Przejdź do treści

Intymne bakterie pomagają wykryć raka jajników

Badacze z University College London podejrzewają, że mikroorganizmy żyjące w pochwie także odgrywają rolę w procesie powstawania komórek nowotworowych. – pixabay.com

Naukowcy z University College London twierdzą, że niedobór „dobroczynnych” bakterii w pochwie jest powiązany z zachorowalnością na raka jajnika. Ich odkrycie może przyczynić się do opracowania nowych metod diagnostycznych, a co za tym idzie – uratowania życia tysiącom kobiet.

Każdego roku u ponad 7300 Brytyjek zostaje wykryty nowotwór jajników. W Polsce zapada na niego ponad 3500 kobiet. Dane są alarmujące, tym bardziej, że liczba zachorowań systematycznie rośnie.

Objawy raka jajników – takie jak krwawienie i dyskomfort – często są na tyle niejednoznaczne, iż pacjentki je lekceważą. Z czasem choroba atakuje inne organy, a wówczas walka z nią staje się niezwykle trudna.

Choć lekarze mają do dyspozycji coraz nowocześniejsze leki, zgodnie podkreślają zasadniczy fakt: nic nie daje tak dużych szans wyleczenia, jak odpowiednio wczesna diagnoza.

W przypadku raka jajników jest ona szczególnie trudna. Wczesne stadia [choroby] są często wykrywane przez przypadek. – zauważa prof. Mariusz Bidziński, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej warszawskiego Centrum Onkologii w rozmowie z redaktorami portalu onet.pl

Lactobacillus

Dokładna przyczyna nowotworu jajników pozostaje nieznana. Wiadomo jednak, że najbardziej narażone są na niego kobiety w dojrzałym wieku, zmagające się z nadwagą, oraz te, w których rodzinach były przypadki raka jajników lub piersi.

Badacze z University College London podejrzewają, że mikroorganizmy żyjące w pochwie także odgrywają rolę w procesie powstawania komórek nowotworowych. Naukowcy wyszczególnili pewien szczególny rodzaj bakterii – lactobacillus ­– która powstrzymuje rozwój potencjalnie rakotwórczych drobnoustrojów.

Swoje przypuszczenia poparli badaniami na licznej grupie kobiet: u 176 z ich zdiagnozowano raka jajników, u 109 kolejnych wykryto gen BRCA1 zwiększający ryzyko zachorowania. Wszystkie kobiety z tej grupy miały o wiele mniej bakterii z rodzaju lactobacillus, niż kobiety całkowicie zdrowe i nieobciążone genetycznie.

Na podstawie tego, jakie mikroorganizmy bytują w pochwie, można więc oszacować prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworu. Niestety nadal jest to tylko teoria, nie zaś udokumentowany w 100% fakt.

Badacze zauważają jednak ciekawy związek między tym odkryciem a wynikami ich wcześniejszych badań: Okazało się, że stosowane w nadmiarze środki do higieny intymnej zabijają znaczną część bakterii żyjących w pochwie. Kobiety, które nadużywają tych środków, są bardziej narażone na raka jajników. – mówi prof. Martin Widschwendtler.

Regularne kontrole to wciąż podstawa

                Naukowcy wysnuli wizję, w której wymaz z pochwy pozwoliłby szybko ustalić, czy kobieta jest w grupie podwyższonego ryzyka. Byłoby to proste, niedrogie i nieskomplikowane badanie, stanowiące wstęp do dalszej profilaktyki.

Częstsze wizyty u ginekologa oraz wyczulona wrażliwość na wszelkie nietypowe objawy mogłyby uratować życie setkom, jeśli nie tysiącom kobiet. Nie są to jednak działania, których nie można by podjąć już teraz, w oparciu o własny, zdrowy rozsądek. Niezależnie od tego, czy doniesienia brytyjskich naukowców są prawdziwe, wizyty kontrolne stanowią podstawową linię obrony przed nowotworami wszelkiego typu.

Na podstawie: bbc.com, medonet.pl

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami.

Autor

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Najnowsze artykuły