Przejdź do treści

Jak budować mosty?

On wchodzi po pracy do domu. Rozbiera się w przedpokoju.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

On (woła w głąb mieszkania): Cześć!

Ona (z kuchni): Cześć! Kupiłeś karmę dla Wista?

On (wzdycha): Zapomniałem…

Ona (wzdycha, burkliwie): Jak zwykle!

On: Jak zwykle to ty się mnie czepiasz!

Ona: Ja się czepiam?! Nigdy nie pamiętasz, jak masz coś kupić po drodze do domu! Dlaczego to ja zawsze mam o wszystkim pamiętać?! Czy tylko ja jestem dorosła w tym domu? To twój pies, więc może byś zaczął o niego dbać!

On: Jak to mój pies?! Przecież kupiliśmy go wspólnie!

Ona: Bo ty go chciałeś. Oczywiście jak ty czegoś chcesz, to tak musimy zrobić, ale jak ja cię o coś proszę…

On: A ty nie chciałaś?! O co ci właściwie chodzi?! Wiesz co? Mam dość! (gwałtownie ściąga kurtkę z wieszaka i wychodzi z domu, trzaskając drzwiami).

Ona zrezygnowanym ruchem wyłącza gaz pod patelnią, siada ciężko na krześle przy kuchennym stole. Podpierając brodę na ręku, zaczyna płakać.

Co się stało? Dlaczego – wydawałoby się – z błahego powodu doszło do ofensywno-defensywnej wymiany? Czy można było uniknąć tej kłótni? Co się właściwie działo między Nią a Nim w tej sytuacji? Spróbujmy zrozumieć, jakie potrzeby i przeżycia kryją się za konfliktem.

Mężczyzna wraca do domu i kobieta pyta go, czy zrobił coś, o co go prosiła, na czym jej zależało. Zanim odpowiedział, że zapomniał, westchnął. Może czuje się winny, że zapomniał? Może jest zmęczony po całym dniu? Zaabsorbowany czymś, co wydarzyło się w pracy? Kobieta odpowiada irytacją i oskarżycielsko generalizuje zachowania partnera. Jednak komunikując się z drugim człowiekiem, mówimy też o swoich potrzebach i uczuciach. Czasem bardzo niebezpośrednio, tak jak w tym przypadku. Kobieta rzucając: „Jak zwykle!” być może mówi, że czuje się zawiedziona i rozczarowana, że partner o niej nie pamięta. Jednak mężczyzna słyszy jedynie atak i przechodzi do kontrataku. Być może czuje się winny, ale też niezrozumiany, odrzucony, potraktowany protekcjonalnie. W kolejnej wypowiedzi kobieta eskaluje atak i wówczas jeszcze lepiej widać, jak dosyć nieudolnie próbuje powiedzieć o swoim poczuciu opuszczenia, ale także przeciążenia, a może nawet obawie, że jest nieważna dla mężczyzny, który z kolei prawdopodobnie czuje się odrzucony i zdezorientowany – to, co miał za wspólne dążenie (kupno psa), nagle ma być tylko jego pragnieniem. Być może pojawił się nawet lęk przed byciem porzuconym, o czym mógłby świadczyć fakt, że gwałtownie „opuszcza scenę” (w tym momencie będąc stroną porzucającą, a więc pozornie odzyskując kontrolę nad sytuacją). W efekcie poczucie opuszczenia i bezradności kobiety staje się jeszcze bardziej dojmujące…

Dalszą część tekstu przeczytasz w 4 numerze magazynu

 

Magdalena Kaczorowska-Korzniakow

jest psychologiem, psychoterapeutką i tłumaczem. W swojej pracy terapeuty kieruje się Kodeksem Etycznym PTPP. Prowadzi indywidualną psychoterapię dorosłych i dzieci.