fbpx
Przejdź do treści

Innowacyjne testy – jak sprawdzić, czy endometrium jest gotowe do przyjęcia zarodka?

testy w OVIklinice
fot. 123rf.com

Chociaż metoda zapłodnienia pozaustrojowego in vitro dostępna jest już od ponad 40 lat, medycyna nie stanęła w miejscu. Lekarze i naukowcy wciąż starają się zwiększać jej skuteczność i tym samym nieść pomoc jak największej ilości osób borykających się z problemem niepłodności. Opisany tu rozwój i różnego rodzaju innowacje są bardzo ważne dla kadry warszawskiej OVIkliniki – wprowadzane tam nowości w wielu przypadkach wyprzedzają inne polskie ośrodki!

Rok 2020 przyniósł w działającej od ponad roku OVIklinice co najmniej kilka nowatorskich rozwiązań, które mogą istotnie wpłynąć na zwiększenie skuteczności in vitro. Mowa przede wszystkim o specjalistycznych testach oraz nowoczesnej aplikacji, mogących pomóc zarówno parom podchodzącym do in vitro po raz pierwszy, jak i tym, których początkowe podejścia okazały się nieudane. Co to za testy i co warto o nich wiedzieć?

Test beREADY

Pozwala on kompleksowo ocenić receptywność endometrium, która jest niezbędna, by zarodek mógł zagnieździć się prawidłowo. Inaczej mówiąc – dzięki testowi beREADY możliwe jest rozpoznanie, czy endometrium danej pacjentki jest gotowe do pomyślnej implantacji zarodka. U każdej kobiety można bowiem rozpoznać tzw. indywidualne „okienko implantacyjne”, które u wielu pań jest ruchome. Trudno więc z góry założyć, kiedy będzie najlepszy czas na zapłodnienie, co nieraz okazuje się kluczowe. Opisywany tu test działa jednak na tyle precyzyjnie i skutecznie, że pozwala z dużą pewnością określić ów czas i tym samym uniknąć transferu zarodka w momencie, kiedy występują nieoptymalne warunki. Zwiększa to nie tylko szansę na uzyskanie ciąży, co – rzecz jasna – jest najistotniejsze, lecz przy okazji chroni też kobiety przed dalszym leczeniem, które często jest dodatkowym obciążeniem (zarówno fizycznym, jak i psychicznym).

Co ważne, test ten został oparty na solidnych danych naukowych. Powstał w Estonii, w Competence Center on Health Technologies. To właśnie tam znajduje się laboratorium beREADY, gdzie analizuje się materiał pobrany w czasie biopsji endometrium – wykonuje się ją jednorazowo w OVIklinice, skąd materiał jest wysyłany właśnie do Estonii. Wyniki przesyłane są do warszawskiego ośrodka w ciągu 14 dni, po których specjalista opiekujący się daną parą jest w stanie ustalić najbardziej optymalny termin transferu zarodka.

Działania w zakresie testu beREADY bazują na naukowej, międzynarodowej współpracy – ośrodki leczenia niepłodności z Grupy Angelius są oficjalnymi partnerami estońskiego centrum, stąd też jako pierwsze w Polsce mogły udostępnić test beREADY swoim pacjentkom, by zwiększyć ich szanse na zostanie matkami.

Test EMMA

Kobiety mają w sobie ogromną moc działania, nic więc dziwnego, że ten najnowszy test przyjął żeńskie imię! Nie jest to oczywiście jedyny powód takiej nazwy, jest to bowiem skrót od Endometrial Mictobiome Metagenomic Analysis, czyli Testu Genetycznej Analizy Mikrobiomu Endometrium. On także, podobnie jak test beREADY, pozwala sprawdzić, czy macica jest odpowiednio przygotowana do implantacji zarodka. Test EMMA ocenia bowiem tzw. mikrobiom, czyli ogólny profil bakterii, jakie znajdują się w endometrium. Jest to bardzo istotne, ponieważ to właśnie one tworzą środowisko, które jest pomocne – lub nie – w prawidłowym zagnieżdżeniu zarodka. Czasem jedną z przyczyn niepowodzeń w implantacji zarodka jest tzw. utajony stan zapalny, czyli taki, który nie daje typowych objawów klinicznych.  

Test EMMA pozwala sprawdzić czy bakterie kwasu mlekowego z rodzaju Lactobacillus obecne są w jamie macicy w prawidłowej ilości. Jeśli okaże się, że jest ich za mało, wskazane jest wprowadzenie terapii opartej na odpowiednio dobranych probiotykach. Pomocne mogą okazać się również konsultacja i wsparcie dietetyka.

Co jest szczególnie ważne w kontekście testu EMMA? Do jego przeprowadzenia konieczna jest biopsja endometrium, którą trzeba wykonać w drugiej fazie cyklu. Pamiętajmy też, że przez trzy miesiące przed biopsją kobieta nie powinna przyjmować standardowych antybiotyków, ponieważ potrafią one istotnie wpłynąć na mikrobiom. Oddziaływać mogą na niego też:

  • zmiany hormonalne,
  • osłabiona odporność,
  • niekorzystne nawyki higieniczne, jak np. używanie perfumowanych płynów do higieny intymnej czy noszenie bielizny wykonanej ze sztucznych, nieprzepuszczających powietrza materiałów,
  • nieprawidłowa dieta
  • i inne.

Test ALICE

Kolejne kobiece imię, tym razem stanowiące akronim słów Analysis of Infectious Chronic Endometritis, co oznacza Analizę Przewlekłego Stanu Zapalnego Endometrium. Już sama nazwa wskazuje, co pozwala sprawdzić to nowoczesne badanie molekularne.

Działa ono na zasadzie sekwencjonowania nowej generacji i umożliwia wykazanie, jakie konkretnie bakterie mogą stać za przewlekłym stanem zapalnym jamy macicy. Należą do nich: Escherichia, Klebsiella, Enterococcus, Chlamydia, Mycoplasma, Neisseria, Ureaplasma, Streptococcus, Staphylococcus.

Zastanawiasz się, czym różni się tego typu test od standardowego badania biocenozy pochwy? Otóż test ALICE wykrywa także takie bakterie, które nie są możliwe do wychwycenia w posiewie oraz bakterie rosnące na pożywce. Dzięki temu możliwe jest dobranie najodpowiedniejszej antybiotykoterapii. Jest to pomocne zwłaszcza u kobiet, które borykają się z objawami typu:

  • upławy,
  • nieprzyjemny zapach wydzieliny,
  • bóle brzucha etc.

Do przeprowadzenia tego testu również niezbędne jest zrobienie biopsji endometrium. Co istotne, w niektórych przypadkach – zwłaszcza u pacjentek bezobjawowych, u których dochodzi do niepowodzeń implantacji zarodków – wskazane może być wykonanie zarówno testu EMMA, jak i ALICE. Może okazać się bowiem, że za wspomnianymi niepowodzeniami stoi utajona infekcja i/lub dysbioza (zaburzenia równowagi w ilości, składzie i funkcjonowaniu mikroflory).

Life Whisperer – aplikacja oceniająca potencjał rozwojowy zarodków

Pamiętajmy jednak, że w procesie leczenia in vitro istotne jest o wiele więcej obszarów – owszem, stan zdrowia pacjentów jest podstawą, ale bez specjalistycznych technologii i skomplikowanej pracy embriologów nic nie udałoby się zrobić. Innowacje związane z badaniami pacjentów są więc tylko jedną odsłoną rozwoju w dziedzinie medycyny rozrodu. Kolejną są nowoczesne systemy i aplikacje, które wspierają pracę laboratorium.

Jedną z nich jest Life Whisperer, czyli aplikacja pomagająca w identyfikacji zarodków o największym potencjale rozwojowym. Dzięki działaniu sztucznej inteligencji pozwala ona dostrzec takie cechy morfologiczne zarodka, które nie zawsze mogą być widoczne dla ludzkiego oka.

Spokojnie, zarodki są wtedy w pełni bezpieczne – aplikacja przetwarza bowiem ich zdjęcia, a nie pracuje na „żywym organizmie”. Dlaczego wsparcie pod postacią tego typu aplikacji jest aż tak ważne? Ponieważ wybór najlepszego materiału zwiększa szanse powodzenia in vitro

Z każdego z wyżej opisanych testów i aplikacji możesz skorzystać w warszawskiej OVIklinice – w miejscu, w którym specjaliści ciągle się rozwijają i nie boją się sięgać po innowacyjne możliwości. Wszystko to w trosce o pacjentów oraz z chęcią spełniania ich marzeń o rodzicielstwie!

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.