fbpx
Przejdź do treści

Interwencja kryzysowa – pomoc i wsparcie dla rodziców po stracie

interwencja kryzysowa po poronieniu

Pomoc osobie, która doświadczyła utraty bliskiej osoby, powinna przede wszystkim koncentrować się na tym, jak z bólu utraty powrócić do wewnętrznej równowagi, mądrego smutku, wyrażającego się w pogodzie ducha. Wszyscy żyjemy wśród ludzi, dlatego kiedy cierpimy, w szczególny sposób potrzebujemy obecności innych. Ważna jest świadomość, że otaczają nas troskliwi, godni zaufania ludzie, dla których jesteśmy ważni. Mogą to być osoby z najbliższego otoczenia: rodzina, przyjaciele lub profesjonalnie przygotowani specjaliści, niosący psychologiczną pomoc.

Podstawą wczesnej interwencji jest nawiązanie kontaktu z osobą osieroconą tak szybko, jak to możliwe – oraz stworzenie warunków i atmosfery do rozmowy i wyrażania uczuć związanych ze zmarłym. Na tym etapie interwencji emocjonalne wsparcie odgrywa zasadniczą rolę. Nieskuteczne jest uspakajanie i dawanie rad w rodzaju „ weź się w garść, masz, dla kogo żyć ”. Decydujące jest pierwsze zdanie rozpoczynające rozmowę, które rzutuje na dalszy przebieg terapii. Nie ma jednego najlepszego sposobu jak zacząć rozmowę. W każdej sytuacji trzeba się maksymalnie nastawić na empatyczne odczytanie atmosfery i potrzeb osoby, z którą się rozmawia. Dlatego umiejętnością, jakiej wymaga się od osoby pomagającej, jest umiejętność współczującego słuchania, która zaczyna się od autentycznego współczucia w obliczu żałoby i pozostania milczącym, kiedy osierocony mówi.

Słuchanie jest trudne. Mogą się pojawić uczucia znudzenia lub zmęczenia, będące obrona słuchającego przed bolesnymi emocjami innych. Nawiązanie kontaktu utrudniają pytania; „ jak się Pani czuje? ”, „ czego Pani oczekuje ode mnie? ”, „ co mogę zrobić dla Pani? ”, Ułatwiają natomiast wypowiedzi, w których nazywa się wprost to, co się wydarzyło: „ wiem, że Pani syn nie żyje, czy możemy o tym porozmawiać? ” Lub wyjaśnienie, jak ludzie przeżywają utratę: „ dobrze, że przyszliście Państwo do ośrodka ”. Zwykle atmosfera jest przytłaczająca, przychodzące osoby wnoszą poprzez swoje zachowanie, ubiór, mimikę cały dramatyzm sytuacji. Problem polega, na tym, jak się do nich „ przyłączyć ”, jak z nimi współbrzmieć emocjonalnie. Osoby po śmierci kogoś bliskiego odczuwają nierzadko niechęć do kontynuowania kontaktu z profesjonalistą, który jest przecież, po to by pomóc. Ważne jest, aby traktować to jako naturalną trudność na tym etapie żałoby. Istotne jest, by osieroceni czuli, że są oczekiwani i mogą przyjść nawet po dłuższym okresie braku kontaktu.

W kolejnych rozmowach terapeuta przekazuje osieroconym – poza emocjonalnym wsparciem – wiedzę o żałobie jako naturalnym procesie, a także o tym, że każda osoba w sposób względnie zróżnicowany przechodzi kolejne etapy tego procesu. Zachęca i przyzwala na wyrażanie uczucia osamotnienia, na płacz, narzekanie, gniew i ujawnianie wszystkich doznań po stracie bliskiego. Pozwala na jego idealizację, podejmuje egzystencjalne tematy sensu i wartości życia. W rozmowie można oprzeć się na pamiątkach po zmarłym, co daje osieroconemu namiastkę bliskości. Terapeuta pomaga w rozróżnieniu realnego i wyimaginowanego poczucia winy. Ustala, kto stanowi wsparcie dla osieroconej osoby.

Podstawową zasadą pracy z osobami po śmierci bliskiego jest koncentracja na ich uczuciach, związanych z utraconą osobą i normalizacja doznań, oznaczającą ciągłe wyjaśnienie, że to, co czują jest jak najbardziej naturalne. Ważne jest empatyczne podążanie za nastrojami, zindywidualizowanie podejścia i dostosowanie go do potrzeb osieroconego, cierpliwość do wielokrotnego omawiania i powracania do jego emocji i wątpliwości. Nie odbyta żałoba bądź inne formy nietypowej żałoby stanowią o większej podatności na kryzys, a także na zaburzenia relacji z innymi. Dlatego też osobie w kryzysie trzeba zadać również pytania o aktualne straty, doświadczane przez nią bądź członków najbliższej rodziny, oraz znaczące straty w przeszłości. Trzeba pamiętać, ze reakcje na utraty w przeszłości mogą mieć wpływać teraźniejszość. Wówczas, działania terapeutyczne planuje się tak, żeby osierocona osoba w przeszłości mogła doświadczyć uczuć związanych z żałobą w sposób kreatywny (W. Badura – Madej, 1999)

Pierwszy warunek, jaki musi być spełniony w udzielaniu pomocy, to obecność, która prowadzi do wytworzenia atmosfery wzajemnej otwartości i zaufania. Trzeba umieć słuchać o bezgranicznej samotności, braku nadziei  i utraty wiary w przyszłość. Trzeba razem trwać, aby znaleźć drogę, która wyprowadzi cierpiącego z labiryntu rozpaczy.

M. Keirse uważa, że  istnieją cztery podstawowe zadania, jakie powinna podjąć osoba pomagająca. Należą do nich:

1. Pomoc w akceptacji rzeczywistości po utracie

Polega na pomocy w przejściu od negacji do uznania faktów.  Próbie zrozumienia okoliczności i przyczyn wydarzenia. Osoba pomagająca powinna się głównie skupić na empatycznym słuchaniu. Początkowa niechęć do zaakceptowania  faktów powoduje, że człowiek zachowuje się tak, jakby nic się nie zmieniło, jakby nie musiał się rozstać z osobą, która odeszła. Trzeba jednak zaakceptować zaistniałą sytuację, bo tylko ona pozwoli na stawienie czoła bólowi i cierpieniu.

2. Pomoc w odreagowaniu emocjonalnym

Polega na pomocy w nawiązaniu kontaktu z własnym wnętrzem. To faza chaosu i silnych emocji. Zadaniem pomagającego jest doprowadzenie osoby cierpiącej do sytuacji, w której pozwoli sobie ona na wyrażenie bolesnych, skrywanych dotąd emocji. Kiedy zaczyna docierać do niej co straciła, wybuchają głębokie i różnorodne uczucia. Pomagający musi być otwarty na kontakt z uwolnionym cierpieniem osoby w żałobie i przygotowany na  różnorodność jego wyrażania np. płacz, agresja, depresja, poczucie winy. Należy również pamiętać o tym, aby słuchać jak się dana osoba czuje, a nie mówić jej, jak się czuć powinna.

3. Przystosowanie się do rzeczywistości bez osoby, którą utracili

Na tym etapie osoba powinna nauczyć się nowych umiejętności i sposobów wypełniania ról osoby zmarłej. Dla osoby pomagającej powinno to być wskazówką, w czym należy jej pomóc, co sprawia  jej trudność i z czym jeszcze sobie nie radzi.

4. Odnowienie sił i zainwestowanie ich w nowe układy i sytuacje

Na koniec, osoba przeżywająca żal po stracie, musi znaleźć dla zmarłej osoby nowe miejsce w swoim życiu. Stosunek do takiej osoby ciągle ewoluuje, chociaż nadal zajmuje ona ważne miejsce w sercu i pamięci, to jednak należy znaleźć siłę i motywację do dalszego życia bez niej. Uwaga zostaje przekierowana od tego co utracone, na to, co czeka w przyszłości. Rola pomagającego ponownie sprowadza się do słuchania. Jego zadaniem jest wyrażenie akceptacji i poparcia dotyczących nowo podjętych kroków i działań.

Inną formą pomocy dla osób w żałobie są grupy wsparcia, które zmniejszają poczucie opuszczenia i samotności. W Stanach Zjednoczonych istnieją stowarzyszenia i kluby dla rożnych osób przeżywających utraty swoich bliskich – w Polsce, takich grup jest jeszcze wciąż za mało – pytać o nie, można przy Ośrodkach Interwencji Kryzysowej w swojej miejscowości. Z doświadczeń amerykańskich, wynika, że grupy wsparcia są źródłem oparcia dla osób i rodzin, dotkniętych stratą bliskich, nie raz skuteczniejszym od profesjonalnej pomocy, jest pomoc ze strony osób doświadczonych w podobny sposób. Dzielenie się uczuciami, nazywanie problemów, empatyczne słuchanie innych dostarcza wsparcia. Grupa akceptuje i rozumie formy, w jakich wyraża się rozpacz jej uczestników. Sposób rozmawiania w grupie jest otwarty, co pozwala na otwarte mówienie o swoim cierpieniu, bólu i lęku, bez uników i niedomówień. Informacje o własnych emocjach są często zatrzymywane w kontakcie z najbliższymi z obawy przed zranieniem ich uczuć.

Z czasem, grupa wsparcia zaczyna pełnić także rolę grupy towarzyskiej, nasyconej silnymi więzami bliskości. Nawiązują się nowe przyjaźnie, można omawiać również życiowe problemy, konflikty w małżeństwie, pracy, z dziećmi. Niewątpliwie grupa wsparcia, daje możliwość otwartego wyrażania uczuć związanych z utraconą osobą, a także dzielenie się nimi, co pozwala na przejście od szoku – przez zaprzeczenie, rozpacz, poczucie krzywdy i agresję – do fazy reorganizacji własnego życia i życia rodziny, próby nadania sensu traumatycznemu wydarzeniu.

Olga Komarnicka-Jędrzejewska magister pedagogiki o specjalności pracownik socjalny, a obecnie studentka Psychologii dla magistrów na Szkole Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu (II-gi fakultet) oraz doktorantka SWPS na kierunku Psychologia pisząca rozprawę doktorską nt Doświadczania śmierci dziecka do 1 roku życia. Od 2011 roku pracuje w Fundacji „By Dalej Iść” jako moderator (czyli rodzic po stracie) do prowadzenia grup wsparcia na terenie woj. śląskiego i dolnośląskiego.
Dodatkowo jest szkoleniowcem na terenie całej Polski z zakresu tematyki żałoby i procesów żałoby. Ukończyła szereg szkoleń psychologiczno-pedagogicznych z zakresu tematyki żałoby, interwencji kryzysowej, prowadzenia grup wsparcia i pierwszego kontaktu. Była  prelegentką na XXI Piekarskim Sympozjum Naukowym poświęconym zagadnieniu: DOM, W KTÓRYM RODZI SIĘ WSPÓLNOTA – RODZINA, SPOŁECZEŃSTWO, KOŚCIÓŁ. Jest autorką artykułu naukowego „Rodzina po stracie” Studia i Materiały Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach „Jaka rodzina takie społeczeństwo – Wspólnotwórczy wymiar wychowania integralnego”, str. 203-224, Księgarnia św. Jacka. Jest też ambasadorką Fundacji „Dr Clown” oraz laureatką statuetki „Łabędzia” 2012 jako Przyjaciel Rodziny zorganizowanego przez Fundację „Razem Lepiej” w  kategorii: „Przekaz medialny/edukacyjny”. Jej głównym zainteresowaniem jest psychologia żałoby.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.