacja. Co mogło pójść nie tak?

Nieudana inseminacja
fot. Fotolia

Idealny scenariusz jest taki, że wybrana forma leczenia niepłodności, na przykład inseminacja domaciczna, działa od razu, udaje się Wam zajść w ciążę i po dziewięciu miesiącach zostać rodzicami. Niestety nie zawsze dzieje się tak, jak byśmy chcieli. Przyczyny mogą być różne. Całe szczęście na jednej próbie i formie terapii droga się nie zamyka. Współczesna medycyna oferuje parom starającym się o dziecko cały wachlarz możliwości.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Inseminacja domaciczna to w pełni bezpieczna i bezbolesna procedura polegająca na wprowadzeniu nasienia bezpośrednio do macicy. Nasienie jest wcześniej selekcjonowane oraz odpowiednio przygotowywane w warunkach laboratoryjnych i podawane do macicy przez cienki cewnik.

Zobacz też: Inseminacja: na czym polega krok po kroku. Który zabieg przynosi największą skuteczność?

Dwa rodzaje inseminacji domacicznej

W zależności od tego od kogo pochodzi próbka nasienia, rozróżnia się dwa rodzaje inseminacji domacicznej: IUI — nasienie należy do partnera kobiety oraz AID — nasienie pochodzi od anonimowego dawcy.

Zabieg przeprowadza się w ściśle określonym momencie cyklu — tuż przed owulacją.

Jeśli owulacja nie przebiega prawidłowo, może pojawić się wskazanie do jej wywołania. W takich przypadkach stosuje się stymulację hormonalną, która ma na celu uzyskanie od 1 do 3 pęcherzyków jajnikowych w danym cyklu.

Zobacz też: Projekt: dziecko, czyli jak zajść w ciążę bez partnera. Inseminacja domowa nasieniem dawcy czy zagraniczna klinika?

Kto może skorzystać z procedury?

Inseminacja domaciczna jest sugerowaną metodą zapłodnienia u par, które bezskutecznie starają się o ciążę, mimo dobrych wyników w badaniach płodności.

Wskazania do inseminacji domacicznej to: przeciwciała przeciwplemnikowe, endometrioza, zaburzenia owulacji, brak upłynnienia nasienia, zaburzenia ejakulacji, spodziectwo, niepłodność idiopatyczna.

Zobacz też: Kiedy inseminacja jest wskazana? A jakie czynniki decydują, że nie można jej wykonać u niepłodnych par?

Nieudana inseminacja – jakie mogą być przyczyny?

Sukces inseminacji domacicznej zależy od kilku czynników. Jeśli wszystkie procedury przygotowujące są przeprowadzone prawidłowo, szansa na zapłodnienie w każdym cyklu wynosi od 10 do 25%.

Różnice w skuteczności uzależnione są od indywidualnych predyspozycji pary, na przykład wieku kobiety, powodu niepłodności, jakości użytego nasienia, czy liczby dojrzałych pęcherzyków jajnikowych po stymulacji hormonalnej.

W zależności od rodzaju czynników lub kombinacji czynników utrudniających zapłodnienie, szansa na zajście w ciążę rośnie lub maleje.

Zobacz też: Czy leżenie po inseminacji zwiększa szanse na zajście w ciążę? Mamy najnowsze wyniki badań!

Jakie są ścieżki postępowania po nieudanej inseminacji domacicznej?

Inseminacje domaciczną można wykonywać przez kilka cykli z rzędu zanim okaże się ona skuteczna. Wiele par zachodzi w ciążę dopiero przy którejś z kolei próbie i jest to całkowicie normalne.

Jeśli w procedurach inseminacji wykorzystane zostało nasienie partnera oraz zachodzi podejrzenie, że przeważającym powodem trudności jest jakość nasienia, parom proponuje się ze skorzystania z nasienia anonimowego dawcy.

Sposobem leczenia niepłodności, który proponowany jest parom, u których inseminacja domaciczna nie odniosła oczekiwanych skutków, jest in vitro. Zapłodnienie pozaustrojowe IVF poprzedzone jest kilku lub kilkunastodniową stymulacją hormonalna, by zwiększyć szanse powodzenia procedury.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. Zawodowo interesuje się prawami człowieka i etyką medyczną. W czasie wolnym dużo czyta - najchętniej z jednym ze swoich trzech kotów na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.

Tak, ojcowie też przeżywają poronienie – ten pomysł podkreśla ich ogromną rolę!

mężczyźni i poronienie
Poronienie, strata ciąży, strata marzeń o macierzyństwie… zaraz, zaraz. O ojcostwie też! I chociaż wciąż niewiele się o tym mówi, to niedoszli tatusiowie także nieraz doświadczają ogromnego bólu, jaki wnosi w ich życie poronienie. Ta para to przeżyła i na bazie swoich doświadczeń stworzyła wyjątkowy projekt.
Trzecia ciąża Bryn nie zakończyła się szczęśliwie. Był to dla niej niezwykle trudny czas, w trakcie którego szukała różnych sposobów, jak sobie pomóc. Dużo wsparcia dostała m.in. na forach internetowych, które zrzeszały kobiety z podobnymi doświadczeniami. Tworzyły dzięki temu bardzo ciepłą i opiekuńczą, chociaż ogromnie cierpiącą, społeczność. W tym czasie Bryn zauważyła jednak, że o ile ona nie miała problemu ze znalezieniem grupy wsparcia, czy też artykułów, albo przedmiotów mających pomóc jej z przeżyciem straty ciąży, to tego samego niestety nie mógł znaleźć jej mąż. Dla niego i jego cierpienia przestrzeni wydawało się nie być.
Po tym, jak Bryn poroniła, zmagałem się z próbą zrozumienia własnych uczuć” – wyjaśnia Rich. „Nie byłem pewien co czułem w związku z tak wczesną stratą ciąży. Byłem smutny, ale moja perspektywa straty miała swój punkt odniesienia w doświadczeniach naszych bliskich przyjaciół, który stracili dziecko w 34. tygodniu ciąży. Walczyłem więc z myślą, czy moje uczucia są odpowiednie, zamiast po prostu pozwolić sobie je poczuć” – słowa mężczyzny cytuje „babble”.
Inspiracja z doświadczenia
Bryn postanowiła to zmienić. Bazując na doświadczeniach swoich i swojego męża, postanowiła zaprojektować coś, co będzie tylko dla ojców. W związku z tym pojawił się projekt koszulek „rainbow dad” [tęczowy tata].
Zapewne znasz określenie „tęczowe dziecko”? Jest to maluszek, który pojawia się po wcześniejszej stracie. Zupełnie jak tęcza, która wychodzi po burzy. „Tęczowi rodzice” tym właśnie symbolem mogą nie tylko cieszyć się z dziecka, które na świecie jest, ale też uhonorować to, które się na nim nie pojawiło.
Pomysł koszulek spotkał się z bardzo pozytywnym odzewem nie tylko od mężczyzn, ale i ich partnerek. Obie strony doceniły idee podkreślenia obecności także ojców w procesie przeżywania straty. Również i Rich dumnie nosi swoją koszulkę, która akurat dla niego jest nadzieją na to, że ich „tęczowe dziecko” dopiero się pojawi.
Dla mnie koszulka „tęczowego taty” to małe, ale silne potwierdzenie roli ojca w doświadczeniu straty dziecka oraz w narodzinach, które dopiero nastąpią.
Rich

Fot. screen amazon.com

Jest to jedna z nielicznych inicjatyw, która w walkę z tabu związanym z poronieniem, włącza także mężczyzn. Tego typu projekty dają w dyskusji o stracie głos tym, którzy społecznie wciąż mierzą się ze stereotypem pod zabójczym wręcz tytułem: „chłopaki nie płaczą”. Owszem, płaczą i to jest jak najbardziej w porządku. Warto więc pokazywać zarówno panom, jak i paniom, chłopcom, jak i dziewczynkom, że emocje są ludzkie i w ich odczuwaniu nie ma znaczenia, jakiej jesteś płci. Jeśli czujesz smutek, to jest okej. Jeśli czujesz złość, to jest okej. Jeśli czujesz żal, to jest okej. Mówmy o tych emocjach, mówmy o mężczyznach je przeżywających.
Pisałam już na naszym portalu: „Rozejrzyjmy się dookoła. Może jakiś mężczyzna będzie w stanie zdjąć przy nas maskę twardziela. Bo nikt nie musi zmagać się ze swoim cierpieniem w samotności – nawet największy strongman świata”. Tak, te słowa także padły w kontekście poronienia. I warto powtórzyć je po raz kolejny.
Źródło: babble.com

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Jak dbać o męską płodność? Kilka wskazówek na dobry początek

Jak dbać o męską płodność?
Zmiana nawyków żywieniowych i aktywny tryb życia to pierwszy krok do poprawy męskiej płodności. – fot.Fotolia

Nowy Rok to dobry moment na podsumowanie mijających dwunastu miesięcy oraz noworoczne postanowienia. To idealny czas na nowe wyzwania, również w staraniach o dziecko. Jeśli od jakiegoś czasu starania są bezowocne, pojawia się myśl o niepłodności. Co możne zrobić mężczyzna, który chce zostać tatą? Czasami wystarczy kilka prostych postanowień i konsekwencja w ich dotrzymaniu.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Dieta bogata w cynk wspomaga męską płodność

Prof. Słowikowska-Hilczer w poradniku „Niepłodność męska. Kompendium wiedzy dla pacjentów”, wskazuje na podstawowe zalecenia:

  1.       Zmiana stylu życia. Warto zadbać o dietę indywidualnie dostosowaną do potrzeb organizmu, zbilansowaną i urozmaiconą, zawierającą antyoksydanty oraz składniki poprawiające parametry nasienia. Zalecane jest codzienne spożywanie witamin, aminokwasów i mikroelementów, których naturalnym źródłem są owoce i warzywa. Zaleca się ograniczyć używki (kawa, alkohol), unikać żywności przetworzonej oraz zawierającej węglowodany proste (cukier, słodycze, słodkie napoje etc.). Trzeba rzucić palenie oraz zadbać o prawidłową masę ciała. W przypadku mężczyzn zwłaszcza nadwaga i otyłość wpływają negatywnie na płodność przez pogorszenie jakości nasienia, w tym zmniejszenie ilości plemników. Jak twierdzi prof. Jędrzejczak, „osoby uprawiające sport zwykle przestrzegają zasad zdrowego odżywiania, co korzystnie wpływa na płodność”.
  2.       Eliminacja szkodliwych czynników środowiskowych. Bardzo istotne dla procesu spermatogenezy jest utrzymanie odpowiedniej temperatury jąder. Ważna jest tu odpowiednia bielizna i rezygnacja z siedzącego trybu życia.
  3.       Zwiększenie potencjału antyoksydacyjnego. Ostatnie doniesienia mówią, że stres oksydacyjny może odpowiadać nawet za 80% przyczyn niepłodności u mężczyzn. Pamiętajmy o antyoksydantach poprawiających męską płodność. Do najczęściej polecanych należą cynk, selen, witaminy A, E, C i z grupy B, a także glutation, L-karnityna, koenzym Q10, kwas foliowy.
  4.       Hormonalna stymulacja spermatogenezy i leczenie zaburzeń hormonalnych.
  5.       Leczenie związane z nieprawidłowościami układu moczowo-płciowego (np. przywrócenie drożności nasieniowodów).
  6.    Leczenie zaburzeń seksualnych.
  7.    Pomoc psychologiczna

Zobacz też: Plemniki w zimie. Zobacz, dlaczego o tej porze roku warto się starać o dziecko

Kiedy szukać pomocy specjalisty?

Większość z tych zaleceń, jesteśmy w stanie wprowadzić sami. Na pewno jednak należy zgłosić się do lekarza i – po odpowiedniej diagnostyce – poszukać rozwiązań kłopotów. Żeby jednak problem zrozumieć, potrzebna jest odpowiednia wiedza, która pozwoli na właściwą komunikację ze specjalistą i rozwieje wiele obaw. Przyszli rodzice potrzebują informacji, które pozwolą spokojnie podejść do problemu, wskażą możliwości i odbudują poczucie pewności. Żeby umożliwić pacjentom dostęp do rzetelnych materiałów, najwybitniejsi eksperci zajmujący się leczeniem niepłodności stworzyli „Kompendium wiedzy dla pacjentów”. Specjaliści przedstawiają tam problemy i pokazują możliwe rozwiązania związane z męską niepłodnością. Warto skorzystać z porad najlepszych specjalistów, szczególnie w obliczu łatwego dostępu do informacji niepewnych medycznie, których dostarcza Internet.

Zachęcamy do odwiedzenia strony www.fertilmanplus.pl i zapoznania się z poradnikiem dotyczącym męskiej niepłodności.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Brak miesiączki po ciąży biochemicznej

brak miesiączki po ciąży biochemicznej

W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że ciąża biochemiczna wczesne poronienie. Termin ten określa sytuację, w której test ciążowy daje pozytywny wynik, natomiast badanie USG nie potwierdza obecności zarodka.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Faza biochemiczna jest bardzo wczesnym etapem ciąży, można ją rozpoznać tylko za pomocą badania krwi. W prawidłowo rozwijającej się ciąży następuje po niej faza kliniczna, kiedy zarodek znajduje się już w macicy i jest widoczny w trakcie USG.

Więcej informacji znajdziesz tutaj: Ciąża biochemiczna. Czym jest i z jakich powodów dochodzi do straty?

Jakie są przyczyny ciąży biochemicznej?

W ciąży biochemicznej zarodek nie implementuje się prawidłowo w macicy. Ze względu na niemożliwość implementacji lub błędy na poziomie chromosomalnym, dochodzi do poronienia przed 6 tygodniem ciąży.

Warto jednak pomyśleć o tym, że większość zapłodnionych komórek jajowych nie dociera do macicy i nie rozwija się w płód i później – dziecko. Są one zbyt słabe, by tak się stało. Kobiety zwykle nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że doszło do zapłodnienia.

Zobacz też: Tak, ojcowie też przeżywają poronienie – ten pomysł podkreśla ich ogromną rolę!

Ciąża biochemiczna to sytuacja podobna – poronienie następuje zanim ciąża rozpocznie się na dobre. Komórka jajowa spotyka się z plemnikiem, powstaje zygota, uruchamia się proces dzielenia komórek, powstaje blastocysta, zarodek zaczyna zagnieżdżać się w macicy.

Na tym etapie wydzielana jest gonadotropina kosmówkowa (beta-hCG), która stymuluje ciałko żółte do produkcji progesteronu, którego zadaniem jest z kolei podtrzymanie ciąży. Stąd też pozytywny wynik testu ciążowego (test mierzy poziom hCG).

W wielu przypadkach zarodek nie jest w stanie w prawidłowy sposób “ulokować się” w macicy, więc jest wydalany przez organizm matki, dochodzi do poronienia. Nie można zrobić nic, by zapobiec poronieniu w tak krótkim czasie po zapłodnieniu komórki jajowej.

Zobacz też: Zespół znikającego płodu – czym jest i jakie są jego przyczyny?

Brak miesiączki po ciąży biochemicznej. Co może być powodem?

W związku ze zmianami hormonalnymi, które zaszły w ciele kobiety w trakcie ciąży biochemicznej, miesiączka  może pojawić się nawet 6 tygodni po utracie ciąży. Regulacja poziomu hormonów w organizmie po poronieniu to indywidualna sprawa, ciało każdej kobiety reaguje inaczej.

Pierwsza miesiączka, która się pojawi może być dłuższa, bardziej bolesna lub obfita niż zwykle. Kolejny cykl powinien już wyglądać tak, jak cykle przed ciążą. Jeśli miesiączka nie pojawia się dłużej niż 6 tygodni od utraty ciąży lub kolejne cykle są opóźnione, bardziej bolesne lub obfite, należy skonsultować się z lekarzem.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj. 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.